Szukaj:Słowo(a): zakup samochodow dla osob niepelnosprawnych

Witam
Jestem nowym czytelnikiem tej grupy mam do Was pytanko.
 Mam mozliwosc kupic Mazde 323 automat  oto wyposazenie:
Mazda 323 1,5 1995r, 46 tys km, 3-drzwi, automat, czerwony, el.
szyberdach,
wspomaganie, reg. kierownicy, opony zimowe, immobiliser, centralny zamek +
pilot,  pelna dokumentacja, stan idealny, cena 22500zł

Czy autko warte tej ceny na co zwrocic uwage (wiem ze przebieg nie za duzy
ale jezdzila nim osoba niepelnosprawna wiec ten przebieg jest teoretycznie
mozliwy)
zgory dzieki za pomoc i pozdrawiam



Odradzam zakup!!! Kiedys na grupie był wałkowany temat właściciela Mazdy
któremu poszła skrzynia aut., nie mógł naprawić więc chciał kupić inną
używaną ale okazało się że kupił złą  wydał 3 tyś, a auto nadal niesprawne.
Poza tym licz się z większym zużyciem wachy siakieś 20% więcej.
I ostatnie cena dla mnie jest dużo za wysoka za taki samochód mozna zapłacić
góra 16 tyś, za 22500 kupisz rok starszego Golfa III w b. dobrym stanie a
przy Golfie ta mazda to Trabant (jęździłem tym i tym ) Może wypas w Golfie
trochę mniejszy ale jeśli to jest dla ciebie najważniejsze to bierz Mazde.

Pozdrawiam ADAM



| Witam

| czy zna Ktos z Was jakas firme, ktrora przystosowuje samochody do
| prowadzenia przez osoby niepelnosprawne? Chodzi o reczne sterowanie
| hamulcem (ewentualnie gazem) oraz automatyczne (albo tez reczne)
sprzeglem.

witam,

a chcesz dostosowac juz posiadane autko czy kupic nowe bo AFAIR
to Fiat zawsze mial oferte samochodow dla osob z dysfunkcja konczyn



Myslalem albo o kupnie niezbyt drogiego nowego auta, albo o jakims gora
trzyletnim uzywanym samochodzie. Moze to byc auto juz przystosowane
(fabrycznie, poprzedni wlasciciel), ale moge tez auto przerobic po zakupie,
tylko nie wiem gdzie, za ile i jak to dziala.

Pozdrawiam - Krzysiek

pozdr. JaCKubi & Opel Corsa '97 PMS Edition




Myslalem albo o kupnie niezbyt drogiego nowego auta, albo o jakims gora
trzyletnim uzywanym samochodzie. Moze to byc auto juz przystosowane
(fabrycznie, poprzedni wlasciciel), ale moge tez auto przerobic po zakupie,
tylko nie wiem gdzie, za ile i jak to dziala.



Jak nowe to np. fiat uno z odpowiednim osprzetem. Wszystko rozbija sie o to
jakich dokladnie udogodnien szukasz. Koszt tych udogodnien w Fiacie to:
Urządzenie dla osób z dysfunkcją lewej nogi 4700
Urządzenie dla osób z dysfunkcją prawej nogi 3800
Urządzenie dla osób z dysfunkcją obu nóg 8100
wiec chyba lepiej rozejrzec sie za czyms uzywanym lub poszukac takich ukladow
w jakiejs firmie specjalizujacej sie w urzadzeniach dla osob
niepelnosprawnych.

pozdr. JaCKubi & Opel Corsa '97 PMS Edition

Po prostu zaniemówił nie pomogło nawet doładowanie prostownikiem nie miał
siły obrócić rozrusznikiem już kupiłem nowy centry a ten złom oddałem.
Jestem osobą niepełnosprawną na wózku i samochód ułatwia mi poruszanie

Podpowiadano mi rękojmie no bo kasa dla mnie jest spora wydana na zakup
nowego ale znając nasze realia czas na wyjaśnienia był by zbyt długi a ja
nie mogłem czekać!
Staszek L.

Po prostu zaniemówił nie pomogło nawet doładowanie prostownikiem nie miał
siły obrócić rozrusznikiem już kupiłem nowy centry a ten złom oddałem.
Jestem osobą niepełnosprawną na wózku i samochód ułatwia mi poruszanie

Podpowiadano mi rękojmie no bo kasa dla mnie jest spora wydana na zakup
nowego ale znając nasze realia czas na wyjaśnienia był by zbyt długi a ja
nie mogłem czekać!
Staszek L.



Czekaj, czekaj, jaką rękojmię? Znaczy, że gwarancja na tego Boscha była
krótsza niż 24 miesiące?

Wrto tu tez wspomniej o podobnej sytuacji na parkingachj przy
supermarketach. Zycie tak chcialo, ze mam w rodzinie niepelnosprawna osobe i
czest zdaz mi sie, ze jak jade na zakupy, to nie ma miejsca dla inwalidy
(mimo ciecia, ktory rzekomo pilnuje), bo jakis burak w BMW dal mu 5 zeta na
winko !!! A najgorsi sa pracownicy takich marketow lub sklepow im
przyleglych - oby blizej wejscia, a ze na miejscu inwalidzkim to juz nic nie
szkodzi, w koncu on musi miec blisko do samochodu jak wielce zmeczone
panisko skonczy swoja prace !!
Z drugiej strony musze sie przyznac, ze czasami wykorzystuje za bardzoten
fakt, bo zalatwiajac sprawy na miescie zdaza mi sie zaparkowac samochod na
miejscu inwalidzkim i wystawic legitymacje, ale jak tylko moge to staram sie
to robic na wolnym miejscu (tez wystawiajac legitke - w celu nie uiszczania
oplaty manipulacyjnej za parkowanie ;P).


| | Rower: 9 zł (także w "D" i tylko bilety jednorazowe)
| Bezpłatny wózek tylko dla dzieci niepełnosprawnych (w PR był bezpłatny,
| jeżeli osoba przewożąca jechała razem z dzieckiem):-(

| Czas kupić samochód...

| OC, koszty eksploatacyjne (opony,klocki,częsci zamienne, wizyty w
serwisie)
| koszty parkowania, mandaty za prędkość...

OC: 1,5k/20kkm = 0,75k/10kkm
Opony: 0,8k/80kkm = 0,1k/10kkm
Obsluga tech.: 0,7k/10kkm
Paliwo: 0,025k/0,1kkm = 2,5k/10kkm

RAZEM: 4,05k/10kkm = 0,45/1km



dodaj koszt zakupu auta ( za nadające sie do normalnego uzytku w dluzsze
trasy, w miare wygodne ok. 10.000 pln)


Nie bronię baby, bo sama sądzę, że pasiadając auto warto też posiadać
jakąś dozę pokory, ale TAKIE personalne linczowanie trochę niesmaczne
jest. Po pijaku nie jeździła, więc nie ma co personaliów wywlekać.



Dzisiaj, będąc w Tesco na zakupach, usłyszałem taką ciekawą reklamówkę w
ichnim radioweźle.

"Kierowca samochodu, który zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnych,
proszony jest o spalenie się ze wstydu."

Chyba nie sądzisz, że Wella zatrudnia niepełnosprawne osoby?

Źródło: Gazeta Wyborcza Płock
http://auto.gazeta.pl/auto/1,48316,4251185.html?skad=rss

++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
Ponad 50 naklejek trafiło na szyby samochodów bezprawnie zaparkowanych w
Płocku w miejscach przeznaczonych wyłącznie dla niepełnosprawnych. Akcją
interesują się Katowice i Wejherowo.

Duże, czerwone naklejki z napisem "Zabrałeś moje miejsce, zabierz moje
kalectwo" to sposób na kierowców pozbawionych sumienia (...)



mimo wszystko nie można się dać zwariować. pewnie czasami z tych miejsc
korzystają osoby które potrzebują, a nie koniecznie mają wyrobione papiery,
np. ktoś odwożący osobę co ma nogę w gipsie na lotnisko lub gdy idą na
zakupy czy do kina.

po samym samochodzie nie poznacie intencji, a potem są jakieś akcje z
umieszczaniem fotek "łosi" czy coś, przypominające bardziej internetową
formę bezmyślnego linczu, niż jakiegoś upomnienia.


Nie szukajmy winnego. Skoro są miejsca specjalnie dla
niepełnosprawnych to jakiś sposób wyróżniania się uprawnionych jest
tego logiczną konsekwencją. Tak będzie najprościej dla wszystkich.
Nie musi być zaraz na to paragraf.



W znanym mi przypadku osoba niepelnosprawna ma przyklejone niebieskie
nalepki i uwaza, ze to wystarcza jako jej identyfikacja. Tak, jest swiadoma,
ze takie najlepki moze sobie kazdy kupic. Ale plakietek nie wyklada, bo ma
ich ze trzy [*], kazda na inna okazje i widac nie bardzo wie ani pamieta
ktora akurat w centrum handlowym wylozyc.

Kazdy, kto mial stycznosc z tymi identyfikatorami, wie tez ile to jest
*chodzenia*, zeby to dranstwo zalatwic. Nie kazdemu inwalidzie sie chce, bo
nie kazdy jezdzi na codzien samochodem, a jak jezdzi to z domu do pracy i po
prostu nie potrzebuje. Jednak raz na tydzien jak chce zrobic duze zakupy, to
chetnie by zaparkowal tuz przed wejsciem bez obaw, ze zostanie jego samochod
obklejony jakims swinstwem, bo jakas idiota tak sobie wymyslila.

A "moj punkt będący" jest taki, ze skoro zarzadca terenu nie wymaga, to
niech samozwanczy szeryfowie nie staraja sie byc swietsi od papieza. Mają
podejrzenie, ze zaparkowala osoba nieuprawniona -- to niech załatwią to w
cywilizowany sposob -- z zarządcą terenu.

Siedziałem wczoraj sporo na parkingu pod Tesco na Połczyńskiej pomiędzy 20 a
21 (zasnęło mi dziecko w samochodzie i żona śmignęła z pozostałymi bąblami
na zakupy).

Byłem na miejscu parkingowym dla niepełnosprawnych oraz osób z dziećmi. No i
oprócz mnie z dziećmi były dwie parki. Był też jeden niepełnosprawny (miał
nalepkę na szybie). Reszta parkowała na tych miejscach, bo nie mogli
przecież chodzić 10 metrów więcej... Spoglądali tylko na znak, marszczyli
się (że to jakieś fanaberie) i szli na zakupy.

Siedząc obserwowałem, jak rodzice zabezpieczają swoje pociechy w
samochodzie.

Najpierw (do Palio W) wsiadał ojciec + matka + (na oko) 6 letnia
dziewczynka. Matka usiadła z tyłu, ojciec za kółkiem, dziewczynka stanęła
na przednim fotelu pasażera i tak pojechali. Rodzice nie zaprzątali sobie
głowy również swoimi pasami.

Następnie do samochodu (Voyager) ładował się ojciec + matka + dwójka dzieci
(na oko 3 i 6 lat). Ojciec uchylił odsuwane boczne drzwi, dzieci wbiegły
jak psiaki do budy, po czym ojciec siadł dostojnie za kółkiem i pojechali.
W tym przypadku również nikt się nie zapiął.

Po drodze na zakupy widziałem jeszcze stojące w czasie jazdy na tylnej
kanapie Yarisa dziecko. Fotelik był przypięty z przodu, ale prowadząca
samochód mamusia się nie przejmowała. Zresztą ostatnio kilka razy widziałem
podobne sytuacje.

Jak myślicie - widząc taki obrazek dzwonić na 997 (ew. 112)?  Będą ich
ścigać? Jeśli sami nie zapinają pasów - to "kit im w oko", ale narażać
niewinne dzieci... Zgroza!

............tak Ty staniesz z zakupami a za Tobą z tyłu kolejnych dziesięć samochodów z mieszkańcami którzy też mają zakupy W tym co piszesz nie ma żadnego wytłumaczenia dla Twojego postępowania. Ja widzę takie rozwiązanie: Stawiasz samochod na parkingu, odprowadzasz dziecko do mieszkania, wracasz się, bierzesz zakupy i znowu wracasz do mieszkania. Jeśli masz więcej zakupów to robisz to na parę razy.
Sposób opisany przez Ciebie wydaje się być nierealny w warunkach w jakich będziecie mieszkać na osiedlu Fenikowskiego, bo gdy każdy będzie myślał tak jak ty , to zrobi się poprostu bałagan. Zasada którą opisujesz jest podobna do tej jaką czasami widzę na parkingach gdzie jest na przykład namalowana koperta. Gdy nie ma miejsc parkingowych to jeden "odważny" delikwent stanie na kopercie [mając ją poprostu gdzieś]. Jak odjedzie to inni są już po nim bardziej odważni i stają na niej bez problemu mając gdzieś jej przeznaczenie [np dla osób niepełnosprawnych]. Szczególnie widać to kiedy zbliża się jakieś święto i nie ma gdzie stanąć. Jest to zasada podobna do tej: Ktoś staną na miejscu zakazanym to stanę i Ja === Ktoś dostał w mordę od jakiegoś Typa to dostanę i Ja Tak więc musisz stawiać samochód na parkingu dla Dobra ogółu i żeby nie było tłoku przy klatkach bo inaczej to niebiescy będą tak długo stać co chwilę na osiedlu że w końcu wybudują tam komisariat
Nic mnie tak nie drażni jak zajmowanie miejsc parkingowych dla niepełnosprawnych przez osoby nieuprawnione. Nigdy nawet mi przez my śl nie przeszło że jako osoba sprawna mógłbym stan ą Ś samochodem w takim miejscu. Można powiedzie Ś że zauważyłem problem w naszym mie ście ( i nie tylko) od momentu gdy z powodów zdrowotnych moja małżonka dostała kartę parkingow ą . Ludzie s ą po prostu beszczelni. My ślę że należałoby co ś z tym zrobi Ś , bo co podjeżdżam do miejsc wyznaczonych to zawsze trafia się jaki ś delikwent albo i kilku maj ących sobie to miejsce parkingowe jako najbliższe i najwygodniwjsze do zaparkowania swojego auta.Można za każdym razem dzwoni Ś na SM ,ale co tam dla niektórych 100 zł i 1 punkt karny(podobno tyle to kosztuje).My ślę że wstyd to lepsza kara dla tych osób, dlatego zacz ąłem ostatnio fotografowaw Ś samochody tych nadwyraz wygodnych ludzi i proszę sobie wyobrazi Ś że czasami z wypadu na zakupy mam trzy a nawet cztery fotki. Zastanawiam się czy by ich nie wrzuci Ś na forum. Co Wy o tym my ślicie? W najgorszym przypadku kto ś mnie może poda do s ądu.
Podjazd dla osób niepełnosprawnych, nowe drzwi, schody i barierki - trwa właśnie remont budynku przy ul. Śląskiej, w którym mieści się m.in. Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie.

Tę i inne instytucje odwiedzają w dużej mierze osoby starsze i niepełnosprawne. To właśnie one najdotkliwiej odczuwały brak nie tylko podjazdu, ale nawet zwykłych barierek.

Brak podjazdu w budynku, gdzie mieści się także Powiatowy Zespół ds. Orzekania o Niepełnosprawności, może co najmniej dziwić. Bywało tak, że decyzje wydawano zaocznie lub przyjmowano interesantów na dworze.

Osoby niepełnosprawne ciągle muszą pokonywać szereg barier nie tylko architektonicznych, ale tkwiących w świadomości społeczeństwa. Zbyt wysokie krawężniki, brak podjazdów i wind także w budynkach użyteczności publicznej to wynik ludzkich decyzji i braku wyobraźni. Urząd Miejski poszedł w tym zakresie krok do przodu. Choć do budynku prowadzą schody, przed nimi - na ścianie znajduje się przycisk, dzięki któremu osoba na wózku może wezwać urzędnika.

Ruszył właśnie program, mający zapewnić większą swobodę poruszania się osób niepełnosprawnych. Mogą one uzyskać dofinansowanie na zakup samochodu. Osoby pragnące uzyskać więcej informacji na ten temat mogą kontaktować się z Powiatowym Centrum Pomocy Rodzinie przy ul. Śląskiej 23 lub pod nr tel. 843 14 90.

Źródło: http://www.tvk.wsm.wielun.pl

Jeśli się za bardzo przesadza i koncentruje na samym samochodzie - to już nie ok.

Nie tylko nie jest ok jak ksiądz się koncentruje na samym samochodzie. A my to jesteśmy inni od księży Tak samo jak ktoś z nas by miał samochód np. tylko po to aby poszpanować. Jeśli się sami byśmy koncentrowali na samym samochodzie to też jest źle. Powinniśmy się raczej koncentrować na tym czemu ma to służyć. A mianowicie ma to być przydatny w życiu przedmiot, narzędzie pracy, czasem rozrywki. Jeśli tak nie jest to już coś jest nie tak. Tu nie ma różnicy czy ksiądz, czy nie ksiądz.
I można to odnieść do wielu rzeczy, nie tylko samochodu czy telewizora. Wszystko zależy od tego po co to mamy i jak z tego korzystamy.
Tak jak NO napisał, telewizor czy samochód nie jest sam w sobie zły. Jednak to od nas zależy czy będziemy dobrze go używać.
W telewizorze może np. niepełnosprawna osoba się wielu rzczy o świecie dowiedzieć, bo nie może sama z domu wychodzić, ale można też robić sobie sieczkę z mózgu oglądając głupie programy, czy pozwolić dziecku oglądać demoralizujące filmy.
A samochód może być pomocny w drodze do pracy, na zakupy, czy nad jezioro, ale może też służyć jako narzędzie zbrodni gdy ktoś pjamy usiądzie za kierownicą.
Podobnie np. z siekierą, w ręku drwala jest przydatnym narzędziem, ale w ręku chuliganów podczas jakiś bijatyk może być śmiercionośną bronią.

A wszystko zależy od tego w jaki sposób się tych wszystkich przedmiotów używa.
Jak będzie to działanie z głową, to żaden telewizor czy samochód nie przyczyni się do tego, że jakiś ksiądz zostanie potępiony.
W tym roku Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych nie będzie przyjmował nowych wniosków o dofinansowanie do zakupu samochodów, dotarły do mnie sygnały dotyczące problemów z finansowanie programu "Uczeń na Wsi". Jeśli zatem Mamci uda się uzyskać pomoc w wnioskowanej kwocie to będzie ogrommy sukces. Trzymam kciuki i podziwiam Twoje samozaparcie Mamciu.
NIc nie zmarnowano, pieniazki pzostaly przeznaczone na uczciwa i dobrze wykonana robote. Byłem na otwarciu, pracuje z osobami niepełnosprawnymi i stwierdzam ze owa winda spełnia oczekiwania. Wózki inwalidzkie mieszczą sie bez trudu, problem pojawił sie jak tą winda chciano wjechac pojazdem dla osob niepelnosprawnych zasilanym silnikiem akumulatorowym(przystowanym do ruchu ulicznego). Taki pojazd jest wiekszy od wozka i winda nie jest przystosowana do niego. POrównam: to tak jakby do garażu dla samochodu osobowego chciał wjechac BUS. Problem rozwiązano bowiem zostanie zakupiony wózek inwalidzki który wrazie gdy jakas osoba przyjedzie wiekszym (takim akumulatorowym wozkiem przystosowanym do ruchu ulicznego) wózkiem bedzie do jej użytku. Są looodzie co krytykują ale nie wiedzą co i sie na tym nie znaja. Ehh szkoda słów.
Witam wszystkich forumowiczów, mam pytanie czy są na tym forum osoby które mają samochód przystosowany dla osób niepełnosprawnych ruchowo.
jeśli tak to proszę o opinie jak wam się jeździ tą marką i co macie zainstalowane.
Ja mimo "utrudnień" nie mam problemów, "pasuje mi jak ulał".

PS. Dacia Sandero 1.6 ręczny gaz i hamulec (amputacja prawej dolnej Kończyny 1/3 uda wysoka jeśli to coś komuś mówi )

PS2: to dzięki wam forumowicze zdecydowałem się na zakup ww. pojazdu (wasze opinie) oraz wygody wsiadania i kierowania ww. pojazdem (ogólnie wygody)
Władze gminy planują także zakup wozu strażackiego oraz minibusu dla potrzeb placówek oświatowych.


Po przetargu samochód jest już wykonany. W przyszłym tygodniu OSP w Siechnicach odbiera samochód ratowniczy marki mercedes Avego za 570 000 zł. Łącznie otrzymane na zakup tego samochodu dotacje z Ministerstwa S.W. i z WFOŚ wyniosły 220 000 zł. Przetarg na minimum 18 osobowego Busa dostosowanego do przewozu dzieci i osób niepełnosprawnych jest już ogłoszony z terminem dostawy do 20.12.07 r.

_________________
Jerzy Fitek
Janiolek, jesli masz samochod mozesz sobie załatwić zezwolenie na parkowanie w miejscach dla osob niepelnosprawnych, no i staraj sie o zasiłek pielęgnacyjny wynosi 150 zł zawsze pare groszy jest chocby na pampersy, wizyte u lekarza prywatną czy jakis zakup dla córeczki. a co jest twojej córci??? moja karolina tez ma orzeczenie o niepelnosprawnoci ale ona ma mpdz diplegie

[ Dodano: 2008-12-15, 21:51 ]
W 2008 roku Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych wyda ponad 600 mln zł na realizację własnych programów, czyli o 120 mln więcej niż w roku bieżącym. Dzięki tym pieniądzom PFRON chce m.in. zwiększyć dofinansowanie do zakupu samochodu przez osoby niepełnosprawne w ramach programu Sprawny dojazd. Do tej pory wynosi ono 50 proc. kosztu samochodu. Okazało się jednak, że dla wielu osób bariera 50 proc. wkładu własnego jest zbyt wysoka. Rozważa się możliwość finansowania przez PFRON nawet 80 proc. wartości auta.

Dodatkowo fundusz nie wyklucza, że w 2008 roku o takie dofinansowanie będą mogły starać się np. osoby z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Obecnie takie pieniądze otrzymują wyłącznie niepełnosprawni w stopniu znacznym. Wnioski o dofinansownaie będą przyjmowane jeszcze w styczniu.

Źródło: Gazeta Prawna

[ Dodano: 2008-02-10, 00:33 ]
Z tego co widzę to ciężko będzie się nam porozumieć w ramach wspólnoty.
Ale to rzecz normalna.
Telefon : nie ma chyba różnicy jaki telefon ma ochrona *stacjonarmy-przenośny czy komórkowy) ważne aby miał go cały czas przy sobie.
Kiedyś chciałem "donieść" ochronie że przy samochodach przy ogrodzeniu kręcą się jakieś typu. Niestety nie było go w budce. Zrezygnowałem nie chciało mi się go szukać. Ochrona ma tel. kom. ale jest to pewnie służbowy i to nie dziwne że go nie znamy. Ważne aby ochrona miała tel. ze Wspólnoty! !
Nadal twierdzę że ochrona pracuje prawidłowo. Widzę jak zamykają furtki wchodzą do garaży podziemnych i chodzą po osiedlu. Kiedyś mój gość zaparkował na moim miejscu parkingowym i ochrona zapytała się dlaczego on pakuje na tym miejscu.
No i nie przesadzajmy - nie piszcie że trzy stojące samochody przez 27 tak tarasują przejazd że nie da się przejechać. Jeżeli ktoś przyjedzie z małym dzieckiem, z zakupami lub osobą niepełnosprawną i zostawi samochód na 30min. to tak wszystkim kierowcom utrudni życie?
Jak ktoś nie potrafi zwolnić i ominąć samochód to niech idzie na kurs na plac manewrowy. Zostawmy trochę zieleni przed blokiem i nie róbmy tam zatoczek!
Ufff za długie.......
Tomek

PS. Nie myślcie że chcę się wcisnąć na siłę na osiedle z samochodem. Póki co mam miejsce parkingowe szkoda tylko że nie mam samochodu(jeszcze).

Ps. Zaraz się zapiszę na forum ale dlaczego Wam na tym tak zależy ?
Ps. Może już sie nie sprzeczajmy na grupie co do ochrony i parkowania. Niech wypowiedzą się nowi z nowymi pomysłami.
A tym czasem mamy ciekawy epilog sprawy nowego autka dla GOAR. UM donosi dziś na swej stronie internetowej co najstępuje.

"Gliwicki Ośrodek Adaptacyjno-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej (GOAR) wzbogacił się niedawno o nowy mikrobus typu Ford Transit 260 (informowaliśmy o tym pod koniec ubiegłego miesiąca). Dodać warto, że zakup pojazdu o wartości ok. 86 tysięcy zł został w części (prawie 19%) sfinansowany ze środków zgromadzonych przez Społeczny Komitet Pomocy Osobom Niepełnosprawnym w Gliwicach. W wyniku jego starań zorganizowano w naszym mieście w okresie tegorocznego karnawału artystyczną imprezę charytatywną pod hasłem „Pójdźmy wszyscy do stajenki…” (przegląd jasełek). Celem przedsięwzięcia było zebranie funduszy potrzebnych do zakupu samochodu przeznaczonego dla podopiecznych GOAR-u. - Dzięki życzliwości i dobrej woli wielu ofiarodawców, którzy z potrzeby serca włączyli się w akcję, uzyskaliśmy w sumie 16 tysięcy zł – mówi lek. med. Anna Franek, prezes społecznego komitetu. Pieniądze przekazano do Wydziału Zdrowia i Spraw Społecznych UM. Umożliwiły one sfinalizowanie transakcji. Pozostałą część wymaganej kwoty (70 tysięcy zł) wyasygnowano ze środków budżetu miejskiego. Mikrobus dla 8 pasażerów jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. - Działalność społeczników wspierających placówkę przy ul. Słowackiego zasługuje na słowa uznania. W dzisiejszych czasach jest to rzadko spotykane zjawisko – uważa prezydent miasta, Zygmunt Frankiewicz."

Może faktycznie ktoś od nich nas czasem podczytuje.
Witam!

Inwestycja Miasta - inna i inaczej.

W Gliwicach działa i czyni wiele dobrego GOAR /ośrodek rehabilitacyjny dla niepełnosprawnych/. Posiada on własne śr. transp. 2 stare mikrobusy - kiedyś odkupione i wyremontowane. Jednak jeden z nich /już pełnoletni/ nie nadawał się do użytku.
GOAR poprosił Prezydenta Miasta o zakup nowego. Miasto oświadczyło że może dołożyć do tej inwestycji.

Na początku tego roku w Auli przy katedrze odbył się koncert - przedstawienie charytatywne. Organizatorami był GOAR i Kuria i doczepkę UM. Występowali artyści i dzieci GOAR - niepełnosprawne. Celem tej imprezy było pozyskanie od firm i osób - którym nieszczęście innych nie jest obojętne - środków na zakup nowego mikrobusu.
Zgromadzono pokaźną kwotę podobno ok 40000 zł
http://www.goar.bnet.pl/jaselka.html

Komunikat biura prasowego UM Gliwice- strona internetowa Miasta
NOWY MIKROBUS

Gliwicki Ośrodek Adaptacyjno-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej (ul. Słowackiego 58b) otrzymał niedawno nowy mikrobus typu FORD TRANSIT 260. Pojazd umożliwia swobodny przewóz 8 pasażerów i jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Samochód o wartości blisko 86 tysięcy zł kupiono ze środków budżetu miejskiego. Zastąpił on poprzedni mikrobus tej samej marki, który na skutek kompletnego zużycia został wycofany z eksploatacji.

[więcej]
25 maja 2006 r.

Nie poniżę się do skomentowania powyższych faktów. Jest mi przykro że tak się dzieje.

Pozdrawiam Horsky
[/b]
cytuję ze strony podanej przez agulinek80

"Dotację do zakupu środka transportu otrzymają zatrudnione lub uczące się osoby w wieku aktywności zawodowej, legitymujące się prawem jazdy kategorii B. Muszą także posiadać ważne orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub orzeczenie równoważne, wydane z powodu znacznej dysfunkcji narządu ruchu, obejmującej co najmniej jedną kończynę dolną."
i mam pytanko bo ja to nie bardzo rozumiem te przepisy :

czy to znaczy, że dofinansowanie do zakupu samochodu dostają tylko dorosłe osoby jeżeli ja bym chciała zakupić auto, to już nie dostanę dofinansowania mając dziecko z orzeczeniem o niepełnosprawności
Co prawda nie mogę się dostać na stronę PFRON-u, ale z tego co pamiętam to samochód nie może być starszy niż 3 letni a nie 6-letni. Mam nadzieję, że nic się w tej kwestii nie zmieniło. We wniosku wyczytałem jeszcze, że: Wnioskodawca posiadający samochód 6-cio letni lub nowszy może ubiegać się o dofinansowanie zakupu samochodu tylko wtedy, gdy w gospodarstwie domowym Wnioskodawcy są co najmniej dwie osoby niepełnosprawne oraz co najmniej dwie osoby posiadają prawo jazdy kategorii „B”.
"Gmina Stawiski zakupiła 9–osobowy mikrobus marki Volkswagen przeznaczony do przewozu osób niepełnosprawnych z możliwością przewożenia 1 osoby na wózku inwalidzkim.
(...)Pozyskanie samochodu poprzedzone zostało złożeniem wniosku o dofinansowanie zakupu pojazdu w Podlaskim Oddziale PFRON w ramach powyższego programu. Gminie udało się pozyskać środki w wysokości 90 000 zł, co stanowi ok. 74% wartości samochodu. Pozostałe 26% to środki własne Gminy Stawiski." http://stawiski.pl/index.php?wiad=568
Cena samochodu to ok 121622 zł.
Mikrobus nieźle się prezentuje, tylko szkoda że te 26% to nie ostatecznie 10% ceny. A tak dodatkowo trzeba było dopłacić ok. 21tys, a nie zaplanowane w budżecie 10tys. Ale na takie cele pieniądze zawsze powinny się znaleźć.
Może i woda w fontannie była czysta, ale za to w kranach był syf.
Ale fakt, ze to w pewnym sensie wizytówka miasta i powinna być zadbana.
Co do busa zakupionego przez gminę, to został on zakupiony z funduszu dla osób niepełnosprawnych. Ciekaw jestem zatem ile takich osób miało już okazję korzystać z tego środka transportu. Z tego co widzę, to głownie nasi rodzimi prominenci z niego korzystają. Czyżby tylu niepełnosprawnych było we władzach gminy...?
I kolejny niewypał. Liceum dostało kasę na samochód do nauki jazdy. Pomysł był dobry, bo młodzież mogłaby robić prawko w szkole jak w innych krajach się dzieje. A dzisiaj bez prawa jazdy o prace trudno. Samochód zakupiono i.....pomysł został zarzucony. Teraz stoi w garażu i służy p. dyrektor do wyjazdów służbowych. A może by tak choć raz zrobić coś do końca...
Potwierdzam prawdziwość faktów o karetce z EPOKI i panu Sobczaku.Podobnie robi p.Nowak tą samą karetką.Widać jak są marnowane nasze pieniądze z NFZ bo dla innych pacjentów przychodni karetki nie ma,pomimo że jestem osoba niepełnosprawną.Tym samochodem robione są także prywatne zakupu przez tych panów.Właściciele EPOKI czy nie czas tym się zainteresować a może dajecie temu przyzwolenie?Albo uznajecie zasadę "Rubta co chceta" bo my tu PANY!
Potwierdzam prawdziwość faktów o karetce z EPOKI i panu Sobczaku.Podobnie robi p.Nowak tą samą karetką.Widać jak są marnowane nasze pieniądze z NFZ bo dla innych pacjentów przychodni karetki nie ma,pomimo że jestem osoba niepełnosprawną.Tym samochodem robione są także prywatne zakupu przez tych panów.Właściciele EPOKI czy nie czas tym się zainteresować a może dajecie temu przyzwolenie?Albo uznajecie zasadę "Rubta co chceta" bo my tu PANY!


moze własciciel wychodzi z założenia ze lepiej niech jedzie karetką zje coś czy sobie coś kupi niz ma pieszo iść i więcej czasu marnować.Ja mysle ze nie jeździ za nasze tylko za szefa pieniądze bo jak wiem ze Chodkiewicz dostaje za pacjenta kase za to ze jest zapisany do lecznicy i zbiera się sumka powiedzmy 100tyś miesiecznie i z tego musi oplacić personel i inne koszty a jak na paliwo nie wyda 1000zł a 1200 bo kierowca sobie jeździ to wydaje mi sie ze to idzie juz z zysków szefa i jest to ich sprawa.a wogóle ten post coś mi śmierdzi zemstą za strażnika, i jest to moje odczucie obcej osoby bo nie znam kierowców epoki a chodkiewicza tylko z fotela dentystycznego
Wczoraj byłam na zakupach w okilicy rynku Żnińskiego.Zbulwersował mnie fakt że panie które pobierają opłaty za parking na miejsca przeznaczone dla niepełnosprawnych wpuszczają pojazdy których kierowcy nie posiadają uprawnień do zajmowania tego miejsca.Osoba która może stanąć na takim miejscu powinna mieć specjalnie oznakowany samochód świadczący o niepełnosprawności lub legitymować się kartą parkingową wydawaną niepełnosprawnym. Jest mi wstyd że nasza władza nie zachowuje tych kilku zaledwie miejsc dla tych osób.Co prawda dziennie może jeden niepełnosprawny tam zaparkuje i to jeszcze za darmo ale cóż,lepiej wpuszczać tam każdego bo na tym jest zarobek Panie burmistrzu nie powinno tak być i proszę przeszkolić w tym kierunku osoby które pan zatrudnia do pobierania opłat.Na takie traktowanie niepełnosprawnych przez urząd są pewne przepisy i dziwię się że niepełnosprawni z naszego powiatu nie zrobili czegoś z tym.A jest ich w naszym powiecie niemało Druga sprawa to taka sama sytuacja przed marketem Biedronka,gdy zwróciłam pewnej pani uwage na jakim miejscu zaparkowała to powiedziała mi co mi do tego.To przykre bo jesli społeczeństwo naszego powiatu częściej zwracało uwagę na zaistniały taki fakt osobą które zajmują bezprawnie to miejsce byłoby lepiej.Nie nam zdrowym ale tym którzy mają trudniej.Po wytjśćiu z zakupami pani już nie było,pod dyskont podjechał młody człowiek i nie zaparkował na miejscu dla niepełnosprawnego tylko odjechał dalej w pobliże banku i tam zaparkował.BRAWO takich wrażliwych ludzi nam potrzeba.
WORD w Toruniu dotrzymuje słowa !

Zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami z Urzędem Marszałkowskim województwa WORD dokonał zakupu odpowiedniego samochodu celem przystosowania go do szkolenia Osób Niepełnosprawnych.
Zakupiono samochód CHEVROLET - Aveo z automatyczną skrzynią biegów. Samochód został wyposażony w osprzęt umożliwiający naukę jazdy oraz przeprowadzenie egzaminu. Oprócz tego zamontowano w nim wyposażenie umożliwiające prowadzenie tego samochodu przez osoby niepełnosprawne.
Inicjatywa toruńskiego WORDU jest bardzo innowacyjna i godna naśladowania. Nie ogranicza się ona do egzaminowania ON. Trzeba przecież niepełnosprawnych kierowców wyszkolić. WORD z Torunia zamierza użyczać samochód innym OSK, które zgłoszą takie zapotrzebowanie a nie posiadają odpowiedniego samochodu. Po zakończeniu szkolenia Osoba Niepełnosprawna będzie miała możliwość zdawania egzaminu na samochodzie, na którym się szkoliła a więc dobrze go poznała.

Inicjatywa godna polecenia. Może inni pójdą w ich ślady...
Więcej na stronie : http://www.autocentrum.pl/?FF=137&stype=5
Testuję już jakiś czas z żoną (żona na rowerze) nowy mój zakup, meyra 3.037. Malutki to on nie jest bo waży 230 kg. 10kmh . To wózek elektryczny na długie spacery szosowo terenowy o zasięgu ok. 100km. Uwielbiamy z żoną jeżdzić na długie spacery.Mieszkamy w Markach k/warszawy gdzie jest mnóstwo dróg leśnych na długie spacery. Mam też INVOCARE G40 10km/h ale trochę za krótki zasięg ma dla nas. Często musiąłem ciągnąć przyczepkę samoróbkę z dodatkowymi akmulatorami. Teraz w te mrozy też jeżdzimy na spacery ale krótkie do 15km. Chciałem dziś pojeździć na skutym lodem jeziorku widząc tyle osób na łyżwach ale widzą lęk żony że się zarwie zrezygnowałem. Kiedyś przed wypadkiem wpadłem pod lód jadąc motorowerem ale miałem szczęście bo woda była do piersi. Pomyślałem po co ryzykować teraz kiedy pomimo niepełnosprawności jestem bardzo szczęśliwym człowiekiem. Tyle lat walki, poszukiwań i wreszcie od 3 lat mam cudowną żoną , mamy domek z ogrodem,wszystko super przystosowane dla mnie i żony, kręcę własny interesik i coś tam te parę tysięcy zarobimy. Czekamy na wiosnę i letnie długie spacery po lesie i nad jezioro zegrzyńskie. Teraz dojdą spacery samochodem bo żona ma już prawo jazdy.
Cudownie jest żyć we dwoje z ukochaną osobą.
Walczcie i niepoddawajcie się.
Ja wygrałem, no i co z tego że po 40.
Pozdrawiam Mirek
Pozdrowienia dla Agusi
Spóbuję trochę wiecej pisać. Prawda Agusiu że z TETRUSKIEM też można być szczęśliwym

Wykorzystując przepisy o funduszach na utworzenie stanowisk pracy dla
niepełnosprawnych, Kuria Metropolitańska w Lublinie za pieniądze
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych urządziła i
wyposażyła kilka pomieszczeń biurowych w kilka komputerów i inne
sprzęty oraz zakupiła samochód osobowo-ciężarowy. Państwo dało jej na
to 318 tysięcy zł. Kurią kieruje abp Józef Życiński. Za obietnice



Oczywiscie dyskretnie pomijasz inne firmy i instytucje, ktore pozwalaja
sobie na naduzycia kosztem tego samego funduszu. BTW z Twojego listu jeszcze
nie wynika, ze np. w tych pomieszczeniach rzeczywiscie biskup stworzyl
stanowiska pracy dla inwalidow. Gdyby tak bylo, byloby OK.

W związku z planowanym przyjazdem Białego Który Całuje Ziemię przeznaczone
zostały dwa miliony złotych na remont ulicy Miodowej w Warszawie, na
której planuje się położyć kolorowy asfalt w barwach Zbawców Ludzkości z



Nie mydl nam oczu kosztami calego remontu tylko powiedz ile drozszy jest ten
kolorowy asfalt od zwyklego. Sam remont to akurat fajna sprawa i powinienes
sie cieszyc chyba ze Twoim glownym srodkiem komunikacji jest helikopter i
stan ulic Ci wisi.

gigantycznych trybun dla Białego, w planowanej cenie ponad sto tysięcy
złotych, należy najlepiej przekazać jako darowiznę. W Sopocie Zarząd



A jesli ja przekaze ta darowizne, to co? Nie mam qrde prawa przekazac? Boli
Cie, ze na Twoj przyjazd nikt nic nie przekazuje?

poprzednio kioskarki otrzymały wyraźne polecenie, pod groźbą utraty
ajencji, informowania wszystkich, nawet pełnoletnich, że czasopism tych
nie wolno przeglądać przed zakupem, czyli że trzeba je kupować w ciemno.



To akurat spotkalem w wielu krajach i wynika z troski o to, zeby klient
kupil pismo a nie tylko obejrzal je na miejscu. Czyli sluszna ochrona
sprzedawcow i producentow przed brakiem zysku ze sprzedazy.
Ale widac lubisz dorabiac teorie.

Co do umieszczania tych pism z tylu kioskow, juz daaawno bylo tak, ze
kioskarze nie mogli pokazywac calych okladek tylko musieli je zaslaniac.
Wynikalo to z troski o dzieci ktore chodza sobie i ogladaja rozne ciekawe
zdjecia przez szybke.

Piotr


Wiadomo, ze obecnosc takiego znaczka wiaze sie z
mozliwoscia parkowania na wyznaczonych specjalnie miejscach (chociaz czesto
jest to teoria - takie miejsca sa zwykle zajete przez "normalnych"
kierowcow). Czy parkujac na takim miejscu, majac znaczek inwalidzki i
uprawniona osobe do przewiezienia - nie zaplace mandatu za zle parkowanie?



Ja bym Ci wlepil ;-). Bo jesli zawiozles gdzies inwalide to zajmowanie
miejsca dla inwalidy ciebie nie powinno obejmowac. A jesli musiales
go odprowadzic np (do sklepu,przychodni) a to nie :-)(zreszta nie
bedzie ciebie w samochodzie). Ale wowczas powinna byc zostawiona
pod szyba legitymacja (ze zdjeciem) inwalidy - ten taki ladny wozeczek.
I teraz jesli go odprowadziles i wracasz do auta to starasz sie je
zwolnic dla innego potrzebujacego parkujac samochod nieopodal.
Oczywiscie na Polaka nie ma madrego wiec potrafi on zawsze cos
(glupiego ?) na te okolicznosc wymyslic.
U nas ludziska naklejaja sobie znaczki i bezprawnie (!) korzystaja z i
tak mizernych przywilejow inwalidow. Jakze czesto widuje zdrowego byczka
parkujacego samochod ze znaczkiem inwalidzkim. Tlumaczenie ze on robi
zakupy dla osoby niepelnosprawnej jest bez sensu.
Uwazam ze nie znaczek powinien byc tu kryterium czy mozna skorzystac
z przywileju, lecz rzeczywista potrzeba. Wielu inwalidow (niekoniecznie
tych z bezwladami narzadow ruchu) rowniez wykorzystuje te mozliwosci.
I tych tez bym karal.

I jeszcze jedna sprawa - jak to wyglada za granica?



Normalnie. Tam straznicy sa dla NAS a nie NA NAS ;-)
Na Wegrzech to inwalida posiada zalaminowana legitymacje i to ona
jest wskaznikiem ze ten to wlsanie skorzystal ze swoich przywilei.
Bo jak siedzi w aucie tzn nie ma nic do zalatwienia w tym miejscu
i powinien je zwolnic. Jesli zas pod szyba lezy legitymacja tzn
ze uzytkownik pojazdu rzeczywiscie korzysta ze swych uprawnien.
W Niemczech jak z auta wysiada inwalida ( no taki co to widac ze
ledwo lazi i potrzebna mu pomoc nie spotka sie z niezrozumieniem)
Wiem to z autopsji ;-). Raz to mnie kolega zawiozl swoim samochodem
na piwko i podwiozl pod sama pijalnie tam gdzie wszedzie bylo
Verboten. Tyle ze wczesniej to uzgodnil ze straza miejska (jest
ci ich u nich w brod ;-)). A ci widzieli ze rzeczywiscie ze
zdechlakiem przyjechal ;-). I po co te znaczki. Zasada prosta
- widze i mysle.
W Polsce ... .Mialem kolegium za to ze chcialem skorzystac ze swoich
uprawnien. Ot dzicz.

Pozdrawiam
         A.A.

Witam!
Wpadl mi w lapy budzet Bialegostoku no i jest w nim wyszczegolnionych pare
pozycji odnosnie komunikacji miejskiej. Co prawda osob i watkow o Bialymstoku
nie widze na grupie zbytnio, ale byc moze bedzie to dla kogos interesujace -  
a na pewno umoziliwi porownanie wydatkow, stawek za wozokm itd. z innymi
miastami. Tak wiec przepisuje wszystko, co na ten temat mam:

"Struktura planowanych wydatkow:
Lokalny transport zbiorowy - 70.557.000 zl
W rozdziale tym uwzglednionio koszty bezposrednio zwiazane z funkcjonowaniem
komunikacji, tj.:
- zakupem uslug przewozowych od spolek komunikacyjnych w wysokości 66.250.000
zl,
   w tym:
   - uslugi przewozowe dzienne - 66.000.000 zl,
   - uslugi przewozowe nocne - 250.000 zl,
- przewozem osób niepełnosprawych - 200.000 zl, w tym:
   - przegląd samochodow do przewozu osob niepelnosprawnych - 40.000 zl,
   - remont samochodow - 40.000 zl,
   - zakup wyposazenia, paliwa i czesci zamiennych - 120.000 zl,
- koszty sprzedazy biletow komunikacji miejskiej - 2.600.000 zl,
- zakup drukow - 210.000 zl, w tym:
   - bilety 150.000 zl,
   - regulaminy i cenniki - 60.000 zl,
- remonty przystankow komunikacji miejskiej - 200.000 zl,
- usuwanie grafitti - 100.000 zl,
- ochrona autobusow komunikacji miejskiej - 200.000 zl,
- najem lokali, punkty kontroli, obsluga serwisowa - 90.000 zl,
- koszty postepowania sadowego - 170.000 zl,
- wydatki majatkowe - 537.000 zl, w tym:
   - budowa wiat przystankowych - 80.000 zl,
   - budowa punktow kontroli autobusow - 60.000 zl,
   - zakup udzialow w KPK - 397.000 zl (zadanie realizowane przez Wydzial
Rozwoju Miasta)
Plan wozokilometrow i cena za 1 wozokilometr wykonanej uslugi na 2005 rok
jest zalozona na poziomie roku 2004 (plan 16.420.000 km po cenie 4,02 zl)."

http://www1.gazeta.pl/plock/1,35681,1238823.html
Nowe autobusy na płockich drogach

Nowe solarisy mają siedmiolitrowe silniki o mocy 280 kM. Na 100
km palą 38-40 litrów oleju napędowego
Fot. Tomasz Niesłuchowski / AG

seb 27-12-2002, ostatnia aktualizacja 27-12-2002 15:32

Sześć nowych, ekologicznych solarisów wyjedzie na płockie ulice już w
styczniu. Komunikacja Miejska zaprezentowała w piątek zalety tych autobusów.

Komisja przetargowa wybierała między dwoma firmami: Solarisem i MAN-em.
Solaris wygrał, bo okazał się tańszy (koszt jednego pojazdu to ok. 800 tys.
zł), a w dodatku KM ma dobre doświadczenia z eksploatacji autobusów tej
marki.

Solaris ma 12 metrów długości i jednorazowo może zabrać ponad 100 osób.
Każdy z nowo zakupionych przystosowany jest do przewozu osób
niepełnosprawnych. Podłoga opuszcza się do poziomu krawężnika, co umożliwia
wjechanie wózkiem. Wszystkie są też wyposażone w elektroniczne wyświetlacze
i urządzenia głośno mówiące, które informują o przebiegu trasy. Kabina
kierowcy jest klimatyzowana.

Co ważne nie tylko dla pasażerów, nowe autobusy spełniają najnowszą normę
wydzielania spalin Euro3. Czyli że wydalają do atmosfery nie więcej
zanieczyszczeń niż pojazdy zasilane gazem. - Śmiało mogę powiedzieć, że w
przyszłym roku do atmosfery trafi o 20 ton mniej trujących związków, m.in.
tlenku węgla - mówi prezes spółki Marek Sawicki.

Zakup nowych samochodów był możliwy dzięki pożyczce z Wojewódzkiego Funduszu
Ochrony Środowiska. Fundusz wyłożył 2/3 sumy, a miasto dołożyło resztę. -
20-30 procent zostanie umorzone - powiedział "Gazecie" wiceprezes WFOŚ
Henryk Kisielewski. - Spłata reszty kredytu zacznie się w 2004 roku, potrwa
cztery lata.

Umowa z WFOŚ przewiduje kolejne takie zakupy. - Prawdopodobnie w ciągu
trzech najbliższych lat na płockich drogach pojawi się jeszcze 18 sztuk
samochodów - mówi Kisielewski.

Sześć nowych autobusów znacznie poprawi tabor płockiej komunikacji. Zastąpią
one najbardziej wyeksploatowane jelcze, które spełniały normę wydzielania
spalin zaledwie Euro 0. - Do tego komfort przewozu pasażerów jest
nieporównywalny - chwali nowe nabytki Sawicki.

Gdański ZKM kupił kolejne autobusy niskopodłogowe

 http://miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,3080929.html

Mikołaj Chrzan 22-12-2005 , ostatnia aktualizacja 22-12-2005 18:25

Pięć przegubowych niskopodłogowych mercedesów przyjechało do Gdańska. To
kolejna seria używanych pojazdów z Berlina kupionych w tym roku przez
gdański ZKM

- To samochody używane, ale wszystkie w bardzo dobrym stanie i znakomicie
wyposażone. Mają elektroniczne wyświetlacze, klimatyzację, platformy dla
osób niepełnosprawnych, no i są młodsze niż wiele innych sprowadzanych do
Polski autobusów. Data produkcji to 1996 r. - opowiada Izabela Kozicka-Prus,
rzecznik prasowy ZKM w Gdańsku.

Autobusy dotarły w czwartek do bazy ZKM przy ul. Hallera. Kilka dni potrwa
ich przygotowanie do wyjazdu na gdańskie ulice. - Po świętach będzie można
spotkać je na trasie - zapewnia rzecznik ZKM.

Pięć mercedesów to już druga seria używanych autobusów kupionych w Berlinie.
Wcześniej przyjechało do Gdańska 15 takich samych pojazdów. W pierwszej
transzy za jeden autobus ZKM zapłacił ok. 285 tys. zł, w drugiej - ok. 272
tys. zł (bez podatku VAT).

Teraz gdański ZKM ma już 103 autobusy niskopodłogowe (na 230 wszystkich). -
Wkrótce wskaźnik udziału autobusów niskopodłogowych będzie jeszcze lepszy -
zapowiada Kozicka-Prus. - W pierwszym kwartale 2006 r. za pieniądze z
kredytu Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju chcemy kupić 33 nowe pojazdy:
30 zwykłych autobusów i trzy przegubowe.

- Nadal jesteśmy także zainteresowani kupowaniem takich wozów, jak te
mercedesy. Jeśli na rynku będą się pojawiały takie okazje, będziemy się im
przyglądać - mówi rzecznik ZKM. - Na pewno jednak nie będą to nigdy starsze
lub gorzej wyposażone auta niż te, które kupiliśmy teraz.

Zakupami ZKM przygotowuje się do redukcji kosztów i rynkowej walki. Od 1
stycznia 2006 r. na nowe, uruchamiane w Gdańsku linie mają być organizowane
przetargi. Za dwa lata przetargi obejmą wszystkie linie w mieście - także te
istniejące.


| ale spora czesc zlosliwie przesiadlaby sie do samochodów i
| zakorkowalaby ulice.



 Jak obliczyli w miescie o najbardziej rozwinietej komunikacji miejskiej -
jeden pas dla autobusow pozwala przewiezc tylu pasazerow, ile komunikacja
prywatna by przejechalo autostrada o siedmiu pasach ruchu.
 Nawet zakladajac dwukrotny blad w rachunkach i tak wychodzi na to, ze w
miescie istniejacym NIE DA SIE zbudowac tak szerokich drog. Bo jak miasta
byly budowane dawno temu to nie zakladano ani obecnej wielkosci miasta ani

 (obliczenia San Paulo)

po 1989 roku MPK w Krakowie strajkowalo.
Okazalo sie, ze ani sie nie korkuje, ani tez nei ma wielkich
problemów.



 Miedzy innymi dlatego, ze (o ile dobrze pamietam):
a) strajki byly nie tylko w MPK, wiec mniej ludzi musialo krazyc po miescie
b) samochody prywatne podwozily ludzi z przystankow (taki autostop)

Poza tym, obecnie MPK by zostalo natychmiast zastapione tanszymi i
lepszymi przedsiebiorstwami prywatnymi, które i obecnie potrafia
osiagac zysk na trasach, które wedlug MPK sa nieoplacalne.



 Ostatnio MPK zostalo zmuszone do kupowania autobusow z klimatyzacja -
drozszych i przy zakupie, i w eksploatacji. Autobus jest dostepny dla
niepelnosprawnych (niskopodlogowy, tez oczywiscie drozszy niz bus), jest o
wiele przestronniejszy. Gdyby busy prywatne mialy takie wymogi, to oplata
za przejazd mocno by poszybowala. Gdyby busy prywatne musialy uwzgledniac
przejazdy darmowe i ulgowe (tak narzucone ustawami jak i lokalnym
prawodawstwem) tez "oplata normalna" musialaby pojsc w gore.
 Gdyby MPK nie musialo honorowac zadnych ulg, nie musialoby miec tak
drogiego taboru, to tez mogloby jezdzic taniej i bez doplat.

 A poza tym, za torowisko na przyklad placi jedynie miasto (tramwajowe
torowisko, za torowisko kolejowe placi kolej) a za ulice placi kazdy
obywatel tego kraju w podatkach (zgoda, kierowca wiecej placi - ale osoba
nie korzystajaca z pojazdow "ogumionych" musi placic na busy). Chocby
oswietlenie ulic (torowiska nie sa oswietlane) - gdzies czytalem niedawno
jakie oszczednosci pradu moze przyniesc wymiana lamp przydroznych na
energooszczedne, byly to horrendalne ilosci pradu (kilkanascie procent
zdaje sie ogolnego rocznego poboru energii elektrycznej w panstwie). To
naprawde kosztuje...


A jak już ustalicie, że w Warszawie nie ma ani jednego inwalidy i mieszkają
sami młodzi wysportowani mężczyźni poniżej 90 kg i kobiety poniżej 60 kg, w
związku z czym należy likwidować ruch kołowy w centrum na rzecz rowerów,
poproście dyżurnego pielęgniarza o odwiązanie od łóżek!



Rozumiem, że intensywny ruch kołowy to sprawka inwalidów, którzy w ten
sposób próbują pokonać wszechobecne schodki (w najbardziej zaskakujących
miejscach), półmetrowe krawężniki, oraz wyjeżdżone w chodnikach dziury i
koleiny. Te sześciopasmówki w centrum, bez przejść dla pieszych, to z troski
o osoby starsze, niepełnosprawne i matki z dzieckiem w wózku. W ogóle
Warszawa jest miastem wyjątkowo przyjaznym dla takich ludzi, gdyby nie te
huczące trasy bardzo szybkiego ruchu, to nie wiem, jak ci wszyscy niezbyt
sprawni by sobie tutaj poradzili. Chyba by musieli telepać się wszędzie na
tych swoich wózkach inwalidzkich, czy podpierać się jakimś chodzikiem, jak
to widać w miastach niemieckich czy francuskich, a tak to wskakuje sobie
taki inwalida w brykę, ciśnie na gaz i już jest w sklepie, w kinie czy w
lesie. Stąd te samochody na chodnikach, niemal wbite w drzwi sklepu czy
bloku, bo podjeżdżają nimi głównie niepełnosprawni, którzy przecież nie będą
maszerować 20 albo i 50 metrów z jakiegoś parkingu.

Odrobinę tolerancji dla tych, co nie mogą pozwolić sobie na paradowanie w
przepoconych lycrach i tych, co z przyczyn zdrowotnych nie mogą spędzać
2godz. dziennie pedałując bez względu na pogodę!!! Dla astmatyka
(kliniczna postać dusznicy bolesnej, nie papierek dla WKU) jazda na
rowerze w spalinach i kurzu czy zamknięcie w gorącym autobusie to
praktycznie wyrok śmierci !!!! Albo samochód albo nie wyściubiać nosa z
domu, tak?



Następny specjalista, nie wiem czemu tak długo pozostawałeś w ukryciu,
zamiast dzielić się swoją wszechstronną wiedzą. Ja nie paraduję w
"przepoconych lycrach" (chyba, że w lesie, albo jak pojadę na zakupy, nie
wiem, czy w jakimś Geancie jest to dużym nietaktem), a co do astmy, to mi
lekarka nie zaleciła żadnej kuracji samochodowej, ale może to jakaś
nowatorska terapia i jeszcze nie w każdej przychodni o niej słyszeli.

Paweł

Administrator, nie trzeba być zakładem pracy chronionej żeby to robić. Owszem będąc ZPChr dostaniesz więcej, w zależności od grupy i typu schorzenia: Odpowiednio 50%, 110% i 130% dla 3, 2, 1 grupy inwalidzkiej. Pracodawca z tzw.otwartego rynku (tj nie posiadający statusu ZPChr) może otrzymać 70% tych kwot lub 90% w przypadku gdy dotyczyć ono będzie osób niepełnosprawnych, u których stwierdzono chorobę psychiczną, upośledzenie umysłowe lub epilepsję oraz pracowników niewidomych)
I z tych kwot należy się rozliczyć - albo ryczałtem - czyli otrzymać 60% dofinansowania bez potrzeby udowadniania poniesienia dodatkowych kosztów związanych z zatrudnieniem osoby niepełnosprawnej (skrócony czas pracy, dodatkowy urlop, rehabilitacja, dostosowanie stanowiska pracy) albo na podstawie faktycznie poniesionych kosztów - do wysokości przyznanego dofinansowania, ale wtedy trzeba to wszystko dla każdego pracownika oddzielnie opisać. Tak jest na "otwartym rynku" ale w ZPChr zdaje się funkcjonuje to tak samo. Poza tym kwota dofinansowania nie może być większa niż pensja pracownika. ZPChr co prawda dostanie tę nadwyżkę ale musi ją preznaczyć na indywidualne programy rehabilitacji dla pracownika.
No i od tego choćby najniższego wynagrodzenia trzeba zapłacić podatek, część ZUSu (tutaj znowu w zależności od grupy różne są dofinansowania).
Zysk jest, ale nie jakiś powalający. Jeśli to ktoś robi, to raczej dla utrzymania współczynnika zatrudnienia osób niepełnosprawnych, bo spadek poniżej pewnego poziomu może spowodować konieczność zwrotu częsci wcześniej wziętego dofinansowania - z czasów kiedy ZPChr były naprawdę zyskowne... bo kiedyś... ech to były czasy...
ZPChr nie płacił VAT-u (ani złotówki, potem to nieco zmieniono ustalając limity na podstawie ilości zatrudnionych osób niepełnosprawnych). PIT/CIT liniowo 19% a to i tak nie do budżetu tylko na Zakładowy Fundusz Rehabilitacji ON - z możliwością wykorzystania na wiele celów . Dodatkowe dofinansowania z PFRON na zakup maszyn, urządzeń, remontów, samochodów i wiele wiele innych. Więc wierz mi, wiem co mówię pisząc że ZPCHr przestały być opłacalne...
ja kupiłam w tym roku samochód z dofinansowaniem z PFRON i było tak, że kwota dofinansowania wynikała z dochodu na osobę w gospodarstwie domowym, i wynosiła średnio 14-20 tys. zł. warunek był taki, że środki z PFRON-u musiały stanowić minimum 50% wkładu własnego, czyli że ktoś dostał dofinansowanie w wysokości 20 tys, to musiał co najmniej drugie 20 tys. mieć swojego wkładu. I jeszcze był taki problem, że w umowie było napisane, że połowa wkładu własnego (czyli w przykładzie będzie to 10 000) nie może być obciążona kredytem na samochód. Ja zrozumiałam to tak, że połowę muszę mieć swoich pieniędzy, a na drugą połowę mogę zaciągnąć kredyt (przykład: 10 tys. swoje, 10 tys. kredyt). Niestety w PFRON-ie powiedzieli mi, że tak nie jest, że całość mojego wkładu nie może być obciążona pod zastaw samochodu. Było to dla mnie bardzo dziwne, bo w umowie było -cytat z umowy "beneficjent oświadcza, iż (...) posiada środki finansowe na pokrycie udziału własnego w zakupie, wynoszącego co najmniej 50% ceny brutto zakupu samochodu oraz przyjmuje do wiadomości i stosowania, że co najmniej połowę tego udziału muszą stanowić własne środki finansowe, nie obejmujące środków uzyskanych na podstawie ewentualnej umowy pożyczki/kredytu bankowego, której zabezpieczenie jest (lub może być) związane z samochodem dofinansowanym ze środków PFRON.". Jak później się dowiedziałam w salonie, w którym kupowałam samochód, różne oddziały PFRON różnie interpretowały ten zapis, czyli w niektórych oddziałach można było wziąć kredyt, a w niektórych nie. Najdziwniejsze było dla mnie było to, że w salonie Fiata (tam kupowałam) był specjalnie przygotowany kredyt dla osób niepełnosprawnych kupujących samochód z dofinansowania PFRON (niższe oprocentowanie, 1 rok bez odsetek), i sprzedawca też był bardzo zdziwiony, że nie mogę wziąć kredytu. Poza tym wszystko odbyło się bez zastrzeżeń (hahahaha - taki drobiazg, prawda:D. Jezeli chodzi o termin wykorzystania dofinansowania, to mozna go bez problemu przedluzyc, np. jezeli samochod jest robiony na zamowienie, i nie mialam z tym zadnych problemow.
[/b]
Może teraz kierowca trzy razy się zastanowi, zanim zaparkuje samochód na miejscu dla niepełnosprawnych. Od 1 października mają zdrożeć mandaty za postój na "kopercie". Szef MSWiA chce, żeby kosztowało to 500 zł i 5 punktów karnych.
Takie kary zakłada projekt rozporządzenia, przygotowany przez MSWiA i Komendę Główną Policji. Dziś mandat za zajęcie miejsca przeznaczonego dla niepełnosprawnych wynosi ok 100 zł.

Spieszmy się wolniej

- Wszyscy się spieszymy, ale ci, którzy się spieszą bezmyślnie – mają wiedzieć, że to kosztuje - od 1 października 500 zł i 5 punktów karnych – zapowiedział szef resortu Spraw Wewnętrznych, Grzegorz Schetyna podczas konferencji rozpoczynającej Kampanię Parkingową w Warszawie.

Jej celem jest skuteczne przeciwdziałanie blokowaniu miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych. Kampanię już po raz piąty organizuje Stowarzyszenie Przyjaciół Integracji.
Wszyscy się spieszymy, ale ci, którzy się spieszą bezmyślnie – mają wiedzieć, że to kosztuje - od 1 października 500 zł i 5 punktów karnych
Grzegorz Schetyna

- Osoby niepełnosprawne są co raz bardziej aktywne. Zaczynają dojeżdżać do szkół, pracować, spotykać się z przyjaciółmi, robić zakupy - miejsce parkingowe jest dla nich kluczowe, by robić to samodzielnie – tłumaczył Prezes SPI Piotr Pawłowski.

Pomożecie?

- Ale oczywiście każde prawo, nawet najlepsze, nie kończy sprawy, tylko ją zaczyna. To, co musimy zrobić, to musimy zrobić wspólnie, tzn. policjanci, którzy będą egzekwować ten przepis, ale także media, które będą pokazywać naruszanie tego przepisu - zaznaczył Schetyna.

"Nie parkuje" cała Polska

W tegorocznej Kampanii Parkingowej, która rozpoczęła się w czwartek, uczestniczy ponad 100 polskich miast (m.in. Warszawa, Kraków, Gdynia i Gdańsk) i wielu partnerów, w tym policja oraz straż miejska. W ramach kampanii, promowanej także w mediach, rozdanych ma zostać 250 tys. ulotek i 20 tys. plakatów, pojawi się również reklama zewnętrzna.

W wielu miastach w czwartek odbędą się różnego rodzaju imprezy i regionalne konferencje. Lokalni partnerzy przygotowali m.in. prezentacje starych automobili, koncerty, wystawy i pokazy parkowania.

Źródło: TVN24
Stowarzyszenie Architektów Polskich Oddział we Wrocławiu oraz Urząd Miejski Wrocławia, we współpracy z Towarzystwem Upiększania Miasta Wrocławia w ramach cyklicznej debaty „Wrocław – miasto, które będzie…” dotyczącej rozwoju miasta, zaprasza do udziału w szóstej dyskusji: „Kiedy pomkną po szynach niebieskie tramwaje?”.
Debata VI odbędzie się w piątek 30 maja 2008 roku o godz. 17.30, w budynku Zintegrowanego Centrum Studenckiego Politechniki Wrocławskiej (tzw. dziurawiec – bud. C-13) przy ul. Wybrzeże Wyspiańskiego 23-25 w sali s.3.11 Teatralnej na II piętrze.
Na Debacie poruszymy temat miejskiej komunikacji publicznej we Wrocławiu. Obecnie coraz więcej miast w Europie czyni wysiłki mające na celu modernizację transportu zbiorowego. Inwestycje w ten rodzaj transportu wpływają na lepszy rozwój miasta, ale również, z czego nie wszyscy zdajemy sobie sprawę, obniżają koszty ekonomiczne i społeczne, poprawiają stan środowiska.
Widzimy, że od pewnego czasu podnosi się komfort usług komunikacyjnych w naszym mieście. Zakup nowoczesnego taboru oraz remonty infrastruktury z pewnością pozytywnie wpływają na jakość transportu. Powstają też nowe koncepcje, które mają wprowadzić priorytet dla tramwaju, co może znacznie poprawić płynność jego ruchu. Z drugiej strony jesteśmy świadomi, że system komunikacyjny we Wrocławiu nie funkcjonuje tak, jak byśmy chcieli i wymaga zmian.
Chcemy porozmawiać o tym, jak usprawnić jego działanie na co dzień. Chcemy przedstawić różne rozwiązania z miast, którym udało się zbudować sprawny system transportu zbiorowego. Pragniemy, aby na temat komunikacji wypowiedzieli się również sami pasażerowie. Mamy nadzieję, że nasza dyskusja pomoże w rozwoju komunikacji, będącej alternatywą dla samochodów, których z roku na rok jest coraz więcej.
Do panelu dyskusyjnego zaprosiliśmy przedstawicieli Urzędu Miasta, Zarządu Dróg i Utrzymania Miasta, Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego, Politechniki Wrocławskiej, Koła Naukowego Logistics, Wrocławskiego Sejmiku Osób Niepełnosprawnych, przedsiębiorstwa Wrocławskie Inwestycje Sp. z o.o., RMT Wrocław PROTRAM Sp. z o.o. oraz Stowarzyszenia Wratislaviae Amici.

PS.
Fajnie by było zapytać o plany remontu wobec ulicy Zwycięskiej nie mówiąc już o chodnikach.
Na debacie do dyspozycji będą dyrektorzy wszystkich jednostek miejskich zajmujących się transportem remontem i przebudową dróg.
Czy może się ktoś wybiera???

[ Dodano: Pią 27 Cze, 2008 ]
Jeszcze w tym roku osoby niepełnosprawne będą mogły starać się o dofinansowania do zakupu samochodu oraz wyrobienia prawa jazdy nawet 17 tys. zł – informuje “Gazeta Prawna”. Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ogłosił zasady realizacji trzech nowych programów celowych. Zgodnie z nimi, niepełnosprawni będą mogli uzyskać dofinansowanie na zakup samochodu lub kurs prawa jazdy kategorii B. Dotację do zakupu środka transportu otrzymają zatrudnione lub uczące się osoby w wieku aktywności zawodowej, legitymujące się prawem jazdy kategorii B. Muszą także posiadać ważne orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności lub orzeczenie równoważne, wydane z powodu znacznej dysfunkcji narządu ruchu, obejmującej co najmniej jedną kończynę dolną. Maksymalna wysokość dotacji w przypadku zakupu samochodu wynosić będzie: 15-krotność najniższego wynagrodzenia w przypadku zakupu samochodu osobowego (14 040 zł), 19-krotność najniższego wynagrodzenia w przypadku zakupu oprzyrządowanego samochodu osobowego (17 784 zł). Natomiast z możliwości dofinansowania kursu prawa jazdy skorzystać będą mogły pełnoletnie osoby niepełnosprawne w wieku aktywności zawodowej, posiadające ważne orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności albo orzeczenie równoważne, wydane z powodu dysfunkcji narządu ruchu. Maksymalne dofinansowanie wynosić będzie: 1,25-krotność najniższego wynagrodzenia dla kosztów kursu i egzaminów (1170 zł), 0,75-krotność najniższego wynagrodzenia dla pozostałych kosztów uzyskania prawa jazdy (702 zł). Aby skorzystać z pomocy PFRON, konieczne jest wniesienie wkładu własnego, który w przypadku zakupu samochodu wyniesie nie mniej niż 50 proc. kosztów zakupu, a w przypadku kursu prawa jazdy - nie mniej niż 15 proc. Za środki z programu można będzie zakupić jedynie fabrycznie nowe samochody. Wyjątek stanowią samochody oprzyrządowane (dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych). W tym przypadku można będzie kupić samochód nie starszy niż trzyletni. Warto jednak zauważyć, że za dostosowany nie będzie uważany samochód z automatyczną skrzynią biegów lub posiadający inne akcesoria lub urządzenia dostępne w wersji standardowej. Już we wrześniu tego roku osoby niepełnosprawne będą mogły starać się m.in. o dofinansowanie do zakupu samochodu.

"Gazeta Prawna"
Prawo jazdy i dostosowanie samochodu z "Pegazem 2003"

PFRON dofinansuje koszty związane z uzyskaniem prawa jazdy, a także zakup oprzyrządowania samochodu, w ramach programu „Pegaz 2003”. Z pomocy Funduszu skorzystają też samorządy powiatowe - zatwierdzono „Program wyrównywania różnic między regionami II”.

Zmiany w programie „Pegaz 2003”
Do programu „Pegaz 2003” wprowadzony zostanie moduł, w ramach którego będzie możliwe dofinansowanie kosztów związanych z uzyskaniem prawa jazdy kategorii B. We wszystkich obszarach programu zostaną ujednolicone zasady dofinansowania dla osób osiągających wyższe dochody (stała kwota dofinansowania, tj. 25 proc. maksymalnej kwoty dofinansowania, przy dochodach równych lub przekraczających czterokrotność najniższego wynagrodzenia). PFRON wprowadza ponownie do programu możliwość dofinansowania zakupu oprzyrządowania samochodu. Pomoże finansowo również w montażu tego oprzyrządowania.
„Program wyrównywania różnic między regionami II”
Fundusz zatwierdził „Program wyrównywania różnic między regionami II”, który przewiduje: pomoc w wyposażeniu obiektów służących rehabilitacji osób z niepełnosprawnością w sprzęt rehabilitacyjny, pomoc w likwidacji barier w zakładach opieki zdrowotnej i placówkach edukacyjnych w zakresie umożliwienia osobom z niepełnosprawnością poruszania się i komunikowania, pomoc w likwidacji barier transportowych oraz pomoc w tworzeniu WTZ w powiatach, gdzie WTZ nie funkcjonuje.

PFRON wprowadził dofinansowanie wymaganego wkładu własnego w projektach samorządów powiatowych dotyczących rozwoju infrastruktury służącej edukacji osób z niepełnosprawnością, realizowanych w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych, którego beneficjentami mogą być samorządy powiatowe.

Program we wszystkich obszarach (poza obszarem pomocy w tworzeniu WTZ) realizowany będzie tylko na terenach podregionów, w których PKB na jednego mieszkańca podregionu jest niższy niż 90 proc. PKB na jednego mieszkańca w kraju.

Prognozowane przez Fundusz kwoty dofinansowania mogą być relatywnie wyższe, z uwagi na sprzyjające wnioskodawcom zmiany definicji „najniższego wynagrodzenia” wprowadzone do ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób z niepełnosprawnością – informuje PFRON.

Szczegółowe informacje dotyczące sposobu ubiegania się o dofinansowanie w ramach programów PFRON (w tym terminy naboru wniosków) zamieszczone będą na stronie pfron.org.pl na początku drugiego kwartału
źródło - niepełnosprawni.pl
Złóż wniosek!!!

PFRON zbiera wnioski do „Pegaza”, „Homera” i „Pitagorasa”

Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ogłosił terminy naboru wniosków o dofinansowanie w ramach programów „Pegaz 2003”, „Komputer dla Homera” i „Pitagoras 2007”.

Wprawdzie PFRON zrezygnował w tym roku z realizacji programu „Sprawny dojazd”, ale osoby z niepełnosprawnością mogą ubiegać się o dofinansowanie do zakupu i montażu specjalistycznego oprzyrządowania umożliwiającego prowadzenie samochodu lub podróż nim. Taką formę wsparcia oferuje rozszerzony program „Pegaz 2003”. W ramach tego projektu można też otrzymać pomoc finansową na uzyskanie prawa jazdy kategorii B, zakup sprzętu komputerowego oraz wózka inwalidzkiego z napędem elektrycznym. Wnioski o taką formę wsparcia przyjmowane są w oddziałach PFRON do 5 czerwca. Z kolei do 30 listopada można wnioskować o dofinansowanie kosztów utrzymania sprawności technicznej posiadanego już wózka elektrycznego.

5 czerwca to również data zamknięcia naboru wniosków do programu „Komputer dla Homera” skierowanego do osób niewidomych i niedowidzących. Program umożliwia zakup podstawowego i specjalistycznego sprzętu komputerowego i programowania do niego, a także specjalistycznych, elektronicznych urządzeń brajlowskich i lektorskich.

Warto szczegółowo zapoznać się z warunkami uczestnictwa w tym programie. W tym roku wprowadzono w nim kilka zmian. Do najważniejszych należy zniesienie kryterium dochodowego oraz wprowadzenie stałej kwoty dofinansowania. Został też zlikwidowany zapis umożliwiający dofinansowanie podstawowego sprzętu elektronicznego – np. telefonów komórkowych. Wpisano też warunek, który mówi o tym, że wnioskodawca musi być zarejestrować się w Urzędzie Pracy na co najmniej 6 miesięcy przed złożenieniem dokumentów o dofinansowanie.

–„Komputer dla Homera” to program celowy, który służy aktywizacji zawodowej, a nie niwelowaniu barier w komunikowaniu się. Jego zadaniem jest wspieranie tych, którzy rejestrują się w Urzędach Pracy i podejmują wysiłek szukania posady - tłumaczy Marta Lempart, dyrektor Wydziału Programowania i Realizacji Zadań PFRON.

Do 30 czerwca Fundusz przyjmuje też wnioski o dofinansowanie zakupu i montażu urządzeń wspomagających słyszenie lub innych pomocnych osobom z uszkodzeniem słuchu – w ramach programu „Pitagoras’ 2007”. W projekcie tym jest również przewidziane dofinansowanie kosztów usług tłumacza migowego. Wnioski o taką formę wsparcia można składać do 31 październikaźródło : niepełnosprawni.pl
Zamiast linku - tekst artykułu, gdyż jego przeczytanie wymaga logowania się. Tak będzie prościej:

Bez rąk potrafi obsłużyć komputer
Marek Klonowski

Przeciętny czas pisania na klawiaturze komputera to 180 znaków na minutę. Mieszkaniec Krzemieniewa wystukuje ich około 120, choć on robi to stopami.

Mirosław Jeznach stracił obie ręce, kiedy miał 13 lat. Nauczył się jednak żyć ze swoją niepełnosprawnością. Teraz ma 30 lat, jest żonaty i spodziewa się potomka. Znalazł pracę i jest ceniony przez swoich przełożonych.

Mirek od ponad dwóch lat pracuje w Urzędzie Miejskim w Nowym Mieście Lubawskim. To praca za pomocą komputera. Zajmuje się aktualizacją Biuletynu Informacji Publicznej, przygotowuje dokumenty do druku.

- Jego niepełnosprawność nie przeszkadza w żadnej mierze. Jestem zadowolony z jego pracy - mówi Jacek Grzywacz, kierownik referatu Gminnego Centrum Informacji i Obsługi Sieci Komputerowej. Przez sześć lat obcowania z komputerem Mirosław nauczył się pisać, obsługuje drukarkę, skaner i inne urządzenia peryferyjne. Sprzęt, na którym pracuje jest standardowy, nie ma żadnych ułatwień dla osób niepełnosprawnych. Kiedy Mirek był w szkole średniej, znalazł sponsora, który zafundował mu wyjazd do kliniki w Niemczech. Tam widział samochody przystosowane dla osób niepełnosprawnych. Od tego czasu marzy o własnym aucie. Samochód znacznie ułatwiłby mu samodzielne funkcjonowanie. Cena jest jednak na tyle wysoka, że nie może sobie na to pozwolić. Pojazd przystosowany dla osoby z jego stopniem niepełnosprawności kosztuje około 100 tysięcy złotych. Postanowił spełnić marzenia i zaczął zbierać pieniądze. Dotychczas uzbierał około czterech tysięcy złotych.

- Życie mnie nie rozpieszcza, bo pochodzę z biednej rodziny, a na pełne usamodzielnienie się z taką niepełnosprawnością potrzeba trochę pieniędzy - mówi Mirek Jeznach. Przyznaje, że pomoc finansowa na zakup samochodu bardzo by mu się przydała.

Artykuł można przeczytać tutaj >>

Apel o pomoc >>

e.
Witam!

/list ten wsadziłem w "zły" temat - powtórzę go tutaj - być może kogoś zainteresuje/

Wielkie Serce Naszych Prezydentów

W Gliwicach działa i czyni wiele dobrego GOAR /ośrodek rehabilitacyjny dla niepełnosprawnych/. Posiada on własne śr. transp. 2 stare mikrobusy - kiedyś odkupione i wyremontowane. Jednak jeden z nich /już pełnoletni/ nie nadawał się do użytku.
GOAR poprosił Prezydenta Miasta o zakup nowego. Miasto oświadczyło że może dołożyć do tej inwestycji.

Na początku tego roku w Auli przy katedrze odbył się koncert - przedstawienie charytatywne. Organizatorami był GOAR i Kuria i doczepkę UM. Występowali artyści i dzieci GOAR - niepełnosprawne. Celem tej imprezy było pozyskanie od firm i osób - którym nieszczęście innych nie jest obojętne - środków na zakup nowego mikrobusu.
Zgromadzono pokaźną kwotę podobno ok 40000 zł
http://www.goar.bnet.pl/jaselka.html

Komunikat biura prasowego UM Gliwice- strona internetowa Miasta
NOWY MIKROBUS

Gliwicki Ośrodek Adaptacyjno-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej (ul. Słowackiego 58b) otrzymał niedawno nowy mikrobus typu FORD TRANSIT 260. Pojazd umożliwia swobodny przewóz 8 pasażerów i jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Samochód o wartości blisko 86 tysięcy zł kupiono ze środków budżetu miejskiego. Zastąpił on poprzedni mikrobus tej samej marki, który na skutek kompletnego zużycia został wycofany z eksploatacji.

[więcej]
25 maja 2006 r.

Dodam jeszcze że w styczniu padł zupełnie jeden z „busów” dowożących dzieci niepełnosprawne i był duży problem z transportem. Choć środki z ww koncertu były to wpłynęły na konto Miasta a to przez 4 miesiące /120 dni braku serca/ wybierało „najlepszą” ofertę /?/

Nie poniżę się do skomentowania powyższych faktów. Jest mi przykro że tak się dzieje.

Pozdrawiam Horsky
Witam!

Oto „świństwo” o które mnie osądzono. Proszę o przeczytanie i o ocenę tych opisów dwóch stron tego „prawie” samego. Co chciała osiągnąć jedna a co druga?

NOWY MIKROBUS

Gliwicki Ośrodek Adaptacyjno-Rehabilitacyjny dla Dzieci i Młodzieży Niepełnosprawnej (ul. Słowackiego 58b) otrzymał niedawno nowy mikrobus typu FORD TRANSIT 260. Pojazd umożliwia swobodny przewóz 8 pasażerów i jest w pełni dostosowany do potrzeb osób niepełnosprawnych. Samochód o wartości blisko 86 tysięcy zł kupiono ze środków budżetu miejskiego. Zastąpił on poprzedni mikrobus tej samej marki, który na skutek kompletnego zużycia został wycofany z eksploatacji.

Serwis Miejski M Gliwice 25 maja 2006 r.

„Dziękuję za auto”

Społeczny Komitet Pomocy Osobom Niepełnosprawnym oraz Gliwicki Ośrodek Adaptacyjno – Rehabilitacyjny dla Dzieci Młodzieży Niepełnosprawnej dziękuje wszystkim darczyńcom.
Serdeczne podziękowania dla wszystkich którzy biorąc udział w tegorocznym Przeglądzie Jasełek: „Pójdźmy wszyscy do stajenki” przyczynili się do realizacji zakupu środka transportu dla podopiecznych Ośrodka. Pragniemy podziękować przede wszystkim Władzom Miasta Gliwic oraz licznym Darczyńcom za pomoc, dzięki której udało się osiągnąć zamierzony cel. Nie sposób wyrazić jak cenne było dla nas, a przede wszystkim dla naszych podopiecznych Państwa wsparcie.
Sami nie podołalibyśmy temu ważnemu przedsięwzięciu. Szczęśliwi że wokół nas istnieje tyle wrażliwych i oddanych niepełnosprawnym dzieciom osób i instytucji jeszcze raz dziękujemy.

Źródło: Informator rynkowy nr 275, oraz GOAR

Pozdrawiam "Horsky"
Zarząd Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych ustala termin od dnia 14 lutego do dnia 31 marca 2008 roku na przyjmowanie przez Oddziały PFRON wniosków o dofinansowanie w ramach realizacji pilotażowego programu SPRAWNY DOJAZD - pomoc w nabyciu przez osoby niepełnosprawne samochodu osobowego oraz w uzyskaniu prawa jazdy kategorii B. Obszar A - pomoc w zakupie samochodu osobowego lub oprzyrządowanego samochodu osobowego, Obszar B - pomoc w uzyskaniu prawa jazdy kategorii B.

Adresatami programu w obszarze A są:
1. zatrudnione lub uczące się, pełnoletnie osoby niepełnosprawne w wieku aktywności zawodowej, legitymujące się prawem jazdy kategorii B, posiadające ważne orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności albo orzeczenie równoważne, wydane z powodu dysfunkcji narządu ruchu z zastrzeżeniem postanowień rozdziału VII ust.6,
2. niepełnoletnie dzieci niepełnosprawne, posiadające ważne orzeczenie o niepełnosprawności lub orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności, jeżeli wymagają rehabilitacji leczniczej, a jeden z rodziców lub opiekun prawny posiada prawo jazdy kategorii B,
3. zatrudnione lub uczące się, pełnoletnie osoby niepełnosprawne w wieku aktywności zawodowej, posiadające znaczny stopień niepełnosprawności lub orzeczenie równoważne, które ze względów zdrowotnych nie posiadają prawa jazdy i wymagają opiekuna kierowcy, posiadającego prawo jazdy kategorii B.

Adresatami programu w obszarze B są pełnoletnie osoby niepełnosprawne w wieku aktywności zawodowej, posiadające ważne orzeczenie o znacznym lub umiarkowanym stopniu niepełnosprawności albo orzeczenie równoważne, wydane z powodu dysfunkcji narządu ruchu.

Ze środków PFRON przeznaczonych na realizację programu może być udzielona pomoc w formie:
1. dofinansowania zakupu samochodu osobowego,
2. dofinansowania zakupu i montażu oprzyrządowania samochodu osobowego,
3. dofinansowania kosztów uzyskania prawa jazdy kategorii B.
Maksymalna kwota udzielonego dofinansowania, zależna jest od wysokości dochodów brutto przypadających na jednego członka rodziny w gospodarstwie domowym wnioskodawcy i jest wyznaczana dla każdego wnioskodawcy zgodnie z algorytmem zawartym w procedurach realizacji programu, przy czym:
4. wielokrotność najniższego wynagrodzenia za pracę wyznaczająca maksymalne dofinansowanie jakie można przyznać w ramach programu wynosi:
" a) w przypadku zakupu fabrycznie nowego samochodu osobowego  30,
" b) w przypadku zakupu używanego samochodu osobowego  24,
" c) w przypadku zakupu i montażu oprzyrządowania samochodu osobowego - 9,
" d) w przypadku kosztów uzyskania prawa jazdy:
- dla kosztów kursu i egzaminów - 2,25,
- dla pozostałych kosztów uzyskania prawa jazdy - 1,25,
już mi słów brakuje żeby z wami w ogóle dyskutować...
robiliśmy to, najprawdopodobniej wpadliśmy, dziecku można albo skrócić cierpienia (łagodnie to brzmi, ale zdaje sobie sprawę z tego czym jest aborcja) albo skazać na na życie na ulicy, na ulicy razem z rodzicami bo tak będzie na 99%, wiem jaką mam sytuacje. Za 1200zł miesięcznie można opłacić studia, wynająć mieszkanie, ale przez cały miesiąc trzeba żyć za coś, coś jeść. Dziewczyna szkoły nie skończy bo chodzi do technikum gastronomicznego i już były tam 3 takie przypadki że dziewczyny z brzuszkiem były odsuwane od zajęć i wydalane ze szkoły.

Ojciec wykształcenie średnie, matka podstawowe, mieszkanie w jakiejś klitce 3x3 metry z dochodem 1200zł brutto na rodzinę... wspaniałe warunki do wychowywania dzieci nie prawda?

i proszę mi tu kazań nie prawić, że dzieci nie uprawiają seksu, że tyle a tyle kosztują tabletki, nie interesują mnie takie opinie przekumatych mamusiek, które będą miały wszystko żeby swoje dziecko wychować, szukałem pomocy, znalazłem może 2 życzliwe osoby, które spróbowały nas zrozumieć.

jeśli chodzi o pieniądze to mam odłożoną kwotę na zakup auta, jeśli będzie trzeba to będę szukał pomocy nawet w nielegalnych środkach, wydam kasę, ale żyć będziemy dalej w miarę normalnie, w przeciwnym razie tych pieniędzy starczy na 2 miesiące przeżycia i co dalej?

nie mówię że to będzie konieczne ale naprawdę wdzięczny byłbym za jakąkolwiek radę, jakiś namiar dotyczący przerwania ciąży (oczywiście na priv bo taka osoba która wpisałaby to w wątku została by zlinczowana a najpewniej dostała bana)

Jeszcze raz powtórzę że już sie stało, wiemy, że popełniliśmy błąd, czegoś nas to nauczyło, i prawienie morałów w niczym nie pomaga.

PS. dziś rano zrobiony kolejny test i chyba negatywny (wyraźna 1 kreska i bardzo delikatnie, ledwo widoczna druga - nie wiem czy to może być pozytyw)



Chłopie nie moge was zrozumiec!!! Ja mialam 18 lat jak zaszlam w ciaze. Maz raz mial prace raz jej nie mial. Teraz mam kochanego synka ktory jest dzieckiem niepelnosprawnym a maz zarabia 1200zl!!! I jakos dajemy rade. Nawet staralismy sie o drugie dziecko i NIESTETY starcilam je!!Jesli sie chce to zawsze sie da rade. Łódź nie jest az tak drogim miastem jak wiele innych, wiem bo sama mieszkam w Łodzi. Musicie tylko chciec. Ja nawet gdybym mogla cofnac czas nigdy bym nie usunela ciazy, nie mialabym kochanego synka. Dziecko wynagradza wszystko. Kazdy jego usmiech wynagrodzi ci nawet ten samochod na ktory masz odlozona kase.
Musicie usiasc razem i przemyslec na spokojnie to wszystko.
Biskup ssie kalekę

Wykorzystując przepisy o funduszach na utworzenie stanowisk pracy dla
niepełnosprawnych, Kuria Metropolitańska w Lublinie za pieniądze
Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych urządziła i
wyposażyła kilka pomieszczeń biurowych w kilka komputerów i inne
sprzęty oraz zakupiła samochód osobowo-ciężarowy. Państwo dało jej na
to 318 tysięcy zł. Kurią kieruje abp Józef Życiński. Za obietnice
wstawiania się do boga krążącego w statku kosmicznym na orbicie
okołoziemskiej kler w Polsce wysącza z ludzi pieniądze.

Przyjazd Białego w tym roku

W związku z planowanym przyjazdem Białego Który Całuje Ziemię przeznaczone
zostały dwa miliony złotych na remont ulicy Miodowej w Warszawie, na
której planuje się położyć kolorowy asfalt w barwach Zbawców Ludzkości z
Watykanu. Nie wiadomo ile zostanie przeznaczone na dezynfekcję lotniska
które będzie jak zwykle całowane. Dyrektor generalny Lasów Państwowych
Konrad Tomaszewski zapowiedział że drewno na budowę kilkunastu
gigantycznych trybun dla Białego, w planowanej cenie ponad sto tysięcy
złotych, należy najlepiej przekazać jako darowiznę. W Sopocie Zarząd
Miasta postanowił zafundować Białemu komfort w postaci nowej windy za 150
tysięcy złotych. Winda będzie używana przez jeden dzień. Trwają debaty czy
da się i jak, później zdemontować windę by przenieść ją w inne miejsce
gdzie będzie naprawdę potrzebna. Jak widać kult jednostki w postaci
Stalina przeniósł się teraz na kult Białego Który Obiecuje Obiecanki
Cacanki.

Kler kładzie łapę na nasze genitalia

Na wyraźne polecenie nowego fanatycznego rządu nie tylko przesunięto pisma
o tematyce erotycznej (nawet te bez zdjęć) z przodu na tył kiosków, tak że
ich wcale a wcale nie widać, ale również pisma te są teraz zapięczętowane
w workach foliowych, żeby nie można ich było przeglądać. Pamiętamy że
poprzednio kioskarki otrzymały wyraźne polecenie, pod groźbą utraty
ajencji, informowania wszystkich, nawet pełnoletnich, że czasopism tych
nie wolno przeglądać przed zakupem, czyli że trzeba je kupować w ciemno.
Teraz zastosowaną nową skuteczniejszą metodę folii na wypadek gdyby jakieś
kioskarki jednak nie zastosowały się do tych poleceń.
   W gazecie ze śmiałymi ogłoszeniami towarzyskimi "Seksrety" dodatkowo
pod folią umieszczono kartkę papieru pakowego, która przesłania prawie
całą okładkę. Na okładce tej znajduje się pani ubrana tak samo jak na
okładce "Młodego Technika" dwadzieścia lat temu, czyli bez odsłoniętych
części płciowych. Planuje się też dyżury pod kioskami przeprowadzane przez
stare panny z polskiej Armii Zbawienia czyli radia Maryja.

Wszyscy zainteresowani przygodami miłosnymi Jezusa mogą odwiedzić
angielską stronę
http://www.netcolony.com/members/jesus/

   W powyższych informacjach skorzystano z artykułów z tygodnika "Nie"
http://www.nie.com.pl


| że coś się zacznie dziać, kiedy nagle wiele różnych osób wyrazi opinię.
Myślę że gdybyś dał gotowy wzór majla, poszłoby ich o wiele więcej.



Nawet sam się zastanawiałem, czy tego nie zrobić. Doszedłem jednak do
wniosku, że może to nie być najlepsze rozwiązanie. Motywy interwencji
mogą być różne. Ja akurat przepracowałem ponad 30 lat z dziećmi i
młodzieżą, w tym kilka lat z osobami niepełnosprawnymi. Inne będą motywy
i argumenty takiego właśnie starego pryka, a jeszcze inne - młodej
osoby, wrażliwej na sytuację dzieci skrzywdzonych przez los. Zdawało mi

Być może nie miałem racji. Może po przeczytaniu cytowanego tekstu
zmieniłbym zdanie. Jednak nagła, przykra sprawa rodzinna spowodowała, że
musiałem rzucić wszystko i wyjechać. Nie miałem dostępu do komputera i
tę wiadomość (a także cały wątek)  przeczytałem dopiero dziś, przed
chwilą. Nie wiem, czy teraz nie jest już za późno na redagowanie wzoru.
Tym bardziej że w międzyczasie ktoś już coś takiego zrobił, a ponadto
cytowany dalej post dał mi trochę do myślenia.

Zdążyłem się zorientować, że sporo osób odpowiedziało na moją prośbę.
Myślę, że od mojej ogromnej wdzięczności ważniejsza będzie wdzięczność
tych dzieci, jeśli uda się cokolwiek osiągnąć.

Dwa dwutygodniki Promyczek i Światełko o łącznym, rocznym nakładzie
25 tys. egz. pochłaniały dotacje o wysokości 500 tys. zł, co
wystarczyłoby na zakup 10 wielkoformatowych drukarek braille'owskich.
Nową kwotę dotacji wyliczono na podstawie analizy kosztów.



Może rzeczywiście się wygłupiłem, jednak nie żałuję, że pierwszy
interweniowałem w tej sprawie. Nie znam się ani na kosztach edycji, ani
na cenach sprzętu, ani na księgowości; udzielić wydawcy konkretnych
porad nie potrafię, za to nie potrafiłem przejść obojętnie wobec
sytuacji pozbawienia dzieci "okna na świat". Biorąc pod uwagę, że nie
tylko MEN może być sprawcą całego zamieszania, za chwilę wysmażę pismo
do Polskiego Związku Niewidomych.

Pogłówne:

Żona świeżo po kursie prawa jazdy prowadzi samochód.
- Spójrz, Edek, co za ludzie! Ten facet już od minuty biegnie przed
maską naszego samochodu. Zupełnie jakby chciał, żebym go przejechała. Co
mam zrobić?
- Zjedź z chodnika.

---

Na przyjęciu podano pieczone kurczaki. Jeden z gości wziął udko do ręki
i zaczął ogryzać.
- Nożem! - podpowiada mu szeptem żona.
- Kogo?

---

Dziadek spowiada się w kościele. Ksiądz udzielił mu już rozgrzeszenia i
puka w konfesjonał.
- O k..., ale mnie ksiądz przestraszył!

---

- Baco, czy pokażecie nam Giewont? - pytają turyści.
- Oj. Widzi te piyrwsom górke?
- Tak.
- To nie je Giewont. A widzi te drugom górke?
- Tak.
- To tyz nie je Giewont. A widzi te trzeciom górke?
- Nie.
- To je Giewont.

"Do Łodzi szybciej niż do Marek"

http://www.rzeczpospolita.pl/teksty/warszawa_050729/warszawa_a_1-2.F.jpg

W 2010 roku podróż koleją z Łodzi do Warszawy potrwa tylko 40 minut. Stanie się
tak dzięki wartej blisko 2 mld zł inwestycji, jaką właśnie zatwierdziła Komisja
Europejska.

Chodzi o jeden z największych projektów finansowanych w naszym kraju z unijnych
funduszy strukturalnych - gruntowną przebudowę linii kolejowej łączącej Łódź ze
stolicą. Bruksela uznała go za priorytetowy, bo to szansa na radykalne
ograniczenie bezrobocia w 750-tysięcznej Łodzi. Ale także przekształcenie
stołecznej aglomeracji w "dwójmiasto" o znaczeniu porównywalnym do Berlina.

Najdalej za pięć lat pociągi będą co pół godziny wyjeżdżały z Dworca
Centralnego, by po 40 minutach dojechać do Łodzi Fabrycznej. W ten sposób
powstanie coś na kształt kolejnej linii metra. Pociągi będą rozpędzały się do
prędkości 160 km/godz. dzięki radykalnej modernizacji istniejącej trasy.

- Kończymy opracowywanie szczegółowych projektów. Konieczne będzie
wyprofilowanie wielu zakrętów, budowa nowych mostów. Ale przebieg trasy nie
zostanie zmieniony - wyjaśnia Krzysztof Łańcucki, rzecznik Polskich Linii
Kolejowych. Ta spółka będzie właścicielem zmodernizowanej trasy.

Bruksela sfinansuje 3/4 wartej przeszło 400 mln euro inwestycji. Łańcucki
przyznaje, że gdyby nie Unia, w ogóle by jej nie było.

Łódź w pociągu
Dzisiaj podróż między Łodzią a Warszawą zajmuje godzinę i czterdzieści minut.
Dwie i pół godziny trwa przejazd samochodem - tak zła jest droga między oboma
miastami. Mimo to codziennie tę trasę pokonuje prawie 10 tys. ludzi, a każdy
pociąg jest zapełniony w 80 proc. Dla wielu łodzian praca w Warszawie to jedyna
szansa na zdobycie środków do życia.

- Zarobki są u nas przynajmniej dwa razy niższe. Po uruchomieniu nowego
połączenia liczba dojeżdżających do stolicy kilkakrotnie się zwiększy -
przewiduje Kajus Augustyniak, asystent prezydenta Łodzi.

Tym bardziej że według rzecznika Przewozów Regionalnych, Łukasza Kurpiewskiego,
ceny biletów (dziś kosztują 28 zł w jedną stronę) nie wzrosną.

Czy można obawiać się zalewu łodzian, którzy będą odbierać pracę warszawiakom,
zgadzając się na niższe pensje?

- Łódź stała się symbolem migracji do stolicy, ale do pracy w Warszawie
przyjeżdża już teraz bardzo wiele osób z jeszcze biedniejszych regionów kraju -
broni się Kajus Augustyniak.

Jego zdaniem nowe połączenie to też szansa dla warszawiaków. W Łodzi pojawiają
się coraz liczniejsze zachodnie inwestycje. Ich właściciele potrzebują
wykwalifikowanych pracowników, których często nie można znaleźć na miejscu. A
mieszkania w Łodzi, nieraz w zabytkowych kamienicach, są zdecydowanie tańsze
niż w stolicy.

TGV nad Wisłą
Na wzmożony ruch między obydwoma miastami liczą Przewozy Regionalne. Spółka
podjęła już decyzję o zakupie 11 nowoczesnych składów. Połowę wartej ponad 100
mln euro inwestycji sfinansuje Bruksela. Reszta będzie pochodziła ze specjalnej
rezerwy budżetu państwa.

To pierwszy tak duży zakup sprzętu przez PKP od wielu lat. Dzięki specjalnym
systemom redukcji drgań wagony mają być niezwykle komfortowe dla pasażerów.
Pierwsze pociągi powinny pojawić się na torach za trzy lata.

W tym samym momencie zostanie unowocześniony pierwszy odcinek trasy między
Łodzią a Skierniewicami. Cała linia będzie gotowa za pięć lat.

W przyszłości polska kolej chce zbudować między Warszawą i Wrocławiem
przebiegające przez Łódź połączenie wzorowane na francuskim TGV. Na całkowicie
nowymtorowisku pociągi rozwijałyby prędkość ponad 300 km/godz. Koszt takiej
inwestycji byłby jednak kilka razy większy niż przebudowa trasy Warszawa - Łódź.

źródło - http://www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_050729/warszawa_a_1.html

Przemysław Schaeffer, dyrektor do spraw inwestycji w Polskich Liniach
Kolejowych:
"W sprawie przebudowy trasy Warszawa - Łódź przygotowujemy się już do
ogłoszenia przetargów. Prace budowlane zaczną się zapewne w przyszłym roku.
Utrudnień w kursowaniu pociągów nie da się uniknąć, ale w tym przypadku skórka
warta jest wyprawki. Dzięki tej inwestycji skróci się czas podróży i zwiększy
przepustowość linii. Przewoźnik będzie w stanie zwiększyć częstotliwość
kursowania pociągów. Polepszą się też warunki jazdy, a perony i pociągi będą
dostosowane do obsługi osób niepełnosprawnych."

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,4758849.html

Co nam poprawiło MPK?
Lech Bojarski
2007-12-12, ostatnia aktualizacja 2007-12-12 21:41
Biletomaty, nowe oznakowanie przystanków, rozkład jazdy w telegazecie TVP3,
czy rezerwowe autobusy na Górczynie - to tylko wybrane sprawy, które udało
się załatwić dzięki uwagom Czytelników, które zbieraliśmy we wrześniu
Pod koniec września wywołaliśmy burzę informacją, że MPK traci pasażerów. W
1999 r. z usług przewoźnika korzystało aż 243 mln pasażerów. W ubiegłym
roku - już tylko 195 mln osób. Zapytaliśmy więc poznaniaków, dlaczego coraz
rzadziej korzystają z tramwaju czy autobusu? Co zniechęca do korzystania z
komunikacji miejskiej?

A Czytelnicy zasypali nas uwagami i skargami. Celem naszej akcji nie było
jednak tylko wytykanie błędów MPK, ale przede wszystkim dyskusja o tym, co i
jak można poprawić. Bo sprawna komunikacja publiczna jest w interesie
wszystkich. Im więcej ludzi skorzysta z tramwaju, tym mniejsze korki będą na
ulicach.

Opiniami podzieliło się z nami ok. pół tysiąca osób. Dzwonili, pisali listy,
dyskutowali na naszym internetowym forum. Warto podkreślić, że obok uwag
pojawiało się wiele pomysłów na usprawnienie komunikacji. Pasażerowie
domagali się np. przyspieszenia tramwajów i autobusów, by były konkurencyjne
względem samochodów osobowych. Wskazywali też, jak to zrobić - np. wydzielić
osobne pasy ruchu dla autobusów.

Uwagi Czytelników przekazaliśmy MPK. Co udało się załatwić?

? Jednym z najczęściej poruszanych przez pasażerów problemów była kiepska
dostępność biletów. I wkrótce to się zmieni. Zapadła już decyzja o zakupie
biletomatów - najpierw 50 stacjonarnych na przystanki, a po nich 500 sztuk
do tramwajów i autobusów. Operacja zacznie się już w przyszłym roku.

? W ciągu kilku miesięcy MPK chce też umożliwić płatność kartą za sieciówkę,
bo tego także domagają się pasażerowie.

? Kolejny problem - słaba informacja dla pasażerów - też będzie rozwiązany.
Po serii remontów torowisk, MPK zaczęło przyklejać w tramwajach mapki z
układem linii, schematy komunikacji miejskiej rozwieszane są też na
wszystkich wiatach. Jeszcze w tym roku (o ile nie przyjdzie nagle ostra
zima), MPK obiecuje też oznakować (według nowego wzoru zgodnego z Systemem
Informacji Miejskiej) pierwsze przystanki nazwami. Do września 2008 r. mają
być już w ten sposób oznakowane wszystkie przystanki z wiatami.

? Pasażerowie skarżyli się również na usunięcie rozkładu jazdy z telegazety
TVP3. Po interwencji przewoźnika, od początku listopada znów można sprawdzić
godzinę dojazdu tramwajów i autobusów w telewizorze.

? Nie brakowało uwag do lokalizacji przystanków. I tak MPK po akceptacji
przez ZDM zmieni np. lokalizację niebezpiecznego przystanku na
Szczepankowie. Trwają też prace nad wydzieleniem nowego przystanku za rondem
Rataje w kierunku ul. Kórnickiej.

? Przewoźnik ulepsza także infrastrukturę przystanków. Każdy remontowany
peron będzie już przystosowany do obsługi osób niepełnosprawnych. MPK
zapowiada też budowę kolejnych podwójnych przystanków tramwajowych (dziś
jest ich tylko 17). Poza tym, po skargach Czytelników, np. na Polance
ustawiono w październiku przeszklone wiaty, a na Trębackiej - ławkę. Rocznie
MPK stawia w mieście ok. 20-25 nowych wiat. Gdyby nie wandalizm, byłoby ich
raz więcej.

? Co zrobi przewoźnik, żeby przyspieszyć komunikację? Zgodnie z sugestiami
pasażerów, MPK wespół z ZDM przygotowuje program wydzielenia osobnych pasów
ruchu dla autobusów. Przyspieszą też autobusy nocne - na ich trasie
wszystkie przystanki będą prawdopodobnie na żądanie.

? Wiele uwag dotyczyło punktualności i rozkładów jazdy. Reakcją na skargi
dotyczące wypadających z rozkładów autobusów na pętli na Górczynie jest
dodatkowy autobus rezerwowy. Przesądzone jest już zwiększenie częstotliwości
kursów autobusów linii 55 (od stycznia), a prawdopodobne - linii 47 na
Naramowice, 95 do Kiekrza i tramwajów linii 11 (lub ich zdublowanie nową
linią 19).

? Inna bolączka to nieuprzejmi albo palący papierosy w pojazdach kierowcy i
motorniczy. - Mamy 800 kierowców i 600 motorniczych. Niestety, przypadki
nagannego zachowania ciągle się zdarzają, mimo nakładanych kar finansowych.
Prosimy pasażerów o zgłaszanie zastrzeżeń. Ja sam złożyłem 20 wniosków o
ukaranie kierowców za to, że nie stosują tzw. przyklęku ułatwiającego
wejście do autobusu z wózkiem.

Wszystkich postulatów nie udało się i zapewne nie uda spełnić. - Dziennie
dostajemy ok. 60 maili i listów w przeróżnych sprawach, które zdaniem
pasażerów trzeba poprawić. Klient nasz pan, ale nie wszystko, głównie ze
względów finansowych, da się zrobić. Dziękujemy jednak za wszystkie
przekazane uwagi - mówi Zbigniew Rusak, wicedyrektor MPK ds. organizacji
przewozów i rozwoju.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


nieśmiało, a wszystkim się zdawało, że to echo grało:

| Nie polemizuję - tylko tak na boku zauważę, że też płacę podatki,
| składki zdrowotne i całą resztę tego, co się zdziera z pracowników, a
| jak chcę iść do lekarza, to muszę prywatnie i płacę jeszcze raz, bo za
| bardzo zależy mi na własnym zdrowiu, żeby czekać na proste badanie pół
| roku, bez pewności, że zostanie ono wykonane - bo co, jeśli za miesiąc
| ten gabinet/oddział szpitalny już nie będzie istniał? :|

To wszystko prawda, ale nie bardzo rozumiem, dlaczego uważasz że
powinien ci to zapewnić lekarz - swoją tanią pracą...




Poważnie, sama bym się nie podjęła tak wyczerpującej pracy za takie

że lekarze powinni zarabiać więcej i mnie się wydaje, że winę za ten
stan rzeczy ponoszą osoby odpowiedzialne za organizację ich pracy, a
także za dysponowanie środkami. Stanowczo wolałabym płacić za _każdą_
wizytę u lekarza np. 20 zł, niż mieć do wyboru to, co teraz: a)
czekanie tygodniami i miesiącami na kontakt ze specjalistą w ramach
ubezpieczenia + oczekiwanie na zabieg + przede wszystkim znalezienie
placówki, gdzie to w ogóle może być zrealizowane; b) umówienie się z
lekarzem niemal natychmiast, ale za minimalną opłatą ~90 zł, przy czym
nigdy nie mam gwarancji, że postawi prawidłową diagnozę i dobierze
skuteczne leczenie, a reklamacji nie przyjmuje :/

| Zapytam, bo nie wiem: kto im tyle płaci? To jest prywatna służba
| zdrowia, czy finansowana przez państwo?

Kombinowany system ubezpieczeń - państwowo-prywatny.
A odpowiadając na pytanie - lekarzowi płaci prywatny (najczęściej)
szpital, który finansuje się z NHS (czyli państwowego) i wpływów z
procedur opłacanych przez prywatne ubezpieczalnie.
Brytyjski system jest dość "państwowy".

Długo by pisać, w skrócie:
W Europie dominują dwa systemy.
Bardzo państwowe, tzn. finansowane po prostu z podatków/składek (coś
jak u nas) - np. Skandynawia oraz niemiecki, oparty na ubezpieczalniach
- państwowych i prywatnych.



O Skandynawii czytałam raczej entuzjastyczne opinie, jeśli chodzi o
opiekę zdrowotną. Prawda to czy naciąganie? :]

Tylko państwa z tradycyjnie największym socjałem pozwalają sobie na
utrzymywanie takiego czysto państwowego.
W sumie - nasz taki jest...
Niby były kasy chorych, które są cechą modelu niemieckiego, ale były
mocno wypaczone. Ideą niemieckiego jest istnienie wielu osobnych,
niezależnych kas.
u nas de facto nie ma wyboru składkobiorcy, więc i nie ma konkurencji
wśród kupujących świadczenia i zarządzających pieniędzmi. Bo jest jeden
- NFZ.



Znaczy, można się ubezpieczyć prywatnie, ale NFZ i tak trzeba płacić,
czy tak? Bo coś mi majaczy, że jak ktoś nie jest zatrudniony na umowę
o pracę, to nie ma obowiązkowego ubezpieczenia zdrowotnego. Ale może
źle to rozumiem? Ewentualnie te ubezpieczenia prywatne i rozmaite
pakiety zdrowotne nie są wystarczająco atrakcyjną konkurencją dla
NFZ...

| Przypuszczam, że w Polsce
| prywatni lekarze chyba jednak zarabiają więcej niż "publiczni". No bo
| skoro za kilku[nasto]minutową wizytę biorą ok. 100 zł? Za
| specjalistyczny zabieg na pewno odpowiednio więcej.

Te specjalistyczne zabiegi mozna policzyć na jednej ręce.



Prawdopodobnie masz rację. Ale powiedz, czy przeciętnego obywatela
polskiego byłoby tak po prostu stać na zabieg za, powiedzmy 8000 zł?
Co dopiero, gdy się weźmie pod uwagę, że nieszczęśnik spłaca kredyt za
mieszkanie i samochód, a zarabia jakieś 2000 zł netto miesięcznie...
:}
Z pierwszej ręki znam sprawę zakupu środków rehabilitacyjnych dla
osoby niepełnosprawnej. Osoba jest ubezpieczona, pracuje, zarabia i
płaci podatki i wszystkie składki. Potrzebny sprzęt kosztował ok. 9
tys. zł. Wiesz, ile dopłaca NFZ? Ok. 1000 zł. I tę szaloną kwotę
oferuje potrzebującemu _raz na pięć lat_. Zatem osoba, żeby móc
samodzielnie egzystować i zarobić na życie, musi skądś zdobyć blisko 8
tys... To nie jest łatwe, jeśli przy podstawowych miesięcznych
wydatkach zostaje jej w portfelu może ze 200 zł :|

Ale fakt, zarabiają dużo więcej.
Wiesz co powiedział właściciel pewnej kliniki leczenia niepłodności, na
wieść o możliwości płacenia za in vitro przez państwo? "O Boże, tylko
nie to..."



Pogubiłam się - właściciel polskiej czy angielskiej kliniki? Nie wiem,
jak zinterpretować wypowiedź 8-]

Pozdrawiam, Carrie

PKP SA - Komunikaty prasowe

08 listopada 2005

4 tysiące tirów = sto pociągów  
Wszystkie tiry, które spowodowały wypadki w zeszłym roku na polskich drogach
(4 349 tirów) zmieściłyby się na zaledwie 100 pociągach towarowych. W Polsce
rząd nie prowadzi żadnej polityki wspomagającej tzw. przewozy intermodalne
czyli przerzucające ruch ciężarowy na inne środki transportu. Nie ma także
wystarczających inwestycji w linie kolejowe, tak by czas przejazdu pociągu z
kontenerami był analogiczny do tego na drodze. Fundusze zaplanowane na
inwestycje w przyszłorocznym budżecie (1 miliard złotych) mogą zostać
wykreślone przez polityków.
W Polsce przejazdy intermodalne stanowią około 1,7% wszystkich przewożonych
koleją towarów. W krajach Unii Europejskiej wskaźnik ten wynosi około 10%.
Koszty zewnętrzne przewozu wszystkich tirów, które spowodowałyby wypadki na
polskich byłyby pięć razy mniejsze niż ich przejazd po drogach. W przypadku
pociągu wynosi on 19 euro za tonokilometr, w przypadku przewozu tzw. tirem 88
euro za tonokilometr. To właśnie dlatego rządy krajów UE wspomagają budowę
centrów logistycznych (w Polsce jest ich dwa, powinno być co najmniej osiem) i
zakup przez przewoźników towarowych tzw. wagonów kieszeniowych, które przewożą
kontenery, bądź naczepy tirów.

Co dziesiąta ofiara wypadków drogowych ginie w wypadku spowodowanym przez
kierowców samochodów ciężarowych. Po drogach naszego kraju porusza się 2
miliony samochodów ciężarowych - przez ostatnie dziesięć lat liczba tzw. tirów
wzrosła w Polsce prawie dwukrotnie (o 78%). W zeszłym roku w 4349 wypadkach
spowodowanych przez tiry zginęło na polskich drogach 545 osób, a 5751 zostało
rannych. W co piątym wypadku drogowym uczestniczy samochód ciężarowy.

Ostatnie wypadki z udziałem tirów:
8 listopada - 25 osób zostało poszkodowanych w wypadku autobusu rano na drodze
koło Wąbrzeźna (woj. kujawsko-pomorskie). Kierowca pojazdu uderzył w drzewo
chcąc uniknąć zderzenia z ciężarówką.
3 listopada – Dziesięcioletnia dziewczynka zginęła, a blisko 40 osób - dzieci,
ich opiekunowie i kierowca - zostało rannych w zderzeniu autokaru z ciężarówką
w Dąbrowie Górniczej (Śląskie).
20 października – Tomaszów Mazowiecki. Jedna osoba zginęła, a cztery - w tym
troje dzieci - zostały ranne w wypadku dwóch samochodów osobowych i TIR-a, do
którego doszło na trasie krajowej nr 8.
19 października - Kierowca busa wiozący niepełnosprawne dzieci został ranny po
tym jak w auto, które prowadził, w miejscowości Egiertowo (pomorskie),
uderzyła w środę ciężarówka.
19 października - Trzy osoby zginęły na drodze numer 3, w okolicach
miejscowości Chabowo, za Starym Czarnowem, koło Szczecina. Do wypadku doszło
po godzinie szóstej. Zderzyły się fiat Ducato i ciężarowy Volvo.
18 października - Autobus wiozący uczniów z gimnazjum nr 92 w Warszawie
zderzył się z TIR-em na drodze nr 10 koło Torunia. Sześć osób z lekkimi
obrażeniami trafiło do szpitala.

Dodatkowe informacje:
Michał Wrzosek
Rzecznik Prasowy PKP S.A.
Tel. (022) 47 49 200, 0 601 329 049


Rozumiem, że intensywny ruch kołowy to sprawka inwalidów, którzy w ten
sposób próbują pokonać wszechobecne schodki (w najbardziej zaskakujących
miejscach), półmetrowe krawężniki, oraz wyjeżdżone w chodnikach dziury i
koleiny. Te sześciopasmówki w centrum, bez przejść dla pieszych, to z
troski o osoby starsze, niepełnosprawne i matki z dzieckiem w wózku. W
ogóle Warszawa jest miastem wyjątkowo przyjaznym dla takich ludzi, gdyby
nie te huczące trasy bardzo szybkiego ruchu, to nie wiem, jak ci wszyscy
niezbyt sprawni by sobie tutaj poradzili. Chyba by musieli telepać się
wszędzie na tych swoich wózkach inwalidzkich, czy podpierać się jakimś
chodzikiem, jak to widać w miastach niemieckich czy francuskich, a tak
to wskakuje sobie taki inwalida w brykę, ciśnie na gaz i już jest w
sklepie, w kinie czy w lesie. Stąd te samochody na chodnikach, niemal
wbite w drzwi sklepu czy bloku, bo podjeżdżają nimi głównie
niepełnosprawni, którzy przecież nie będą maszerować 20 albo i 50 metrów
z jakiegoś parkingu.



Z rowu do rowu, ale odpowiem; przejść dla pieszych jest pod dostatkiem.
Przy najbardziej ruchliwych kładkach i przejściach podziemnych są już
windy. Poza tym niepełnosprawność to nie od razu wózek czy chodzik
prawda? Popatrz na te znienawidzone samochody wokół siebie; wiele z nich
ma naklejki inwalidzkie. Bardzo wiele. Niepełnosprawność w Warszawie ZTCW
to najczęściej choroby układu krążenia; większość z nich spowodowane jest
nadwagą z powodu siedzącego trybu pracy (wiem, bo jestem niestety  "w
temacie") Owszem, rower zalecany jest jako terapia ale NIE DO CODZIENNEGO
PORUSZANIA SIĘ.

Następny specjalista, nie wiem czemu tak długo pozostawałeś w ukryciu,
zamiast dzielić się swoją wszechstronną wiedzą. Ja nie paraduję w
"przepoconych lycrach" (chyba, że w lesie, albo jak pojadę na zakupy,
nie wiem, czy w jakimś Geancie jest to dużym nietaktem),



Nie wydaje mi się, żebym był specjalistą, ani żebym pozostawał w
ukryciu.... Ja np. mam tak skonstruowany organizm że się pocę. Przy
wysiłku fizycznym zawsze i wszędzie, najczęściej nie w trakcie, lecz
natychmiast po (np. w momencie zejścia z roweru). W pracy muszę mieć na
sobie "zbroję" i wyglądać schludnie. Prysznica niet. Czasem wręcz nie
mogę jechać do pracy autobusem w upał, muszę samochodem...

a co do astmy,
to mi lekarka nie zaleciła żadnej kuracji samochodowej, ale może to
jakaś nowatorska terapia i jeszcze nie w każdej przychodni o niej
słyszeli.



Widzisz, to był przykład z bliskiej rodziny, lekarz nakazał mojej ciotce
(konkretnie - żonie mojego chrzestnego) poruszanie się _jedynie_
samochodem, nalepiej kilmatyzowanym. Przejażdżkę rowerem po okolicy
zakończyła w szpitalu i 2-ma miesiącami w sanatorium. I co Ty na to
wszechwiedzący i z patentem na nieomylność?


>