Szukaj:Słowo(a): zakres obowiązków pracownika

Firma Az.pl, jeden z liderów w zakresie rejestracji domen i usług
hostingowych w Polsce, poszukuje pracowników na stanowisko:
doradca klienta

Do podstawowych obowiązków pracownika będzie należało:

- obsługa klienta za pomocą narzędzia chat, odpowiedź na maile od
klientów

Wykształcenie:

Wyższe

Niezbędne kwalifikacje, wymagania, umiejętności, cechy:
-perfekcyjne posługiwanie się językiem polskim w korespondencji
-tworzenie korespondencji cechujacej się uprzejmością,
starannością, profesjonalizmem obsługi
-staż w dziale obsługi klienta
-umiejętność szybkiego pisania na komputerze,
-doskonała znajomość sieci Internet
-znajomość języka angielskiego w stopniu dobrym w mowie i piśmie
-samodzielność, komunikatywność, wysoka kultura osobista

Ze swojej strony oferujemy:

- pracę w stabilnej dynamicznie rozwijającej się firmie,
-umowę o pracę
- atrakcyjne wynagrodzenie

Preferowana kobieta.

Aplikacje (CV plus list motywacyjny) prosimy przesyłać na adres
e-mail:

Ciekawe,tylko mogloby sie pojawić za kilka lat kiedy to juz bede miała
wyzsze wyksztalcenie!W ogole nie wiem dlaczego wymagane jest wyzsze
wyksztalcenie.Przeciez osoba mogla jeszcze nie skonczyc studiow,a posiadac
wszystkie te zalety i spelniac wymagania powyzsze.


Firma Az.pl, jeden z liderów w zakresie rejestracji domen i usług
hostingowych w Polsce, poszukuje pracowników na stanowisko:
doradca klienta

Do podstawowych obowiązków pracownika będzie należało:

- obsługa klienta za pomocą narzędzia chat, odpowiedź na maile od
klientów

Wykształcenie:

Wyższe



Szanowny "Liderze w zakresie rejestracji domen i usług hostingowych
w Polsce"[1]:

1. Przeczytaj Netykietę (ze zrozumieniem).
2. Bądź łaskaw wysyłać te śmieci we właściwe miejsce.
3. Naprawdę uważasz, że tylko osoba z wyższym wykształceniem podoła tym
   "niesamowitym wyzwaniom"???

Bez komentarza.


Zgodnie  z art 8 Ustawy z dnia 27 lipca 2002 r. o szczególnych warunkach
sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego
(Dz.U.02.141.1176) to sprzedawca zapłaci za przesyłki w OBIE strony.

Art. 8. 1. Jeżeli towar konsumpcyjny jest niezgodny z umową, kupujący
może żądać doprowadzenia go do stanu zgodnego z umową przez nieodpłatną
naprawę albo wymianę na nowy...
2. Nieodpłatność naprawy i wymiany w rozumieniu ust. 1 oznacza, że
sprzedawca ma również obowiązek zwrotu kosztów poniesionych przez
kupującego, w szczególności kosztów demontażu, dostarczenia, robocizny,
materiałów oraz ponownego zamontowania i uruchomienia.

Oczywiście zależy czy sprzedający podpada pod Ustawę czyli czy prowadzi
działalność w tym zakresie.
Leszek



Ok, ale czy w przypadku gdy sprzedawca sprawdza towar przed wysyłką,
pakuje go i dokładnie zabezpiecza a przesyłka przychodzi pognieciona i
uszkodzona można mówić o niezgodności towaru z umową?
Skoro każdy kupujący ma prawo sprawdzić paczkę w obecności pracownika
poczty i spisać ewentualnie protokół, który będzie podstawą do
reklamacji a tego nie zrobi to czy sprzedawca ma za to odpowiadać?



wklepał(-a):

| Bardzo czesto spotykane sa ubezpieczenia OC w zyciu prywatnym,
| natomiast nigdzie nie widze ubezpieczenia OC podczas wykonywania
| obowiazkow zawodowych (w pracy na etacie). Sa wogole takie
| ubezpieczenia?

Są, ale dla wybranych zawodów np. OC rzeczoznawców majątkowych, adwokatów,
radców prawnych itd. Tzn. dla wybranych zawodów są to ubezpieczenia obowiązkowe.



obowiązkowe dla pracujących na etacie ??????????

Przecież zakres odpowiedzialności wynika wprost z charakteru stosunku
pracy- odpowiadasz wobec pracodawcy. zaś za szkody umyślne
żaden ubezpieczyciel odpowiedzialności nie przejmuje.

Nie wiem natomiast, co z ubezpieczeniami pracowników posiadajacyhc
odpowiedzialnośc materialną (wide magazynier)

Michał

Witajcie,

Znaczie moze programy ktore sluzyly by do ewidencjonowania pracy
pracownikow.
Przypuscmy ze pracuje 3 pracownikow (A, B, C). Ich zakres obowiazkow jest
inny. Jednak pracownik B moze zaczac wykonywac zadanie gdy przeczyta
zlecenie od A.. Z kolei C moze zaczac konczyc zadanie gdy B zakonczy swoje.
W dodatku istnieje jeszcze szef ktory chcialby w dowolnym czasie sprawdzic
jakie zlecenia byly danego dnia. Pracownicy wpisuja swoje zadania przed
rozpoaczeciem i ich zakonczeniem.
Do tej pory wszystko odbywalo sie na zasiadzie przekazywania z rak do rak
malych kartek na ktorych byly podane podstawowe informacje.
Szukam programu ktory zastepowalby system do kontroli i ulatwiania
pracownikom przekazywania informacji. Ma dzialac oczywscie przez siec.
Powinien posiadac w sobie alarmy, przypominacze, uprawnienia w uzywaniu itp.

Mam nadzieje ze nie jest to moj wymysl i cos takiego istnieje na rynku.

Pozdrawiam,

Luke

czy ktos sie moze orientuje jak to jest w sytuacji kiedy firma jest
zarejestrowana za granica a dzialalnosc prowadzona jest w Polsce?

Chodzi mo konkretnie o:
- podatki
- zusy i inne swiadczenia obowiazkowe dla zatrudnionych pracownikow
- jak taka firma dziala...? w sensie prawnym?

Prosze o jakies informacje - ktos ma jakies doswiadczenia i moglby ze dwa

poczytania.... Bo google nie pomagaja teym razem za bardzo :(



Jezeli masz firme - spolke za granica, i dziala ona w Polsce, to tworzy sie oddzial spólki macierzystej z siedziba w Polsce - i w uproszczeniu - przynajmniej w zakresie o ktory spytales, dziala on jako [jak gdyby] oddzielna firma, z ta roznica, ze moze prowadzic dzialalnosc tylko w zakresie takim, jak glowna spolka. W zwiazku z tym, ze dla oddzialu zagranicznego nie formuje sie oddzielnego kapitalu zakladowego ( a przynajmniej nie ma takiego obowiazku), to za zobowiazania oddzialu odpowiada rowniez firma, ktroa go stworzyla.

Wojtek

czy może niech każdy koresponduje ze swoimi klientami przez swoją skrzynkę
i odpowiedzi niech przychodzą tylko na jedną skrzynkę.



Pytanie nie na miejscu , pytanie jak jest ta firma zarządzana i jaki jest
zakres obowiązków poszczególnych pracowników .
I czemu miałoby służyć konto ogólne - do pogladania korepondencji ?

Do takich prac grupowych dobrze sprawdza się oprogramowanie klasy
CRM -współpracujące z programem pocztowym

pozdrawiam

rafal


Jeżeli usługa na zlecenie będzie związana z Twoimi obowiązkami jako
pracownika to może być problem.
Np. jeżeli pracujesz w Dziale Sprzedaży i wykonasz usługę "pozyskiwanie
klientów" to może być problem
Ale jeśli np. pracujesz w Księgowości, a chcesz wyremontować w firmie
łazienkę to nie powinno być problemu.



Również jeśli działalność gospodarcza jest ma zakresie usług
to co na umowie z pracodawcą to jakiś nadgorliwy urzędnik może się
przyczepić ale jest coś takiego jak swoboda zawierania umów.
No ale jak się uczepi to mogą być problemy.

Andrzej.





http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,5732453,Okradziony_jub...

Najlepsze jest to:
=========================
Najbardziej szokujący jest jednak następny akapit. "Pragnę podkreślić,
iż bez znaczenia dla niniejszej sprawy pozostaje fakt, iż Łukasz B.
pozostawał pracownikiem Lukas Banku, jako że do jego obowiązków
pracowniczych nie należało popełnianie przestępstw polegających na
włamywaniu się do sieci bankowości elektronicznej. Wobec powyższego nie
jest możliwe przypisanie Lukas Bankowi odpowiedzialności za szkodę
wyrządzoną przez pracownika przy wykonywaniu przez niego obowiązków
pracowniczych" - przekonuje departament prawny Lukas Banku.
=========================



riposta też jest ciekawa:
============
Zaciekawieni tłumaczeniem prawników wysłaliśmy w piątek dwa pytania do
rzeczniczki Lukas Banku. Po pierwsze, czy do obowiązków jakiegokolwiek
pracownika Lukas Banku należy "popełnianie przestępstw polegających na
włamywaniu się do sieci bankowości elektronicznej"? Po drugie, jeżeli nikt
nie ma takiego zakresu obowiązków, to czy oznacza to, że Lukas Bank nie
ponosi żadnej odpowiedzialności za bezprawne działania swoich pracowników?
Odpowiedzi do wczoraj nie otrzymaliśmy.
============

Dnia 2008-08-09 11:08,  MK stwierdził, że:

A dlaczego banki nie chca wyplacac zadnych srodkow z zajetych kont (mam
tu na mysli przypadek gdy kwota dochodzona w wyniku egzekucji jest
wyzsza od salda rachunku/rachunkow w jednym banku)?



Po części ze względu na ułomność systemów transakcyjnych, które blokują
całe konto (znaczy się nie pozwalają na dokonywanie operacji
obciążeniowych), zamiast oznaczać rachunek jako zajęty tytułem
egzekucyjnym i zliczać, kiedy jegomość przekroczy kwotę wolną.
Znam co najmniej 3 banki, których działanie opiera się na "oflagowaniu"
konta jakąś informacją o egzekucji i pozwalając klientowi na korzystanie
ze swoich środków.

Art. 892.  Â§ 1. Bank, który naruszył przepisy dotyczące obowiązków banku
w zakresie egzekucji z rachunków bankowych, w tym rachunków bankowych
obejmujących wkład oszczędnościowy, odpowiada za wyrządzoną przez to
wierzycielowi szkodę.

§ 2. Przepisy art. 886 stosuje się odpowiednio do pracowników banku
winnych niezgodnego z prawem dokonania wypłaty z zajętego rachunku
bankowego, w tym rachunku bankowego obejmującego wkład oszczędnościowy.



To by się pokrywało z Twoim stwierdzeniem o konieczności uzyskania zgody
komornika, jednocześnie nijak się ma do praktyki, którą znam ;-)

... W dole szumi rzeka, w górze fruwa ptak
A Piotr Dembiński sobie idzie i śpiewa sobie tak:

| To i tak było takie dość standardowe, mieliśmy też pracownika który
| przyszedł z policji, on to w ogóle nie chciał się nawet zająknąć
| gdzie wcześniej pracował ;)

Zawsze może być gorzej.  
Podobno z pracy w wywiadzie się nie odchodzi :



Takich - chyba na szczęście? - nie mieliśmy ;) Swoją drogą, ciekawe jak się
pracuje jako "informatyk w wywiadzie". W sensie nie tyle zakresu obowiązków,
bo ten wszędzie podobny, ale różnych takich procedur, obostrzeń, ogólnie -
specyfiki. Również wyposażenia. Założę się, że pracy do domu się raczej nie
zabiera ;)


| Jeżeli piszę program na jakiś projekt, to czyją on jest właśnością i jeśli
| moją, to czy coś go chroni?

Tak jak w przypadku pracownika firmy, wszytsko co splodzisz w zakresie
programu studiow jest wlasnoscia uczelni.



bzdura. jedynym prawem uczelni do pracy studenta, jest dowolne
wykorzystanie
tejze pracy wylacznie we wlasnym zakresie. zadna forma odsprzedazy
czy udzielania licencji jest niedopuszczalna. student nie jest
pracownikiem uczelni. w zakresie obowiazkow studenta jest pobieranie
nauki, nie zas tworzenie prac na rzecz uczelni.

Jesli uczelnia chce odsprzedawac prace studenta, (czestym przykladem
sa prace dyplomowe ktore moga byc uzywane w roznych firmach)
to ze studentem musi byc podpisana stosowna umowa.

niestety jest to pretekst do wyzysku, gdyz uczelnia tudziez
promotor moze (zaznaczam moze a nie musi lub tak bylo) postawic
ultimatum "albo podpiszesz, albo nie obronisz".


Powiedz szefowi lepiej, ze sie nie da. W ogole to inwigilacja
pracownikow chyba nie jest legalna(o ile dobrze pamietam byl gdzies
jakis proces o to ... ale moge sie mylic)



Nie ma jednoznacznych wytycznych w tej kwestii ale wszystko wskazuje
na to że nielegalne jest tylko inwigilowanie pracownika bez jego
wiedzy i przy przekroczeniu jego prawa do prywatności. W przypadku tej
babki z UK pracodawca przekroczył uprawnienia ponieważ monitorował ją
bez jej wiedzy i w stopniu nieuzasadnionym dbałością o dyscyplinę
pracy. W każdym przypadku należy więc precyzyjnie określić co w firmie
jest przedmiotem monitoringu i dlaczego, a także nie przeginać
monitoringiem "na wszelki wypadek" jeśli pracownicy w danym zakresie
też drastycznie nie przeginają.

Nie należy natomiast z brytyjskiego przypadku wyciągać wniosku, że oto
Unia zakazała wszelkiego kontrolowania pracowników bo rychło
doprowadzi to do wniosku że pracownik ma pełne prawo grać w pracy w
Quake przez pół dnia a pracodawca ma psi obowiązek mu za to płacić. Co
niewątpliwie jest piękną wizją, ale taki pracodawca długo się na rynku
nie utrzyma i zbankrutuje a pracownicy będą mieli znacznie więcej
czasu na granie - tylko że już za swoje pieniądze.


Cytat z artyku?u w Gazecie Prawnej Nr 29 (332) 10-12 kwietnia 2000 r:

" (...) pracodawca ma prawo przejrzec cala wysylana i otrzymywana przez
pracownika korespondencje. Ma on prawo zakladac, ze skoro
korespondencja znajduje sie w miejscu pracy, jest to korespondencja
sluzbowa. Jesli zas stwierdzi razace naduzycia w tym zakresie, np. takie,
które nosza znamiona przestepstwa, jak chociazby przesylanie e-mailem tresci
pornograficznych, czy tez takie, które narazaja pracodawce na nieuzasadnione
koszty moze rozwiazac z pracownikiem umowe o prace bez wypowiedzenia.
Uzytkowanie sprzetu sluzbowego do celów niezgodnych z jego przeznaczeniem (w
miejscu pracy) jest równoznaczne z uzytkowaniem sprzetu bez jego wiedzy i
zgody. W mysl wyroku SN z 24 lutego 1998 r., I PKN 547/97, uzytkowanie bez
wiedzy  i zgody pracodawcy sprzetów z jego zakladu [... ] stanowi ciezkie
naruszenie podstawowego obowiazku ochrony mienia pracodawcy (art. 100 par.
2 pkt 4 k.p.) i uzasadnia rozwiazanie umowy o prace bez wypowiedzenia
z winy pracownika na podstawie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p."

I jak Wam sieĂş podoba?



To chyba jasne jak slonce. Jak sobie to inaczej wyobrazasz?
Mariusz

jak w temacie
Bylbym wdzieczny za wskazowki.
Jak macie ujete czynnosci w oficjalnym "zakresie obowiazkow"?
Jestem jedynym, samodzielnym pracownikiem Dzialu Obslugi Informatycznej
(siec 70 PC). Do tej pory nikomu sie nie chcialo sprecyzowac zakresu moich
obowiazkow. I jest to dla firmy wygodne, niestety, - ciagle mi przybywa cos
nowego, - ostatnio ktos sobie wymyslil rejestracja czasu pracy - wiec kto ma
sie tym zajac - oczywiscie informatyk :(

jak byl pracownikiem to wykonal to w ramach stosunku pracy czyli .. prawa autorskei ma on.. prawa majatkowe firma zatrudniajaca



Owszem, ale jeszcze pod warunkiem, że do jego zakresu obowiązków
należało tworzenie stron i/lub grafiki, a umowa o pracę nie stanowiła
inaczej. Jak mówi Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych:

Art. 12. 1. Jeżeli ustawa lub umowa o pracę nie stanowią inaczej,
pracodawca, którego pracownik stworzył utwór w wyniku wykonywania
obowiązków ze stosunku pracy, nabywa z chwilą przyjęcia utworu
autorskie prawa majątkowe w granicach wynikających z celu umowy
o pracę i zgodnego zamiaru stron.

mozna walczyc w sadzie.. dobry prawnik dla by rade .. za jakies 5 lat....
nie oplaca sie.. IMO



Też jestem takiego zdania.

Pozdrawiam,
Gerard


Zresztą - nie uda się, za dużo ludzi chętnych do zarobienia
"łatwych" pieniędzy. Trudne to za kopanie rowów...



Ostatnio pojawiają się oferty typu ‼2 w 1”,
łączące ‼łatwąâ€ i ‼trudnąâ€ robotę:

‼Wymagania:
- Bardzo dobra znajomość języka angielskiego ...
- Znajomość rysunku izometrycznego ...

Do zakresu obowiązków należeć będzie również w miarę potrzeb
i dostępnego czasu - wykonywanie dodatkowych prac fizycznych,
pomoc spawaczom, monterom i innym pracownikom, prace porządkowe.”

http://tinyurl.com/yvxfdj

;)

P.


Ostatnio pojawiają się oferty typu ‼2 w 1”,
łączące ‼łatwąâ€ i ‼trudnąâ€ robotę:

‼Wymagania:
- Bardzo dobra znajomość języka angielskiego ...
- Znajomość rysunku izometrycznego ...

Do zakresu obowiązków należeć będzie również w miarę potrzeb
i dostępnego czasu - wykonywanie dodatkowych prac fizycznych,
pomoc spawaczom, monterom i innym pracownikom, prace porządkowe.”



Rewelejszn! Chyba o to chodzi, żeby fuckować zrozumiale dla szefa, w nie
  k..wami rzucać?

personnel and payroll specialist?



Lucyno, z punktu widzenia byłej HR Manager, to jest jak najbardziej słuszna
opcja :)
Personnel and payroll specialist ma nieco inny zakres obowiązków niż HR
specialist - jak najbardziej właśnie sprawy kadrowo-płacowe, rozumiane jako
kwestie administracyjne.
HR specialist zajmuje się bardziej rekrutacją czy szkoleniami. Administracją
kadrową i płacową take może, jeżeli nie robi tego osobny pracownik.

Pozdrawiam
Magdalena

Masz rację Kolego, ale w przypadku gdy tekst ma forme instrukcji, sprawy
zaczynaja sie komplikowac. Wezmy na przyklad to:
1) Forma osobowa:
a) Przeprowadz szkolenie
b) Upewnij sie, ze pracownicy zrozumieli przekazywane informacje
c) Sprawdz, czy pracownicy stosuja sie do przyjetych ustalen
d) Sporzadz protokol.

2) Forma bezosobowa
a) Nalezy przeprowadzic szkolenie
b) Konieczne jest, by upewnic sie, ze pracownicy zrozumieli przekazywane
informacje
c) Wazne jest, aby sprawdzic, czy pracownicy stosuja sie do przyjetych
ustalen
d) Nalezy sporzadzic protokol.



Dla mnie się nie komplikują Kolego, zrobiłbym to bowiem w formie wyliczanki
równoważników zdań:

"Lista obowiązków/Zakres odpowiedzialności/Poranne czynnościŁotewer"
a) Przeprowadzenie szkolenia.
b) Upewnienie się, że pracownicy zrozumieli przekazywane  informacje.
c) Sprawdzenie, czy pracownicy stosuja sie do przyjetych ustaleń.
d) Sporządzenie protokołu.

Dla mnie się nie komplikują Kolego, zrobiłbym to bowiem w formie
wyliczanki równoważników zdań:

"Lista obowiązków/Zakres odpowiedzialności/Poranne czynnościŁotewer"
a) Przeprowadzenie szkolenia.
b) Upewnienie się, że pracownicy zrozumieli przekazywane  informacje.
c) Sprawdzenie, czy pracownicy stosuja sie do przyjetych ustaleń.
d) Sporządzenie protokołu.



Wygodnym wyśjciem z sytuacji jest też chyba wrzucenie "należy" przed
wyliczankę i użycie bezokoliczników:

Przed uruchomieniem maszyny/po zakonczeniu pracy należy:
a) przeprowadzić
b) sprawdzić
c) sporządzić, itd

pozdrówka
Karolina


| Wybitny pracownik nie musi być niewolnikiem,
| może sam działać na własne ryzyko.
| Bedzie opływał w luksusach. Po co mu pracodawca ?

Wszyscy kiepscy pracodawcy powtarzają tę śpiewkę :)



Powiem rzecz być może brutalną a z pewnością dla wielu nieoczekiwaną.
Mianowicie w większości małych i mikro firm dla "wybitnych" pracowników
zupełnie nie ma miejsca. Po prostu struktura firmy nie przewiduje takich
osobników. Zatrudnia sie pracowników do określonych czynności, które
mają wykonywac sprawnie i sumiennie.
Z pracownika posiadającego nadkwalifikacje nie ma wiele pożytku, bo
zamiast pracować za dużo myśli :) A od myślenia o rzeczach
wykraczających poza zadania stanowiska jest jego zwierzchnik. Do tego
dochodzą oczekiwania płacowe może i uzasadnione ale nie dla powierzonego
zakresu obowiązków.

Dla ludzi o dużych możliwościach zawodowych lepsze są firmy, w których
można się piąć po szczeblach kariery.
Dla ludzi o zmyśle przedsiębiorcy najlepsza droga to własny biznes.
Idealne połączenie dla powstania dobrej firmy to zmysł przedsiębiorcy
plus wysoki poziom zawodowy. Ale to rzadkie połączenie.

Czy jest jakiś dokument regulujący zakres obowiązków kierownika pociągu i
konduktora ? I kto odpowiada za stan techniczny taboru i stan techniczny
składu przed wypuszczeniem go w trasę oraz na trasie ? Chodzi mi szczególnie
o sytuacje, gdy nagle na trasie siada w pociągu ogrzewanie i okazuje się, że
został wypuszczony w trase niesprawny tabor.

Pozdrawiam

Jak to dobrze, ze Kodeks Pracy bierze góre nad samowolką pracodawcy i
podżeganiem mediów. Wars moze nie tyle nie zamierza, co nie moze zwolnić
tego
szarego pracownika...



A ja smiem twrerdzic ze gdyby w Warsie nie siedzialy zakute lby to ow szary
pracownik polecialby z Art. 52 Kodeksu Pracy paragraf 1 pkt 1

no chyba ze pracownik Warsu w zakresie swoich obowiazkow ma czarno na bialym

imho to jest granda - taka sama jak ten caly smieszny kraj
(uprzedzam posty w stylu "to sie wyprowadz", pewnie ze sie wyprowadze:P)

| Jak to dobrze, ze Kodeks Pracy bierze góre nad samowolką pracodawcy i
| podżeganiem mediów. Wars moze nie tyle nie zamierza, co nie moze zwolnić
tego
| szarego pracownika...

A ja smiem twrerdzic ze gdyby w Warsie nie siedzialy zakute lby to ow szary
pracownik polecialby z Art. 52 Kodeksu Pracy paragraf 1 pkt 1

no chyba ze pracownik Warsu w zakresie swoich obowiazkow ma czarno na bialym



Pracownika obowiązuje art.100 par.1 KP. Pracodawca nakazał pobierac oplaty od
pasazerów w walucie czeskiej. Pracownik Warsu postepował wiec zgodnie z
poleceniami swego pracodawcy, wiec nie moze tu miec zastosowania przywołany
art.52 par.1 pkt.1. Jest razącą nadinterpretacja tego przepisu postulowanie
jego zastosowania w przypadku jednostkowego braku kultury osobistej.
Co wiecej.
Umowa z przewoznikiem kolejowym na przejazd nalezy do umów "masowych" a wiec
adhezyjnych (przez przystąpienie). Klientowi (konsumentowi) przysługuje albo
zaakceptowac regulamin przewozu i skorzystanie z usługi albo rezygnacja.
Swoboda kształtowania stosunku zobowiązaniowego jest tu bardzo ograniczona.

BrynMawr

Jak poznasz specyfikę pracy Rewizora to diabeku porozmawiamy. Pracy nie
musisz mnie uczyć bo zakres swoich obowiązków znam i robię to dobrze.
Spadające sufity? czemu ty jako MK nie zrobisz czegoś z tym ( np skarga do
dyrektora) Pracowników nikt nie słucha.
   Zakład pracy!?- to może i jest i prawda ale nie odżegnuj nas od sympatii
do tego co robimy i wimię czego?
      Siadam dzisiaj do kompa po 16 godzinach pracy i nie w zakładzie tylko
w domu.
    Co do reklam na pudłach to OK ale nie grafitti
 Pzdr.
REWIZOR.
piętno dla pracodawców zamieszczających ogłoszenia typu:

"Firma sprzatająca zatrudni konserwatora powierzchni płaskich i okrągłych
do pracy w toaletach dworcowych w duzych miastach.
Kwalifikacje wymagane: - Wykształcenie wyższe, najchętniej o profilu
społecznym, studia podyplomowe z zakresu higieny, konieczna biegła
znajomość j. angielskiego

Obowiązki: - Utrzymanie czystości w toalecie, konwersacje z klientami
zagranicznymi i polskimi, prowadzenie księgowości.

  Stanowisko: Konserwator powierzchni płaskich i okrągłych
Wynagrodzenie: atrakcyjne
Miejsce: duże miasta
Pracodawca: ______________   (..i tu nazwa firmy)
kontakt: ............."

..i jak tu się dziwić, że później pracownicy uważają swoich szefów za
debili?????!!!

PS. ogłoszenie jest autentyczne!


| Nie w pracy tylko w domu z włączonymi telefonami służbowymi. Reagują na
| zgłoszenia klientów, którzy są właścicielami/kierownikami/pracownikami
| sklepów, które obsługujemy.
No ale ty tez robisz support, czy nie?



Zakres obowiązków nie istnieje. Logika mówi, że nie powinienem, praktyka
wykazuje, że jestem jedyną osobą, która to potrafi.

| Nie w pracy tylko w domu z włączonymi telefonami służbowymi. Reagują na
| zgłoszenia klientów, którzy są właścicielami/kierownikami/pracownikami
| sklepów, które obsługujemy.
| No ale ty tez robisz support, czy nie?
Zakres obowiązków nie istnieje. Logika mówi, że nie powinienem, praktyka
wykazuje, że jestem jedyną osobą, która to potrafi.



Takie rzeczy jak nadgodzinowy support to raczej formalna sprawa...

+ Witam
+ czy ktoś się spotkał z decyzją ZUSu że zatrudnienie jest "fikcyjne"? Nie ma
+ w dokumentach "podania o pracę"



 ?? Pracodawca nie pisał pracownikowi: "czy zechciałaby Pani
świadczyć w naszej firmie pracy w zakresie" ? ;) (celowo
w tę stronę, może dziś w .pl pojęcie "łowcy głów" nie jest
bardzo rozpowszechnione :, ale...)

 A "umowa" jest ? (umowa o pracę *powinna* być stwierdzona
na piśmie, obowiązek ma pracodawca - i termin coś 5 czy 7 dni).

pozdrowienia, Gotfryd
(KPiR, VAT, memoriał, ZUS)

Nie wiem zas czy w regulaminie zakladu pracy bylo wpisane co
pracownikowi wolno robic (albo czego nie wolno) na infrastrukturze
informatycznej firmy, a to moze miec kluczowe znaczenie dla sprawy.



1) nie ma regulaminu firmy i nigdy tez nie podpisywalem niczego zwiazanego z
zakresem obowiazkow, co wolno a co nie...
2) czy w przypadku zlozenia do prokuratury doniesienia, w przypadku
przegrania przeze  mnie lub uznania za bezzasadne mojego oskarzenia ponosze
jakies koszty i jelsi tak to jakie?

dziekuje
arrson


Witam

Uprzedzajac niektore odpowiedzi, oczywiscie znam art.52 § 1 kp.
"Pracodawca może rozwiązać umowę o pracę bez wypowiedzenia z winy
pracownika w razie ciężkiego naruszenia przez pracownika podstawowych
obowiązków pracowniczych".
Tyle, ze o tym czy jest to ciezkie naruszenie, decyduje pracodawca. Dla
jednego spoznienie bedzie nic nie znaczacym incydentem, a dla drugiego
ciezkim naruszeniem obowiazkow pracowniczych.



Spory w tym zakresie rozstrzyga sąd opierając się na kryteriach raczej
obiektywnych, nie zaś na odczuciach stron wplątanych w zwolnienie.
Nie sądze więc by omawiany przepis był furtką do zwalniania kobiet w
okresie ciąży.
W Polsce ciężko jest zwolnić zasadnie pracownika za wypowiedzeniem, a
co dopiero bez?

Bronek

Witam ponownie

Dziękuję za zainteresowanie się tym tematem i liczne odpowiedzi :-)

Mam podpisany przeze mnie dokument pt. "Zakres obowiązków służbowych,
uprawnień i odpowiedzialności"

Jest tam punkt w dziale "Szczegółowy zakres obowiązków służbowych" i brzmi
on:
"Opracowywanie i modyfikowanie oprogramowań wspomagających pracę pracowników
firmy XXX"

Czy jest to jakaś różnica w zanczeniu słów "Opracowywanie" a "Tworzenie" ???

A jeśli miałbym podpisany przez pracodawcę dokument o brzmieniu mniej więcej
takim:

Nazwisko poza godzinami pracy
Może macie jakieś inne propozycje treści dokumentu, którego podpisania
pracodawca nie mógł by mi odmówić.

pozdrawiam,
Hudson Hawk


| Jest tam punkt w dziale "Szczegółowy zakres obowiązków służbowych" i
brzmi
| on:
| "Opracowywanie i modyfikowanie oprogramowań wspomagających pracę
pracowników
| firmy XXX"

| Czy jest to jakaś różnica w zanczeniu słów "Opracowywanie" a "Tworzenie"
???

Oczywiście, że jest. Opracowanie to określenie wyglądu, funkcjonalności,
struktury, użytych algorytmów itd., a tworzenie to już wykonanie samego
programu.



Czy jak bym musiał iść z pracodawcą "na udry" to mogę wygrać przez to że
jest tam słowo  "Opracowywanie" a nie np. "Tworzenie" ?
Na upartego to mogę dostarczyć strukturę baz danych, ogólny schemat blokowy
itp. - ale wszystko na papierze a nie jako program wykonywalny. Jak chcą
mieć program, to będą musieli zapłacić za licencję na użytkowanie.

Hudson Hawk


dyskusyjnych

Wiążąca jest tutaj treść umowy i jej zakres.



Rozumiem w takim razie, że każda z 'części' odpowiedzialności materialnej
powinna zostać wtedy wymieniona?
Czyli np zapis w umowie, że pracownik ponosi odpowiedzialność materialną nie
wystarcza?
czy może właśnie ten zapis świadczy o tym, że ponosi odpowiedzialność
materialną (ogólną?) na zasadach opisanych w KP?

Ps. Koleżanka jest studentką, dlatego umowa zlecenie, która w pewnym
zakresie oczywiści pokrywa się z obowiązkami ustalonymi w umowie o pracę (z
innymi pracownikami).

Ok. Errare humanum est.
A tak to się zastanawiam czy ta odpowiedzialność pracownika
opiera się na zasadzie winy ( jak piszą komentarze domniemanie
odpowiedzialności) i par. 3 ustala rozkład ciężaru dowodów czy też jest to
de facto odpowiedzialność na zasadzie ryzyka a par. 3 mówi o przesłankach
egzoneracyjnych.
Ciekawe jakie zdanie na ten temat mają grupowicze ?



Dla jasności sięgnąłem do najnowszego orzecznictwa  SN. SN nie ma
wątpliwości iż art. 124 kp dotyczy odpoiwedzialności na zasadzie winy.
Przytaczam część uzasadnienia orzeczenia, zwłaszcza iż dotyczy ono utraty
mienia powierzonego przez kardzież:
wyrok SN z 14 maja 1998 roku - opubl. OSNAP 1999/11/358
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
 ... Według art. 124 § 3 KP pracownik może uwolnić się od odpowiedzialności,
jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych. Kradzież
powierzonego mienia jest, co do zasady, okolicznością od pracownika
niezależną. Nie znaczy to jednak, że w takich razach nie ponosi on
odpowiedzialności za szkodę w ogóle. Dla ustalenia obowiązku
odszkodowawczego istotne jest bowiem czy i w jakim zakresie powstanie
szkody - kradzież mienia - było przez niego zawinione.
Z powyższego moim zdaniem wynika iż gdyby była to odpowiedzialność na
zasadzie ryzyka nie byłoby potrzeby badania stopnia winy pozwanego.
[Jarek J.]

Przekonuje mnie. Taki pogląd (zasada winy) jest korzystniejszy dla
pracownika czyli zgodny z zasadami KP.
Lecz sformułowanie tegoż przepisu może budzić wątpliwości.
Dzięki za orzeczenie SN, nie miałem okazji wcześniej go przeczytać.
Dla jasności sięgnąłem do najnowszego orzecznictwa  SN. SN nie ma
wątpliwości iż art. 124 kp dotyczy odpoiwedzialności na zasadzie winy.
Przytaczam część uzasadnienia orzeczenia, zwłaszcza iż dotyczy ono utraty
mienia powierzonego przez kardzież:
wyrok SN z 14 maja 1998 roku - opubl. OSNAP 1999/11/358
Sąd Najwyższy zważył, co następuje:
 ... Według art. 124 § 3 KP pracownik może uwolnić się od
odpowiedzialności,
jeżeli wykaże, że szkoda powstała z przyczyn od niego niezależnych.
Kradzież
powierzonego mienia jest, co do zasady, okolicznością od pracownika
niezależną. Nie znaczy to jednak, że w takich razach nie ponosi on
odpowiedzialności za szkodę w ogóle. Dla ustalenia obowiązku
odszkodowawczego istotne jest bowiem czy i w jakim zakresie powstanie
szkody - kradzież mienia - było przez niego zawinione.
Z powyższego moim zdaniem wynika iż gdyby była to odpowiedzialność na
zasadzie ryzyka nie byłoby potrzeby badania stopnia winy pozwanego.
[Jarek J.]




Swoja droga to zastanawiam sie, dlaczego ten nastepny pracodawca nie zada
swiadectwa pracy z poprzedniego miejsca pracy?

A jest obowiazek zadac? To raczej jest w interesie pracownika pokazac. Karol



Czesc,
Rozporzadzenie Ministra Pracy i Polityki Socjalnej z dnia 28 maja 1996 roku w sprawie zakresu prowadzenia
przez pracodawcow dokumentacji w sprawach zwiazanych ze stosunkiem pracy oraz sposobu prowadzenia
akt osobowych pracownika, Dz.U. nr 62 poz. 286, rozdzial 1, paragraf 1, pkt 1:
"Pracodawca moza zadac od osoby ubiegajacej sie o zatrudnienie zlozenia (...) swiadectwa pracy z
poprzedniego miejsca pracy."
Serdecznie pozdrawiam
marek janczur

Użytkownik "MaciejP" <

konkretny przepis prosze na to podac -  w
szczegolnosci, gdzie sie 'mowi', ze system informatyczny nie powinien
rejestrowac np. daty pierwszego wprowadzenia danych pracownika;



czy jest powiedziane ze pracodawca nie powinien rejestrowac w swoich danych
jak miala na imie prababia ze strony matki - NIE JEST. a czy to oznacza ze
pracodwca MA TO ROBIC?

system ktory nie podlega rejestracji w GIODO moze sobie rejestrowac co chce
albo powiedzmy scislej (bo o tym jest dyskusja) moze sobie czegos nie
rejestrowac bo mu to niepotrzebne

Natomiast "system platnik" nie jest administratorem i nawet jesli
administrator danych powierza mu swoje dane to nie musi tam byc kompletu
tylko to co ZUS-owi potrzebne.

pytania i odpowiedzie na stronie GIODO http://www.giodo.gov.pl/ :
"Instytucja powierzenia przetwarzania danych określona w art. 31 ustawy ma
bardzo istotne znaczenie praktyczne. Zezwala ona administratorowi danych na
skorzystanie w określonym zakresie z wiedzy posiadanej przez
specjalistyczne podmioty. Podmiot, któremu powierzono dane nie staje się z
momentem ich uzyskania, (a wiec formy przetworzenia), ich administratorem.
Nie spoczywają więc na nim obowiązki administratora, m.in. obowiązek
rejestracji. Powierzenie przez administratora danych nie wymaga uprzedniego
uzyskania zgody osoby, której dane dotyczą. Przetwarzanie musi mieć jednak
ściśle określony zakres i cel przetwarzania."

*** blad *** EOT

Moim zdaniem nie. Przede wszystkim dla tego, że droga publiczna znajduje się
najprawdopodobniej poza terenem chronionym. Poza tym organy uprawnione do
kontroli drogowej określa Ustawa z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu
drogowym. (Dz. U. z dnia 19 sierpnia 1997 r.) oraz wydane na jego podstawie
Rozporządzenie MSWiA z dnia 25 maja 1999 r. w sprawie kontroli ruchu
drogowego. (Dz. U. z dnia 19 czerwca 1999 r.), które mówi, że "Czynności z
zakresu kontroli ruchu drogowego mogą wykonywać, funkcjonariusze Straży
Granicznej, funkcjonariusze celni, strażnicy leśni, funkcjonariusze Straży
Parku, pracownicy zarządów dróg oraz strażnicy straży gminnych (miejskich)."
Nie daje ono uprawnień kontrolnych wewnętrznym służbom kontrolnym.
Stąd też, opisywany przez Ciebie przypadek - moim zdaniem - podpada pod art.
50 Ustawy z dnia 22 sierpnia 1997 r.
o ochronie osób i mienia. (Dz. U. z dnia 26 września 1997 r.):

Art. 50. Pracownik ochrony, który przy wykonywaniu zadań przekroczył
upoważnienia lub nie dopełnił obowiązku, naruszając w ten sposób dobro
osobiste człowieka, podlega karze pozbawienia wolności do lat 5.

1. Czy Sądy Pracy są wydzielone, czy też po prostu przy każdym Sądzie
Rejonowym istnieje jakaś jednostka, która się tym zajmuje?
Przypuszczam, że to pierwsze ale chcę mieć pewność. Może ktoś wie
gdzie mieści się Sąd Pracy we Wrocławiu?



Hej!

Sad pracy to wydzial sadu rejonowego - nie jest wiec wydzielony.
We Wroclawiu sa 3 sady rejonowe i w zaleznosci od wlasciwosci
miejscowej sprawy musisz wniesc pozew do odpowiedniego sadu.
Jezeli sie pomylisz sad przekaze pozew sadowi wlasciwemu.

2. Jak wygląda złożenie wniosku, czy trzeba za to płacić (jakieś
opłaty skarbowe itp.)? Jak długo trzeba czekać aby sprawa trafiła na
wokandę?



Pracownik dochodzacy roszczen z zakresu prawa pracy nie ma
obowiazku uiszczania oplat sadowych (m.in. wpisu co powinno cie
najbardziej interesowac)

3. Jak wygląda sprawa sądowa? Przypuszczam, że jest to postępowanie
czysto administracyjne,  bez świadków; czy jest konieczne pojawienie
się pozwanego pracodawcy na rozprawie?



Nie jest to postepowanie administracyjne na pewno. Jest to postepowanie
sadowe i moze sie toczyc przy udziale swiadkow itp Jezeli
pozwany pracodawca sie nie pojawi to sad wyda wyrok zaoczny (sa
jeszcze inne warunki ale nie ma co sie wdawac w szczegoly - sprawdz Kodeks
Postepowania Cywilnego)

No coz ...to wszystko.

Pozdrawiam, Konrad

 Jestem zatrudniony na umowe na czas nie okreslony.

W lutym wszyscy planowalismy urlopy. Ja rowniez.

Wniosek urlopowy zostal przez szefa podpisany - wyrazil zgode. Wniosek
jest juz w dziale kadr.

Dzisiaj (w przeddzien urlopu) dowiaduje sie, ze jest jakas pilna praca
do zrobienia i chce mi cofnac urlop. Dodam, ze praca ta jest zupelnie
nie zwiazana z zakresem moich obowiazkow.

Mam wykupiony wczasy za granica - wyjazd jutro. Jade z zona.

Jakie mam prawa? Czy moge pojechac na ten urlop? Jezeli nie - co z
kosztami? Zaklad pokrywa koszty tylko moje, czy zony rowniez?



Gdyby potraktowac to jako odwolanie z urlopu to wówczas mozna zadac od
pracodawcy zwrotu kosztów poniesionych w bezposrednim zwiazku z odwolaniem z
urlopu. Tyle, ze w tej sytuacji mamy raczej do czynienia z przesunieciem
terminu urlopu niz z odwolaniem z urlopu. Przesunac termin urlopu pracodawca
moze ze wzgledu na szczególne potrzeby, jezeli nieobecnosc pracownika
spowodowalaby powazne zaklócenia toku pracy. Pracodawca w tej sytuacji
kosztów nie pokrywa.

pozdr.
T.

Witam

Chylę czoła przed orzecznictwem SN, faktycznie tego nie znałem. Ale
końcówka jest straszliwie głupia i nie zgadzam się z nią i nigdy się nie
zgodzę.



Tu przeciez nie chodzi o to czy sie zgadzasz, tylko o stan prawny.

Co do zakresu pojęciowego słowa "rozwiązać" zdecydowanie skłaniam
się do koncepcji, że mowa tu rozwiązaniu w kontekście samoistnego
rozwiązania (np. art. 42 par. 3 kp lub art. 52 kp), zaś nie "rozwiązanie
przez wypowiedzenie".



Nie wiem po co kombinujesz, przeciez sprawa jest prosta. Rozwiazanie
umowy oznacza zwolnienie pracownika z obowiazku wykonywania pracy
okreslonego rodzaju na rzecz pracodawcy, a pracodawcy z obowiazku
wyplaty wynagrodzenia. Przeciez "na wypowiedzeniu" ani pracownik,
ani pracodawca nie sa zwolnieni z powyzszych obowiazkow.

(mrk)

 Witam,
mam pytanie - czy pracownik może odmówić podpisania nowego zakresu obowiązków?
Siostra pracuje jako główna księgowa, ma mnóstwo pracy, a pan dyrektor
dodatkowo chce dokoptować jej sprawy kadrowe (pracuje w szkole). Żaden
pracownik wcześniej na tym stanowisku nie miał tego w zakresie, zajmowała się
tym kobieta pracująca w sekretariacie. Teraz jednak dyrektor motywuje swą
decyzję tym, że chce, aby zajmowała się tym siostra, bo wie, że zrobi to lepiej
(od pani pracującej w sekretariacie). Dla mnie, to żadne usprawiedliwienie. Co
myślicie o tym?

Milena


Witam,
mam pytanie - czy pracownik może odmówić podpisania nowego zakresu



obowiązków?

teoretycznie może...w ramach oszczędnosci itd...

Siostra pracuje jako główna księgowa, ma mnóstwo pracy, a pan dyrektor
dodatkowo chce dokoptować jej sprawy kadrowe (pracuje w szkole).



jeżeli likwidowałabym taki etat to księgowa byłaby pierwszą osobą ,którą bym
wskazała do tych czynności..

Żaden

pracownik wcześniej na tym stanowisku nie miał tego w zakresie, zajmowała
się
tym kobieta pracująca w sekretariacie.



w większości szkól zajmuje się tym pani z sekretariatu,która w swoim
zakresie ma/ podanie kawy ,przyjęcia poczty,przedłozenie jej dyrektorowi do
zadekretowania, wysłanie poczty/.

 Teraz jednak dyrektor motywuje swą
decyzję tym, że chce, aby zajmowała się tym siostra, bo wie, że zrobi to
lepiej
(od pani pracującej w sekretariacie). Dla mnie, to żadne



usprawiedliwienie. Co

myślicie o tym?



widocznie pani nie może sobie z tym poradzić...nowe przepisy,naliczanie
urlopów,karta nauczyciela,wysługi, zatrudnienie itp. a najbardziej pewnie
jest sprawia trudność w częstych zmianach przepisów ,które księgowa raczej
musi na bieżaco znać ...kłopot jest przy sprawozdaniach GUS-wskich :-)
moze porozmawiać z dyrektorem,żeby jej dał kogoś do pomocy troche się dziwie
z jednej strony a dzisiaj różnie bywa...

Sandra


 Witam,
mam pytanie - czy pracownik może odmówić podpisania nowego zakresu obowiązków?
Siostra pracuje jako główna księgowa, ma mnóstwo pracy, a pan dyrektor
dodatkowo chce dokoptować jej sprawy kadrowe (pracuje w szkole).



To raczej kadrowej dyrektor powinien dołożyć pracy,tzn płace.

Witam

Przyjmijmy taką sytuację:
Jest sobie dwóch pracowników tej samej firmy, zatrudnieni są na takim
samym stanowisku, zakres ich obowiązków jest identyczny, rozliczani sa
z wykonanej pracy wg tych samych kryteriów itd. Jeden jest klonem
drugiego. Czy podstawa ich wynagrodzenia może być zatem różna? Jeli tak,
to na jakiej podstawie?

pozdrawiam
Sylwek

Witam

Przyjmijmy taką sytuację:
Jest sobie dwóch pracowników tej samej firmy, zatrudnieni są na takim
samym stanowisku, zakres ich obowiązków jest identyczny, rozliczani sa
z wykonanej pracy wg tych samych kryteriów itd. Jeden jest klonem
drugiego. Czy podstawa ich wynagrodzenia może być zatem różna? Jeli tak,
to na jakiej podstawie?

pozdrawiam
Sylwek



Polecam wydział prawa na którymkolwiek uniwersytecie.
CHłopcze startuj na studia prawnicze.
Pozdrowienia
Michał


Jest sobie dwóch pracowników tej samej firmy, zatrudnieni są na takim
samym stanowisku, zakres ich obowiązków jest identyczny, rozliczani sa
z wykonanej pracy wg tych samych kryteriów itd. Jeden jest klonem
drugiego. Czy podstawa ich wynagrodzenia może być zatem różna? Jeli tak,
to na jakiej podstawie?



MZ może. Mogą mieć różny staż pracy, wykształcenie, etc. To przy założeniu
że podstawa płacy to składowa niezależna od jakości ich świadczeń. Jeśli
zależna to dochodzą dalsze rzeczy.

(.....................)
Re:
Przyjmijmy taką sytuację:
Jest sobie dwóch pracowników tej samej firmy, zatrudnieni są na takim
samym stanowisku, zakres ich obowiązków jest identyczny, rozliczani sa
z wykonanej pracy wg tych samych kryteriów itd. Jeden jest klonem
drugiego. Czy podstawa ich wynagrodzenia musi być taka sama? Jeśli tak,
to na jakiej podstawie?

pozdrawiam



Andrzej

 Warunków pracy i PŁACY.
 To jest jedna całość.



Rzecz dotyczy 8 osob na 100 zatrudnionych. Osoby te szantarzowane sa
zwolnieniem jesli nie zgodza sie zrezygnowac z 50% pensji. Zeby sprawa byla
jasna zacytuje fragment "porozumienia":
"W zwiazku z trudna sytuacja finansowa instytutu ... pomiedzy instytutem...a
pracownikiem instytutu Panem X zastaje zawarte porozumienie w wyniku ktorego od
dnia... wynagrodzenie Pana bedzie wynosilo 50% dotychczasowego wynagrodzenia
zasadniczego, tj. xzl miesiecznie. Pozostale skladniki wynagrodzenia, zakres
obowiazkow i wymiar czasu pracy - pozostaja bez zmian."
ret

Rzecz dotyczy 8 osob na 100 zatrudnionych. Osoby te szantarzowane sa
zwolnieniem jesli nie zgodza sie zrezygnowac z 50% pensji. Zeby sprawa byla
jasna zacytuje fragment "porozumienia":
"W zwiazku z trudna sytuacja finansowa instytutu ... pomiedzy instytutem...a
pracownikiem instytutu Panem X zastaje zawarte porozumienie w wyniku ktorego
od
dnia... wynagrodzenie Pana bedzie wynosilo 50% dotychczasowego wynagrodzenia
zasadniczego, tj. xzl miesiecznie. Pozostale skladniki wynagrodzenia, zakres
obowiazkow i wymiar czasu pracy - pozostaja bez zmian."
ret



Moze ktos odpowie jednym zdaniem: sprawa powyzsza jest wykroczeniem czy nie, bo
proceder szantazu nadal kwitnie!
ret

| Rzecz dotyczy 8 osob na 100 zatrudnionych. Osoby te szantarzowane sa
| zwolnieniem jesli nie zgodza sie zrezygnowac z 50% pensji. Zeby sprawa
byla
| jasna zacytuje fragment "porozumienia":
| "W zwiazku z trudna sytuacja finansowa instytutu ... pomiedzy
instytutem...a
| pracownikiem instytutu Panem X zastaje zawarte porozumienie w wyniku
ktorego
od
| dnia... wynagrodzenie Pana bedzie wynosilo 50% dotychczasowego
wynagrodzenia
| zasadniczego, tj. xzl miesiecznie. Pozostale skladniki wynagrodzenia,
zakres
| obowiazkow i wymiar czasu pracy - pozostaja bez zmian."
| ret

Moze ktos odpowie jednym zdaniem: sprawa powyzsza jest wykroczeniem czy
nie, bo
proceder szantazu nadal kwitnie!



Jesli dostałes na piśmie zmianę umowy pracy to masz wybór przyjąć lub nie
ale ktoś to już pisał.
A jeśli jest to tylko ustne straszenie to nie zwracaj na to uwagi.

Miałem kiedyś podobny przypadek tylko że chodziło o przeniesienie na
półetatu.
I niestety pracownik nie miał wyjścia jak przyjąć nowe warunki.

| Pewien dokument został podpisane przez pracownika pewnej firmy. Nie był
on
| do tego upoważniony. W wyniku tego podpisu firma straciła pewne
pieniądze.

Z tych ogólników wiele wywnioskowac nie mozna. Precyzyjniej.



W firmie sprzedawca podpisał porozumienie z kontrahentem o promocji
artykułów. W związku z tym sklep miał zrezygnować z dodatkowych prowizji.
Porozumienia takie były podpisywane juz od kilku lat przez praconika
(sprzedawce). Dopiero niedawno wyszlo to w dyrekcji, ze ona o niczym nie
wie.

| Firma ktora ma pracownikow ktorzy podpisuja co im sie podstawi pod nos?
| Pracownik firmy ktory podpisuje co sie postawi pod nos?
| Kontrahent ktory nie sprawdził czy podpisujący pracownik jest
upoważniony
do
| podpisu?

Inaczej. Firma, w której pracownicy nie sa przeszkoleni ze bez umocowania
prawnego nic im podpisywac NIE WOLNO i nie maja tego w zakresie obowiazków
np ujete.



Hmmm, kontrahent wiedzial ze ma sie podpisać On i druga strona. Dał to
sprzedawcy... on sie podpisal i poszlo.

Pozdrawiam.

Dzięki, Arku za odpowiedź, ale...

Jeśli w zakresie umowy o pracę masz pisanie tekstów to właścicielem
majątkowych praw autorskich jest teatr.



Nie, nie mam w zakresie obowiązków pisania tekstów (jestem zatrudniony
na stanowisku aktor) i napewno ja jestem właścicielem praw
majątkowych.

Niby skąd tutaj koszty ZUSowskie?



No właśnie tego nie jestem pewien, ale jeżeli teatr wypłacałby mi
pieniądze to chyba na podstawie jakiejś umowy (np. o dzieło ale nie
jestem pewien)a jeżeli jestem pracownikiem danej instytucji to ona jak
i ja musi odprowadzić ZUS?
Chyba że na podstawie udzielonej przeze mnie licencji (i może wtedy
nie trzeba płacić ZUS-u?)

| Czy autorskie prawa majątkowe (nie mylić z licencją)  można przenieść na
| osobę fizyczną (to to chyba tak) na jakiś określony z góry czas czy jest to
| przeniesienie dożywotnie?

Nie. Można tylko je sprzedać, a potem odkupić.



No właśnie a art. 43 ust.1 Ustawy o Prawie Autorskim.... mówi: "Jeżeli
z umowy nie wynika, że przeniesienie autorskich praw majątkowych lub
udzielenie licencji nastąpiło nieodpłatnie, twórcy przysługuje prawo
do wynagrodzenia"

Czyli jeżeli w umowie ujmę, że przenoszę prawa nieodpłatnie to to
chyba nie jest sprzedaż. No ale czy mogę przenieść je na określony
czas i później odzyskać?

Z góry dziękuję za kolejne podpowiedzi.
pozdrawiam

Darko Czajko


Tak, tylko weźcie pod uwagę, że pytajacy był zatrudniony jako serwisant
urządzeń biurowych (np. faksy, kopiarki), więc nie był on stricte
informatykiem/programistą (nawet nie miał umowy jako programista) i
teoretycznie nie musiał wiedzić o  konieczności robienia backup-ów.



Polityka bezpieczenstwa dotyczy _wszystkich_. Nawet ksiegowe / kadrowe
itd itp. Ogolnie wszystkie osoby ktore dotykaja sie komputera.
Pozatym pamietaj ze robil to na polecenie przelozonego, a jesli
pracownik sie na takowe zgodzi to jest to tak samo, jakby bylo to w jego
zakresie obowiazkow.

pozdrawiam,
Przemek O.

| Tak, tylko weźcie pod uwagę, że pytajacy był zatrudniony jako serwisant
| urządzeń biurowych (np. faksy, kopiarki), więc nie był on stricte
| informatykiem/programistą (nawet nie miał umowy jako programista) i
| teoretycznie nie musiał wiedzić o  konieczności robienia backup-ów.

Polityka bezpieczenstwa dotyczy _wszystkich_. Nawet ksiegowe / kadrowe itd
itp. Ogolnie wszystkie osoby ktore dotykaja sie komputera.
Pozatym pamietaj ze robil to na polecenie przelozonego, a jesli pracownik
sie na takowe zgodzi to jest to tak samo, jakby bylo to w jego zakresie
obowiazkow.



No i co z tego? Robił to ekstra w stosunku do swojego etatu, wiem, że to nie
zmienia obrazu sytuacji, ale nawet jak skasuje te kody, to co mu pracodawca
zrobi? Sprawa w sądzie? Nie żartujmy.


No i co z tego? Robił to ekstra w stosunku do swojego etatu, wiem, że to



Jakie ekstra? Przeciez caly czas tlumacze, ze polecenie ustne pracodawcy
jest jednoznaczne z tym co masz w zakresie obowiazkow. I to wynika z
przepisow a nie z "widzimisie". Tam jest dokladnie opisane co i jak musi
byc zrobione, zeby takie polecenie mialo moc prawna. Ale jesli juz
takowa ma, to nie jest to zadne ekstra.

nie zmienia obrazu sytuacji, ale nawet jak skasuje te kody, to co mu
pracodawca zrobi? Sprawa w sądzie? Nie żartujmy.



Zacznijmy od tego, ze zartem jest dziecinne zachowanie pracownika. Albo
sie na cos zgadza ze wszelkimi tego konsekwencjami, albo nie.

A co mu zrobi? Sprawa w sadzie? Bardzo prawdopodobna jesli kod mialby
byc tego wart. Ale to ostatecznosc i to raczej bolesna dla pracownika.
Jest za to dluga lista prawem przewidzianych 'represji' w stosunku do
pracownika.

pozdrawiam,
Przemek O.


-----Original Message-----

Date: Sunday, October 22, 2000 8:35 PM
Subject: Re: CIEKAWA ZMIANA

| Jak to co??? To PKP powinno dbac o to, by pasazer taka informacje (o
zmianach w
| rozkldzie jazdy - o tym mowimy przeciez caly czas) otrzymal... Nalezy
chwalic,
| ze ktos dba o ludzi, a nie go za to karcic...

Od tego są inne środki - publikowanie korespondencji wewnętrznej to
SAMOWOLKA.



Pozwole sie wlaczyc do dyskusji cytatem z Prawa przewozowego:

Art. 2.

sposób
        zwyczajowo przyjęty - zakres swojego działania, a w szczególno?ci
adresy
        punktów odprawy i sposób zawierania umowy przewozu.
        PrzewoÄ˝nik osób w regularnej komunikacji publicznej jest
obowi?zany w

        transportowych.

Oznacza to ze ukrywanie zmian w rozkladzie przed ogólem podróznych jest
wykroczeniem, natomiast publikowanie tych dokumentów (nawet jesli jest to
robione póllegalistycznie) psim obowiazkiem PKP.

Kolega ma jakis syndrom przynaleznosci do jakiejs tajnej organizacji,
tymczasem PKP to firma panstwowa w której dzialanie normalny obywatel w
normalnym kraju winien miec wglad...

Mówie to jako byly pracownik PKP który nie stracil kontaktu z
rzeczywistoscia glównie dlatego ze wiedzial kiedy zejsc z lokomotywy...

1.
http://www.employee-monitoring.com/
http://www.employeemon.com/

2. Przede wszystkim tworzymy dokument pod tytułem "polityka
bezpieczeństwa" lub podobnym. Określamy w nim prawa i obowiązki
pracownika w zakresie:

- ochrony danych przedsiębiorstwa
- łączności ze światem zewnętrznym (tel,fx,mail)w tym zakres

poszczególnych form łączonosci.
- określamy zasady korzystania z firmowych kont mailowych, oraz kont
prywatnych w miejscu pracy
- określamy zasady korzystania z zasobów informatycznych do celów
prywatnych
- określamy jasno  WYŁĄCZNĄ odpowiedzialność pracownika za obrót
danymi uznanymi za nielegalne (pirackie oprogramowanie, filmy, mp3,
pornografia itd.)
- określamy zakres odpowiedzialności pracowników za poszczególne
elementy struktury "informacji" firmowych (by łatwiej można było
określić, kto jest odpowiedzialny za wyciek określonych informacji z
firmy)
- zastrzegamy prawo pracodawcy do nadzorowania i kontroli wszelkiej
aktywności pracowników w zakresie łączności elektronicznej.
- jasno określamy konsekwencje złamania powyższych ustaleń

2. Przeprowadzamy szkolenie w zakresie powyższych punktów.

3. Odbieramy od pracowników podpisane oświadczenia o zapoznaniu się z

konsekwencji w przypadku złamania regulaminu.

4. instalujemy jakiś program z pkt. 1

W przypadku stwierdzenia naruszenia regulaminu przykładnie karzemy
pracownika, z wyrzuceniem na zbity pysk włącznie. Pozostali pracownicy
będą mieli nauczkę.

Bardzo ważne jest poinformowanie pracowników w regulaminie i na
szkoleniu, iż pracodawca zastrzega sobie prawo do kontroli wszelkiej
aktywności pracownika - w tym : e-maili, odwiedzanych stron www,
serwerów ftp, ewentualnie używanych komunikatorów, czy programów p2p.
Jeśli będziesz szpiegował ich bez ich wiedzy, wtedy co bardziej
rozgarnięty pracownik poda Cię do sądu i... wygra. W momencie, kiedy
będziesz miał ich podpisane oświadczenia, jesteś kryty - programy
szpiegujące spełniają bowiem taką samą rolę jak kamery przemysłowe.


| Tak jak w przypadku pracownika firmy, wszytsko co splodzisz w zakresie
| programu studiow jest wlasnoscia uczelni.

jako student ? a niby dlaczego ? który to przepis mówi o tym, że praca
studenta należy do uczelni, jeśli takie prawo istnieje to na pewno nie
jest to prawo autorskie,



Praca studenta jako taka nie nalezy do uczelni, moze robic na boku co mu sie
podoba, nawet prowadzic dom publiczny. Natomiast projekt zaliczeniowy i praca z nim
zwiazana jak i praca magisterska naleza do uczelni.

z czego innego chcesz to wnioskować ? że się
przyjął ? ale student zawarł umowę o szkolenie a nie o pracę, czyli
coś zgoła odmiennego -to uczelnia ma działać na rzecz studenta a nie
odwrotnie!



:-))))
A jak wyszkolic kogos bez przekazania mu najnowszej wiedzy bedacej czesto
przedmiotem wieloletnich prac naukowych i rozwiazan autorskich.
Tak to by nikt nie chcial ni pary z geby puscic, a studentow uczyloby sie Fortranu
i procesorow 8080.

otóż to, więc z uczelnią łączy go tylko to, że uczelnia ma go uczyć



Nic bardziej blednego. Z ksiazek mozna robic uzytek jaki chcesz, z wykladow takze,
ale jesli robisz projekt i prowadzacy przekazuje w nim swe "tajne" rozwiazania i je
zastrzeze, to wara od niego, bo prawo jest z nim.

więc niech sobie ten pracownik naukowy sam koduje, po to się zatrudnił
na uczelni ! :-)



Po 10-20 latach kazdy jest juz coraz bardziej leniwy :-(
poza tym, ile piekniejszych rzeczy na swiecie niz kodowanie .... ;-)

| Jesli robisz fuche i stosujesz w niej np. jakies wlasne procedury, nad ktorymi
| powiedzmy pracowales rok, to mozesz zrobic zastrzezenie o ich UNIKATOWOSCI w
| zakresie prawa autorskiego.

wtedy nie musi robić zastrzeżeń bo fucha nie jest własnością
pracodawcy, gdyż nie wynika z wykonywania obowiązków pracy, o których
oczywiście w ogóle nie ma mowy w przypadku studentów, bo obowiązki
studenta ograniczają się do wykazania umiejętnościami



Nikt nie zatrudni studenta na taka fuche. Pojdzie sobie taki w swiat, albo
rozwlecze i sprzeda zaslyszane rozwiazania i co. Lepiej spisac Umowe o Dzielo i
kawa na lawe wylozyc, kto ma jakie prawa i do czego i za jakie pieniadze.

to nie ma nic do rzeczy, z czegoś musi wynikać sugerowana przez ciebie
własność uczelni do dzieła studenta by regulować ją inaczej osobną
umową



Uscisle to wkrotce.

(STS)

Dzięki za obszerną odpowiedź :)

| Umowa o dzieło zas, jako umowa efektu końcowego jest z kolei pochodną
umowy
| kupna-sprzedaży i w związku z tym na własność "Powierzającego dzieło do
| wykonania" przechodzi wyłącznie to, co zostało wyszczególnione w umowie.
| Niestety, jeżeli w umowie ujęty jest program, to dotyczy to również
prawa
| ekonomicznego do odsprzedania go oraz do modyfikacji kodu na własne
| potrzeby,

programu, tyle że w formie elektronicznej, ponieważ założeniem jest aby
każdy kursant otrzymał kopię tego programu jako pomoc w kursie
organizowanym przez tą organizację. Dlatego wydaje mi się dziwne, że
miałbym udostępnić prawa do modyfikowania mojego programu, tak jak
dziwne byłoby umożliwienie wydawcy podręcznika modyfikowanie jego treści.



Dlatego też prawdopodobnie (nie jestem pisarzem) wydawcy podpisują z
autorami umowy licencyjne.

  co wiąże się z udostępnieniem tego kodu. Najprostszym sposobem na
| "obejście" tego ograniczenia jest uwzględnienie w umowie nie programu,
lecz
| licencji na program, gdzie można wyszczególnić m.in. ich ilość, ilość
| stanowisk itd.

Wydawało mi się, że aby móc sprzedawać licencję, należy prowadzić
działalność gospodarczą, czyli mieć założoną firmę, płacić ZUS, itp.



Niezupełnie. Zerknij tu:
http://www.ws-webstyle.com/cms.php/en/netopedia/spoeczestwo_informacy...
Umowa prawna tam wspomniana może być częścią umowy o dzieło, która jako
pochodna umowy kupna-sprzedaży jest umową cywilno - prawną.

Problem jest dość skomplikowany, bo dochodzi do tego to, że pracownicy
tej organizacji mają wkład w powstanie tego programu w sensie
merytorycznym. Obawiam się, że to mogłoby ograniczyć możliwość
rozprowadzania tego podręcznika np. na stronie internetowej.



Widzisz, jeżeli program powstawał w ramach umowy o pracę, w obrębie szeroko
pojętego zakresu obowiązków bądź w czasie pracy, wszelkie prawa i tak należą
do pracodawcy. Możesz co najwyżej wynegocjować z nim dodatkowe
wynagrodzenie.
Jeżeli tak nie było, to oznacza, że nie byłeś jedynym autorem tego programu,
więc nie masz wyłącznego prawa do dysponowania prawami ekonomicznymi do
niego. Musisz zostać do tego upoważniony przez pozostałych współautorów.

podrawiam,

Gutek



Walcz, pozdrawiam :)

Darek

----------------------------------------------------------------------
Startuj z INTERIA.PL!!! | http://link.interia.pl/f1837

Cytat z artyku?u w Gazecie Prawnej Nr 29 (332) 10-12 kwietnia 2000 r:

" (...) pracodawca ma prawo przejrzec cala wysylana i otrzymywana przez
pracownika korespondencje. Ma on prawo zakladac, ze skoro
korespondencja znajduje sie w miejscu pracy, jest to korespondencja
sluzbowa. Jesli zas stwierdzi razace naduzycia w tym zakresie, np. takie,
które nosza znamiona przestepstwa, jak chociazby przesylanie e-mailem tresci
pornograficznych, czy tez takie, które narazaja pracodawce na nieuzasadnione
koszty moze rozwiazac z pracownikiem umowe o prace bez wypowiedzenia.
Uzytkowanie sprzetu sluzbowego do celów niezgodnych z jego przeznaczeniem (w
miejscu pracy) jest równoznaczne z uzytkowaniem sprzetu bez jego wiedzy i
zgody. W mysl wyroku SN z 24 lutego 1998 r., I PKN 547/97, uzytkowanie bez
wiedzy  i zgody pracodawcy sprzetów z jego zakladu [... ] stanowi ciezkie
naruszenie podstawowego obowiazku ochrony mienia pracodawcy (art. 100 par.
2 pkt 4 k.p.) i uzasadnia rozwiazanie umowy o prace bez wypowiedzenia
z winy pracownika na podstawie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p."

I jak Wam sie  podoba?

+======================+
|               Super Mario                |
+======================+
|                                                   |
|        ICQ UIN: 50837350         |
|                                                   |
+======================+
|          Alternatywny e-mail:         |

+======================+  


 SM" (...) pracodawca ma prawo przejrzec cala wysylana i otrzymywana przez
 SMpracownika korespondencje. Ma on prawo zakladac, ze skoro
 SMkorespondencja znajduje sie w miejscu pracy, jest to korespondencja
 SMsluzbowa. Jesli zas stwierdzi razace naduzycia w tym zakresie, np. takie,
 SMktóre nosza znamiona przestepstwa, jak chociazby przesylanie e-mailem
 SMtresci pornograficznych, czy tez takie, które narazaja pracodawce na
 SMnieuzasadnione koszty moze rozwiazac z pracownikiem umowe o prace bez
 SMwypowiedzenia. Uzytkowanie sprzetu sluzbowego do celów niezgodnych z jego
 SMprzeznaczeniem (w miejscu pracy) jest równoznaczne z uzytkowaniem sprzetu
 SMbez jego wiedzy i zgody. W mysl wyroku SN z 24 lutego 1998 r., I PKN
 SM547/97, uzytkowanie bez wiedzy  i zgody pracodawcy sprzetów z jego zakladu
 SM[... ] stanowi ciezkie naruszenie podstawowego obowiazku ochrony mienia
 SMpracodawcy (art. 100 par. 2 pkt 4 k.p.) i uzasadnia rozwiazanie umowy o
 SMprace bez wypowiedzenia z winy pracownika na podstawie art. 52 par. 1 pkt
 SM1 k.p."

 SMI jak Wam sieŁ podoba?

Podoba bo jestem pracodawca.  Bardzo sie podoba.  Nie po to im place, zeby
kilka godzin dziennie surfowali.  Jak chca (albo i musza) to moga nawet co 5
minut latac do kibla, pod sok, czy na papierosy, ale sa granice.  W ogole
internet dla wszystkich pracownikow na biurkach to chory instrument.  Starczy
wewnetrzna poczta.

     -ĹŁBenoĹŁ-

---------------------------------------------------------

|  http://szanty.art.pl  |  FIDO  : 2:480/112.1         |
|  ftp://ftp.bossar.com.pl/pub/documents/szantypl.zip   |
---------------------------------------------------------

Czy "third party liability" nie wystarczy przetłumaczyć jako
"odpowiedzialność
cywilna", czy też osoby trzecie muszą zostać?



General third party liability (GTPL) - OC deliktowe
"OC deliktowe:
Odpowiedzialność cywilna deliktowa dotyczy odpowiedzialności za czyn
niedozwolony tj. gdy jesteś niewinny, ale odpowiedzialny. Wyobraźmy sobie
następującą sytuację: podczas tynkowania budynku z rusztowania spada wiadro
prosto na zaparkowany w pobliżu samochód. Wykonawca robót jest zobowiązany
do naprawienia szkody z tytułu odpowiedzialności cywilnej deliktowej."

_______________

"Ubezpieczenie OC deliktowe z tytułu prowadzonej działalności.

Opisywana ochrona ubezpieczeniowa zostaje udzielona, gdy w związku z
prowadzoną działalnością lub posiadanym mieniem Przedsiębiorstwo, naruszając
przepisy prawa i wyrządzając komuś szkodę, zobowiązane będzie do jej
naprawienia.
Potencjalnymi poszkodowanymi mogą być zarówno pracownicy Zakładu, jak też
inne osoby. Jednakże standardowy zakres ochrony ubezpieczeniowej dotyczy
wyłącznie szkód wyrządzonych osobom innym niż pracownicy (np. osoby spoza
Przedsiębiorstwa, przebywające czasowo na jego terenie).
Powstałe szkody mogą polegać na:
- zniszczeniu lub uszkodzeniu przedmiotów (szkody rzeczowe),
- uszkodzeniu ciała, rozstroju zdrowia, śmierci człowieka (szkody osobowe).
Zakres ochrony dotyczy zarówno przypadków dosyć prozaicznych, jak upadek na
śliskiej podłodze czy spadnięcie ciężkiego przedmiotu w następstwie czego
poszkodowany dozna określonych obrażeń ciała (złamanie nogi, wstrząs mózgu),
jak też sytuacji o tragicznym wymiarze, np. śmierć jednej lub wielu osób
wskutek wydarzenia o charakterze katastrofalnym.
W przypadku powyższych uszkodzeń ciała, a w szczególności w przypadkach
śmiertelnych należy liczyć się z możliwością obciążenia Przedsiębiorstwa
bardzo wysokimi kwotami z tytułu odszkodowania za wyrządzoną szkodę (w grę
może wchodzić nawet kilka milionów złotych). W razie zawarcia ww.
ubezpieczenia obowiązek ten przejmuje na siebie firma ubezpieczeniowa."

_______________

To tylko gugiel, nic więcej nie wiem:(

b


Newsgroups: pl.misc.telefonia
Subject:    Wizje, misje i wartości TPSA

Wizja TPSA: będziemy liderem rynku teleinformatycznego Europy
Środkowowschodniej.

Misje TPSA:
- zaspokajamy potrzeby klientów w zakresie przetwarzania i wymiany informacji
przy wykorzystaniu najnowocześniejszych technologii.
- oferujemy najwyższej jakości produkty i usługi, spełniając oczekiwania
naszych klientów.
- dbamy o nieustanny rozwój zawodowy naszych pracowników.
- dążymy do dynamicznego rozwoju i stałego zwiększania wartości grupy
kapitałowej.

Wartości TPSA:
- zorientowanie na klienta. Klienci są sensem naszego istnienia. Wszelkie
nasze działania służą zapewnieniu maksymalnej satysfakcji klientów.
- inicjatywa i przedsiębiorczość. Dążymy do stałego wzrostu efektywności
naszych działań. Wyzwalamy inicjatywę, przedsiębiorczość i innowacyjność. Nie
popełniamy nigdy tego samego błędu.
- osobiste zaangażowanie. Każdy pracownik wnosi wkład w rozwój firmy
kapitałowej TPSA, wywiązując się ze swoich obowiązków najlepiej, jak to tylko
możliwe. Dbamy o majątek TPSA jak o nasz własny.
- zaufanie i szacunek. Pracujemy zespołowo. Odnosimy się z szacunkiem do
naszych klientów i współpracowników. Mamy zaufanie do naszego profesjonalizmu.

Co Wy na to? Komentarze siakoweś? Źródło: teleserwis informacyjny dla
pracowników TPSA.

--
Take care * Gopher * GG# 413992 * http://www.tir2000.prv.pl/
Konserwatywna Unia Realizacji Webmasterskich Ambicji
Chcesz zarobić? Idź do pracy! (C) 2001 Bylinek



--

             ! Odpowiadając na priv usuń 'inv.' z adresu !


| Prawa autorskie dzielą się na:
| 1. osobiste prawa autorskie
| ad. 1 te są niezbywalne i należą zawsze do autora (prawo do autorstwa,
| wprowadzania zamian do utworu itd)

czyli pracodawca nie bedzie mogl po odejciu pracownika wprowadzac zmian w
programie ?



Akurat jesli chodzi o programy to ustawa stanowi
Rozdzial 7
         Przepisy szczególne dotyczace programów komputerowych

                                Art. 74.

3. Prawa majatkowe do programu komputerowego stworzonego przez
pracownika w wyniku wykonywania obowiazków ze stosunku pracy
przysluguja pracodawcy, o ile umowa nie stanowi inaczej.

4. Autorskie prawa majatkowe do programu komputerowego, z
zastrzezeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3, obejmuja prawo do:
 1) trwalego lub czasowego zwielokrotnienia programu komputerowego w
    calosci lub w czesci jakimikolwiek srodkami i w jakiejkolwiek
    formie; w zakresie, w którym dla wprowadzania, wyswietlania,
    stosowania, przekazywania i przechowywania programu komputerowego
    niezbedne jest jego zwielokrotnienie, czynnosci te nie wymagaja
    zgody uprawnionego,

 2)tlumaczenia, przystosowywania, zmiany ukladu lub jakichkolwiek
    innych zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby,
    która tych zmian dokonala,

Jesli chodzi natomiast o inne "dziela" to prawa osobiste
[niemajatkowe] sa dosc szerokie, "... a w szczególnosci prawo do:

  1) autorstwa utworu,
  2) oznaczenia utworu swoim nazwiskiem lub pseudonimem albo do
udostepniania go anonimowo,
  3) nienaruszalnosci tresci i formy utworu oraz jego rzetelnego
wykorzystania,
  4) decydowania o pierwszym udostepnieniu utworu publicznosci,
  5) nadzoru nad sposobem korzystania z utworu. "

Czyli od biedy mozna sobie wyobrazic ze np architekt powie
"nie, te dwa domki z tego jednego projektu nie moga byc
zbudowane osobno, bo one tylko razem sa piekne, i tylko
jesli w tle frontu jest Giewont. I prosze zdemontowac te klimatyzatory
z zewnatrz, bo ja nie wydalem na to zgody".

Albo muzyk do firmy wydawniczej "kupiliscie prawo wydania na plytach
winylowych i kasetach CC. Na CD to musimy nowa kwote wynegocjowac" :-)

No chyba ze sie myle, co calkiem mozliwe :-)

J.

Konieczny jest tez posterunek dyzurnego ruchu, do wydawania i doreczania
rozkazow szczegolnych (np. Tczew, Gdansk Glowny, Poznan Glowny).



W uzupełnieniu warto dodać, że ustalenia dotyczace wydawania rozkazow
szczegolnych przez dyzurnych ruchu poszczegolnych stacji zawiera Dodatek 1 do
s.r.j.

Dyzurny ruchu
peronowy pelni tez czesto inne obowiazki.



Oprócz czynności wymienionych w poprzednim poście np. kieruje pracą drużyny
manewrowej na stacji, dokonuje rezerwacji przedziałów, informuje podróżnych,
poświadcza niewykorzystane bilety, strzeże przejścia w poziomie szyn, po którym
przemieszczają się podróżni itd. Niekiedy wykonuje też czynności dla potrzeb
CARGO w zakresie obsługi ruchu towarowego. Szczegółowe obowiązki dyżurnego
ruchu peronowego na danej stacji zawiera jej regulamin techniczny.

Na fali oszczędności w ostatnich kilku latach skasowano stanowiska dyżurnych
ruchu peronowych na mniejszych stacjach. Na pewno nie sprzyja to porządkowi i
poczuciu bezpieczeństwa wśród podróżnych.

Reasumując: nie ma jednoznacznych zasad, które określałyby, czy na danej stacji
musi być dyżurny ruchu peronowy, czy tez nie. Każdorazowo jest to oceniane z
punktu widzenia celowości i od strony ekonomicznej.

Warto jeszcze dodać, że dyżurni ruchu peronowi są obecnie pracownikami różnych
spółek (są peronowi z Przewozów Regionalnych, Polskich Linii Kolejowych i -
zdaje się - także z CARGO).

Pozdr.
Aragorn

PS. A może wzorem wykazu stacji, na których są sygnalizatory kształtowe, pokusi
się ktoś o sporządzenie wykazu stacji, na których jest dyżurny ruchu peronowy?


Miała być wersja szczegółowa, ale nie śpieszno mi do Waszych kf.
Wobec tego podaję wersję skróconą:

(ciach przygody)

Reasumując, to, co zobaczyłem, to kompletna niekompetencja, w przypadku
pana z US podparta dodatkowo arogancją (w przypadku zaś Pani z UM
zniwelowana nieco jej dobrą wolą, za co mała wazelinka).



Po pan z Us to urzedas, a pani z UM to człowiek....
Wsżedzie sa ludzie i buraki...

I tak sobie myślę: czy urzędnicy nie powinni odbywać okresowych szkoleń
z przepisów dotyczących czynności które wykonują...



Nie, ponieważ jeśłiby byli odsyłani na szkolenia po każdej zmianie
przepisów, to cały czas by się tylko szkolili, a nie pracowali...
Poza tym po co wydawac pieniądze na szkolenia urzedasów, skoro
jak trzeba będzie to i tak petent ich wyszkoli, co mieliśmy
okazję właśnie przeczytać....

Kiedyś bardzo potrzebne mi były pewne przepisy z zakresu radiokomunikacji.
Było to dosłownie "to be or not to be" dla firmy. Ludzie, żebyście
widzieli ile myśmy się nałazili i naprosili żeby z różnych szczebli
Państwowej Agencji Radiokomunikacyjnej wyrwać fragmentaryczne informacje
na interesujący nas temat. A później, będąc w Wielkiej Brytanii wdałem
się w rozmowę z pracownikami ichniego PAR-u i zapytałem o te same
przepisy. Poprosili tylko o adres. Po powrocie do kraju otrzymałem
od nich broszurę bardzo wyczerpująco omawiającą kwestie, o które pytałem.



Bo widzisz - tam każdy wie, co może i co leży w gestii jesgo uprawnień
i obowiązków. A u nas nie. Poza tym u nas każdy się boji, co zresztą
potęgują wszędobylskie zakazy fotografowania, afery z ujawnionymi
dokumentami, ochrona o ustawie danych osobowych itp.

"baya" [...]

To dla mnie bardzo ważne, moi współpracownicy otrzymują różnorodne
dodatkowe
 wiadczenia, teraz wyjeżdżają na urlopy, ja nie mam żadnych praw, poza tym
wydaje mi się, że księgowa niezbyt rzetelnie wyliczyła mi płacę przy takim
porozumieniu o formie zatrudnienia między mną i szefem. Proszę o radę.
baya



Mysle, ze cos sie Panu hmmm .. prosze sie nie obrazic... pomylilo.

Kto to sa owi "wspolpracownicy"...i co to ma wspolnego ?
Moj sasiad ma BMW, a ja Poloneza...
I naprawde nie cierpie z tego powodu podobnych do sugerowanych przez Pana
katuszy...

Pisze Pan, ze pracodawca "nie mialby nic przecie temu"...
przeciw czemu ?
Przeciw temu, by sobie Pan poszedl "na chorobowe" a on musial placic?
Am moze przeciw temu, by Panu placic wiecej.?

KTO Panu broni wyjechac na urlop?
JAK TO nie ma Pan zadnych praw? czyzvy mozna bylo bezkarnie Pana pobic,
okrasc lub nie daj Boze zabic? Moze nie ma Panprawa do zaplaty za prace ?

JEDYNE co byc moze ktos Pana "zrobil w konia" przy "przeliczaniu"
wartosci Panskiej pracy "jako firma" to byc moze. I jesli byly pracodawca,
a teraz kontrachent naprawde nie chcial Pana "dydutkac", to prosze
zaproponowac aneks umowy i jechac na wakacje.
Bo pracodawca - a Pan jest pracodawca urlopu nie ma...

Slyszal pan powiedzenie "nie ma darmowych obiadow"?
Oznacza ono, ze zawsze trzeba placic.

Nie ma platnych urlopow.   To po prostu wynagrodzenie, ktore nie jest
wyplacane,
gdy sie pracuje. Wiec prosze z kazdego dochodu odlozyc 1/11 i wyplacic sobie
po 11 miesiacach "platny urlop".

No ale to jest grupa prawna a nie ekonomiczna...

wiec w swietle prawa niem oze Pan swiadzcyc jako firma uslug, ktore wchodza
w zakres
obowiazkow jako pracownika. Wiec moze Pan byc np na 1/2 etatu pracownikiem-
np portierem, a jako firma swiadczyc uslugi na z zakresu tlumaczenia tekstow
z angielskiego an Polski i odwrotnie,
tworzenia serwisow www, sprzatania , malowania pomieszczen itd.itp.

Pozdrawiam

Boguslaw

Użytkownik "Boguslaw Szostak"
 Pisze Pan, ze pracodawca "nie mialby nic przecie temu"...

przeciw czemu ?
Przeciw temu, by sobie Pan poszedl "na chorobowe" a on musial placic?
Am moze przeciw temu, by Panu placic wiecej.?



Przeciw temu, żeby zatrudnić mnie na etat, a płacić miałaby mi nie więcej,
jak Pan sugeruje, ale tyle ile chciał mi płacić przyjmując mnie do pracy. A
poza tym nie po to podjęłam pracę, żebym "sobie chodziła na chorobowe".

KTO Panu broni wyjechac na urlop?
JAK TO nie ma Pan zadnych praw? czyzvy mozna bylo bezkarnie Pana pobic,
okrasc lub nie daj Boze zabic? Moze nie ma Panprawa do zaplaty za prace ?

JEDYNE co byc moze ktos Pana "zrobil w konia" przy "przeliczaniu"
wartosci Panskiej pracy "jako firma" to byc moze. I jesli byly pracodawca,
a teraz kontrachent naprawde nie chcial Pana "dydutkac", to prosze
zaproponowac aneks umowy i jechac na wakacje.
Bo pracodawca - a Pan jest pracodawca urlopu nie ma...



Doskonale Pan wie o czym pisałam i ta złośliwość jest trochę niestosowna.
Nic Pan nie wie o mojej sytuacji rodzinnej, finansowej i zdrowotnej (i nie
dowie się Pan, bo nie o to chodzi), na urlop mogę iść w każdej chwili, ale
wówczas przez cały miesiąc nie będę nic jadła. Ani moje dzieci.

Slyszal pan powiedzenie "nie ma darmowych obiadow"?
Oznacza ono, ze zawsze trzeba placic.

Nie ma platnych urlopow.   To po prostu wynagrodzenie, ktore nie jest
wyplacane,
gdy sie pracuje. Wiec prosze z kazdego dochodu odlozyc 1/11 i wyplacic
sobie
po 11 miesiacach "platny urlop".



Tylko ja tej 1/11 dochodu właśnie nie dostaję.

wiec w swietle prawa niem oze Pan swiadzcyc jako firma uslug, ktore
wchodza
w zakres
obowiazkow jako pracownika.



I nie mam zamiaru. Pisałam o świadczeniu usług dodatkowych, oprócz
obowiązków wynikających z zatrudnienia na pół etatu.

iec moze Pan byc np na 1/2 etatu pracownikiem-
np portierem, a jako firma swiadczyc uslugi na z zakresu tlumaczenia
tekstow
z angielskiego an Polski i odwrotnie,
tworzenia serwisow www, sprzatania , malowania pomieszczen itd.itp.

Pozdrawiam

Boguslaw



Mimo wszystko dziękuję za pouczenia.
Pozdrawiam
baya


Obowiązkiem policji jest obezwładnić daną osobę, a nie ją maltretować - w
tym wypadku podobny obowiązek miała ochrona. Z tego co piszesz, to brygada
JUSTUS cokolwiek przekroczyła swoje uprawnienia. Jestem w stanie zrozumieć,
że w pierwszym momencie obezwładnili wszystkie osoby biorące udział w
zdarzeniu. Ty pewnie widziałeś je całe. Ale oni wpadli w pewnym momencie.
Nóż w ręku to już dość poważna sprawa, więc nie mając do końca rozeznania o
co chodzi też bym obezwładniał wszystkich. No ale obezwładnienie nie polega
na maltretowaniu. Można założyć kajdanki, zastosować chwyt obezwładniający,
użyć nawet gazu. Bicie i kopanie obezwładnionego, to już po prostu
przegięcie, chyba, że stawiał jakiś naprawdę czynny opór w wyprowadzeniu.
Choć skoro udało się mu nałożyć kajdanki, to pewnie zbyt wiele możliwości
nie miał. W ten sposób ochrona naraziła się na odpowiedzialność nie tylko z
tytułu przekroczenia uprawnień (jest przepis w ustawie o ochronie mienia),
ale również z kodeksu karnego.

Z tym, że pozostawił bym inicjatywę w tym zakresie samym pokrzywdzonym. To w
końcu ich prawa naruszono. Niby nie stoi nic na przeszkodzie, by byś to Ty
złożył jako świadek zawiadomienie o przestępstwie, ale jednak najpierw
wypadało by się porozumieć z pokrzywdzonym, bo może nie być zainteresowany
tym. Nie uszczęśliwiaj go na siłę.

Co do reakcji Policji. Oczywistym jest, że nie powinni dopuścić do takiego
zachowania ochroniarzy w ich obecności. Ale z drugiej strony z taktycznego
punktu widzenia rozumiem ich dylemat. najpewniej w pierwszym momencie nie
wiedzieli o co w sprawie chodzi. Od razu przeciwdziałać więc nie mogli, choć
jeśli zdarzenie wyglądało, tak jak je opisałeś, to wypadało zatrzymać w
pierwszej kolejności owych ochroniarzy. Choćby za bicie skutego i
obezwładnionego.

Z tym, ze jako osoba nie zainteresowana możesz nie wiedzieć, jakie kroki
prawne podjęli policjanci po interwencji. Na ich miejscu przede wszystkim
ustalił bym personalia ochroniarzy i sporządził notatkę. Jedna kopia powinna
trafić do Wydziału Prewencji KWP, bo on sprawuje nadzór nad ochroniarzami.
Jeśli nawet sami pokrzywdzeni nie wniosą skargi (bo często się tak zdarza),
to i tak ktoś powinien właścicielowi firmy zwrócić uwagę na zachowanie
podległych mu pracowników, które z Twojego opisu wygląda na co najmniej
niewłaściwe.

| 1. Ile należy się  przerwy w trakcie normalnych 8 godzin pracy i czy czas
| przebrania mycia też jest w to wliczony. Czy liczy się to od momentu
| przekroczenia bramy zakładu do jej opuszczenia?
Przysługuje Ci 15 minut przerwy śniadaniowej. Do czasu pracy wlicza się
(zasadniczo) czas faktycznego świadczenia pracy, czyli do czasu pracy nie
wliczamy mycia, przebierania itp. Także wyznacznikiem rozpoczęcia pracy nie
może być moment przekroczenia bramy zakładu pracy. Możesz przecież przejść
przez bramę a następnie np. usiąść na ławce i delektować się słoneczkiem. Za
rozpoczęcie pracy przyjmuje się stawienie na stanowisku pracy, albo np.
odbicie tzw. RCP-a (karty pracy).



w zasadzie tak, ale akty wewnątrzzakładowe mogą zaliczać czas niezbędny na
dojscie do wyznaczonego miejsca pracy i przygotowanie się do wykonywania pracy
do czasu pracy. Zawsze lepiej poczytać Regulamin pracy czy układ. chociaż
sadząc po opisanych przez Ciebie zasadach "odrabiania" nie liczyłbym na to.

| pracuje na terenie zakładu w czymś przeszkadza lub mi szkodzi. Czy lepiej

Ma to chyba niewielki wpływ na zakres wykonywanych przez Ciebie czynności,
ale nie wiem, jakie są realia w Twoim zakładzie pracy (może się zdarzyć, że
ktoś Ci zarzuci niewykonywanie lub nienależyte wykonywanie obowiązków
pracowniczych, skoro masz pracować poza zakładem pracy, a Ty siedzisz w
firmie).



zarzuci nie zarzuci, miejsce pracy jest istotnym postanowieniem umowy o pracę i
pracodawca jest zobowiązany zatrudniac pracownika w miejscu umówionym. Nie
można sobie jednostronnie zmieniać postanowień umowy. Przy wyznaczeniu miejsca
pracy "poza terenem zakładu" (chyba nie jest tak dokładnie wpisane w umowie?)
zapomnij o delegacjach, dietach itp.

| zepsuję pracując na terenie zakładu to czy pracodawca ma prawo mi to
| potrącić z pensji.
Bez względu na to, jakie masz miejsce wykonywania pracy wpisane w umowie,
czy gdziekolwiek indziej, jeśli wyrządzisz pracodawcy szkodę odpowiadasz za
nią tak, jak wszyscy pozostali pracownicy. (oczywiście, zgodnie z zasadami
k.p.)



Potrącić z pensji to pracodawca moze co najwyżej sobie. Ty na wszystko musisz
wyrazić zgodę.

Paweł

Co do zasady możesz w procesie cywilnym dochodzić roszczeń. Nie wiem co
pracownicy BP wpisali w tym wniosku. Tak czy inaczej uszkodzenie samochodu
powstało w wyniku działania myjni w tym zakresie chyba wątpliwości nie ma.
Jeśli BP czy ubezpieczyciel twierdzą, że było inaczej, to muszą to
udowodnić. Nie bardzo sobie to w praktyce wyobrażam, ale to inna sprawa. W
każdym razie to oni chcąc się uwolnić od obowiązku naprawienia szkody
podnoszą ten zarzut, więc to oni go mają udowodnić. I enigmatyczne
stwierdzenie, że dowodem ma być wynik jakiegoś ich wewnętrznego
dochodzenia, to mogą sobie w buty wsadzić.

I ja bym właśnie tej treści pismo do nich wysłał informując, że w razie
braku odpowiedzi lub niewypłacenia odszkodowania pozwiesz ich do sądu.
Generalnie nie możesz ominąć tego ich ubezpieczenia, chyba że BP
dobrowolnie wypłaci Ci odszkodowanie z własnych pieniędzy, w co wątpię.
Jeśli PZU nie wypłaci Ci dobrowolnie odszkodowania, to możesz ich pozwać
do sądu. Ty przed sądem masz dowieść, że samochód został uszkodzony w
wyniku pracy myjki (dowodem jest chociażby ten protokół pracowników
stacji). Oni, jeśli chcą uwolnić się od odpowiedzialności muszą dowieść,
że Ty naruszyłeś zasady obsługi tej myjki, a więc po pierwsze, że tam w
widocznym miejscu była informacja nakazująca złożenie lusterek, a po
drugie że tych lusterek nie zdjąłeś. Mogą ewentualnie dowodzić, że element
plastikowy był wadliwy albo wcześniej uszkodzony. Innej możliwości moim
zdaniem już nie ma.

A wzywanie Policji w tym wypadku jest bez sensu. Bez sensu, bo Policja
jest od walki z przestępczością, a nie z wrednymi i zdegenerowanymi
myjkami samochodowymi. Myjki czasami powodują uszkodzenia samochodów i dla
tego z reguły są ubezpieczone. By właściwym organem była Policja, to
musiało by istnieć jakakolwiek podejrzenie, że ktoś zrobił coś celowo, by
uszkodzić samochód. Nie ważne co, ale musiało by to być działanie
zamierzone albo przynajmniej wadliwe w takim stopniu, że można by było się
dopatrzyć związku przyczynowo-skutkowego tego działania i dowieść, że
sprawca przynajmniej powinien sobie zdawać sprawę ze skutków swojego
działania (zaniechania) i się na te skutki godził.

Dzieki za precyzyjna odpowiedz ale ... :)
Co to jest umowa cywilno-prawna .



Hmm....nie jestem prawnikiem :-)))
Moja UCP to umowa na świadczenie pracy zawarta pomiedzy usługobiorcą (mój
były pracodawca) a usługodawcą (moja skromna osoba).
Określa zakres obowiązków i czynności,czas pracy,podległość służbową etc.
Qrcze,ale wyjasniłem :P

Interesuje mnie przypadek czy jezeli jestem zatrudniony w zakladzie pracy
na
umowe o prace to czy moge zalozyc sobie firme i wystawiac dodatkowo firmie
ktorej pracuje na stale fakture za jakies tam uslugi ....



O,tu jest piesek pogrzebany:-)
Na jakie konkretnie usługi?
Jezeli pracujesz w firmie na etacie jako np.kierownik działu,a otworzysz DG
i bedziesz sprzątał (poza  godzinach swojej kierowniczej pracy) biurowiec,to
IMHO możesz pozostac na etacie i wykonywać usługi,jako strona umowy CP ,ale
tylko na sprzątanie.
Jeśli natomiast miałbyś świadczyć prace (w formie UCP) ,a zakres czynności
byłby ten sam ,jak na etacie(kierownik działu),to musiałbyś najpierw
rozwiazać umowę o pracę,zarejestrować stosowną DG i zawrzeć umowę CP,jako ta
(z tytułu wątku) "jednoosobowa firma".
BTW właśnie tę możliwość ma skasować nowelizacja KP.
Chodzi o to,że jako ten przykładowy kierownik działu świadczyłbyś usługi w
ramach "kontraktu" dokładnie te same,w tych samych godzinach i podlegał tym
samym przełożonym,czyli wszystko jak na etacie.
W tym przypadku można IMHO "przyczepić się" (nowela KP to określi),że Twoja
umowa CP na kierownika działu nosić bedzie znamiona umowy o pracę i w
swietle nowych przepisów bedzie nieprawna.

A w noweli KP chodzi IMO o to,że ZUS robi bokami i trzeba mu ,jak
zwykle,pomóc :-(
Z etatu,przy niezłych zarobkach,zabiorą Ci  np.1000zł składek (wysokośc
Twojej emerytury i tak pozostanie wielką niewiadomą),a prowadząc DG i mając
umowę CP możesz płacić 500 (nie licze 100,23zł SUZ),a resztę ulokować w
jakims planie emerytalnym poza ZUS-em.

Slyszy się również,że nowela ma chronić pracowników przed przymusem,jaki
stwarza pracodawca (przejdź pani na umowę CP,bo na etacie pani dalej nie
zatrudnię).
Oczywiście w przypadku,gdy pracownik ma niskie dochody,wyjdzie na umowie
niekorzystnie,ale wystarczyłoby zastosować przepis zabraniający takich
praktyk ,a nie "urawniłowno" zabraniac wszystkim pracować na umowach.
Piękny wybieg-ochrona pracownika,a w rzeczywistości...wiadomo o co chodzi.
Towarzysz Winnicki(zam.Alternatywy 4) ciągle zywy !

ps. co na poprzedniego posta darek_77 ???



Polska Klasyfikacja Działalności przewiduje dla podmiotów wykonujących
faktycznie doradztwo nie będące doradztwem prawnym następująca formę: doradztwo
w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania (PKD 74.14.A),
pod które można podciągnąć wszelkie porady tzw. biznesowe, z wyjątkiem tych
jakie są zastrzeżone dla prawników wykonujących zawód radcy prawnego oraz
adwokata.

"Doradztwo prawne", o którym tu dyskutujemy, jest elementem pomocy prawnej i
mieści się w określeniu "udzielanie porad prawnych" oraz "udzielanie
konsultacji prawnych".
Bez znaczenia jest tu, czy będziesz to robił na umowę zlecenie, czy w
jakiejkolwiek inne formie. Zważ na art. 58 kc. Nie ma to też żadnego znaczenia
dla powstania odpowiedzialności odszkodowawczej (w pełnej wysokości szkody) w
stosunku do tych, którym udzieliłeś błędnej porady. Ponadto, jeżeli jesteś
prawnikiem (bez uprawnień adwokata lub radcy prawnego) ryzykujesz to, iż możesz
otrzymać zakaz wykonywania zawodu adwokata lub radcy prawnego.

Ponadto zwróć uwagę na zapisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji,
zwłaszcza:

Art. 14. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie

przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub
wyrządzenia szkody.

błąd informacje, w szczególności o:
2) wytwarzanych towarach lub świadczonych usługach,

posługiwanie się:
1) nie przysługującymi lub nieścisłymi tytułami, stopniami albo innymi
informacjami o kwalifikacjach pracowników,
4) nierzetelnymi informacjami o wyróżnieniach lub oznaczeniach produktów lub
usług.

Art. 25. Kto, umyślnie oznaczając lub wbrew obowiązkowi nie oznaczając towarów
albo usług, wprowadza klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości,
składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy,
konserwacji lub innych istotnych cech towarów lub usług albo zataja ryzyko,
jakie wiąże się z korzystaniem z nich, i wyrządza w ten sposób istotną szkodę
klientowi, podlega karze aresztu albo grzywny.

Pozdrawiam,
Darek

P.S. Rób co uważasz, ale uważaj co robisz ;-)


Polska Klasyfikacja Działalności przewiduje dla podmiotów wykonujących
faktycznie doradztwo nie będące doradztwem prawnym następująca formę: doradztwo
w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej i zarządzania (PKD 74.14.A),
pod które można podciągnąć wszelkie porady tzw. biznesowe, z wyjątkiem tych
jakie są zastrzeżone dla prawników wykonujących zawód radcy prawnego oraz
adwokata.



A jakie niby są zastrzeżone dla adwokata i radcy prawnego (poza
występowaniem przed sądem)? I pytanie teoretyczne - czy klasyfikacja
statystyczna może ograniczać wolność działalności gospodarczej? :)

"Doradztwo prawne", o którym tu dyskutujemy, jest elementem pomocy prawnej i
mieści się w określeniu "udzielanie porad prawnych" oraz "udzielanie
konsultacji prawnych".
Ponadto zwróć uwagę na zapisy ustawy o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji,
zwłaszcza:
Art. 14. 1. Czynem nieuczciwej konkurencji jest rozpowszechnianie

przedsiębiorcy albo przedsiębiorstwie, w celu przysporzenia korzyści lub
wyrządzenia szkody.

błąd informacje, w szczególności o:
2) wytwarzanych towarach lub świadczonych usługach,

posługiwanie się:
1) nie przysługującymi lub nieścisłymi tytułami, stopniami albo innymi
informacjami o kwalifikacjach pracowników,
4) nierzetelnymi informacjami o wyróżnieniach lub oznaczeniach produktów lub
usług.



Nie widzę zastosowania - jasno określam swoją działalność, nie posługuje
się żadnymi tytułami itd.

Art. 25. Kto, umyślnie oznaczając lub wbrew obowiązkowi nie oznaczając towarów
albo usług, wprowadza klientów w błąd co do pochodzenia, ilości, jakości,
składników, sposobu wykonania, przydatności, możliwości zastosowania, naprawy,
konserwacji lub innych istotnych cech towarów lub usług albo zataja ryzyko,
jakie wiąże się z korzystaniem z nich, i wyrządza w ten sposób istotną szkodę
klientowi, podlega karze aresztu albo grzywny.



W jaki sposób?

KG

Helou! Jaki stan faktyczny? Nie uprawiacie tu fantastyki troche?



helou ... nie uprawiamy fantastyki. Łapiemy się za fakty.
Kodeks Pracy wyraźnie określa zasadę nawiązania stosunku pracy.
Zaś wszystko to co nie jest nim objęte - odsyłane jest do KC.
(to chyba oczywiste)
W naszych rozważaniach  zastosowanie będzie miał art. 65 KC ...czyli :

"Art. 65. § 1. Oświadczenie woli należy tak tłumaczyć, jak tego wymagają ze
względu na okoliczności,
                         w których złożone zostało, zasady współżycia
społecznego oraz ustalone zwyczaje.
§ 2. W umowach należy raczej badać, jaki był zgodny zamiar stron i cel
umowy,
        aniżeli opierać się jej dosłownym brzmieniu.

Tu nalezy podkreślić słowa... CEL UMOWY.... (zgodny zamiar w celu ...?)  np
:

powierzenia - (wykonania) zlecenia ....wyprzedaży stanów-zapasów
magazynowych,
ściśle określonych ...np. spisem remanentowym.
Zleceniobiorca podejmuje się sprzedaży określonej (spisem - umową) ilości
towaru
po określonej przez Zleceniodawcę cenie.
Wtedy niewątpliwie będzie to typowe zlecenie. (umowa-zlecenia wykonania
konkretnej
czynności .... z góry określonej i zatwierdzonej przez obie strony
oświadczeniem woli ...
czyli umową - zlecenia)

Jezeli zaś tzw. "Zeceniodawca" nieokreśli w umowie co dokładnie jest-będzie
przedmoiotem wykonania "zlecenia" ... a do tego będzie odnawiał stany
magazynowe,
czyli  KIEROWAŁ sposobem wykonania "zlecenia" .... oraz  w międzyczasie
zmieniał
zakres wykonania "zlecenia" ,

wówczas będzie to zwykła-typowa  UMOWA o PRACĘ !
Nawiązany zostanie stosunek pracy - chroniony przez Prawo Pracy,
wraz z wszystkimi konseekwencjami wynikającymi z naruszenia tego prawa.
(mam na myśli prawa pracownika) ... i  obowiązki PRACODAWCY.

Tak po za tematem... jakiekolwiek próby (zwłaszcza nieudolne) manipulowania
tymi przepisami ... z reguły kończą się ... hymmm ...
nieciekawie dla "pracodawcy".

pzdr
Jacek


*************************
Zamierzam zmienić pracę i składając wymówienie usłyszałem od pani z kard, że
będę musiał podpisać oświadczenie, że nie podejmę pracy u konkurecji. W
kodeksie pracy jest stosowny rozdział na ten temat ( Art. 101 ) i czego zeń
się dowiedziałem :
- "§ 1. W zakresie określonym w odrębnej umowie, pracownik nie może
prowadzić działalności konkurencyjnej wobec pracodawcy..."
= Czy umowa taka jest obligatoryjna ? Albo od innej strony :
= Czy muszę ją podpisać ?

- "Art. 1012 §2. Zakaz konkurencji, o którym mowa w § 1, przestaje
obowiązywać przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa
przewidziana w tym przepisie, w razie ustania przyczyn uzasadniających taki
zakaz ..."
= Co oznacza "ustanie przyczyn ..." ? Nie bardzo wiem o jaką sytuację może
chodzić.
[...]
- "Art. 101.4. Przepisy rozdziału nie naruszają zakazu konkurencji
przewidzianego w odrębnych przepisach."
= NO WŁAŚNIE !!!!
   To jest to co najważniejsze, ponieważ odsyła w pustkę ( dla mnie - nie
znającego innych przepisów ).
= Co to oznacza ? Jakie inne przepisy mówią o zakazie konkurencji ?
Chodzi mi głównie o to, że z tego co wiem mój dotychczasowy pracodawca nie
wypłaca żadnych odszkodowań, o których jest mowa w tym rozdziale KP. I nie
wiem, czy bazuje na niewiedzy podpisujących, czy znaleźli jakiś
przepis-furtkę, która powoduje, że bez wypłaty odszkodowanie umowa taka jest
nadal obowiązująca ( pomimo zapisu :
"Art. 1012 §2. Zakaz konkurencji, o którym mowa w §1, przestaje obowiązywać
przed upływem terminu, na jaki została zawarta umowa przewidziana w tym
przepisie, w razie [...] niewywiązywania się pracodawcy z obowiązku wypłaty
odszkodowania."

Bardzo proszę o pomoc - przyda się na pewno nie tylko mnie.
*************************
Bardzo dziękuję grupowiczom za odpowiedzi, ale dotyczyły one w zasadzie
tylko I-szej kwestii : "Czy muszę podpisać ?"
Uzyskałem odpowiedź, że NIE, ale nie wiem jeszcze dlaczego ( co odpowiedzieć
pani, która stwierdzi, że muszę i koniec ).
Ponadto nic nadal niewiem o Art. 101.4 i tych tajemniczych "odrębnych
przepisach".
BARDZO PROSZĘ JESZCZE O INFORMACJE NA TEN TEMAT.

Pozdrowienia
FomFil

Dzien dobry.

W jakich okolicznosciach praca programisty (umowa o prace) moze NIE byc
zakwalifikowana jako praca tworcza w rozumieniu ustawy, a kiedy nia jest?
Od
jakich czynnikow to zalezy, czy np. od decyzji(widzimisie) pracodawcy?
Jak sie okresla % wynagrodzenia za pisanie dziel?

Bede wdzieczny za komentarze i linki dot. ww sprawy.

Pozdrawiam,

Belina



Witaj
zobacz art. 74 ust 3 pr. aut.
Jeżeli program powstał w wyniku wykonywania obowiązków ze stosunku pracy to
majątkowe praw autorskie należą do pracodawcy.
Jest to przepis szczególny do art. 12 pr. aut.( tzn 74 ust 3 wyłącza
stosowanie art. 12)
 Nie jest zatem konieczne w przypadk programów komp. przyjęcie utworu przez
pracodawce, pracodawca nabywa prawa w pełnym zakresie.
Pytanie kiedy mamy doczynienia z "wykonywaniem obowiązków"
Na to musi wskazywać treść umowy, mozna posiłkowo stosować równie inne
okoliczności.
Dokładniej zobacz na mojej stronie  w faq-prawa internetu - oba pytania sa
opracowane tz. art. 12 i art. 74
Ponadto w dziale artykuły znajdziesz artykuł "Pracownik jako twórca" -
stanowi on dośc dokładne omówienie art. 12 pr. aut.
Oczywiści art. 12 nie znajdzie zastosowania do programów komp. ale posługuje

pracowniczych", wszelkie uwagi na temat obowiązków pracowniczych i
stworzenia utworu w wyniku obowiązków pracowniczych odnoszą się zatem
również do art. 74.ust 3.
Znajdziesz tam więc info. jak określic "obowiązki zre stosunku pracy".
Pozdrawiam
Romek Bieda
www.prawnik.civ.pl
PS.
co do wynagrodzenia, to musisz to określic w umowie. jeżeli nie zastrzeżesz
specjalnego wynagrodzenia za wykonanie"utworu" to należy ci się jedynie
wynagrodzenie za pracę/

mam pytanie - czy pracownik może odmówić podpisania nowego zakresu



obowiązków?
Moze. Prawnie nie mozna nikogo zmusic do podpisania czegokolwiek.

Siostra pracuje jako główna księgowa, ma mnóstwo pracy, a pan dyrektor
dodatkowo chce dokoptować jej sprawy kadrowe (pracuje w szkole). Żaden
pracownik wcześniej na tym stanowisku nie miał tego w zakresie, zajmowała
się
tym kobieta pracująca w sekretariacie. Teraz jednak dyrektor motywuje swą
decyzję tym, że chce, aby zajmowała się tym siostra, bo wie, że zrobi to
lepiej
(od pani pracującej w sekretariacie).



Czy zwiekszenie zakresu obowiazkow skutkuje rowniez wzrostem uposazenia?
(sorry za glupie pytanie ;))

Dla mnie, to żadne usprawiedliwienie. Co
myślicie o tym?



Przykro mi, ale moze to zrobic, a przynajmniej probowac. Zasady zatrudniania
pracownikow dydaktycznych (czyli nauczycieli i/lub wychowawcow) okresla
ustawa o systemie oswiaty, karta nauczyciela oraz ustawy i rozporzadzenia
pokrewne. I tu dyrektorek ma dosc mocno skrepowane rece.
Te akty prawne jednak nie reguluja niczego jesli chodzi o pracownikow
administarcyjnych.
Pracownik administracyjny moze byc czlonkiem zwiazku zawodowego (rowniez, a
w zasadzie przede wszystkim - ZNP) i tam szukac pomocy i ochrony prawnej.
Siostra moze tez sprobowac przeciwstawic sie dodatkowym obowiazkom
tweirdzac, ze nie posiada do  ich wykonywania wiedzy, kwalifikacji,
doswiadczenia itp.
Jeszcze jedno: wszystko na pismie i przez sekretariat, potwierdzenia odbioru
na kopii, NIC NA GEBE!!!
Te wszystkie pisma moga byc potem dowodami przeciwko dyrekcji.

Pozdrawiam
Jarek

"kodeks karny:
Art. 218. § 1. Kto, wykonując czynności w sprawach z zakresu prawa pracy
i ubezpieczeń społecznych, złośliwie lub uporczywie narusza prawa
pracownika wynikające ze stosunku pracy lub ubezpieczenia społecznego,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do lat 2.

§ 2. Osoba określona w § 1, odmawiająca ponownego przyjęcia do pracy, o
której przywróceniu orzekł właściwy organ,

podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności
do roku. "

zadzwon do Panstwowej Inspekcji Pracy

| Od dnia uprawomocnienia wyroku stosunek pracy zostaje reaktywowany. Za ten
| okres przysługują pracownikowi wszystkie uprawnienia pracownicze z
| wynagrodzeniem włącznie.
| O co chodzi z tym pełnomocnikiem. Co miałoby znaleźć się w piśmie od niego.

| Pracodawca nie ma obowiązku wzywania go do stawienia się celem świadczenia
| pracy.
| DG

Wszystko sie zgadza jesli pracodawca przestrzega prawa, jest inaczej gdy
pracodawca nie respektuje wyroku. Otoz juz po uprawomocnieniu sie wyroku
pelnomocnik pozwanego poinformowal mnie pisemnie, ze wyrok nie jest prawomicny,
bo pozwany wniosl o przywrocenie terminu na zlozenie apelacji. Wyrok jest
natomiast prawomocny juz 2 miesiace(!). W ostatnich dniach sad oswiadczyl
pozwanemu, ze zaden nowy termin nie zostanie mu dany. W miedzyczasie, tuz po
uprawomocnieniu sie wyroku, zglosilem pisemna gotowosc podjecia pracy i juz 2
miesiace czekam na umozliwienie mi przez pracodawce podjecia pracy. Do tej pory
nie jestem umieszczony na liscie pracownikow i na liscie plac.
a




>