Szukaj:Słowo(a): zakres czynności zwykłego zarządu

| Więc do, w miarę pełnego, zakresu czynności trochę brakuje. Sorki, że od
| razu nie wypowiedziałem się jasno.

Czynności, które wymieniłeś należą do hepldesku a nie administratorów. To,
że w niektórych  firmach zarządowi wydaje się, że administrator jest od
wszystkiego  to nie znaczy, że jest to norma a świadczy o niskiej

posiadających profesjonalne działy IT są administratorzy specjalizujący się
w sieci czy konkretnych systemach. To jest normalny model do jakiego należy
dążyć i go promować.



Czyli jest zwykłym informatykiem, jak "lames" zwykli mawiać.
Czyli podczas konfigurowania fajerłola :) potrafi wymienić toner pani Krysi w
księgowości.


| |

| Więc do, w miarę pełnego, zakresu czynności trochę brakuje. Sorki, że od
| razu nie wypowiedziałem się jasno.

| Czynności, które wymieniłeś należą do hepldesku a nie administratorów. To,
| że w niektórych  firmach zarządowi wydaje się, że administrator jest od
| wszystkiego  to nie znaczy, że jest to norma a świadczy o niskiej

| posiadających profesjonalne działy IT są administratorzy specjalizujący się
| w sieci czy konkretnych systemach. To jest normalny model do jakiego należy
| dążyć i go promować.

Czyli jest zwykłym informatykiem, jak "lames" zwykli mawiać.
Czyli podczas konfigurowania fajerłola :) potrafi wymienić toner pani Krysi w
księgowości.



Bla, bla, bla...


Tutaj wstyd sie przyznać, ale nie wiem co to do końca znaczy wspólnota,
np. czy musi być jakiś dokument zawiązania, czy to jakoś z urzędu
działa ? W księgach wieczystych jeżeli chodzi o działkę jest
wyszczególnione w udziałach ile każdy tej działki ma.



Wspolnota jest z urzedu. Niestety przy tak malej wspolnocie (do 7
mieszkan) o "czynnosciach przekraczajacych zakres zwyklego zarzadu"
decyduje sie jednomyslnie albo sądownie...

  MJ


Dziekuje. Czy sa jakies akty prawne, ktore specyfikuja czynnosci zarzadu
zwyklego ?



Jak by byly i np. wymienialy enumeratywnie co sie w to wlicza, a co nie to, to
sprawa byla by przeciez prosta, nie?
Of coz nie ma.

W szczegolnosci interesuje mnie, czy cesja obowiazkow zarzadcy przekracza
zarzad zwykly czy nie ?
Przykladowo: pan X zleca zarzadzanie swym stadem koz panu Y,
a nastepnie pan Y zleca zarzadzanie tym stadem panu Z na zasadzie
wylacznosci.
Czy przekroczyl udzielone mu przez X-a uprawnienia do zarzadu zwyklego ?



Wazny jest stosunek prawny, ktory jest podstawa (ustanawia) zarzad. Przeciez
jezeli mu zlecil zarzad tym stadem (umowa zlecenia plus o swiadczenie innych
uslug art.750 kc - bo nie tylko cz.prawne wchodza w zakres takiego zarzadu
stadem), to trzeba

zleceniobiorca powiezyc
wykonywanie/wykonanie zlecenia os.trzeciej... Normalnie byloby to
niedopuszczalne.

Pozdrawiam
Konrad G.


Hmmmmm....... wydaje mi sie, ze nie. Oczywiscie nie  wiem jaki to konkretny
przypadek zmusil Cie
do zadania takiego to pytania. Jezeli ktos jest zarzadca nieruchomosci (dajmy na
to spolka z ktora
umowe zarzadu zawarli wspolwlasciele budynku) i pomoze mu to w skutecznym
sprawowaniu zarzadu to
powiedzialbym, ze nie przekracza to cz. zwyklego zarzadu.  No coz, trudne
pytanie...



 Wniosek o zalozenie ksiegi wieczystej... Jakby rozpatrywac to w
oderwaniu od szczegolnych przypadkow, jak konstytutywne wpisy do
wyodrebniania lokali czy ustanawiania uzytkowania wieczystego, to czy
nie sadzisz, ze po szeeeeroookim zakresie mozliwych wnioskow o wpis to
raczej trudno nazwac to jakims przekraczajacym zarzadem? Np. zalozenie
decyzja administracyjna, z urzedu i tak dalej... Hmmm... Jak nie ma
ksiegi to powinno miec ten "samodzielny zbior dokumentow" (czy cos
takiego), dotyczacych nieruchomosci. Przy czyms takim dodasz dokument
jakis i oni potraktuja to jako wniosek o zalozenie ksiegi. Albo nawet
jakis wierzyciel ktoremu przysluguje prawo do takiej nieruchomosci...
Wszystko jako wnioski o zalozenie ksiegi. W koncu ustawodawca CHCE
realizowac zalozenie powszechosci ksiag wieczystych... Raczej trzeba
by bylo patrzec z czym sie ten wpis wiaze... Bo to tak jak pytanie czy
dzialanie czlowieka to czynnosc zwyklego zarzadu... Na to nie da sie
odpowiedziec... W milione przypadkow tak, w innym milionie w pewnych
okolicznosciach nie, ale czyz nie powinno sie patrzec przede wszystkim
na te inne elementy, a nie techniczny element WNIOSKU O ZALOZENIE
KSIEGI?





O to wlasnie chodzilo :)

Dzieki!

| Kodeks cywilny w art 154 normuje ta kwestię...Krótko mówiąc sąsiedzi są
| obowiązani ponosić wspólnie koszty utrzymania płotu...Jesli te koszty są
| znaczne a sąsiad nie chce to trzeba wystąpic do sądu o zezwolenie na
| dokonanie czynności przekraczającej zakres spraw zwykłego
zarządu...jeśli
to
| sa koszty małe to mozna samemu pomalować a potem połową obciązyć
sąsiada.
| Jak nie zapłaci to go pozwać



I ewentualnie przegrac....

Prosze sobie wyobrazic, ze pan X pisze.

Mam wspolny z sasiadem plot.
Plot byl w dobrym stanie, lecz wsasiadowi niepodobal sie kolor.
Tlumaczylem mu, ze to nie powod, bym dokladal sie do malowania, plot ine
wymagal odnawiania,
tymczasem sasiad pomalowal plot wchodzac przedtem bez uzgodnienia na MOJA
dzialke
i jescze odgraza sie, ze pozwie mnie do sadu gdy ine zwroce polowy kosztow
owegoniepotrzebnego wg mnie malowania...

Boguslaw

Mysle, za tak daleko to nie zabrne.

Chialem tylko sasiada postraczysz odpowiednim § :)





| O to wlasnie chodzilo :)

| Dzieki!

| | Kodeks cywilny w art 154 normuje ta kwestię...Krótko mówiąc sąsiedzi

| obowiązani ponosić wspólnie koszty utrzymania płotu...Jesli te koszty

| znaczne a sąsiad nie chce to trzeba wystąpic do sądu o zezwolenie na
| dokonanie czynności przekraczającej zakres spraw zwykłego
zarządu...jeśli
| to
| sa koszty małe to mozna samemu pomalować a potem połową obciązyć
sąsiada.
| Jak nie zapłaci to go pozwać

I ewentualnie przegrac....

Prosze sobie wyobrazic, ze pan X pisze.

Mam wspolny z sasiadem plot.
Plot byl w dobrym stanie, lecz wsasiadowi niepodobal sie kolor.
Tlumaczylem mu, ze to nie powod, bym dokladal sie do malowania, plot ine
wymagal odnawiania,
tymczasem sasiad pomalowal plot wchodzac przedtem bez uzgodnienia na MOJA
dzialke
i jescze odgraza sie, ze pozwie mnie do sadu gdy ine zwroce polowy kosztow
owegoniepotrzebnego wg mnie malowania...

Boguslaw



--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


4. Art. 21.1. Zarząd kieruje sprawami wspólnoty mieszkaniowej i
reprezentuje ją na zewnątrz oraz w stosunkach między wspólnotą a
poszczególnymi właścicielami lokali.
2. Gdy zarząd jest kilkuosobowy, oświadczenia woli za wspólnotę
mieszkaniową składają przynajmniej dwaj jego członkowie.
 Zainteresowanych odsyłam do cytowanej ustawy po dalsze
szczegóły.
  Reasumując wezwanie ze stosownym do stopnia skomplikowania sprawy
wyprzedzeniem / grubo ponad 7 dni / należy doręczyć zarządowi
wspólnoty a ten o ile nie posiada pełnomocnictwa do czynności
przekraczających zarząd zwykły



"Udział w rozgraniczeniu nieruchomości, jako czynności zmierzającej do
ustalenia, jak daleko sięga prawo własności służące właścicielom
rozgraniczanych nieruchomości, nie mieści się w zakresie zwykłego
zarządu" - rzecze wyrok NSA w Warszawie z dnia 14.09.1983r ISA 516/83.
Stas


| Moje pelnomocnictwo mowilo o reprezentowaniu wszelkich moich
interesow,
| a w szczegolnosci do reprezentowania mnie przed bankami i
instytucjami
| panstwowymi

i wlasnie to jest pelnomocnictwo ogolne (chyba), np. zona moze
wiec dokonywac zwyklych czynnosi, ale juz np. nie moze sprzedac
Waszej wspolnej dzialki, musialaby miec pelnomocnictwo do tej
konkretnie czynnosci



Pełnomocnictwo ogólne do dysponowania własnością upoważnia do
wszystkich czynności wchodzących w skład zwykłego zarządu. Poczytaj
sobie Dział VI Kodeksu Cywilnego. Pełnomocnik więc może z
powodzeniem sprzedać działkę swojego mocodawcy. Mocodawca może
ograniczyć w pełnomocnictwie zakres zarządu i jest to wtedy
pełnomocnictwa szczególne.
Takoż żona (współwłaścicielka działki) może ją z powodzeniem
sprzedać, nie informując o tym męża.

wydaje mi sie, ze musialoby byc konkretnie powiedziane rachunek
xx w banku yy



Jeżeli będzie to pełnomocnictwo ogólne, to bank nie ma prawa
odmówić. Jeżeli będzie to pełnomocnictwo szczególne, np. o treści:
"Niniejszym upoważniam Pana Jana Kowalskiego do rozporządzania moim
rachunkiem Nr... w banku ... we wtorki w godzinach 15-17" to bank
ma psi obowiązek je również honorować. Ale tylko we wtorki o w
określonych godzinach.

Piotr

Zgodnie z art 36 i 37 kodeksu rodzinnego i opiekunczego, każdy z małżonków
może wykonywać samodzielnie zarząd majątkiem wspólnym. Do dokonania
czynnosci przekraczających zakres zwykłego zarządu (za taką należy z reguły
uznać sprzedaż samochodu, chyba że nie jest to rzecz wartościowa, a jedynie
drobna maskotka) potrzebna jest zgoda drugiego małżonka wyrażona w formie
wymaganej dla danej czynności prawnej. Ważność umowy, która zastałą zawarta
przez jednego z małżonków bez wymaganej zgody drugiego, zależy od
potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka (tzw. bezskuteczność
zawieszona). Druga strona może wyznaczyć małżonkowi, którego zgoda jest
wymagana, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po
bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu.

W razie dalszych pytań uprzejmie prosimy o kontakt.

Fakturę prześlemy pocztą.

 ...

Czyli wniosek taki, ze wiekszosc umow kupna-sprzedazy zawartych w naszym
kraju nadaje sie do wyrzucenia. A poprzedni wlasciciele pomimo otrzymania
pieniedzy moga odzyskac samochod, bo zona zmienila zdanie.

Rafal




Zgodnie z art 36 i 37 kodeksu rodzinnego i opiekunczego, każdy z małżonków
może wykonywać samodzielnie zarząd majątkiem wspólnym. Do dokonania
czynnosci przekraczających zakres zwykłego zarządu (za taką należy z
reguły
uznać sprzedaż samochodu, chyba że nie jest to rzecz wartościowa, a
jedynie
drobna maskotka) potrzebna jest zgoda drugiego małżonka wyrażona w formie
wymaganej dla danej czynności prawnej. Ważność umowy, która zastałą
zawarta
przez jednego z małżonków bez wymaganej zgody drugiego, zależy od
potwierdzenia umowy przez drugiego małżonka (tzw. bezskuteczność
zawieszona). Druga strona może wyznaczyć małżonkowi, którego zgoda jest
wymagana, odpowiedni termin do potwierdzenia umowy; staje się wolna po
bezskutecznym upływie wyznaczonego terminu.

W razie dalszych pytań uprzejmie prosimy o kontakt.

Fakturę prześlemy pocztą.

 ...



Zegar systemowy wskazywał 2006-02-21 21:11, kiedy kam zdecydował(a) się
stwierdzić,że:

| Proszę uprzejmie o podanie jaka to ustawa zniosła art. 36 Paragraf 2
| krio.

pokaż mi gdzie w tym przepisie mowa o zwykłym zarządzie

KG



Coś z czytaniem nie tak?

Art. 36 par. 2 zd.(zdanie) drugie: " Do wykonywania czynności
przekraczających zakres zwykłego zarządu..." etc.


Coś z czytaniem nie tak?



nie, ale z Twoją wersją kro tak :)

Art. 36 par. 2 zd.(zdanie) drugie: " Do wykonywania czynności
przekraczających zakres zwykłego zarządu..." etc.



brzmi obecnie:
"Wykonywanie zarządu obejmuje czynności, które dotyczą przedmiotów
majątkowych należących do majątku wspólnego, w tym czynności zmierzające
do zachowania tego majątku."

KG


Na podstawie takowej, że wszystko co kupuje jedno ze współmałżonków
staje się majątkiem wspólnym.



Przyjmijmy, że tak - co ma to wspólnego z wymogiem zgody?

To nie jest zwykły zarzą.



Przeczytaj aktualny kodeks rodzinny i opiekuńczy (drugi czy trzeci raz

Pojęcie zwykłego zarządu i czynności dokonywanych w jego zakresie
funkcjonowało do stycznia 2005 roku, teraz zgoda wymagana jest tylko w
ściśle określonych przypadkach.

KG


Pojęcie zwykłego zarządu i czynności dokonywanych w jego zakresie
funkcjonowało do stycznia 2005 roku,



BTW: wtedy tez nie wymagalo to zgody malzonka, a przynajmniej
nie w wiekszosci (logicznych) przypadkow (stare przepisy maja
w dalszym ciagu zastosowanie dla stwierdzenia stanu na dzien
zakupu samochodu, wiekszosc byla kupiona zapewne wczesniej).
Witam,

do sprzedaży całego mieszkania potzrebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli, jeżeli Twój brat nie chce sprzedać mieszkania, pozostaje skorzystać z art. 199 albo 210 Kodeksu Cywilnego.

Pierwszy z nich mówi: Art. 199. Do rozporządzania rzeczą wspólną oraz do innych czynności, które przekraczają zakres zwykłego zarządu, potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli. W braku takiej zgody współwłaściciele, których udziały wynoszą co najmniej połowę, mogą żądać rozstrzygnięcia przez sąd, który orzeknie mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.

A drugi: Art. 210. Każdy ze współwłaścicieli może żądać zniesienia współwłasności. Uprawnienie to może być wyłączone przez czynność prawną na czas nie dłuższy niż lat pięć. Jednakże w ostatnim roku przed upływem zastrzeżonego terminu dopuszczalne jest jego przedłużenie na dalsze lat pięć; przedłużenie można ponowić.

Jakie bedzie rozstrzygnięcie sądu tego nie wiem, sąd będzie brał pod uwagę wszelkie okoliczności m. in. wasz stan majątkowy, rodzinny, lokalowy itp. Przy zniesieniu współwłasności sąd może orzec o przyznaniu mieszkania jednemu z was za dopłatą dla pozostałego, sprzedaż mieszkania, lub podział fizyczny mieszkana, ale tego raczej się nie stosuje do lokali mieszkalnych.
"Art. 22.2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej.
3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności: (...)
4) zmiana przeznaczenia części nieruchomości wspólnej."

Jeżeli dokonujesz zmian w części wspólnej (przebudowa, wydzielenie, ustawienie przegrody, ingerencja w części konstrukcji budynku), musisz mieć zgodę współwłaścicieli, wyrażoną w uchwale. Dlaczego? Ano dlatego, że nie jest to własność wyłączna Twoja czy grupy właścicieli - to jest wspólna własność wszystkich właścicieli lokali, stanowiących wspólnotę.
Wystarczy złożyć informację u zarządcy o takim fakcie.


To przekracza kompetencje zarządcy. Musicie mieć zgodę ogółu właścicieli w uchwale.
Jeśli tak się u Was zarządza nieruchomością wspólną, jak opisałaś, to jest "trochę" inaczej, niż wymaga tego ustawa o własności lokali...

Art. 22 ust.2 ustawy:
"Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej."

Art. 22 ust. 3
"Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności: (...)
4) zmiana przeznaczenia części nieruchomości wspólnej,
5) udzielenie zgody na nadbudowę lub przebudowę nieruchomości wspólnej (...)."

Wystarczy przyjąć jedną uchwałę, wyrażającą zgodę na taką zmianę na zasadach, które opisałaś (wola właścicieli lokali z danej klatki i pokrycie kosztów). Każda zmiana we wcześniejszych projektach, planach zagospodarowania osiedla itp. powinna być udokumentowana zgodnie z prawem budowlanym i ustawą o własności lokali. W przeciwnym razie po latach nikt się w tym nie połapie. Nie wprowadzajcie sami sobie bałaganu, bo potem będziecie ponosić dodatkowe (duże) koszty inwentaryzacji budowlanej, czyli odtworzenia dokumentacji nieruchomości przez specjalistów.

Prowadzenie na bieżąco dokumentacji technicznej budynku to obowiązek zarządcy (art. 29 1a, 1b). W jego interesie powinno być, aby na takie roboty mieć zgodę (uchwałę).
Orionie,

Dziękuję bardzo za przytoczenie odpowiedniego paragrafu. Przeczytałem, sprawa jasna - gra w piłkę i jej zakaz "czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu" definitywnie nie jest. Czyli skoro wszystkie 3 zarządy zgodziły się w tej kwestii - zakaz został ustanowiony.

W związku z tym mam pytanie do Pani Magdy - czy spotkania zarządu wspólnoty Jarzębinowa 15-17 odbywają się regularnie, no i czy można w nich uczestniczyć (oczywiście jako obserwator )??

Pozdrawiam Wszystkich Mieszkańców Błękitnego, tych anty-dzieciowych też
Tak oczywiście....przyjmując Twoją interpretację WłLokU to do wyboru kwiatów rabatowych do posadzenia na terenie należącym do jakiejś WM potrzeba uchwały? Przecież jest to też dysponowanie nieruchomością wspólną!
Gdyby tak było to po co wybierać zarząd wspólnoty? Wystarczy do obowiązków pani sprzątającej dodać roznoszenie i zbieranie od właścicieli uchwał i po sprawie...

Ustawodawca w Art.22 ust.3 pkt. 1-10 precyzyjnie określił czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu i wymagające uchwały ogółu właścicieli.
Decyzje, o wyrażeniu zgody wykorzystanie nieruchomości wspólnej, typu montaż anteny satelitarnej, klimatyzatora czy baneru reklamowego itp itd zarząd podejmuję samodzielnie.

Ps.Oświeć mnie proszę, czy jesteś członkiem Naszej Wspólnoty, że zabierasz głos? Czy jest to tylko przejaw "ojcowskiej" troski i obowiązków moderatora ( nie łamiemy przecież Regulaminu forum )
Ustawodawca w Art.22 ust.3 pkt. 1-10 precyzyjnie określił czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu i wymagające uchwały ogółu właścicieli.


Ta "precyzja" to tylko przykładowe wyliczenie czynności przekraczających zarząd zwykły, o czym świadczą słowa "w szczególności":
"Art. 22.3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności: (...)"
Daj przykład swojej wszechwiedzy i określ precyzyjnie co co jest przykładem zarządu zwykłego. Skoro nasze prawodawstwo nie określa zakresu zwykłego zarządu a jedynie określa co go przekracza to chyba trzeba trzymać się obowiązujących aktów prawnych? Wg. opinii prawników po powstaniu WM należałoby podjąć uchwałę która określa czynności zarządu zwykłego i byłoby po sprawie. W przeciwnym, wypadku prawie każdą decyzję zarządu zwykłego można zgodnie z Art.199 KC zaskarżyć do sądu.

Jeśli sąsiad jest członkiem wspólnoty to nie ma "swojego dachu" tylko jest to część wspólna nieruchomości jak sam wcześniej pisałeś...i sam nie ma możliwości mi nic zabraniać. Zaprzeczasz sam sobie!!!

Jeśli chodzi o sprawy anteny to zapoznaj się z tym http://www.europarl.europ...91/601591pl.pdf
Nie mam zamiaru dyskutować o tym co już dawno zostało ustalone i obowiązuję w UE.

Choć mam też wrażenie,że Ty każdy akt prawny interpretujesz na własne potrzeby i cieszę się,że nie jesteś członkiem naszej wspólnoty.
Zarząd nie ma praktycznie żadnej władzy (obowiązki też są znikome)


Mam odmienne zdanie. Zarząd ma uprawnienia i obowiązki określone w ustawie o własności lokali oraz innych aktach prawnych, dotyczących nieruchomości (prawo budowlane, przepisy podatkowe, o ochronie przeciwpożarowej i wiele innych). Co więcej: za wspólnotę de facto działa zarząd jako ustawowy organ wspólnoty: "Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie" (art. 22.1 uwl), zaś "Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej."

Odpowiedzialność zarząd ma sporą, dlatego w większych wspólnotach warto wykupić dodatkową polisę ubezpieczeniową OC zarządu (licencjonowani zarządcy mają obowiązek posiadać takie ubezpieczenie). Pamiętajcie, że administrator działa na zlecenie i odpowiedzialność zarządu.
Jeśliby nawet nie było zarządu, a zarządca był ustanowiony w drodze umowy notarialnej lub uchwały, zaprotokołowanej przez notariusza (jeśli nie ma zarządu, to jest wymagana taka forma), to i tak sprawy wykraczające poza zarząd zwykły wymagałyby zgody właścicieli lokali w drodze uchwały przyjętej większością udziałów. Chyba, że w umowie notarialnej właściciele powierzyliby zarządcy szerszy zakres uprawnień, niż określa to ustawa o własności lokali i udzielili mu pełnomocnictwa do tych czynności.
9)podejmowanie uchwał w sprawach majątkowych gminy, przekraczających zakres zwykłego zarządu, dotyczących:
a)(12) określania zasad nabycia, zbycia i obciążenia nieruchomości gruntowych oraz ich wydzierżawiania lub najmu na okres dłuższy niż trzy lata, o ile ustawy szczególne nie stanowią inaczej; do czasu określenia zasad wójt może dokonywać tych czynności wyłącznie za zgodą rady gminy,



No i znalazł Pan odpowiedź. Brawo.
Skoro nie ma uchwały rady, która akceptowałaby cenę wynegocjowaną przez burmistrza, nie można było sprzedać " białego domku", chyba, ze rada zatwierdziła jakiś dokument, z którego wynika, że rada przekazała soją władzę burmistrzowi. Znając zycie, burmistrz wyciągnie jakiegoś kwita, który wymyślił i uchwalił p. Długoborski z p.. Ochmańską.
Ja uważam, że wynagrodzenie każdego członka Zarządu powinno zostać ustalone indywidualnie i przegłosowane w uchwale, z wyznaczonym zakresem odpowiedzialności.



Też tak uważam i wydaje mi sie że tak to widział ustawodawca.
Jeden z członków zarządu zobowiązuje się do przeznaczenia "etetu" czyli średnio 8 godzin dziennie i zobowiazuje się nie prowadzić w tym czasie innej działalności zawodowej (zajmuje się tylko sprawami wspólnoty) taki jest jego wkład pracy w zwiazku z tym tak trzeba wycenić wynagrodzenie.

Pozostali członkowie w zwiazku z możliwością przeznaczenia dużo mniejszego nakładu pracy wynagrodzenie mają odpowiednio mniejsze jednak ze względu na odpowiedzialność nie może ono być minimalne.

Podstawa prawna:

Art. 22. 2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej.
3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej,

Art. 28. Właściciel lokalu pełniący obowiązki członka zarządu może żądać od wspólnoty wynagrodzenia odpowiadającego uzasadnionemu nakładowi pracy.
Czynności wykonywane przez poszczególnych członków Zarządu w ramach ustalonego wynagrodzenia obejmują w szczególności:



Art. 22. 1. Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie.
2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej.

Zarząd wykonuje czynności zarządu zwykłego oraz wykonuje uchwały wspólnoty. Możemy określić co wchodzi w szczzególności w zakres obowiązków (co jest zakresem czynnosci zarządu zwykłego) ale jeśli coś zostanie niezdefiniowane a będzie w zakresie czynnosci zarządu zwykłego to i tak bedzie nalezało do obowiązków Zarządu.

[ Dodano: Nie Mar 12, 2006 12:52 pm ]
Moniaczek napisał(a):Agreścik nie martwmy się na to są paragrafy. Zarząd bez naszej zgody nie może podejmować takich decyzji.

O jakich decyzjach mówisz ? możesz je wymienić

Art. 22 ustawy o Własności lokali , mówi co jest czynnościami zwykłego zarządu, a w punkcie 3 czytamy co jest czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu.

Moniaczek napisał(a):

......jak to powiedział po konsultacji uczestnik naszego sobotniego zebrania:
nasz Zarząd działa nie zgodnie z "PRAWEM".
pozdrowionka

Mogę prosić o uzasadnienie ?
To ja również gratuluję znajomości tematu....
Art 14 - Na koszt zarządu nieruchomością wspólną składają się w szczególności:
1wydatki na remonty i bieżącą konserwację..
[ciach]
Art 15 .1 - Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących wpłat, płatne z góry do 10 każdego miesiąca.
To ja na to......
Co się dzieje z tymi pieniążkami i ile ich jest (art29.1) ?
Bardzo by mnie też ciekawił art 29- 1b w związku z pewnymi powszechnie znanymi w kilku budynkach problemami z ustalaniem udziałów.
Uchwały są w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu no nie (art22.2) ? Poszukaj w punktach w czynnościach przekracających zakres zwykłego zarządu gdzie znajdziesz coś pod co można podciągnąć pęknięcie rury ?? Jeśli nie znajdziesz - > go to Art 22.1
Wystarczy magiczne słowo - miasto ma większość i ma to w du.....
A ponadto mamy przecież art 24.....mówiący o interesach wszystkich włascicieli, co nie znaczy większości czytaj UM via Administrator... oraz art 25 jak coś nie pasuje właścicielowi pojedyńczemu...
Co do tych 100% udziałów i przynajmniej jednego Pana Radcy Prawnego to doskonale zdaję sobie sprawę z kilku rzeczy........ w tym z pewnych zapisów w kodeksie etyki radcy prawnego....
Będę wdzięczny za dalsze uświadamianie ... więc pisz i polemizuj może się czegoś ciekawego dowiem....
Pozdrawiam :)
Zarzad wspolnoty moze podejmowac decyzje bez konsultacji ze wspolnota w zakresie nie przekraczajacym czynnosci zwyklych Zarzadu, postawienie paru slupkow z pewnoscia nie przekracza czynnosci zwyklej (ktore przekraczaja wyraznie mowi ustawa), ale zamiast sie pienic trzeba przeczytac najpierw gora z 4 zdania
Nie znam francuskiego ale podejrzewam, że podobnie jak w angielskim nie ma
tam prostego rozróżnienia pomiędzy pełnomocnictwem a prokurą. W
tłumaczeniach na angielski wygląda to tak, z tego co zaobserwowałem, że
pełnomocnik to często "proxy", natomiast prokurent, "commercial proxy". Poza
różnicami w kompetencjach obu osób, ważny jest bowiem fakt, iż prokury
udzielić może jedynie spółka prawa handlowego (commercial = handlowy).
Ponadto dział kodeksu handlowego poświęcony prokurze nosi tytuł
"Pełnomocnicy handlowi". Pełnomocnictwo (to zwykłe) opisane jest natomiast w
kodeksie cywilnym.
Wracając jeszcze do kompetencji, to różnca wynika stąd, że kompetencje
prokurenta są opisane w samym k.h.: "Prokura upoważnia do wszystkich
czynności sądowych i pozasądowych, jakie są związane z prowadzeniem
jakiegokolwiek przedsiębiorstwa zarobkowego." Kompetencje pełnomocnika są
opisane zazwyczaj w pełnomocnictwie, którego mu udzielono: "Do czynności
przekraczających zakres zwykłego zarządu potrzebne jest pełnomocnictwo
określające ich rodzaj." Mogą więc kompetencje pełnomocnika być bardzo
wąskie, ale w skrajnych przypadkach mogą być zbliżone do tych przynależnych
prokurentowi. Jeżeli tak będzie stało w pełnomocnictwie, to pełnomocnik
będzie mogł np. sprzedać nieruchomość, coś czego prokurent na podstawie
samej tylko udzielonej mu prokury zrobić nie będzie mógł. Jak widać
prokurent to nie po prostu super-pełnomocnik.
Jeżeli nie dotrzesz do nikogo kto już ten problem rozwiązał na gruncie
języka francuskiego, może warto pójść tym tropem.
A jak sobie radzą z tym problemem tłumaczący na niemiecki?

Pozdrawiam
A.

jestem właścicielem połowy domku i podwórka, które w żaden sposób nie jest
podzielone, czy mogę nie pozwolić sąsiadowi w położeniu wątpliwej jakości
"polbruku" na tym właśnie podwórku, którego jak wspomniałem połowa (wedle
aktu notarialnego) jest moja ?



Jasne, a jak sie nie zastosuje mozesz zadac rozstrzygniecia przez sad
(art.202 k.c., chociaz nie do konca, bo sasiad nie ma wiekszosci udzialu,
ale tym lepiej dla Ciebie).

Czy w ogóle ma on prawo robić na tym gruncie jakiekolwiek rzeczy bez mojej



zgody ?.

Nie, art.199 -czynnosci przekraczajace zakres zwyklego zarzadu wymagaja
zgody wszystkich wspolwlascicieli, 201-zwykle czynnosci- zgoda wiekszosci. W
twoim przypadku sprowadza sie do tego samego - jednomyslnosci. W razie braku
porozumienia- sad.

Jaki akt prawny reguluje te rzeczy ?



kodeks cywilny, art.195-221

A na marginesie- wspolwlasnosc to najlepszy sposob na sklocenie najlepszych
przyjaciol, jak mawia p. prof. Kalus z "US-iu". Rada- zniesienie
wspolwlasnosci przez sad (210-212 kc), ewentualnie umowa "quoad usum" (czyli
o sposob korzystania ze wspolwlasn.). Mozna u notariusza, albo to samo w
orzeczeniu sadowym.
Bo przy terminach w polskich sadach rozstrzyganie co do kazdej niezgodnosci
to, jakby to ujac..., rozwiazanie malo uzyteczne (wyrazajac sie max.
dyplomatycznie).

       z góry dziękuję za pomoc



hej,
Arek Cichocki

--
*******************************

           #30570517
*******************************



Kodeks cywilny w art 154 normuje ta kwestię...Krótko mówiąc sąsiedzi są
obowiązani ponosić wspólnie koszty utrzymania płotu...Jesli te koszty są
znaczne a sąsiad nie chce to trzeba wystąpic do sądu o zezwolenie na
dokonanie czynności przekraczającej zakres spraw zwykłego zarządu...jeśli to
sa koszty małe to mozna samemu pomalować a potem połową obciązyć sąsiada.
Jak nie zapłaci to go pozwać.
| Gosc niestety jest starym cwaniakiem - z jednej strony plot zrobilem mu
ja,
| a z drugiej inny sasiad.

| A czas i pieniazki to on ma - chodzi tu raczej o lenia

Widzisz jestem podobnym ebien z jednej  strony nam jeden sasiad postawil
plot w drugiej drugi .. no i co z tego ...
BTW sam zaoferowalem jednak ze zakonserwuje plot .. bo z drewna ... czasem
lepiej z sasiadami  w zgodzie zyc .. bo i mozna za potrzeba sie zglosic
...
Ale czasem nei stac na konserwacje i mozna tylko wlasne rece do pracy
zaoferowac ... najgorzej jak sie wtedy druga osoba wykreci i powei ze rece
ma sama a chce finanse

AJA

| Jacky

| | Jest sobie plot, stalowy, rdzewiejacy. Z jednej jego strony ja, z
| drugiej
| sasiad :)

| Jako ze plot wykonalem ja, jestem bardziej zainteresowany jego
| konserwacja
| niz sasiad, z ktorym rozmowa jest dosyc ciezka - krotko mowiac nie
chce
| mu
| sie czyscic, malowac lub kogos wynajac ...

| Pytanko do Was: jak go mozna zmusic do roboty? Czy prawo jakos
reguluje,
| kto
| jest odpowiedzialny za konserwacje wspolnego plotu ?

| A ja bym sobie postawil plot  zabytkowy .. ciekawe czy moglbym cie
zmusic
| do
| tego cobys wynajal konserwatora sztuki do utrzymania tego plotu w
nlezytym
| stanie ...
| Moze go nie stac co ... farby kosztuja czasu nie ma pieniazkow tez ...
| Albo przeprowadz polska rozmowe .. postaf flache albo dwie siadzcie
| pogadajcie o dupie Maryny a na koneic o plocie :)

| AJA

| Ot cala spawa :)

| Pozdrawiam,
| Jacky

| --
| Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

| --
| Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



O to wlasnie chodzilo :)

Dzieki!




Kodeks cywilny w art 154 normuje ta kwestię...Krótko mówiąc sąsiedzi są
obowiązani ponosić wspólnie koszty utrzymania płotu...Jesli te koszty są
znaczne a sąsiad nie chce to trzeba wystąpic do sądu o zezwolenie na
dokonanie czynności przekraczającej zakres spraw zwykłego zarządu...jeśli
to
sa koszty małe to mozna samemu pomalować a potem połową obciązyć sąsiada.
Jak nie zapłaci to go pozwać.
| Gosc niestety jest starym cwaniakiem - z jednej strony plot zrobilem
mu
| ja,
| a z drugiej inny sasiad.

| A czas i pieniazki to on ma - chodzi tu raczej o lenia

| Widzisz jestem podobnym ebien z jednej  strony nam jeden sasiad postawil
| plot w drugiej drugi .. no i co z tego ...
| BTW sam zaoferowalem jednak ze zakonserwuje plot .. bo z drewna ...
czasem
| lepiej z sasiadami  w zgodzie zyc .. bo i mozna za potrzeba sie zglosic
...
| Ale czasem nei stac na konserwacje i mozna tylko wlasne rece do pracy
| zaoferowac ... najgorzej jak sie wtedy druga osoba wykreci i powei ze
rece
| ma sama a chce finanse

| AJA

| Jacky

| | | Jest sobie plot, stalowy, rdzewiejacy. Z jednej jego strony ja, z
| drugiej
| | sasiad :)

| | Jako ze plot wykonalem ja, jestem bardziej zainteresowany jego
| konserwacja
| | niz sasiad, z ktorym rozmowa jest dosyc ciezka - krotko mowiac nie
| chce
| mu
| | sie czyscic, malowac lub kogos wynajac ...

| | Pytanko do Was: jak go mozna zmusic do roboty? Czy prawo jakos
| reguluje,
| kto
| | jest odpowiedzialny za konserwacje wspolnego plotu ?

| A ja bym sobie postawil plot  zabytkowy .. ciekawe czy moglbym cie
| zmusic
| do
| tego cobys wynajal konserwatora sztuki do utrzymania tego plotu w
| nlezytym
| stanie ...
| Moze go nie stac co ... farby kosztuja czasu nie ma pieniazkow tez
...
| Albo przeprowadz polska rozmowe .. postaf flache albo dwie siadzcie
| pogadajcie o dupie Maryny a na koneic o plocie :)

| AJA

| | Ot cala spawa :)

| | Pozdrawiam,
| | Jacky

| | --
| | Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

| --
| Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



--
Serwis Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/


głupsi. Daj nam szanse na oświecenie, zamiast mówić "wiem, ale nie
powiem".

| wprowadziles  w bład o słuszności ,że takiej czynności jak założenie
firmy
| może dokonac osoba niezdolna do pełnych czynności prawnych mając
| przedst.ustawowego jakim jest rodzic ...

Niedolna do pełnych czynności prawnych? A do niepełnych zdolna? :-)))
Wszystkim byłoby też łatwiej, gdybyś swoje wywody ubierała w formę troche
bardziej uładzoną. Zdania na ten przykład byłyby fajne. Jakieś kropki,
przecinki w odpowienich miejscach, wielkie litery, odpowiedni szyk. Ułatwi
to wydatnie wzajemne zrozumienie.

| w ważnych sprawach o majątku dziecka decyduje sąd i w tym wypadku gdybyś
| zaciągał np. kredyty na rzecz małolata hehe ,który bank by z tobą
| gadał????????

W sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu? No tak - tylko jakbyś
znała się na pr, handlowym, to kredytu juz bys nie traktowała w
kategoriach
"sprawy przekraczającej zwykły zarząd". Jeszcze zależy od kwoty. Ale to
już
kwestie dalece marginalne, szczególnie kóry bank by gadał, a który nie
wydaje się byc pozbawione wszelkiego znaczenia dla rozstrzygniecia naszego
sporu.

| a ty biorąc kredyt w imieniu małolata byś bankrutował np. wiele spraw
można
| by tu poruszyć o błędnej interpretacji i fantazjowaniu

? Ty byś brał? Przecież to małolat ma prowadzic działalność a nie Ty? poza
tym co sie tak na ten kredyt uwiełaś? Pytanie pomocnicze - czy małolat nie
może też prowadzić działolności artystycznej, np. występować w teatrze
albo
malować? Według ciebie pewnie nie może. Co więc w Twoim ulubionym kodeksie
robi przepis artykułu  101par2, gdzie mowa o zarobku dziecka? Pewnie
powiesz, że chodzi tylko o zarobek ze stosunku pracy, na który _zezwala _
kodeks pracy. A ja powie, że się mylisz, bowiem nawet małolat może
zarabiać
tak, jak chce i potrafi i nie zależy toi od łaski panstwa, zeby mu na to
pozwoliło. Brrrr... Widmo krąży po Europie....



a mi sie wydaje ,ze robisz sobie jaja :-) kończysz prawo? hmm

Sandra


Będzie, niebędzie. Ja jak byłem pacholęciem to miałem taką sytuacjęi bank
jak najbardziej chciał rozmawiać z moją Mamo. Co więcej - skutecznie, tzn,
konto uległo likwidacji a ja miałem super komputer. :-)



ehe w to uwierze ... zadzwon sobie do banku eh to ty wprowadzasz ludzi w
błąd ...

"Jakieś", "pewne"... Co to - beletrystyka? Poezja? Pewnie nie dasz się
uprosić i nie podasz nam żadnego przepisu. Ale w tym wypadku Twoje
argumenty
wypadają dosyć blado.



twoja opinia ... spróbuj jednak załatwić to w swój sposób a przekonasz się
kto ma racje ...

| i ktoś musie za pewne zobowiazania odpowiadac a

No a co - za dziecko nie prowadzące działalności nikt nie odpowiada? Np. z
czynów niedozwolonych?



nie porównuj upn bo nie ma nic wspólnego z tematem ..

| w świetle prawa ty majątkiem dziecka ulokowanym na kontach nie masz
prawa
| decydowac wiec co ja bede sie rozpisywac eh

W świetle kórego prawa? Który przepis mówi o tym? No właśnie się rozpisz -
tego desperacko pragną Ci, którzy nie poznali tych przepisów i są przez to
głupsi. Daj nam szanse na oświecenie, zamiast mówić "wiem, ale nie



powiem".

prawa polskiego w,którym rozróżnia się  czynności zwykłego zarządu i
czynności przekraczające zwykły zarząd a tzn. ,że
rodzice są zobowiązani do sprawowania z należytą starannościa zarzad
majątkiem dziecka art.101§1 k.r.o .Nie mogą bez zezwolenia sądu opiekuńczego
dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu ani wyrażać
zgody  na dokonywnie takich czynności przez dziecko /art.10§3 k.r.o/ .Sąd
udziela zezwolenia lub odmawia takiej zgody .

przecinki w odpowienich miejscach, wielkie litery, odpowiedni szyk. Ułatwi
to wydatnie wzajemne zrozumienie.



:P

Sandra




|  W związku z powyższym, czy powinienem w takiej sytuacji przyjąć zwrot?

|   Powinieneś, produkt bł bowiem kupiony u Ciebie, czego nie negujesz.

 Jak najbardziej nie neguję. Boli mnie tylko to, że został otwarty w
sposób uniemożliwiający ponowne zapakowanie, tak jak fabrycznie (folia
ochronna na nożach) i został użyty, a także brak faktury. Więc muszę bez
marudzenia przyjąć wobec powyższego zwrot?



   W ustawie odpowiedzi na to nie znajdziesz. Mówi ona jedynie o tym, że
"To, co strony świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba
że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu.". Zazwyczaj
uznaje się, że w ramach "zwykłego zarządu" produkt można rozpakować (aby
poznać jego właściwości), niemniej jednak nie powinno być na nim śladów
użytkownia.

   Zwykły zarząd to pojęcie ogólne z zakresu prawa cywilnego, nie jest
on jednak nigdzie zdefiniowany dokładnie:

"Przedmiotem pełnomocnictwa ogólnego jest umocowanie do czynności
określanych mianem zwykłego zarządu. Pojęcie zwykłego zarządu nie
zostało zdefiniowane, jest ono jednak szeroko stosowane, co nie zmienia
jednak faktu, że wymaga szczegółowej analizy na podstawie konkretnego
stanu faktycznego. Kodeks cywilny rezygnując z przykładowego wymienienia
czynności niebędących czynnościami zwykłego zarządu, pozostawił
rozstrzygnięcie w konkretnych sprawach sędziemu. Pojęcie zwykłego
zarządu ma zmienną treść i zależy od wielu czynników i nie ma
abstrakcyjnego pojęcia zarządu i zwykłego zarządu w oderwaniu od
konkretnego stanu faktycznego."

   Zatem Ty - jako profesjonalista - czyli osoba zawodowo trudniąca się
sprzedażą wysyłkową - musisz swoim wprawnym okiem ocenić, czy przedmiot
nadaje się do zwrotu w trybie przewidzianym ustawą :)

1. W takiej sytuacji ma zastosowanie art. 931 kodeksu cywilnego:

Art. 931. § 1. W pierwszej kolejności powołane są z ustawy do spadku dzieci spadkodawcy oraz jego małżonek; dziedziczą oni w częściach równych. Jednakże część przypadająca małżonkowi nie może być mniejsza niż jedna czwarta całości spadku.
§ 2. Jeżeli dziecko spadkodawcy nie dożyło otwarcia spadku, udział spadkowy, który by mu przypadał, przypada jego dzieciom w częściach równych. Przepis ten stosuje się odpowiednio do dalszych zstępnych.

Zgodnie z powyższym artykułem dziedziczy żona w wysokości 4/16 spadku oraz czterej synowie po 3/16 spadku każdy. Należy się z nimi jakoś skontaktować, ponieważ z momoentem śmierci spadkobiercy stali się oni wspołwłaścielami rzeczy ruchomych i nieruchomości w przytoczonych powyżej częściach. Może pojawić się poroblem zażądu takiej rzeczy ponieważ, do czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest zgoda wszystkich współwłaścicieli.

2. Należy także przeprowadzić postępowanie o stwierdzenie nabycia spadku, uczestnikami tego postępowania muszą być także dzieci zmarłego. Po stwierdzeniu nabycia spadku można przeprowadzić postępowanie o dział spadku (można oba te postępowanie zrobić także jednocześnie). Stwierdzenie nabycia spadku oraz dział można też przeprowadzić u notariusza.

Koszty wyglądają następująco:

- 50 złotych od wniosku o stwierdzenie nabycia spadku (płaci wnioskodawca)
- 50 złotych od oświadczenia o przyjęciu albo odrzuceniu spadku (każdy ze spadkobierców, jeżeli oświadczenie takie nie było składane w okresie pół roku od daty śmierci spoadkobiercy, po tym okresie istnieje domniemanie, że spadek został przyjęty wprost)
- 300 złotych od zgodnego wniosku o dział spadku (wnioskodawca)
- 600 zł złotych od spornego wniosku o dział spadku (wnioskodawca)

Oczywiście mogą się pojawić w razie sporu jakieś dodatkowe koszty jak np. koszt wynajęcia rzeczoznawcy itp. Dlatego lepiej się dogadać i złożyć wniosek o zgodny dział spadku.
Tak na szybko...

W §9 statutu jest podwójny błąd:
"Zarząd wspólnoty składa się z osoby prawnej powołanej Aktem Notarialnym z dnia 23.04.2007 r. w trybie art. 18.1 ustawy o własności lokali."

1) Nie macie już zarządcy notarialnego
2) Ustawa o własności lokali, art. 20 ust. 1 zdanie drugie:
"Członkiem zarządu może być wyłącznie osoba fizyczna wybrana spośród właścicieli lokali lub spoza ich grona."

Powtórzenie błędu jest w §13:

"1.Wszelkie czynności niezastrzeżone dla zebrania właścicieli lokali wykonuje w imieniu wspólnoty zarząd.
2.Zarząd może być w każdej chwili, na mocy uchwały właścicieli podjętej w formie Aktu Notarialnego , zawieszony w czynnościach lub odwołany"

Forma aktu notarialnego nie jest wymagana - nawet przy zarządcy notarialnym wystarczy uchwała, zaprotokołowana przez notariusza, a Wy macie zarząd właścicielski i wystarczy zwykła uchwała, bez obecności notariusza.

Nieprawidłowe jest też określenie zakresu uprawnień zarządu. Sprawdźcie w art. 22 ustawy o własności lokali. Zarząd podejmuje samodzielnie jedynie sprawy z zakresu zwykłego zarządu nieruchomością wspólną.
"Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej."

Zebranie nie jest organem wspólnoty i nie ma swoich wyłącznych kompetencji. Każdą uchwałę można przyjąć w trybie indywidualnym.
Jedynym organem jest zarząd. Nie jest on tak nazwany wprost w ustawie, ale to wynika z jego uprawnień (reprezentowanie wspólnoty itp.) i powszechnie jest tak nazywany w orzecznictwie sądowym.
Oto odpowiedź firmy Locator na pismo Zarządu w sprawie ubezpieczenia OC.

Wrocław, 04.01.2006 r.

Pan
Radosław Skorupa
Członek Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul.
Poleskiej 43-47B we Wrocławiu
Ul. Poleska 43/57
51-354 Wrocław

W odpowiedzi na pismo Zarządu w sprawie zawarcia umowy ubezpieczenia OC informujemy jak niżej.
Zgodnie z treścią umowy o administrowanie nieruchomością wspólną., do obowiązków spółki LOCATOR w ramach wykonywania czynności zwykłego zarządu należy m.in.. „ubezpieczanie nieruchomości i nadzór nad ciągłością polis oraz terminowością płatności składek”.
Zawieranie umów z dostawcami usług i mediów należy rzecz jasna do Zarządu, jednak w rozumieniu wyżej wspomnianej umowy, za brak ubezpieczenia odpowiada Administrator.
Biorąc pod uwagę obowiązek ubezpieczenia oraz brak takowego, uznaliśmy, iż Zarząd oczekuje zawarcia umowy ubezpieczeniowej od Administratora.
Umowa ubezpieczeniowa zawarta została w dniu 22.12.2005 r. na okres 1 roku w Ergo Hestia S.A., w imieniu której, wystąpiła Pani Monika Sztreisel-Pieruta. Kopię umowy załączamy do niniejszego pisma. W dniu 02.01.2006 r. z tytułu zawartej umowy zapłacona została składka roczna w wysokości 1184,00 zł.
W związku z Państwa stanowiskiem w tej sprawie w dniu dzisiejszym złożona została rezygnacja z zawartej polisy. Środki wpłacone z tytułu ubezpieczenia zostaną zwrócone na konto Wspólnoty w pełnej wysokości w ciągu najbliższych kilku dni.
W związku z tym, że Wspólnota Mieszkaniowa od dnia jej powstania, tj. 20.09.2005 r. nie posiada ubezpieczenia OC, wzywamy Państwa do jak najszybszego zawarcia stosownej polisy. Brak takowej może spowodować różne konsekwencje w przypadkach np. uszczerbku na zdrowiu.
Zgodnie z rozumianą przez nas interpretacją Zarządu, LOCATOR od tej pory w zakresie ubezpieczenia odpowiada tylko i wyłącznie za terminowe regulowanie składek (na podstawie umów zawartych i dostarczonych mu przez Zarząd) i przypominanie Zarządowi o terminach ubezpieczenia. Nie odpowiada zaś za faktyczne zawarcie umowy ubezpieczeniowej (czyli ubezpieczenie).

Z poważaniem

LOCATOR sp. z o.o.
Prezes Zarządu
Jacek Konieczny
Oto nasza odpowiedź na pismo Prezesa firmy Locator wysłana dzisiaj rano.

Wrocław, dnia 7 października 2006 r.

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Poleskiej 43-47B

Pan Adam Mikietyński
Locator sp. z o.o.

W odpowiedzi na pismo z dnia 5 października 2006 r. Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Poleskiej 43-47B informuje, iż zarząd nieruchomością wspólną w naszej Wspólnocie sprawowany jest zgodnie z ustawą o własności lokali, co każdy z właścicieli ma zapisane w paragrafie 8 aktu notarialnego kupna lokalu. Oznacza to, iż Zarząd kieruje sprawami Wspólnoty i reprezentuje ją na zewnątrz (art.21, ust. 1 ustawy) a czynności zwykłego zarządu zarząd podejmuje samodzielnie (art. 22, ust. 1). Do podjęcia przez Zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności (art.22, ust. 2) i właśnie drogą uchwały wyrazili właściciele lokali wolę co do częstotliwości i terminów spisywania liczników.

W uchwale nr 5 Wspólnoty Mieszkaniowej przyjęto, iż rozliczenie zaliczek następować będzie w okresach trzymiesięcznych na podstawie odczytów z indywidualnych liczników poszczególnych lokali, a pierwsze rozliczenie zaliczek nastąpi 28 lutego 2006 roku (paragraf 1 tejże uchwały). Spółka Locator zgodnie z umową z dnia 10 października 2006 r. wraz z aneksem z dnia 31 marca 2006 r., została zobowiązana przez Wspólnotę Mieszkaniową do wykonywania zamkniętego katalogu czynności i nie ma prawa zmieniać ustaleń właścicieli lokali wyrażonych uchwałą, nawet jeśli wydaje się jej, iż inny tryb rozliczania mediów będzie czytelniejszy, słuszniejszy etc.

Informujemy ponadto, że przyjęty sposób rozliczania mediów w naszej Wspólnocie zakłada, iż np. po spisaniu liczników w dniu 31 sierpnia właściciele otrzymują rozliczenia i nowe naliczenia zaliczek do 30 września, a są one obowiązujące od miesiąca października. Dzięki tej formule mieszkańcy poznają swe zobowiązania co najmniej na 10 dni PRZED terminem ich płatności.

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
Panie Pieczka

W zarządach WM np, w tej, której ja jestem, są ludzie, którzy mają adekwatne przygotowanie do pracy na takich stanowiskach np. wykładowcy, doświadczeni prezesi spólek zajmujących się zarządzaniem nieruchomościami itd....i nie pobierają wynagrodzenia za swoją pracę w zarządzie WM. Proszę więc swoje sugestię wsadzić sobie w buty.., a nie znów obrażać komtenecję ludzi (mieszkańców naszego osiedla), których Pan nie zna.
Poza tym prosze nie łapać mnie za słówka. Pisałam, że domniemam więc specjalnie dla Pana jasności prostuję, (choć obecuję, że więcej nie dam się już podpuścić , bo nie warto), regulamin z szacunku dla mieszkańców powinien zostac z Nami omówiony, a nie nam narzucony.

A jesli chodzi o wynagrodzenie zarządu to art. Art. 22. 1. Ustawy o WL mówi, że cyt.: "Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie.
2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej.
3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej" .

Nie będę juz Pana ponownie zapewniać, że w naszej wspólnocie są mieszkańcy, którzy zarówno odpowiedzialnie jak i rzetelnie mogliby wykonywać pracę obecnego zarządu za mniejszenie wynagrodzenie, bo dyskusja ta do niczego nie doprowadzi. A już na pewno, nie będzie miała takiego efektu jaki chciałabym, żeby miała.
A dalsze pyskówki proszę stosować w piaskownicy, a nie na tym forum.

Na szczęście jest Pan jedną z nielicznych osób, które podzielają Pana zdanie. Proszę rozporządzać swoimi pieniędzmi....

Jeśli tylko uzyskam jakiej konkretne informacje od zarządu, napisze o nich Państwu.

Pozdrawiam
Dorota
Szanowny Panie!
Nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek, a jedynie proste stwierdzenie mające na celu wskazanie, aby wypowiadanie kategorycznych twierdzeń ograniczone było do dziedzin w których czujemy się pewnie .
Używając pojęcia działalność, miałem na myśli zespół czynności o charakterze zawodowym, społecznym itd.Przyjąłem jako zasadniczy profil Pańskiej działalności komputery, i to co związane jest z informatyką . Jeżeli się pomyliłem, i posiada Pan stosowną wiedzę postaram się odpowiedzieć .
Jeżeli chodzi o mechanizmy blokujące podjęcie decyzji w Radzie Ministrów, dotyczą one zwłaszcza 2 i 3 filaru integracji . Co do treści z całą pewnością nikt nie widział ustaleń ( poza byłymi rządzącymi), a jedynie wiadomo o co chodzi.
W przypadku użycia środków z Funduszu Remontowego w celu sfinansowania inwestycji quod usum tylko dla części właścicieli na podstawie uchwały podjętej przez większość uprawnioną do jej podjęcia należałoby uznać za dość ryzykowną .
Zasadnicze znaczenie będzie miała kwestia rozgraniczenia spraw należących do zakresu zwykłego zarządu, i przekraczających ten zakres .
Zapewne znane jest Panu stanowisko orzecznictwa sądowego w tym względzie, dlatego charakter subsydiarny przepisów o wykonywaniu współwłasności w stosunku do przepisów ustawy " o własności...." w sprawach nie uregulowanych nie powinien budzić wątpliwości.
Użycie środków z Funduszu Remontowego na cele nie związane z bieżącym utrzymaniem nieruchomości w stanie nie pogorszonym mogłoby narazić nas na wydanie wysoce niekorzystnej decyzji przez Sąd !
Podstawową przesłanką badaną przez Sąd jest interes wszystkich współwłaścicieli !
Na podstawie przepisów " Prawo budowlane" w przypadku wydania zgody przez Urząd wymagana jest akceptacja wszystkich współwłaścicieli.
A gdzie tu jeszcze kwestia wykonywania służebności, ewentualnych roszczeń...........

----- Original Message -----

Sent: Wednesday, June 20, 2001 9:33 AM
Subject: pożyczka

Czy małżonek będący we wspólnocie majątkowej z żoną może na własną rękę,
bez jej zgody wziąć kredyt w banku czy innej firmy oferujacej pożyczki ?
Czy istnieja na ten temat jakieś uregulowania prawne (i jakie)?
Magda M



kodeks rodzinny i opiekuńczy:

Art. 36. § 1. Oboje małżonkowie są obowiązani współdziałać w zarządzie
majątkiem wspólnym.
§ 2. Każdy z małżonków może wykonywać samodzielnie zarząd majątkiem
wspólnym. Do dokonania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu
potrzebna jest zgoda drugiego małżonka wyrażona w formie wymaganej dla danej
czynności prawnej.

i garść orzeczeń:

1998.04.06 wyrok SN UNI CKN 768/97OSNC 1998/12/212 glosa aprobująca:
Smyczyński T. OSP 1999/5/88
Jeżeli przedmiot dokonanego w umowie pożyczki przewłaszczenia na
zabezpieczenie stanowi składnik majątku wspólnego małżonków, dla ważności
dokonanej czynności niezbędna jest zgoda współmałżonka pożyczkobiorcy.

1997.02.20 wyrok s.apel.I ACa 28/97 Wokanda 1997/9/40w Warszawie
1. Bank jako instytucja profesjonalnie zajmująca się udzielaniem kredytów i
oceną sytuacji majątkowej kredytobiorców i poręczycieli, winien liczyć się z
ograniczeniami wynikającymi z art. 36 § 2 kro i uprzednio zbadać, czy
poręczenie w konkretnej sytuacji jest, czy też nie jest czynnością
przekraczającą zakres zwykłego zarządu majątkiem wspólnym ewentualnie zadbać
o uzyskanie zgody małżonka poręczyciela.
2. Umowa poręczenia, przez którą poręczyciel zobowiązuje się względem
wierzyciela wykonać zobowiązanie na wypadek gdyby dłużnik zobowiązania nie
wykonał, jest umową jednostronnie zobowiązującą. Poręczenie ma charakter
niepodzielny i w związku z tym nie może być w części nieważne, a w części
ważne. Nie jest też możliwe uznanie roszczenia o ustalenie nieważności umowy
poręczenia jedynie w części ponad sumę przekraczającą zakres zwykłego
zarządu.

1995.04.12 wyrok s.apel.I ACr 723/94 Wokanda 1996/1/43 w Poznaniu
Wzmożona aktywność gospodarcza, w tym osiąganie wysokich dochodów,
zaciąganie kredytów, czy udzielanie poręczeń przemawiają za przypisaniem
danej osobie szerszego zakresu czynności podejmowanych przez nią czynności w
granicach zwykłego zarządu majątkiem wspólnym małżonków. W tej sytuacji,
jeżeli umowa poręczenia nie zdestabilizuje sytuacji majątkowej
poręczyciela-małżonka i jego rodziny, uznać można, że mieści się w zakresie
zwykłego zarządu majątkiem wspólnym małżonków.

chyba się rozleniwiam :-)
mam nadzieję że pomoże.

pozdrowienia

Marcin

PS. Jeśli już kredyt to lepiej w Banku niż w firmie.


|   Krótko mówiąc - nie wiem, czy pokazanie ew. "indywidualnego gospodarczego"
| wpisu w DR i takoż nabywcy na f-rze ma znaczenie dla ew. rozstrzygania,
| czy dany składnik majątku jest "normalną" współwłasnością małżeńską (do
| dysponowania którą drugi małżonek musi wyrazić zgodę) czy też "majątkiem
| w DG" (którym prowadzący DG małżonej może rozporządzać samodzielnie, mimo
| że nadal jest on składnikiem współwłasności małżeńskiej).

To dla zamotania większego załóżmy, że podatnik zakończył DG, i, pomijając
kwestie nieopłacalności,



  Hm...
  Mówisz, że opodatkowanie VAT jest inne przy sprzedaży?
  Bo przecież dla dochodowego ST komplikacji nie generuje, więc
"nieopłacalności" nie widać (ze strony UoPDoOF).

zostawił sobie ten samochód. I według Roberta,
powinien pójść do WK i wpisać żonę do dowodu -- ale na jakiej podstawie WK
ma żonę wpisać? Oświadczenia zainteresowanych?



  IMO nieporozumienie.
  Polega na tym, że jeśli do DR *muszą* byc wpisani wszyscy współwłaściciele,
to mieli być wpisani po zakupie a nie teraz, fakt zakończenia DG nie ma
znaczenia.
  A jeśli NIE MUSZĄ (...i dopuszcza się ujmowanie tylko posiadaczy) to
rzecz jasna nic się nie zmieniło, fakt zakończenia DG nie ma znaczenia.
  Ergo: fakt zakończenia DG nie ma znaczenia.

  Akcentuję, bo zdaje się nieco zmierzasz w stronę powiązania praw do
rozporządzania (w zakresie DG częścią majątku wspólnego ujętą w majątku
związanym z tąż DG) z własnością, albo przynajmniej uznania że takie
powiązanie jest oczywiste.
  A przecież takiego powiązania NIE MA.
  To że ktoś jest właścicielem, nie określa że w danej chwili ma
bezpośrednie władztwo nad swoją własnością, i do tłumaczenia tego
jak ktoś stawia opór słuzy przykład mieszkania, które zostało
komuś wynajęte w celach mieszkaniowych :)
  A tylko zakres owego władztwa małżonków zmieni się przy zakończeniu DG.

  Ełasność "samochodu firmowego" się nie zmienia - jak była
współwłasnością tego współmałżonka który nie prowadził DG, tak
pozostaje nadal.
  Zmieni się zakres "rozporządzania rzeczą wspólną" przez tego
małżonka, ale przecież on RÓWNIEŻ nie dotyczy tego co jest
wpisane do DR - bo zmiana dotyczy wyłącznie "czynności przekra-
czających zwykły zarząd", a niekoniecznie posiadania.

|   Niemniej miało być o czym innym: podejrzewam, że chciałeś przemycić
| w treści informację, że aby np. móc odliczyć VAT, f-ra musi być
| "indywidualnie" z danymi firmy.

:)



  :)

| mianowicie że to  nieprawda, iż f-ra wzięta na zasadzie
| "nabywca: Jan Kowalski Przewoż Teczek, Anna Kowalska" nie daje
| podstaw do odmowy odliczenia VAT :)

Dobrze wiemy, że w sprawach podatkowych logika nie może byc jakimkolwiek
argumentem, ale dlaczego NSA nie miałby orzec, że: nieprawdą jest, że dowód
zakupu (np. f-ra) wzięta na zasadzie "nabywca: Anna Kowalska" nie daje
podstaw do odmowy skorzystania z ulgi na dowóz :)



  Prawdopodobnie tak by orzekł!

pzdr, Gotfryd

Ukręcili bat na księgowe

Niebawem wiele firm może stracić zatrudnione na etacie służby finansowe. Wszystko przez nowe regulacje prawne, które stawiają pracowników działów finansowych w niezwykle trudnej i stresującej sytuacji. Jeśli bowiem szef jakiejkolwiek firmy czy instytucji będzie wyjątkowo złośliwy, może obecnie zwalić całą winę za kłopoty z fiskusem na księgową.

Obowiązująca od niedawna nowelizacja Kodeksu Karnego Skarbowego (KKS) zaostrzyła znacznie przepisy oraz zwiększyła odpowiedzialność osób prowadzących księgi, ewidencję i dokumentację związaną z finansami w firmach czy też instytucjach dokonujących rozliczeń wobec Skarbu Państwa. Jeśli popełnią one błąd, nawet niezamierzony - także co do interpretacji nie zawsze jasnych i jednoznacznych przepisów przepisów - słono za to zapłacą.

Represyjne prawo

- Represyjność prawa karnego jest większa, kary wyższe, a błahe dotąd wykroczenia skarbowe zamieniły się w przestępstwa - alarmują księgowe.

Liczba ich zarzutów wobec nowej ustawy jest duża, ale otwartej wojny z fiskusem - pod nazwiskiem i z ujawnieniem firmy, w której pracują - żadna nie zamierza prowadzić. Powód jest prosty: zwykły strach. Zwłaszcza że krąg potencjalnych "kozłów ofiarnych" rośnie. W myśl nowych przepisów, za błędy odpowiada - jak sprawca - nie tylko na osoba zajmująca się sprawami gospodarczymi danej firmy, zwłaszcza finansowymi, na podstawie zawartej umowy. Odpowiada również ta osoba, która faktycznie wykonuje pewne związane z tym czynności, choć w umowie ma inny zakres obowiązków.

Specjaliści wskazują też, że nie tylko ten, który pójdzie siedzieć za sprawy skarbowe, ale i ukarany grzywną figuruje w rejestrze jako skazany za popełnienie przestępstwa. Karalne stało się nie tylko niewystawienie lub niewydanie faktury lub rachunku, ale również wystawienie z uchybieniem formalnym. Do niedawna zabronione było tylko nieprzechowywanie kopii wystawionych faktur lub rachunków. Teraz karane jest również nieprzechowywanie odebranych oryginałów, wystawionych przez inne firmy. Podpaść można nie tylko za nieprzechowywanie ksiąg, jak do niedawna. Teraz grożą sankcje również wówczas, jeśli nie ma ich w miejscu wykonywania działalności, w siedzibie firmy, przedstawicielstwie lub oddziale. Jeżeli księgi są prowadzone np. przez biuro rachunkowe - mają być w miejscu określonym w umowie. Przez "księgi" rozumie się nie tylko podatkową księgę przychodów i rozchodów oraz księgi rachunkowe, ale również ewidencje, rejestry, a w szczególności zapisy kasy fiskalnej.

Magazyny na rolki

- Jedno biuro rachunkowe prowadzi co najmniej kilka firm. Będziemy chyba musiały budować magazyny na rolki z kas fiskalnych! - skarżą się księgowe działające na własny rachunek. Do tej pory rolki te przechowywała sama firma, na przykład sklep.

Inna jest także odpowiedzialność za składanie u fiskusa zgłoszeń identyfikacyjnych podatników oraz ich aktualizacji. Wykroczeniem skarbowym jest teraz podanie nie tylko danych niezgodnych ze stanem rzeczywistym, ale też danych niepełnych. Wystarczy brak kodu pocztowego lub błędny kod, by ukarać księgową! Co ważne - w niektórych przypadkach wprowadzono obligatoryjne zaostrzenie wymierzanej przez sąd kary. Dotychczas posiadał on taką możliwość, ale nie miał obowiązku z niej korzystać. Teraz Temida nie będzie miała wyjścia. Sankcje są wyższe, okres przedawnienia niemal podwojony... Nic dziwnego, że niektóre księgowe rozglądają się za jakimś mniej ryzykownym zawodem.

Przemysław Krukowski, prezes zarządu Fincon sp. z o.o. z Tychów Problem jest poważny, zgłaszają się z nim do nas liczne księgowe. Jeśli prowadzą samodzielną działalność, mogą wykupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Niestety, jeśli pracują na etacie, są w trudnej sytuacji. Nie mogą wykupić polisy w ramach ubezpieczenia. W razie kłopotów z urzędem skarbowym w zakładzie pracy – przy złej woli pracodawcy – mogą posłużyć w charakterze kozła ofiarnego. Szef może im wymierzyć karę w wysokości do trzech pensji, ponadto z ustawy karno-skarbowej mogą dostać grzywnę od 300 nawet do 8 mln złotych. Oprócz tego, że zostaną oczywiście wyrzucone z pracy jako osoby winne zaniechań, błędu czy niewłaściwej interpretacji przepisu, pracodawca będzie mógł dochodzić na drodze powództwa cywilnego odszkodowania za straty.

Beata Sypuła
Dziennik Zachodni
Czy widziałeś uchwały powołujące Zarząd Wspólnoty, umowę na administrowanie budynkiem?


Sprostowanie: w przypadku takim, jak Wasz, czyli powierzenia zarządu nieruchomością wspólną w trybie art. 18 ust. 1 ustawy o własności lokali, nie ma zarządu - jest zarządca. Umowa o "administrowanie" (powinno być: zarządzanie nieruchomością - to jest szersze pojęcie; umowa o administrowanie będzie miała zastosowanie, kiedy zmienicie sposób zarządu NW na zarząd właścicielski i zatrudnicie na umowę kogoś do administrowania) jest niepotrzebna, zawarliście ją w formie zapisu notarialnego. Zarządca działa w oparciu o ustawę o własności lokali i formalnie reprezentuje Was jako właścicieli lokali.

Jasną interpretację tej kwestii daje postanowienie Sądu Najwyższego z 14.09.2005 (III CZP 62/05):
"1. Ustanowienie zarządcy (w znaczeniu funkcjonalnym) na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy z 1994 r. o własności lokali wyklucza możliwość tworzenia zarządu (w znaczeniu podmiotowym) według postanowień art. 20 ustawy. Za taką wyłącznością określonej, przyjętej już raz formuły prawnej zarządu nieruchomością wspólną przemawiają także istotne względy natury organizacyjno-gospodarczej (brak potrzeby mnożenia struktur zarządu nieruchomością wspólną, problem ewentualnego rozkładu uprawnień pomiędzy takie struktury i in.).
2. Zarządca nieruchomości wspólnej, ustanowiony na podstawie art. 18 ust. 1 ustawy z 1994 r., może występować w imieniu właścicieli lokali tworzących wspólnotę mieszkaniową (art. 6 ustawy)."

Żeby było jasne: moje sprostowanie w niczym nie uwłacza odpowiedzialnemu, właścicielskiemu podejściu j_a_r-a. Nie kwestionuję kierunku myślenia, jest on jak najbardziej sensowny i świetnie wyraża ducha ustawy o własności lokali: to właściciele decydują w najważniejszych sprawach, zarządca jest wykonawcą.

Zarządca do podjęcia KAŻDEJ czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu, musi uzyskać zgodę właścicieli lokali (wyrażoną w formie uchwały).

"Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej,
2) przyjęcie rocznego planu gospodarczego,
3) ustalenie wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu, (...)
10) określenie zakresu i sposobu prowadzenia przez zarząd lub zarządcę, któremu zarząd nieruchomością wspólną powierzono w sposób określony w art. 18 ust. 1, ewidencji pozaksięgowej kosztów zarządu nieruchomością wspólną, zaliczek uiszczanych na pokrycie tych kosztów, a także rozliczeń z innych tytułów na rzecz nieruchomości wspólnej" (art. 22 ust. 3 ustawy).

michal, jeśli zarządca udzielił Ci satysfakcjonujących odpowiedzi na wszystkie pytania, to napisz sąsiadom, niech też się dowiedzą i uspokoją:
1) Czy są te uchwały?
2) Kiedy i w jaki sposób zostały podane do wiadomości właścicieli?
3) Jaką księgowość prowadzi zarządca?
4) Jaki jest NIP, REGON i numer konta bankowego wspólnoty mieszkaniowej (nie zarządcy)?
5) Jaki jest stan konta wspólnoty (fundusz eksploatacyjny, fundusz remontowy, zaliczki za media, używane w lokalach)
7) Jakie umowy i z kim zawarł zarządca w imieniu wspólnoty?
8/ Podstawową cechą dokumentu (poza treścią ) jest miejsce i data sporządzenia oraz czytelny podpis (imię i nazwisko), wraz ze stanowiskiem, jakie pełni w danej organizacji. Dlaczego dokumenty zarządcy, przekazywane właścicielom do skrzynek pocztowych (zawiadomienia o wysokości zaliczek itp.), nie mają tych znamion dokumentów?
9) Kto zdecydował, że taki sposób komunikowania się z właścicielami jest wystarczający?
10) Czy jest jakiś regulamin, przyjęty uchwałą właścicieli?
Poznań, dnia 04.05.2009 r.

ROZSTRZYGNIĘCIE PROTESTU
Działając na podstawie art. 183 ust.1 pkt 2, art. 183 ust. 4 i art. 180 ust. 7 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tj. Dz. U. z 2007 r. nr 223 poz. 1655 z późn. zm.), po zapoznaniu się z protestem wniesionym w dniu 24.04.2009 r. przez Wykonawcę „GOLD DROP” Sp. z o.o. Oddział Zamiejscowy w Poznaniu, dotyczącego przetargu nieograniczonego pn. „Dostawa chemii profesjonalnej do utrzymania czystości w bloku żywnościowym oraz artykułów higienicznych i opakowań jednorazowych”
postanawiam protest odrzucić
U z a s a d n i e n i e
W dniu 24 kwietnia 2009 r. Zamawiający otrzymał od Wykonawcy – „GOLD DROP” Sp. z o.o. w Limanowej Oddział Zamiejscowy w Poznaniu, protest przeciwko zawarciu w SIWZ zapisów niezgodnych z prawem i utrudniających uczciwą konkurencję. Protest w imieniu wykonawcy został opatrzony pieczęcią tejże firmy o treści: „GOLD DROP” Sp. z o.o. w Limanowej Oddział Zamiejscowy w Poznaniu ul. Strzeszyńska 35/37, 60-479 Poznań, NIP (…) Regon (…)” i zawiera nieczytelny podpis (parafę). Do protestu nie załączono żadnych dokumentów z których wynikałaby sposób jego reprezentacji oraz nie załączono również pełnomocnictwa.
Wobec powyższego, Zamawiający nie jest w stanie ustalić czy podpis na proteście został złożony przez osobę uprawnioną do jednoosobowej reprezentacji Wykonawcy ,a ponadto czy może w imieniu Wykonawcy składać oświadczenia woli bądź samodzielnie dokonywać czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu, a taką czynnością jest wniesienie (podpisanie) środków ochrony prawnej (w tym również protestu) w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego.
Zarówno w orzecznictwie jak i piśmiennictwie powyższy pogląd jest ugruntowany. M.in. w orzecznictwie Krajowej Izby Odwoławczej, podkreśla się, iż jeżeli wraz ze złożeniem protestu nie wykazano, że został on podpisany prawidłowo (a pełnomocnictwo do jego podpisania nie wynikało z dokumentów dotychczas złożonych w postępowaniu o udzielenie zamówienia publicznego), pełnomocnictwa nie można uzupełnić w terminie późniejszym, a protest podlega odrzuceniu (postanowienie Krajowej Izby Odwoławczej z dnia 18 września 2008 r., sygn. akt KIO/UZP 918/08).
Zgodnie z treścią 180 ust. 7 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tj. Dz. U. z 2007 r. nr 223 poz. 1655 z późn. zm.) zamawiający ma bezwzględny obowiązek odrzucenia protestu w przypadku wniesienia go przez podmiot nieuprawniony.
Pouczenie: od niniejszego rozstrzygnięcia protestu nie przysługuje odwołanie (podstawa prawna: art. 184 ust. 1a w związku z art. 11 ust. 8 ustawy z dnia 29 stycznia 2004 r. Prawo zamówień publicznych).

KOMENDANT
Centrum Szkolenia Wojsk Lądowych

w z. ppłk Roman NAROŻNY

Wyk. J.K.
Dnia 27.04.2009
Wrocław, dnia 23 marca 2007

Odpowiedź Zarządu na pismo państwa Drobiazków i Pawluków

ad 1) wysokość wynagrodzenia - zdaniem Zarządu jest ono adekwatne do nakładu pracy oraz stawek występujących na rynku zarządzania nieruchomościami. Mamy wątpliwości, czy ktoś zechce pracować w Zarządzie społecznie wykonując taki zakres obowiązków, jaki jest obecnie naszym udziałem - przynajmniej jednej osobie uniemożliwi to inną pracę zawodową.

ad 2a) odpowiedzialność procentowa - członkowie Zarządu wyrażają oświadczenie woli, zgodnie z którym odpowiedzialność ponoszoną z tytułu pełnienia funkcji postanawiają podzielić między siebie tak, jak to zostało przedstawione w uchwale. Zarząd może to oświadczenie złożyć na piśmie i stanowić ono będzie załącznik do uchwały.

ad 2b) prosimy autorów pisma o informację, które czynności wymienione w uchwale 11 przekraczają zarząd zwykły? Według nas nie ma tam takich czynności.

ad 2c) licencja zarządcy - zgodnie z art 190 wspomnianej ustawy o gospodarce nieruchomościami (z dnia 21 sierpnia 1997 r, Dz.U.00.46.543) licencji zarządcy nieruchomości nie potrzebuje Zarząd złożony z właścicieli zarządzanej nieruchomości. Niezależnie od tego członek Zarządu Ewa Ossowska-Skorupa ukończyła podyplomowe studia zarządzania nieruchomościami i na przełomie lat 2007/2008 zamierza przystąpić do egzaminu państwowego na licencję zarządcy nieruchomości.

ad 2d) umowa ze spółką Locator została wypowiedziana przez spółkę Locator. Zgodnie z uchwałą nr 1 i ustawą o własności lokali Zarząd ma prawo podpisywać umowy z dostawcami usług i umowa z firmą Eureka jest ważna (firma nazywa się EUREKA, nie Eureko). Oferta firmy Eureka była najtańszą spośród wszystkich zebranych, ponadto firma ta przejęła już trzy wspólnoty po spółce Locator, więc ma odpowiednie doświadczenie. Zebrane oferty są dostępne, każdy właściciel ma do nich wgląd na zebraniu i u Członka Zarządu, Ewy Ossowskiej-Skorupy.

ad 2e) nieprawdą jest, że zaliczka na utrzymanie części wspólnej wynosi na osiedlu przy Motylkowej 0,77 zł. Według informacji uzyskanej dziś w firmie Spectrum Development jest to kwota 3,59 zł/m2 (!!). W porównaniu do naszej zaliczki, na Motylkowej dochodzi tylko koszt ochrony fizycznej. Zgadujemy, że owe 0,77 zł to wynagrodzenie administratora, u nas koszty administracji to 0,40 zł, a wg nieuchwalonego jeszcze nowego planu gospodarczego - 0,38 zł.

ad 2f) ucieczka Zarządu za granicę - oczywiście zbiegły Zarząd musi się liczyć z faktem, że na poczet grożącej kary prokuratura zajmie pozostawione w kraju lokale mieszkalne. Poza tym sytuacja nie różni się niczym od tej, gdy za granicę zbiegnie Zarządca, który nie opłacił ubezpieczenia OC lub przedstawił Wspólnocie sfałszowaną polisę.

ad 3a) liczenie głosów - na obu dotychczasowych zebraniach zeszłorocznych była powołana komisja skrutacyjna, więc nie jest prawdą, że głosy liczy tylko i wyłącznie Zarząd. Każdy właściciel ma prawo wglądu do kart z głosowania wszystkich poprzednich uchwał. Nie tylko członek niedoszłej komisji rewizyjnej, lecz każdy zainteresowany właściciel.

ad 3b) rozliczenie kosztów Zarządu - w skład tych kosztów wszedł głównie telefon Zarządu, papier, atrament do drukarki, znaczki pocztowe, koperty i inne materiały biurowe. Faktury są do wglądu na zebraniu i (jak zawsze) u Członka Zarządu Ewy Ossowskiej-Skorupy.

Wniosek o odwołanie Zarządu powinien być połączony z kompleksową uchwałą regulującą działanie Wspólnoty "po nowemu" - czyli zawierać nazwiska osób kandydujących do społecznej pracy w nowym Zarządzie, nowy plan gospodarczy, zakres obowiązków nowego administratora i Zarządu, regulację zasad dostępu do konta Wspólnoty itd.

No i jeszcze jedno - niezależnie od wcześniejszych deklaracji członkowie nowego Zarządu będą mieli prawo zażądać wynagrodzenia. Wynika to z art. 28 ustawy o własności lokali i przepis ten nie da się wyłączyć uchwałą właścicieli.
Czy gdzieś został przedstawiony w formie pisemnej proponowany podział obowiązków pomiędzy Lokatorem a Zarządem, związany z nową stawką dla L. a będący, jak rozumiem, punktem wyjścia dla renegocjacji umowy z L.?



Podstawa prawna:
USTAWA z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali.
Rozdział 4
Zarząd nieruchomością wspólną
Art. 18. 3. Jeżeli sposobu zarządu nie określono w umowie, o której mowa w ust. 1, lub w uchwale zaprotokołowanej przez notariusza, obowiązują zasady określone w niniejszym rozdziale.
Art. 22. 1. Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie.

Trudno zefiniować zamknięty katalog czynności które należą do czynności zwykłego zarządu gdyż ustawodawca ich nie wymienił.

Można stwierdzić że do obowiązków Zarządu po podpisaniu aneksu będzie należało w szczególności:

Zlecanie i nadzór nad usługami sprzątania i utrzymania terenów zielonych.
Zlecanie napraw bieżących, robót konserwacyjnych
Zlecanie usuwanie skutków awarii, oraz kontrola ich wykonawstwa.
Terminowa realizacja płatności z konta bankowego Wspólnoty za media i usługi.
Wybór i zawieranie umów ubezpieczeniowych nieruchomości oraz, w razie potrzeby, negocjowanie korzystnych pakietów ubezpieczeniowych dla lokali mieszkalnych i użytkowych;
Nadzór nad stanem bezpieczeństwa i porządku w obrębie posesji, opracowywanie planów zabezpieczenia nieruchomości oraz ocen stanu porządku i bezpieczeństwa, robocza współpraca z Policją, Strażą Miejską oraz prywatnymi podmiotami gospodarczymi świadczącymi usługi w zakresie ochrony osób i mienia;
Przygotowywanie, zwoływanie i obsługa zebrań rocznych i okresowych wspólnoty mieszkaniowej, opracowywanie dokumentacji po zebraniu i informowanie o jego przebiegu i wynikach właścicieli nieobecnych na zebraniu;
Prowadzenie korespondencji z właścicielami oraz najemcami lokali mieszkalnych i użytkowych;
Reprezentacja wspólnoty mieszkaniowej w kontaktach z sądami i organami egzekucyjnymi;
Opracowywanie analiz, sprawozdań, uchwał, wystąpień, wniosków, petycji, oświadczeń, regulaminów, statutów oraz innych formalnych dokumentów oraz aktów normatywnych regulujących działalność wspólnoty i jej organów, a także dotyczących ich działalności;
Prowadzenie rozliczeń z dostawcami mediów;
Zlecanie ewidencji pozaksięgowej kosztów zarządu nieruchomością wspólną;
Przygotowywanie projektów planów gospodarczych;
Sporządzanie okresowych i rocznych sprawozdań finansowych wspólnoty;
Odpowiednie zagospodarowanie nadwyżek finansowych poprzez lokowanie ich na atrakcyjnych rachunkach okresowych lub inwestowanie w bezpieczne papiery wartościowe czy inne formy pomnażania majątku wspólnoty mieszkaniowej
Zlecenia i nadzorowanie określonych przepisami, kontroli technicznych, okresowych przeglądów nieruchomości oraz instalacji i urządzeń technicznych stanowiących jej wyposażenie;
Nadzór i kontrola prawidłowości funkcjonowania oraz eksploatacja urządzeń i instalacji technicznych;
Zlecanie, kontrola i bieżący nadzór nad wykonywaniem napraw, modernizacji oraz systematyczną konserwacją infrastruktury technicznej nieruchomości;
Zabezpieczenie obsługi w zakresie usuwania awarii, kontrola prawidłowości usuwania awarii;
przygotowywanie, wdrażanie i nadzór nad realizacją planów remontowych krótko i długookresowych;
Nadzór nad pracą osób i firm wykonujących remonty, udział w komisjach odbioru prac technicznych;
Wyszukiwanie wykonawców prac remontowych i modernizacyjnych, przygotowywanie i zawieranie umów, negocjowanie cen;
Zlecanie konserwacji instalacji elektrycznej oraz domofonowej;
Egzekwowanie od wykonawcy usunięcia wad budowlanych i usterek w okresie gwarancji i rękojmi;
oraz inne nie przekraczające zarządu zwykłego

Ogólne czynności jakie będzie wykonywała spółka Locator po podpisaniu aneksu:
Prowadzenie księgowości wspólnoty na zasadach określonych w uchwale nr 2;
Prowadzenie wykazu lokali oraz ich właścicieli;
Prowadzenie księgi obiektu budowlanego oraz dokumentacji technicznej;
Doradztwo w zakresie kontroli technicznych i okresowych przeglądów nieruchomości;
Oficjalne pismo Zarządu Wspólnoty skierowane do spółki Locator

Wrocław, dn. 02.01.2006

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
Poleska 43- 47B

Locator sp. z o.o.
ul. Balonowa 39/9
54129 Wrocław

W związku z postem, który użytkownik LOCATOR umieścił na forum w dniu 30.12.2005r. pragniemy zadać parę pytań.
W dniu 22.12.05 spółka LOCATOR podpisała umowę z firmą Ergo Hestia na ubezpieczenie OC nieruchomości przy ul. Poleskiej 43-47b. Według uchwały nr 1/2005 podjętej w dniu 3.10.05:
"Udziela się pełnomocnictwa zarządowi Wspólnoty Mieszkaniowej (...)do działania w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej w zakresie:
1/zawierania i wypowiadania umów z dostawcami usług i mediów".
Natomiast w umowie o administrowanie nieruchomością zawartej przez Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Poleskiej 43-47b ze spółką "Locator" w dniu 10.10.05 czytamy:
"Czynności zwykłego zarządu obejmują w szczególności:(...)
e)utrzymywanie w porządku i czystości terenu, budynków (...)Częścią wspólną nieruchomości są (...)trawniki, klatki schodowe, korytarze (...)
f) zapewnianie dla nieruchomości dostaw energii elektrycznej (...) innych mediów i usług-zgodnie z uchwałami Wspólnoty. Odpowiednie umowy zawierane będą przez Wspólnotę, w imieniu której występować będzie Zarząd Wspólnoty. Zbieranie ofert leży po stronie Zarządu Wspólnoty, chyba, że w danej sprawie Zarząd przekaże to zadanie Zarządcy.
i) ubezpieczanie nieruchomości i nadzór zad ciągłością polis oraz terminowością płatności składek."
Nie ma więc żadnych podstaw, aby umowa ubezpieczenia, które jest przecież usługą, dla nieruchomości przy ulicy Poleskiej 43-47b, została zawarta przez kogokolwiek innego niż Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej. Jeśli Administrator chciał zebrać i porównać oferty ubezpieczenia OC samodzielnie, winien w tej sprawie skontaktować się z Zarządem, a ostateczny wybór ubezpieczyciela należy zawsze do Zarządu, który występuje w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej.
Sformułowanie "ubezpieczanie nieruchomości" jest pojęciem bardzo ogólnym, tak samo jak "utrzymywanie w porządku i czystości". Celem wykonania przez spółkę Locator obowiązku utrzymywania czystości, Zarząd podpisał umowę z firmą Inter Grado, celem wykonania przez spółkę Locator obowiązku ubezpieczania nieruchomości, Zarząd podpisze umowę OC z wybraną firmą ubezpieczeniową. Tym samym spółka Locator nie miała prawa zawrzeć wyżej wymienionej umowy z firmą Ergo Hestia. Jeśli w związku z zawartą umową została pobrana składka na ubezpieczenie z konta Wspólnoty, było to także nieuprawnione pobranie.
W czasie zebrania w dniu 16.12.05 roku prezes Jacek Konieczny pytał się członka Zarządu Krzysztofa Chmielewskiego, o to na jakim etapie są przygotowania o podpisania umowy OC, czy Zarząd ma zebrane oferty itp. To zachowanie w świetle obecnej wiedzy wydaje się co najmniej niezrozumiałe.
W związku z powyższym Zarząd Wspólnoty ma następujące pytania:
* na jakiej podstawie spółka Locator uznała, że ma prawo podpisywać umowy w imieniu Wspólnoty Mieszkaniowej?
* czy w związku z rzeczoną umową z rachunku Wspólnoty Mieszkaniowej zostały pobrane jakiekolwiek środki finansowe?
* kto podpisał umowę ze strony firmy Hestia?
Prosimy o niezwłoczne udzielenie odpowiedzi w formie pisemnej i przedstawienie nam ofert od firm ubezpieczeniowych spośród których firma Locator wybrała Ergo Hestię.

Z poważaniem

Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej
Poleska 43-47b
do Elbing (Elbląg "Główny") jest kreska zamiast kilometrów. Do Braniewa (Braunsberg) jest 49 km czyli właściwe tyle co od stacji państwowej. Tak więc Elbląg Wschód i Elbląg zlewają się wedle tego spisu w jedną prywatno-państwową stację. Oczywiście część prywatna jest tutaj bardzo mała.


Nie przeceniałbym znaczenia taryfowych zaokrągleń do pełnego kilometra w rozważaniach nad topografią i lokalizacją. W spisie z 1933 podobnie „zlewa się” północny kraniec linii – Braunsberg Ost a nawet dworce wąskotorówek: Rastenburg Kleinbahnhof, Sensburg Reichsbahnhof, Lyck Kleinbahnhof - wszędzie tu wykazano zerowy dystans taryfowy od dworca państwowego. Zadaniem kolei było ułatwianie komunikacji, odległość do pokonania pieszo, pomiędzy wagonami dwu różnych zarządów, chyba powinna być jak najmniejsza. Zresztą… tendencja ta jest naturalna, powszechna i ma wszak do dziś szerszy zakres: „prywatno-państwowe stacje” kolejowo-pekaesowo-busowe są efektem celowego ześrodkowania w jeden węzeł… nawet, jeśli udział PKP przejawia się już tylko w nazwie takiego punktu.
„Część prywatna” jest mała – adekwatnie do wielkości samej linii, zwłaszcza, jeśli pasażerowie od dwudziestu lat wsiadają i wysiadają na Elbing-Stadt a Elbing Ost służy wyłącznie ruchowi towarowemu.

Amtliches Bahnhofverzeichnis jest odpowiednikiem naszego WOT I i zawiera niemal identyczne dane:



Deszyfraż… Elbląg – 16 006 – to pięciocyfrowy numer statystyczny (Lochkartennumer) systemu opartego na kartach perforowanych (taki nośnik do żelaznych komputerów). Tłuste, dwie pierwsze cyfry to numer dyrekcji (królewieckiej w tym przypadku), która przydzielała jednostkom służbowym trzy pozostałe. I (rzymska jedynka) to oznaczenie najwyższej z czterech kategorii (Rangklasse) stacji. Dalej: linia, na której leży stacja (Malbork-Elbląg) i jej Lochkartennumer (a właściwie jego trzy ostatnie cyfry), znajdujące się tu jednostki służbowe: ekspedycja towarowa (G=Güterabfertigung) i odcinek drogowy (Bm=Bahnmeisterei) oraz siedziby oddziałów, którym podlega: ruchu (B=Betriebsamt), maszynowego (M=Maschineneamt) i handlowego (V=Verkehrsamt) – wraz z ich numerami. Vb8 to pole na mapie, której niestety nie mam.

Elbląg Wschód: gruba pozioma krecha oznacza tyle, że jest to kolejka, Kleinbahn i jako taka nie posiada numeru. [A]=nur für den Verkehr der angeschlossenen Werke – „pani od niemieckiego” twierdzi, że ze stacji mogli korzystać wyłącznie klienci związani umową. Jest to o tyle interesujące, że dalej na Nadzalewówce identycznie oznaczone są jedynie Kadyny.

Elbląg Końskiełąki (dziś ten rejon zwie się chyba Osiek) to ładownia (L=Ladestelle) z ograniczonym zakresem czynności ekspedycyjnych (b=beschränkte Güterverkehr), nieobsadzona (u=unbesetz), dla której stacją macierzystą (Mu=Mutterbahnhof), tzn. załatwiającą papierkową robotę, był Elbląg.

W spisie nie ma już (stan na 1933) Elbing, Neustädter Fähre - lyck, skąd wiadomo, ze to ładownia, co w Twoim spisie oznacza L. a co Lst. i czy jest możliwy błąd, polegający na zastąpieniu myślnika przecinkiem? Elbląg Port nazywa się tu Englisch Brunnen Städt Hafen, ma rampę boczną i nadal obsługuje wyłącznie całowagonowe przesyłki towarowe (zwykłe i pospieszne).

Może być problem ze znalezieniem takiego rozkładu. HUB była koleją prywatną, więc jej rozkłady służbowe raczej nie znajdą się wśród rozkładów rajchsbanu. Oznacza to, że były wydawane tylko lokalnie w minimalnym nakładzie a więc i szanse na przetrwanie miały niewielkie.

Odnajdźmy Elbing Ost i dobierzmy się do piwnic.
W archiwum w Malborku znajduje się księga wieczysta HUB.

Od powiślańskich przyjaciół dużo bliżej niż do AP w Olsztynie.
Wygląda na to, że ruch osobowy przez miasto po wojnie był stosunkowo krótko.

W Eisenbahnkurier Spezial 58 napisano, że do 1958 – minimum 8 lat. Pod tekstem podpisał się Herr Wenzel wespół z p. Grzegorzem Kraińskim.
istnieje budynek dworca Elbląg Miasto ale mocno przebudowany.

Odnajdźmy go i dobierzmy się do piwnic .
o co chodzi z tą pierwszą linia kolejową Ostbahn'u w Elblągu - o której wspominał Buffe(t)

Po prostu: Bufe(t), Zygfryd Bufet. Mogło chodzić o linię towarową, biegnącą równolegle na północ od Ostbahnu i zakończoną na „półwyspie”, na wysokości przyczółków mostu kozłem ( być może z posterunkiem Elbing Neustädter Fähre?)– inwestycję spłaciły odgałęziające się bocznice.
Miałaby właśnie z półtora kilometra, gdyby liczyć od rozjazdu, leżącego daleko (na zachód) od osi stacji Elbląg. Jak to widzicie?


mapy.eksploracja jest... jak kiedys punk dla popkultury... jak wysadzenie tamy... normalnie, rewolucja...
SĄD NAJWYŻSZY o uznaniu instalacji grzewczej za część nieruchomości wspólnej
http://www.gazetaprawna.p...39.29.1.0.3.htm

Zarząd może decydować o zapłacie za dostawy ciepła

TEZA

Kiedy w niektórych lokalach wchodzących w skład wspólnoty mieszkaniowej nie ma liczników pomiaru energii cieplnej, instalacja grzewcza stanowi część nieruchomości wspólnej. Dlatego część kosztów związanych z jej eksploatacją może zostać ustalona przez zarząd wspólnoty. Warunkiem jest jednak, by wspólnota mieszkaniowa w uchwale wyraziła na to zgodę.

Uchwała SN z 19 maja 2006 r.

SYGN. AKT III CZP 28/06

STAN FAKTYCZNY

Spółka z o.o. w E. wniosła przeciwko wspólnocie mieszkaniowej nieruchomości przy ul. K.G. nr 33 w E. powództwo o uchylenie uchwały z 23 maja 2005 r., zobowiązującej właścicieli lokali do spłaty zadłużenia za dostawę energii cieplnej. Zdaniem powódki uchwała jest niezgodna z prawem, ponieważ dotyczy zaległości za dostawę ciepła nie tylko do nieruchomości wspólnej, ale również do poszczególnych lokali. Tym samym wykracza poza granice decydowania o ponoszeniu przez członków wspólnoty kosztów zarządu nieruchomością wspólną. Sąd pierwszej instancji powództwo uwzględnił. Pozwana wspólnota wniosła apelację, a rozpoznający ją sąd drugiej instancji przedstawił Sądowi Najwyższemu do rozstrzygnięcia zagadnienie prawne. Sąd Okręgowy stwierdził, że wspólnota odpowiada za zobowiązania wynikające z dostaw energii cieplnej w części dotyczącej nieruchomości wspólnej, uznając za oczywiste, że wydatki związane z utrzymaniem lokalu ponosi jego właściciel i tylko on jest zobowiązany do ich pokrycia. Z drugiej jednak strony sąd dostrzegł także uzasadnienie dla przyjęcia, że wspólnota może w uchwale obciążyć ogół właścicieli lokali obowiązkiem zaspokojenia wierzytelności dostawcy energii zużytej również na potrzeby poszczególnych członków wspólnoty.

Sąd Najwyższy przypomniał, że w lokalach będących własnością członków pozwanej wspólnoty nie zainstalowano odrębnych ciepłomierzy umożliwiających pomiar energii cieplnej zużytej przez właścicieli poszczególnych lokali. Uznał więc, że cała instalacja cieplna, a więc oprzyrządowanie techniczne służące do ogrzewania poszczególnych lokali oraz całego budynku, jest urządzeniem służącym nie tylko do użytku właścicieli lokali i jako takie stanowi przedmiot współwłasności przymusowej. Ciepło doprowadzane jest i do lokali, i do wszystkich wspólnych części budynku.

UZASADNIENIE

Uznanie instalacji cieplnej służącej do ogrzewania poszczególnych lokali i pozostałych części budynku za część nieruchomości wspólnej oznacza, że opłaty za dostawę energii cieplnej do takiej instalacji stanowią koszty zarządu nieruchomością wspólną. A ustalenie takich kosztów w wypadkach nieuregulowanych przepisami jest jedną z wielu czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu. Do podjęcia zaś przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na jej dokonanie. Tak więc wspólnota mieszkaniowa obejmująca właścicieli lokali, w których nie ma liczników pomiaru energii cieplnej, może podjąć uchwałę wyrażającą zgodę na ustalenie przez zarząd części kosztów związanych z eksploatacją instalacji cieplnej służącej do użytku właścicieli poszczególnych lokali.

MAŁGORZATA KRYSZKIEWICZ
Źródło: Gazeta Prawna
To ja również gratuluję znajomości tematu....
Art 14 - Na koszt zarządu nieruchomością wspólną składają się w szczególności:
1wydatki na remonty i bieżącą konserwację..
[ciach]


No i ciach tylko co z tego wynika, jak nie uchwalisz remontu który przekracza koszty zwykłego zarządu, a nie uchwalisz jak nie jesteś tym zainteresowany bo tobie konkretnie jako właścicielowi na łeb nie leci to nic z tego nie wynika, bujaj się po sądach jak masz czas i pieniądze
Art 15 .1 - Na pokrycie kosztów zarządu właściciele lokali uiszczają zaliczki w formie bieżących wpłat, płatne z góry do 10 każdego miesiąca.
To ja na to......
Co się dzieje z tymi pieniążkami i ile ich jest (art29.1) ?


Dokładnie tyle ile wpłacili właściciele zakładając że wogóle coś wpłacili - vide mój poprzedni post

Bardzo by mnie też ciekawił art 29- 1b w związku z pewnymi powszechnie znanymi w kilku budynkach problemami z ustalaniem udziałów


Nie wiem co konkretnie masz na myśli, pewnie chodzi ci o aktualizowanie informacji o udziałach przez zarządcę, ale problem w zasadzie nie dotyczy zarządcy tylko raczej "geniuszy" którzy robili inwentaryzację przy pierwszej sprzedaży mieszkań i notariusza który sprawdzał sporządzając akty notarialne przy sprzedaży czy w budynku może być więcej niż 100 % udziałów. A czasami wychodziło że tak .

Uchwały są w sprawach przekraczających zakres zwykłego zarządu no nie (art22.2) ? Poszukaj w punktach w czynnościach przekracających zakres zwykłego zarządu gdzie znajdziesz coś pod co można podciągnąć pęknięcie rury ?? Jeśli nie znajdziesz - > go to Art 22.1


Zasadniczo podawałem przykład dachu a nie rury , a co do jednej rury to teoretycznie masz rację, ale co jeżeli problem dotyczy całej instalacji? A z regóły tak jest nie zapominajmy że te budynki mają po 100 lat a instalacje są jeszcze starsze. NIe wspominam o ewenementach kiedy zarząd wspólnoty odmawia podpisania zlecenia naprawy... bo to nie u nich w mieszkaniu pękła rura . I co wtedy zrobić geostachu? Albo mieszka sobie dwóch ludków których przykład opisywałem we wcześniejszym poście i za nic nie płacą choć właściciele, wspólnota leży i kwiczy nie ma nawet kasy na rachunki za wodę, to za co wtedy naprawić?
Wystarczy magiczne słowo - miasto ma większość i ma to w du.....


Oj geostachu wyraźnie żeś nie przeczytał uważnie mojego postu albo nie złapałeś konkluzji

A ponadto mamy przecież art 24.....mówiący o interesach wszystkich włascicieli, co nie znaczy większości czytaj UM via Administrator... oraz art 25 jak coś nie pasuje właścicielowi pojedyńczemu...


art. 24 i 25 dotyczy innych współwłaścieli a nie lokatora (a o problemie lokatora był głównie mój post) , poczytaj uważniej ustawę , lokator co najwyżej może przestać płacić czynsz (zakładając że go płaci ) albo pozwać do sądu właściciela mieszkania w którym mieszka żeby tenże usunął awarię albo pokrył koszty tej roboty.
A nawet zakładając że mamy do czynienia z właścicielem który jest w mniejszości to sami dobrze wiecie jak jest z chęcią procesowania się w naszym społeczeństwie - nie wspomnę o tym ile czasu to zajmie włącznie z wyegzekwowaniem wyroku. A co do tego czasu zrobić z pękniętą rurą?? I poza tym z każdą rurą do sądu biegać ?

Co do tych 100% udziałów i przynajmniej jednego Pana Radcy Prawnego to doskonale zdaję sobie sprawę z kilku rzeczy........ w tym z pewnych zapisów w kodeksie etyki radcy prawnego....


Pliz geostachu pisz że jaśniej piątek dziś i nie mam głowy do rebusów, ani tym bardziej nie chce mi się czytać kodeksu etyki radcy prawnego, poza tym etyka i radcowie prawni brzmi jak oksymoron

Będę wdzięczny za dalsze uświadamianie ... więc pisz i polemizuj może się czegoś ciekawego dowiem....
Pozdrawiam



Proszę bardzo i również pozdrawiam
Ja proponowałbym bezpośrednie wybory. Nie podoba mi się podejście: "tego do Zarządu, a kim tam będzie to rybka".


ma to poprawic kontakt wewnatrz zarzadu - masz wtedy 4/5 zgrane osoby ktore sie lubia i dogaduja w przypadku wyborow powszechnych moze dojsc do sytuacji spiec i to czestych - chodzi tu glownie o dobranie sobie przez prezesa ludzi z ktorymi dobrze i skutecznie by mu wspolpracowalo
mozna by to zrobic jeszcze inaczej walne wybiera osoby z ktorych prezes moze sobie wybrac wspolpracpwnikow ale to takie naciagane - jestem zdecydowanie za wyborem prezesa i zeby on dobral sobie wc prezesow
oczywiscie wyborom powszechnym podlega rowniez stanowisko skarbnika poniewaz jest ono zbyt wazne - musi to byc osoba zaufania publicznego

Czemu kadencja Hetmanów ma być powiązana z kadencją Zarządu?


poniewaz nie ma innej procedury powolania ich, tzn z wyborow powszechnych, wiec logiczne ze kadancja powolanego jednego organu prze drugi konczy sie z uplywem kadencji drugiego inaczej sie burdel robi
imho "hetmanow powoluje zarzad i pelnia oni swoje funkcje az do wyboru nowego zarzadu" wtedy mamy ciaglosc hetmanienia i mozliwosc zmiany hetmanow przez zarzad (oczywiscie nic takiego nie musi nastapic i nominuje sie tych samych ludzi ale imho musi tak byc)

co do pelnienia przez jedna osobe kilku funkcji w zarzadzie jestem na nie - prowdzi to do powstania balagu poniewaz idea 5 osobego zarzadu jest to zeby bylo duzo glosow i co osoba pelniaca ma wtedy dwa czy jak ??
chodzi tu o zapewnienie roznicy pogladow
co do zakazu laczenia funkcji hetmana i czlonkiem zarzadu no niby racja

Walne jest zwołane na wniosek Zarządu, ale przez kogo?


prawo do zlozenia wniosku ma dowolny czlonek zarzadu i jezeli reszta zarzadu stwierdzi ze oki jest potrzebne to prezes zwoluje zebranie

"Władze Stowarzyszenia"


termin powyzszy donosi sie do wladz pochodzacych z wyborow (nie rob problemow sztucznych poniewz ciezko powolac kogos do walnego zebrania )

niemniej zgadzam sie z propozycja art 38 - jest przejrzystrza z jednym wyjatkiem
Jeśli wakat nie zostanie uzupełniony w owym terminie nalezy zwolac wlane zebranie w terminie zwyklym w celu powolania nowego zarzadu.


problemu nie ma jezeli przyjmiemy opcje wybieramy prezesa a on dobiera sobie sklad poniewaz wtedy wraz z dymisja prezesa caly zarzad wymienie sie obligatoryjnie

art 37 podoba mi sie w brzmieniu:
§ 37 Czynności kontrolne prowadzone przez Komisję Rewizyjną dotyczą w szczególności:
1) w zakresie działalności finansowej:
a) całokształtu działalności finansowej i majątkowej oraz określenia kondycji finansowej Stowarzyszenia,
b) prawidłowości prowadzonej dokumentacji finansowej oraz jej zgodności ze stanem faktycznym,
c) realizacją wydatków zgodnie z uchwalonym budżetem,
2) w zakresie zgodności działania z postanowieniami Statutu:
a) zgodności uchwał Władz Stowarzyszenia ze Statutem i nadrzędnymi uchwałami,
b) sposobu podejmowania postanowień Władz Stowarzyszenia,
c) sposobu gromadzenia i zabezpieczania dokumentacji Władz Stowarzyszenia,
3) w zakresie przepisów obowiązującego prawa:
a) badania zgodności postanowień i czynności podejmowanych przez Władze Stowarzyszenia z obowiązującym prawem,
b) wykonywaniem obowiązków sprawozdawczych wobec odpowiednich urzędów państwowych i samorządowych,


tylko co jezeli KR wykryje nieprawidlwosci to co moze zrobic ??
moze by tak przyznac prawo zwolania walnego w celu odwolania osoby winnej ??

art 36 jak proponuje devik mozna usunac

co do ujednolicenia wystarczy dodac gdzies na poczatku tekstu:
"walne zebranie czlonkow dalej nazywane walnym" albo co w tym guscie to ujednolici tekst

co do odwolania proponuje tak:
"na wnioske minimum 1/3 czlonkow uprawnionych do glosowania ustalone przez zarzad zebranie moze zostac odwolane. decyzja w tej kwestii nalezy do Prezesa za zgoda przewodniczacego KR"

art 26 - popieram

ZDECYDOWNE I TAKIE MEGA WYPASIONE NIE DLA LIKWIDACJI SKLADEK !!!!
http://dom.gazeta.pl/dom/1,50833,142875 ... as=1&ias=2

a to fragment najbardziej nas interesujący:

Obok siebie, czyli prawo sąsiedzkie

Piotr Miączyński 15-04-2003, ostatnia aktualizacja 16-04-2003 11:22

Co mam zrobić z uciążliwym sąsiadem - to jedno z pytań najczęściej zadawanych przez naszych czytelników. Powtarza się w listach i telefonach do redakcji. Pojawia się też na internetowym forum portalu Gazety (http://www.gazeta.pl/forum)

Sprowokowani do odpowiedzi zrobiliśmy listę najczęściej pojawiających się kłopotów z sąsiadami. Radzimy też, jak sobie z nimi poradzić.

Kłopoty z hałaśliwymi sąsiadami

PROBLEM: W nocy w bloku są awantury, sąsiedzi słuchają głośno muzyki, dochodzą cię pukania, wiercenia, wyje pies zostawiony przez właścicieli w mieszkaniu.

RECEPTA: Powiedz uciążliwemu sąsiadowi, że zakłóca ciszę nocną (zwykle trwa ona od godz. 22 do 6 rano). Ostrzeż go, że awanturując się czy stukając w środku nocy, łamie prawo. Kodeks wykroczeń (Dz.U.71.12.114) w art. 51 stanowi: "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".

Zagroź, że wezwiesz policję (straż miejską) albo powiadomisz o jego zachowaniu zarządcę bloku. - Jeśli to nie pomoże, zrealizuj groźbę - radzi ekspert czasopisma "Mieszkanie i Wspólnota" oraz stowarzyszenia Wspólnota Mieszkaniowa Włodzimierz Witakowski. - Gdy funkcjonariusze przyjadą, domagaj się spisania protokołu. Z ich interwencji musi być jakiś dowód, który możesz wykorzystać w trakcie ewentualnej rozprawy w sądzie.

Niezależnie od tego, czy mieszkasz w bloku spółdzielczym, komunalnym czy wspólnotowym, zawiadom o wszystkim zarządcę (administrację spółdzielni, zarząd domów komunalnych itp.).

Gdy zawiodą rozmowy, a sąsiad jest wyjątkowo trudny we współżyciu, możesz starać się o jego eksmisję. Jak to zrobić?

WE WSPÓLNOCIE. Wspólnota może na podstawie art. 16 ustawy o własności lokali (Dz.U.00.80.903) żądać przed sądem sprzedaży lokalu uciążliwego sąsiada w drodze licytacji. Właścicielowi, którego lokal został sprzedany, nie przysługuje prawo do mieszkania zastępczego!

Wystąpienie do sądu o nakazanie sprzedaży mieszkania wymaga uchwały wspólnoty. Niestety, za jej przyjęciem muszą głosować wszyscy właściciele, czyli także sąsiad, który ma być eksmitowany! Jest to tzw. "czynność przekraczająca zakres zwykłego zarządu" i do jej podjęcia potrzebna jest zgoda wszystkich właścicieli.

Jest mało prawdopodobne, aby sąsiad dobrowolnie dał się usunąć z mieszkania, dlatego trzeba skorzystać z pewnej prawnej furtki.

Uchwałę wspólnoty może zastąpić orzeczenie sądu. Wniosek o nie muszą złożyć właściciele, których udziały wynoszą przynajmniej połowę. Mając takie orzeczenie, wspólnota może wystąpić do sądu z żądaniem sprzedaży lokalu sąsiada.

Od wniosku do licytacji jest długa droga, ale często samo złożenie dokumentów do sądu dyscyplinuje kłopotliwego sąsiada.

>