Szukaj:Słowo(a): Zakres czynności informatyka

Jestem od niedawna nową główną księgową w pewnej firmie. Przyszedł informatyk,
pokazał jak wejść do sieci (Nowel),podał hasło, pokazał jak je co miesiąc
zmieniać. Pokazał jak mam wchodzić do poszczególnych programów.

Poszukuję jakiś "paragrafów" i porad odnośnie porgramu do  płac. Otóż w tej
firmie informatyk zainstalował place w sieci !!!!

Zażądałam, by przenieśc płaceo na komputer w płacach, bo tak bedzie
bezpieczniej niz w sieci.
Informatyk się upiera, ze program kadrowo-płacowy ma być w sieci, bo oba
progrmay muszą współpracowac, a w sieć jest bezpieczniejsza, bo tylko
upowaznione osoby moga wejśc do programu. Dopiero na moje
wyraźne żadanie przeniósł ten progrma na komputer stojący w rachubie płac.

Pytanie do speców od komputerów: czy jest to jakoś unormowane, jak to się robi
najczęsciej ?  Są przepisy, które by to regulowały ? Czy informatyk na etacie
może miec dostęp do programu  płacowego ?



Hmmmm, nie mając pojęcia w pewnym zakresie wiedzy (tutaj informatyka)
lepiej nie podejmować decyzji, które mogą jedynie zaszkodzić firmie i
utrudnić życie w pracy osobom odpowiedzialnym za pewne zadnia.Proponuję
wykonywać swoje czynności a sprawy "informatyczne" pozostawić osobom
które spędziły lat kilka ucząc się i zdobywając wiedzę, której Pani
ewidentnie nie posiada.

| Więc do, w miarę pełnego, zakresu czynności trochę brakuje. Sorki, że od
| razu nie wypowiedziałem się jasno.

Czynności, które wymieniłeś należą do hepldesku a nie administratorów. To,
że w niektórych  firmach zarządowi wydaje się, że administrator jest od
wszystkiego  to nie znaczy, że jest to norma a świadczy o niskiej

posiadających profesjonalne działy IT są administratorzy specjalizujący się
w sieci czy konkretnych systemach. To jest normalny model do jakiego należy
dążyć i go promować.



Czyli jest zwykłym informatykiem, jak "lames" zwykli mawiać.
Czyli podczas konfigurowania fajerłola :) potrafi wymienić toner pani Krysi w
księgowości.


| |

| Więc do, w miarę pełnego, zakresu czynności trochę brakuje. Sorki, że od
| razu nie wypowiedziałem się jasno.

| Czynności, które wymieniłeś należą do hepldesku a nie administratorów. To,
| że w niektórych  firmach zarządowi wydaje się, że administrator jest od
| wszystkiego  to nie znaczy, że jest to norma a świadczy o niskiej

| posiadających profesjonalne działy IT są administratorzy specjalizujący się
| w sieci czy konkretnych systemach. To jest normalny model do jakiego należy
| dążyć i go promować.

Czyli jest zwykłym informatykiem, jak "lames" zwykli mawiać.
Czyli podczas konfigurowania fajerłola :) potrafi wymienić toner pani Krysi w
księgowości.



Bla, bla, bla...

jak w temacie
Bylbym wdzieczny za wskazowki.
Jak macie ujete czynnosci w oficjalnym "zakresie obowiazkow"?
Jestem jedynym, samodzielnym pracownikiem Dzialu Obslugi Informatycznej
(siec 70 PC). Do tej pory nikomu sie nie chcialo sprecyzowac zakresu moich
obowiazkow. I jest to dla firmy wygodne, niestety, - ciagle mi przybywa cos
nowego, - ostatnio ktos sobie wymyslil rejestracja czasu pracy - wiec kto ma
sie tym zajac - oczywiscie informatyk :(

| Staraj się unikać szerokich i ogólnych pojęć, lepiej przygotować dłuższą
| listę ale konkretniejszą, tak żeby nie dało sie pod to podciągać



wszystkiego
To lepsze z jeszcze jednego powodu: zamknięcie całości zakresu wykonywanych
prac w kilku zdaniach może sprawiać wrażenie, że niewiele się robi...

Roman Rogóż

W mojej instytucji to i tak bez znaczenia
Ostatni punkt każdego zakresu czynności to
Wykonywanie poleceń dyrekcji



;-). I tak to działa, a w sumie sam sobie stopniowo ten zakres rozszerzałem,
gdyż "na własną prośbę" podejmowałem rózne zadania. A jak cos raz zrobisz,
to już tak zostanie. Ale nie narzekam- mam fajnego dyrektora z którym można
bardzo rzeczowo omówić wszystkie zagadnienia związane z szeroko rozumianą
informatyką w firmie. Nie mam tylko jednego: talentu do wypracowań.

Marek


| Staraj się unikać szerokich i ogólnych pojęć, lepiej przygotować
dłuższą
| listę ale konkretniejszą, tak żeby nie dało sie pod to podciągać
wszystkiego
To lepsze z jeszcze jednego powodu: zamknięcie całości zakresu
wykonywanych
prac w kilku zdaniach może sprawiać wrażenie, że niewiele się robi...

| Roman Rogóż

| W mojej instytucji to i tak bez znaczenia
| Ostatni punkt każdego zakresu czynności to
| Wykonywanie poleceń dyrekcji

;-). I tak to działa, a w sumie sam sobie stopniowo ten zakres
rozszerzałem,
gdyż "na własną prośbę" podejmowałem rózne zadania. A jak cos raz zrobisz,
to już tak zostanie. Ale nie narzekam- mam fajnego dyrektora z którym
można
bardzo rzeczowo omówić wszystkie zagadnienia związane z szeroko rozumianą
informatyką w firmie. Nie mam tylko jednego: talentu do wypracowań.

Marek



Niedawno ktoś się chwalił na tej grupie swoim zakresem obowiązków. Lista
była długa gdzieś na 3 strony. Poszukaj, trochę przerób i gotowe :-)
pozdr.
AW


Rozumiem

Czyli nie zatrudniac zony :)



  Ano, na ogół jest to prośba o problemy.
  Jak już to zgodnie z ideą, czyli "osoba współpracująca", ZUS na
tę osobę i żadnych papierów "podatkowych".

[Możliwość kontroli pod kątem "podmiotów powiązanych".]
Hmm to jest zastanawiajace jak w praktyce oni do tego podchodza w zasadzie
przeciez klientow ma sie roznych i roznie placa w zaleznosci od
wykonywanych dla nich prac w zakresie np. obslugi informatycznej.



IMO właśnie ten fakt stanowi ryzyko.

A bede mial klientow z tego zakresu ktorzy beda placic od 250zl miesiecznie
do 5000zl miesiecznie.
Wiec roznica bedzie i to znaczna ale oczywiscie warunkowana zakresem
wykonywanych czynnosci / rozmiarem obslugiwanego klienta / jego
zaawansowaniem technicznym / odpowiedzialnoscia za czyny i inne.



...ale w razie czego przy "powiązanym" trzeba się liczyć z koniecznością
dowodzenia nie bycia wielbłądem, czyli walczyć z decyzją US ktory albo
łupnie podwyższeniem przychodu do 5000 zł u sprzedawcy albo obniżeniem
kosztu do 250 zł u kupującego.

  wKF: PODANIE:




...proponuję przeczytać specsygnaturkę, celowo bez delimitera żeby
się pokazała :)

- Gotfryd

O: Bo normalnie każdy czyta z góry na dół...
P: Dlaczego ???
O: Pisanie nad cytatem !
P: Jakie są przykłady irytujących obyczajów niektorych newsowiczów ?


says...

| Szukam instrukcji budowania prostych splonek badz zakupienia takich w
| sieci - ma ktos do tego linka?

| Na dzialce mam taki stary dab - koniecznie chcialbym go wystadzic.

| Przy okazji - ma ktos linka do tych "gospodarskich" mat wyb? - na bazie
| azostanu sodu?

Ale prima aprilis dopiero za 4 dni...



To nie jest prima aprilis, wkurzyl mnie jeden spec-palant, ktory nie
daje mi spokoju i wlasnie wysmazylem na niego donos.

Zamiast regulaminowo pracowac ten dupek sledzi mnie na czacie podajac
ise za rozne moniki niunie itp. - jak tak, to bedzie przez 10 lat
wykowyal te psjonujace czynnosci, az sie nauczy, sukinsyn.

Calkowity brak kontroli nad tymi "antyterrorytycznymi" oszolomami po
informatyce powoduje, ze nomralny szperacz sieci jest przez nich
doslownie osaczany - co gorsza to takie kutasiki po informatyce, nie
zadni funkcjonariusze, krew mnie zalewa wprost bo palant zmarnowal kupe
mojego czasu i zajmowal sie rzeczami wchodzacymi w zakres calkowitej
mojej prywacji.

Ujebie gnoja, tak jak on ujebal mmie. nietykalny kurwa agent
niewidzialny. Wszystk jstt wo logach a co wiecej w screenach, a dyskow
tam sie nie kasuje - wiec donos z mojej strony do ichniejszego
wewnetrznego juz idzie.

Beda sie gowniarze w szpiegow bawic...

A.

Użytkownik "jarek"....

Witam wszystkich



czesc...

Mam pole tekstowe w ktorym mam
no, CO masz?
ciag pieciu znakow



aha, masz ciag PIECIU znakow, extra

'12345' lub '23456' '87621'



faktycznie, zakres danych wejsciowych obejmuje 3 przypadki,
wszystkie po 5 znakow :))

w jaki sposob sprawdzic czy ciag w polu zawiera 5 znakow ??



eee....moze: return TRUE

w koncu ze _specyfikacji_ danych wejsciowych wynika,
ze tam _jest_piec_ znakow :)
chyba, ze kit nam wciskales, piszac, ze masz pole z 5 znakami ;))

jezeli ciag zawiera 5 znakow to jak ustawic na polu listy.
jezeli 4 cyfra jest parzysta lista='1'
jezeli 4 cyfra jest nieparzysta lista='2'



no, nieparzysta to tylko w przypadku '23456',
w pozostalych dwoch to parzysta, jeden IF, nie? ;))
ale doprawdy nie wiem, co chcialbys robic,
jakby tam nie bylo cyfry, ale np. literka 'd'....

jezeli pole jest puste lista='0'



to nalezy je zaorac, obsiac, zbierac plony,
czynnosci powtarzac az do poznej starosci...
...a nie pchac sie do szkol, gdzie "ucza informatyki"
i wyreczac sie USENET'em w odrobianiu "zadan domowych".

v. (zdegustowany)



| Trochę głupie pytanie... wiadomo, że pracownicy sieci gsm mają dostęp do
| szystkich danych abonentów itp , czy mają również mozliwość "dopisania" do
| rachunku połaczeń , smsów, których abonent nie wykonał ? Albo dzwonienia na
| koszt abonenta ?

Owszem. Podobnie pracownicy banku mogą komuś opróżnić konto,



Tyle ze oproznienie miesci sie w zakresie normalnie wykonywanych
czynnosci. Edycja bazy billingow juz nie.
Trzeba jakiegos administratora, no moze wystarczy jakis zdolny
informatyk zeby dokonac tego z komputera zwyklej obslugi ..

J.

Dwa ostatnie głosy nawołują do spokoju i zapewniają, że nie ma podstaw (!) do obaw o nową podstawę programową. No właśnie. Państwa zdaniem nie będzie wielkich zmian, ale w Założeniach ISP jest mowa o "nowej podstawie programowej", więc jaka będzie? Nowa czy stara po liftingu? Ta ostatnia czynność może zmienić podstawę również nie do poznania (i nie do zakceptowania).

A o czym świadczy decyzja pierwszego zespołu polonistów i przed chwilą otrzymane stanowisko dwóch Pań zajmujacych się informatyką?

A inne głosy podważające sensowność innych propozycji, związanych na przykład z powoływaniem i likwidowaniem przedmiotów oraz zmiana ich zakresów?
Art. 42
1. Czas pracy nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze zajęć nie może przekraczać 40 godzin na tydzień. ( w tym realizuje 18 godzin dydaktycznych) pozostałe, to zajecia wyrównawcze, przygotowanie lekcji, przygotowanie sprawdzianów, sprawdzanie ich, wycieczki itd wynikające z art.42. pkt 2. "W ramach czasu pracy, o którym mowa w ust. 1, oraz ustalonego wynagrodzenia nauczyciel obowiązany jest realizować:2) inne czynności i zajęcia wynikające z zadań statutowych szkoły, ze szczególnym uwzględnieniem zajęć opiekuńczych i wychowawczych wynikających z potrzeb i zainteresowań uczniów") PROSZĘ NIE MYLIĆ OBOWIĄZUJĄCEGO PENSUM Z CZASEM PRACY NAUCZYCIELA, ORAZ WYNIKAJĄCYM Z TEGO ZAKRESEM OBOWIĄZKÓW.
jesli to są dodatkowe zjajęcia z jezyka angielskiego, czy informatyki, to nie mogą być nauczyciele zatrudnieniu na umowe zlecenie, ale na umowę o pracę - pytanie tylko co z pochodnymi- np. trzynastki?

JAK WIDAĆ TEN PROBLEM JEST SZEROKI, CZY NIE MOGLIBY PAŃSTWO ZAPYTAC PRAWNIKÓW W MINISTERSTWIE O INTERPRETACJĘ?
Jeżeli chodzi o ABI to faktycznie nie ma dokumentów na potwierdzenie,że powierzono mu tę funkcję i odpowiedzialność. Ma tylko oświadczenie tak jak inni pracownicy o zaznajomieniu się z przepisami o ODO oraz zaświadczenie o zakresie dostępu do DO (zgodnie z zakresem wykonywanych czynności). W swoim przydziale czynności ma określony zakres ich wykonywania, ale jako informatyk urzędu. Nie jest określona odpowiedzialnośc.
W niniejszym wątku, chcę pokazać, że możliwe jest prowadzenie urządzeń ewidencyjnych tylko w formie elektronicznej. Przepisy to umożliwiają i po przeprowadzeniu pewnych czynności kontrolnych wystarczające jest Zarządzenie Prezesa. Oczywiście sam wydział musi być pewny swoich umiejętności w zakresie posługiwania się programem wydziałowym, jak też i służba informatyczna musi zapewnić ciągłość pracy minimalizując czas przestoju systemu (np. zapasowy serwer). Skorzystam ze znanych mi informacji i tych opublikowanych na tym forum, by wymienić sądy, którym można gratulować:

SR Ząbkowice Śląskie (Sędzia2)
SR Warszawa-Mokotów (Currenda)
SO Olsztyn (Currenda)
SR Konin (Sędzia2)
SR Łódź Śródmieście (Sędzia2)

Gratulacje dotyczą determinacji i dążenia do usprawnienia sobie pracy. Nie sądzę bowiem by którykolwiek z tych sądów został zmuszony do pracy w taki sposób. W każdym ze znanych mi przypadków, kryje się za tym solidna praca informatyka i kierownika wydziału, przyzwolenie Prezesa i trudny okres przejściowy dla wszystkich pracowników sekretariatu. Co najważniejsze wszystkie znane mi głosy w tej sprawie twierdzą, że warto.

W nawiasie podałem nazwy programów wydziałowych, które są używane. Jeśli jeszcze jakieś sądy w Polsce używające tylko elektronicznych repertoriów, które zaniechały prowadzenie papierowych (wszystkich, nie tylko skorowidzów) to prosimy o dopisanie się do listy.
Sąsiedzi, nie wiem czy mieliście okazję poznać co to są Banki czasu, ale mam nadzieję, że tak i że zarówno w Waszych, jak i w mojej zapracowanej głowie, idea jawi się szczytnie, zacnie i przyjemnie . Domyślam się, że nikt z nas nie ma za bardzo czasu, aby przerodziło się to w zorganizowany bank czasu, jednak nie sądzę, aby przeszkodziło to nam w tworzeniu wątku, gdzie każdy mógłby zaoferować sąsiedzką pomoc w czymś, co jest jego zawodem/pasją/codzienną czynnością. Zacznę pierwszy .
Otóż jeżeli komuś przyda się jakakolwiek pomoc/porada z zakresu informatyki (na codzień pracuję przy sieciach, ale z innych dziedzin też coś tam pamiętam), to nie zastanawiajcie się ani chwili! Po prostu piszcie, a chętnie pomogę.

Istnieje teoretycznie. Równie dobrze Ziobro mógł kazać poddac to obróbce, a
następnie wgrać ponownie na cyfrowy dyktafon. Trzy razy. Nagranie byłoby
"orygninalne" ale nie autentyczne.
Grzebanie na twardym dysku dyktafonu nic by nie dało, bo odzyskiwane przez
speców poprzednie zapisy byłyby tak pochlastane (fizyka Panie), że nikt by
nie mógł orzekać o niczym.
Chodzi o orzeczenie, czy nagranie jest autentyczne, bo cyfrowa kopia ma tę
właściwość, że nie traci jakości.
O tym nikt nie beknął. Niech zrobia analize akustyczna, wali mnie to na
jakim to jest nośniku. To nie ma znaczenia.



I dokładnie o to chodzi, z tym, że z naciskiem na _zawartość_ a nie
_jakość_.

Tutaj trochę więcej:

Nagranie cyfrowe dowodem w sprawie?
Żeby nagranie z dyktafonu mogło posłużyć jako dowód dochodzeniu
prokuratorskim lub procesie sądowym musi zostać zachowany tzw. łańcuch
dowodowy (ang. chain of custody) . W dużym uproszczeniu polega on na
zabezpieczeniu nośnika i szczegółowe opisanie co się z nim działo, jakie
osoby i jaki czynności na nim wykonywały.

Urządzenie na którym nagrywano to podstawa
Zgodnie z ogólnie przyjętymi praktykami jedynie oryginalny nośnik
cyfrowy na którym dokonano nagrania może być dowodem w sprawie. W
przypadku zapisu pliku na płycie CD nie można przeprowadzić ekspertyzy,
która mogłaby stwierdzić manipulację lub jej brak. Jedynie analiza
nośnika na którym dokonano nagrania może to potwierdzić lub wykluczyć. Z
płyty CD nie można odczytać rzeczywistej daty utworzenia oryginalnego
pliku lub ewentualnych modyfikacji. Te informacje w formie cyfrowej
pozostają na urządzeniu nagrywającym.

Nagrania można kopiować choćby tysiąc razy
Cyfrowe zapisy dźwięku przy współczesnych możliwościach technologicznych
można bez większego wysiłku kopiować setki, a nawet tysiące razy. Jednak
‼chałupnicze” kopie nie mają żadnej wartości dowodowej. Informatycy
śledczy mając do czynienia z zabezpieczonym nośnikiem wykonują jego
kopię binarną za pomocą urządzenia o nazwie blocker. Uniemożliwia to
jakąkolwiek manipulację, a wykonana kopia w 100% odpowiada oryginałowi.
Zwyczajne przegranie pliku na komputer, a potem na płytę CD zmienia plik
w zakresie tzw. metadanych powodując, że nie jest on tożsamy z plikiem
oryginalnym.


| | Jakie polecacie PKD tak aby za chwilę nie dopisywać?

| "Wysokie".
|   Znaczy bez rozdrabniania się na najniższy poziom drabinki.
[...]
|   Możesz tak dla ciekawości podać PKD które wybrałeś?
|   Jeśli będzie to podgrupa (znaczy coś "po kropce"), to następne pytanie
| które padnie z mojej strony będzie brzmiało "po co" :)
[...]
wybrane mam z PKD 2007 następujące rzeczy:
62.01.Z    Działalność związana z oprogramowaniem
62.02.Z    Działalność związana z doradztwem w zakresie informatyki
62.03.Z    Działalność związana z zarządzaniem urządzeniami



  No to zgodnie z obietnicą pada pytanie: "po co wpisujesz 62.1,
62.2, 62.3 i 62.9 zamiast po prostu wpisać 62 i już"?
  Możesz objaśnić?

  Zauważ, są dwie *różne* rzeczy: określenie "rodzajów prowadzonej
DG" które rejestruje się w UM/UG oraz określenie "głównych
rodzajów DG" które zgłasza się w GUS, przy czym te drugie
powinny dotyczyć *faktycznie* *aktualnie* wykonywanych czynności
(i powinny być aktualizowane), więc dla GUS, gdzie podaje się
*jeden* "główny rodzaj" i dwa "uboczne" można rozważyć
jaki to ma być szczebel szczegółowości.
  Ale dla rejestracji?

74.20.Z    Działalność fotograficzna



  Dlaczego nie całe 74, a nuż najdzie Cię na jakiś "specjalistyczny
projekt", więc skoro coś z 74 i tak trzeba wpisać, to dlaczego nie
całe 74?
  :)

47.91.Z    Sprzedaż detaliczna prowadzona przez domy sprzedaży wysyłkowej
lub Internet



  Ciekawostka, tego w schemacie:
http://www.stat.gov.pl/klasyfikacje/pkd_07/pdf/2_PKD-2007-schemat_2.pdf
...nie widzę!
  Był jakiś upgrade ;) do rozporządzenia?

pzdr, Gotfryd




| | A jest po polsku?
| Hihi, cywilnoprawne skutki ustawy o języku polskim...
| Możesz rozwinąć?
| W skrócie - nieważność czynności prawnej jako sankcja za brak
| polkiego tekstu umowy[1]. Tytuły artykułów naukowych mówią wiele o
| tym rozwiązaniu - np. "Ustawa o języku polskim - prywatnoprawne
| kuriozum". W praktyce ustawa jest raczej słabo przestrzegana, ale
| może trzeba zacząć ;.

| [1] W _tym_ wypadku "niedojście umowy do skutku" umożliwiało by
| korzystanie z kodeków bez posiadania licencji na Windows ;.

O, ciekawe. :) Tak przy okazji wpadło mi do głowy: kupić legalnie
ANGIELSKIE MS-Windows (tak, ja też preferuję anglojęzyczny interfejs
użytkownika) i (tu przepraszam za kolokwializm) "piracić na potęgę",
podpierając się ustawą o języku polskim...



Nie. Bo art. 75 ust. 1 pr.aut. daje ci jedynie (w braku odmiennych
postanowień umowy) prawo do zwielokrotniania i modyfikowania w zakresie
niezbędnym dla "normalnego korzystania". Czyli w praktyce jedyna różnica
pomiędzy tym, co wynika z licencji, sprowadzała by się do modyfikacji,
ale też "w zakresie niezbędnym do normalnego korzystania".

I teraz pytanie całkiem serio: Da się tak? Jeśli się da, to... to ja
nie mam więcej pytań odnośnie polskiego prawa (a ściślej, kwestii jego
przystawania do realiów informatyki) :)))



Nie. Nie da się.

P.S.
AAAAAAAAAAbsolutnie nie namawiam nikogo do popełnienia czynu
zabronionego prawem, gdyby to jeszcze nie było wystarczająco czytelne
:



Wiesz, w końcu czegoś się trzeba uczyć na studiach prawniczych ;.
Poważniej, to w tego rodzaju przypadkach problematyczne jest, jak
przekazać pewne informacje. Jeżeli przychodzi klient z konkretnym
problemem, to daje mu sie równie konkretną odpowiedź[1], która znajduje
zastosowanie tylko w tym konkretnym stanie faktycznym. Żeby udzielić
odpowiedzi w sposób bardziej generalny, trzeba było by użyć odpowiednio
ogólnych pojęć, tłumacząc przy okazji każde z nich... Hmmm...

[1] Najczęściej jest to "można", "nie da się" albo "za to się siedzi".


Takie luzne przemyslenia :
1. Czym rozni sie informatyk od administratora ?



Pytanie z serii "czym się różni wróbelek"? "Bo ma jedną nóżkę bardziej".
A serio: Według mnie informatyk to osoba, która bierze pieniądze za swoją
pracę polegającą na pisaniu/testowaniu/wdrażaniu/etc oprogramowania.
Przykład? Firma pisze oprogramowanie (typu FK - dla uściślenia uwagi) i
to oprogramowanie sprzedaje. I ta firma zatrudnia informatyków do tego,
by taki produkt powstał (albo i nie :-). Poza tym, zatrudnia (zwykle)
administratora. I zadania administratora nie są w jakikolwiek sposób (poza
tym, że pracuje w tej firmie) związane z zadaniami informatyków. Admin ma
jedno podstawowe zadanie: on ma dbać o to, by sieć (szeroko pojęta) w firmie
działała tak, jak należy (dostępna 7/24, działająca pewnie, z takim zakresem
usług jakie są konieczne, z prawidłowym skonfigurowaniem tych usług...)
Do zajęć admina też zwykle należą takie czynności jak instalowanie nowego
serwera, drukarki, UPSów, switchy, routerów etc. Bo z kolei w tej działce
sytuacja jest odwrotna - informatyków-programistów to nie interesuje. Oni
mają płacone za to, by produkt powstał jak najszybciej, i mówią tylko
szefowi, że np. przydałoby się zainstalować w pokoju np. drukarkę, przy czym
warto by było, by była ona sieciowa. I to jest (instalacja i konfiguracja)
już zadanie admina.

Powinieneś zauważyć różnicę pomiędzy informatykiem a adminem.

2. Bo jesli administrator to nie informatyk to kto ?



To jest (z reguły) osoba z wykształceniem informatycznym (choć oczywiście
zdarzają się wyjątki), lubiąca nie tyle samo programowanie, ile samo
"grzebanie" w komputerach (instalacja softu, konfiguracja, dopieszczanie
tego), z reguły w tym pozytywnym znaczeniu.

3. Moze powinien byc oddzielny wydzial fakultet na
   uzcelniach dla administratorow.



????? _CONAJWYŻEJ_ przedmiot obieralny. Nic więcej. Kształcenie "pustych
etatów"? Jak kogoś to interesuje, to się sam dokształci.

[ reszta była dla mnie "lekko" niestrawna - pozwoliłem sobie ]
[ nie ustosunkowywać się do tego.                            ]

Należy rozpocząć ten temat w sposób następujący:
1. Pracownik, którego sprawa dotyczy zatrudniony jest na podstawie umowy o pracę na stanowisku informatyka. Zapewne określony ma jakiś zakres czynności a jak nie to z samego stanowiska pracy wynika, jakie sprawy w zakładzie pracy prowadzi.
2. Stanowisko pracy magazyniera jest odrębnym stanowiskiem pracy (odrębnym etatem).
3. Stanowisko informatyka i magazyniera faktycznie nie ma nic wspólnego ze sobą - są to całkiem odrębne stanowiska.
4. Na stanowisko magazyniera zapewne nie trzeba mieć szczególnych kwalifikacji - w mojej ocenie istotne będzie jedynie odpowiedni poziom wykształcenia - które informatyk spełnia.
5. Zastosowanie art 42 § 4 było by zasadne gdyby spełnione zostały przesłanki z tego § - ale widzę, że nie są.

Jeżeli pracownik nie chce przyjąć "dobrowolnie" zakresu czynności w ramach obecnego stanowiska pracy to należy wręczyć pracownikowi wypowiedzenie zmieniające warunki pracy i płacy.

W mojej ocenie sytuacja zwolnienia dyscyplinarnego zachodzi wtedy gdy istnieje wina w działaniu pracownika - a tu takiej nie widzę.
Można domniemywać, że ten pracownik sumiennie i starannie wykonuje tą pracę na podstawie jego zakres obowiązków dot. stanowiska pracy informatyk.

Zasadne jest również - w mojej ocenie - żądanie pracownika o podwyższenie wynagrodzenia.

Jedna sytuacja mnie tylko ciekawi - czy pracownik w jednym zakładzie pracy - domniemywam - że w tych samych godzinach pracy może jednocześnie wykonywać obowiązki magazyniera i informatyka, czy nie ma w tym sprzeczności - być możne nie - ale zastanawiam się nad tym. Jak też będzie wyglądać jego umowa o pracę - informatyk i magazynier. Oba te stanowiska są w mojej ocenie odrębne i nie pokrywają się - no chyba, że informatyk będzie również magazynierem w firmie informatycznej
I jeszcze mały artykuł: http://www.prawo.egospoda...ika,1,34,3.html
Nr sprawy: 104in/2008
Nowogród Bobrzański, dnia 22 sierpnia 2008 r.

UCZESTNICY POSTĘPOWANIA
PRZETARGOWEGO O NUMERZE 104IN/2008

Dotyczy przetargu nieograniczonego na dostawę urządzeń, materiałów eksploatacyjnych i informatycznych.

Jednostka Wojskowa nr 3036 w Nowogrodzie Bobrzańskim dziękując za udział w w/w postępowaniu informuje, iż do realizacji przedmiotu zamówienia została wybrana oferta następującego wykonawcy:

- w zakresie zadania nr 1 (dostawa drukarek atramentowych, urządzeń UPS, monitorów LCD, pamięci DDR oraz twardych dysków)

EKOPRINT SP. Z O.O.
ul. Fryderyka Chopina 14 A
65-031 ZIELONA GÓRA
w cenie ogółem brutto 29’873,99 zł (słownie: dwadzieścia dziewięć tysięcy osiemset siedemdziesiąt trzy zł 99 gr).

- w zakresie zadania nr 2 (dostawa oprogramowania)

EL TORO Bobrowski Blatkiewicz sp.j.
Biuro handlowe:
ul. Żubrów 3
71-631 SZCZECIN
w cenie ogółem brutto 20’700,96 zł (słownie: dwadzieścia tysięcy siedemset zł 96 gr).

Oferty zostały wybrana ze względu na najkorzystniejszą (najniższą) cenę, która była jedynym kryterium.

Od niniejszej czynności zamawiającego przysługuje środek ochrony prawnej określony w ustawie z dnia 29 I 2004 r. Prawo zamówień publicznych (tekst jednolity: Dz.U. z 2007 r. Nr 223, poz. 1655 – zw. dalej „ustawą”) – protest. Wnosi się go do zamawiającego w terminie 7 dni od dnia, w którym powzięto lub można było powziąć wiadomość o okolicznościach stanowiących podstawę jego wniesienia. Protest uważa się za wniesiony z chwilą, gdy dotarł on do zamawiającego w taki sposób, iż mógł się zapoznać z jego treścią.
Pozostałe informacje znajdują się w Dziale VI ustawy: „Środki ochrony prawnej”.

Załącznik:
Informacja w trybie art. 92 ust. 1 pkt 1 ustawy: streszczenie oceny i porównanie złożonych ofert.

DOWÓDCA
JEDNOSTKI WOJSKOWEJ NR 3036

(-) wz. ppłk Krzysztof BIALUK
Witam

Jezeli jednak odrzucimy dziania typowej agencji ochroniarskiej, pozostaje jednak firma zakladajaca alarm


System alarmowy zamontowano dosyć dawno. Można powiedzieć, że nosił znamiona archaicznego.

ale w tym wypadku watpie, bo widze ze dazysz jak zwykle w kierunku sluzb.


Kategorycznie wypraszam sobie podobnych insynuacji.
Jak na razie takiej tezy nie postawiłem i nie zrobię tego.
Służby to praworządne organy, a nie grupy o charakterze przestępczym.

Na poziomie pracy operacyjnej ABW.... - wolę nie naruszać regulaminu tego forum. Co niektórzy i tak uznają, że za dużo napisałem.


W mojej ocenie zaprezentowałeś wiedzę przeciętną, którą posiada prawie każda osoba interesująca się tematyką przedmiotową. W pewnych warunkach może mieć zupełnie inny zakres zainteresowań, a i tak będzie mieć świadomość o procesach przez twoją osobę wspomnianych. Nie mnie jednak wartość informacyjna dobrego poziomu.
Może coś bliżej w kontekście ABW kolega wspomni, to może diametralnie zmienić optykę widzenia...?
Jakim sposobem kolega miałby zamiar podsłuchać np. organizację wywiadowczą ?

W takim razie ja bym oponował za opcją taką, że ktoś tym włamaniem chciał zwrócić uwagę na te nietypowe/niebezpieczne zainteresowania tego pracownika.


Dlaczego nie włamano się do domu naszego bohatera?
Nie wspomnę już o bardziej wyrafinowanych metodach.

przy okazji zdobyć jakieś materiały z interesującego komputera lub/i założyć oprogramowanie 'szpiegowskie'


Istnieje taka opcja. Kompletnie się nie znam na szeroko pojętej informatyce ( słownie zero), ale wiem, że można dokonać powyższej czynności, nie ruszając się z miejsca bazowego.

Na podstawie naszych rozważań za najbardziej prawdopodobne przyjmuję:
1. Davzz
Czyli tak jak napisalem odwrocenie uwagi od wlasciwych dzialan czyli stworzenie kopii zapasowej twardego dysku w celu pozniejszej penetracji. Pluskwy


Kto może być zainteresowany takimi działaniami i w jakim celu?

2. Mimo wszystko zwyczajny napad rabunkowy.

Dziękuję
Nie chodzi tutaj absolutnie o obrazanie i te nastolatke, ktore wymieniles w swoim poscie, ale nie mam ochoty uczestniczyc w kolejnej LUSTRACJI internetowej, iz nie mam na to czasu, a nadto juz chyba jestem za stary, aby komus udawadniac co i jak, ale do brzegu.

KBR - zajmuje sie praktycznie wszystkim od tzw. ZMYWAKA na DIFACU jak wspomniales transportu, zaopatrzenia, budowy Campow, lotnisk, wywiadem - czynnosci operacyjno rozpoznawcze, ochronne, security.

Nie jest to typowa Firma ochrony jak wspomniales, ale zajmuje sie dzialka zwana i polegajaca na ochronie itd. i zapewniam Cie, ze posiadala za moich czasow bardzo dobrych specjalistow - bylych zolnierzy z US ARMY itd, ktorzy wiedzieli czym jest security, a tym bardziej rozpoznanie, wywiad, wspolpraca z US ARMY, U/K Army.

Jest to jedna z najwiekszych Firm tego typu w roznych regionach zapalnych, ale typowa dzialka to zaopatrywanie US ARMY w to co jest potrzebne do zycia w danej bazie wojskowej.

KBR - nie mozna porownac do BlacWater pod wzgledem ochrony - to nie ta liga, iz B/W jest typowa PMC z zakresu security.

Nie wiem, gdzie Ty widziales tych Bosniakow z KBR tylko i wylacznie na kuchni, ktorzy najmniej zrabiaja (moze Iraq), iz w IPA byli to przwaznie czarnoskorzy z US, ale nie tylko.

Bosniacy, Srebowie, Kosovianie w KBR zatrudniani sa praktycznie wszedzie na kazdych stanowiskach od kierowcow, specjalitow komputerowych, lacznosci, obsludzie strzelnic wirtualnych, ktre posiadaja amerykanie, przy kwitach w biurach o roznym stopniu trudnosci,
jao sprzedawcy i zaopatrzenia w PX, obsludze lotnisk w bazach US ARMY, silownie, koscioly, itd o czym zapewne wiesz jak byles w Iraq lub w IPA, iz ja w Iraq nigdy nie sluzylem jak narazie.

Nie kazdy z nas jest tzw. Mistrzem Swiata i nie wszyscy spelniamy warunki lub innych kwalifikacji, aby np. zatrudnic sie w B/W, ale sa inne choc mniej znane PMC, gdzie po woli Polacy zaciagaja sie do pracy np. w charakterze Specjalistow Komputerowych - Informatykow, wywiad itd.

Przygoda z KBR zakonczyla sie pod koniec sierpnia 06, a wiec nie jestem na bierzaco co i jak w chwili obecnej, ale czy place byly najmniejsze no nie wiem, iz chcialbym tyle zarabiac w warunkach krajowych jako ten przyslowiowy gosc z Difac, gdzie KBR placil im jak sie nie myle nie mniej jak 3600 USD miesiecznie.

Ja bynajmniej z okresu pracy w KBR jestem bardzo zadowolony z uwagi, iz bylo duzo mniejsze zagrozenie pod kazdym wzgledem, a w zwiazku z tym, iz nie jestem bylym zolnierzem z jednostek specjalnych, a tzw. zwyklym smiertelnikiem dla mnie byla to b. dobra szkola.
Witam
Cytat kolegi bbxb:
Zdałem bez problemu egzamin SEP na grupę E.


GRATULACJE

Wiem, że istnieje wyższa grupa - D.

Uprawnienia E to Eksploatacja
Uprawnienia D to Dozór
Można powiedzieć że to wyższa grupa pod względem odpowiedzialności i znajomości Ustaw, Rozporządzeń, przepisów BHP i norm.
Bardzo chciałbym się dowiedzieć jakie są wymagania na tą grupę, jaki zakres materiałów, skąd brać pomoce naukowe.

Poniżej w załączniku wykaz zakresu znajomości przepisów i zasad sprawdzany na egzaminie kwalifikacyjnym.

Proszę zapoznać się z:
ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA GOSPODARKI, PRACY I POLITYKI SPOŁECZNEJ1)
z dnia 28 kwietnia 2003 r.
w sprawie szczegółowych zasad stwierdzania posiadania kwalifikacji przez osoby zajmujące się eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci
(Dz. U. z dnia 21 maja 2003 r. Nr 89 poz. 828 )

Oraz z punktem:
§ 5. 1. Eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci mogą zajmować się osoby, które spełniają wymagania kwalifikacyjne dla następujących rodzajów prac i stanowisk pracy:
1) eksploatacji - do których zalicza się stanowiska osób wykonujących prace w zakresie obsługi, konserwacji, remontów, montażu i kontrolno-pomiarowym;
2) dozoru - do których zalicza się stanowiska osób kierujących czynnościami osób wykonujących prace w zakresie określonym w pkt 1 oraz stanowiska pracowników technicznych sprawujących nadzór nad eksploatacją urządzeń, instalacji i sieci.

Przydatny link: - szczegółowa tematyka egzaminu
http://www.sep.com.pl/kur...ia_ckuz_eid.htm

Chcę Was zapytać, czy w moim przypadku jest sens robić uprawnienia, które de facto potrzebne są raczej w energetyce i ,,świecie wysokich napięć"??

Uprawnienia D są potrzebne także przy niższych napięciach przede wszystkim do kierowania pracownikami eksploatacji i prawnej odpowidzialności za ich poczynania.
Chcę studiować informatykę.

Chyba to będzie najrozsądniejsze, w przyszłości większe zarobki i odpowiedzialność za życie innych nie wchodzi w rachubę.

A jeżeli kolega się już tak zawziął to proponuję kurs organizowany przez SEP:
http://www.sep.com.pl/kursyiszkolenia.htm
Ewentualnie w Stowarzyszeniu zakupić przydatną, aktualną literaturę do samodzielnego przygotowania się na egzamin.
brak wzrostów to i cisza na watku
brak wyrażnego impulsu , może teraz

Raport bieżący nr 33/2007
Podstawa prawna:

Art. 56 ust. 1 pkt 2 Ustawy o ofercie - informacje bieżące i okresowe

Invar & Biuro System S.A. z siedzibą w Łodzi informuje, że otrzymała wiadomość od spółki zależnej I&B Consulting Sp. z o.o. o nawiązaniu współpracy z jednym ze światowych liderów w zakresie rozwiązań informatycznych wspomagających zarządzanie procesami biznesowymi (BPM).

W oparciu o to porozumienie I&B Consulting dostarczył licencję na ten System oraz rozpoczął jego wdrożenie u jednego z dużych klientów sieciowych. Procesy zaprojektowane i wdrożone z wykorzystaniem tego systemu przyniosą klientowi wymierne korzyści - poprawią wydajność operacyjną, umożliwią szybszą reakcję na zachodzące zmiany oraz zapewnią przejrzystość i kontrolę podejmowanych działań. System będzie kontrolował również czynności manualne, wykonywane poza zintegrowanym systemem do zarządzania przedsiębiorstwem (ERP). System, zagwarantuje nie tylko znaczne usprawnienia działalności biznesowej w początkowej fazie po wdrożeniu, lecz także zapewni dynamiczne doskonalenie procesów w przyszłości. Dzięki temu zmiany zachodzące wewnątrz przedsiębiorstwa i w jego otoczeniu rynkowym będą rejestrowane przez System, stanowiąc następnie podstawę do wprowadzanych modyfikacji.

Spółka poinformowała, ze prowadzi rozmowy z kolejnymi klientami zainteresowanymi opisanym rozwiązaniem. Ten produkt to kolejna innowacyjna propozycja I&B Consulting dla Klientów poszukujących rozwiązań w celu uzyskania przewagi konkurencyjnej na rynku.

Podstawa prawna: § 5 ust.1 pkt 3 RRM

Liczba stron: 1

Prezes Zarządu

Henryk Kruszek
Henryk Kruszek - Prezes Zarządu
ZASADY DOSTĘPU I KORZYSTANIA PRZEZ OBYWATELI Z DOKUMENÓW RADY, KOMISJI I ZARZĄDU

§ 90
lObywatelom udostępnia się następujące rodzaje dokumentów:
lprotokóły z sesji,
lprotokóły z posiedzeń komisji rady, w tym komisji rewizyjnej,
lprotokóły z posiedzeń zarządu,
lrejestr uchwał rady i uchwał zarządu,
lrejestr wniosków i opinii komisji rady,
lrejestr interpelacji i wniosków radnych.
lDokumenty wymienione w ust. 1 podlegają udostępnieniu po ich formalnym przyjęciu - zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa oraz statutem.

§ 91
lDokumenty z zakresu działania rady, komisji i zarządu udostępnia się w biurze rady, w dniach pracy starostwa powiatowego.
lDokumenty wymienione w § 90 ust. 1 są również dostępne w wewnętrznej sieci informatycznej starostwa powiatowego oraz powszechnie dostępnych zbiorach danych.

§ 92
lZ dokumentów wymienionych w § 90 ust. 1 obywatele mogą sporządzać notatki, odpisy i wyciągi, fotografować je lub żądać wykonania przez Starostwo Powiatowe ich kserokopii.
lRealizacja uprawnień określonych w ust. 1 może się odbywać6. wyłącznie w starostwie powiatowym i w asyście pracownika starostwa.

§ 93
lObywatele mogą żądać uwierzytelnienia fotografii oraz odbitek kserograficznych dokumentów określonych w § 90 ust. 1.
lCzynności o jakich mowa w ust. 1 są wykonywane odpłatnie.
lZasady i wysokość odpłatności za czynności o których mowa w § 92 ust. 1 i § 93 ust. 1 ustala Rada Powiatu w odrębnej uchwale.

§ 94
Uprawnienia określone w § 90 - 93 nie znajdują zastosowania do spraw indywidualnych z zakresu administracji publicznej, o ile ustawa nie stanowi inaczej niż art. 73 Kodeksu postępowanie administracyjnego.
Szanowny Panie!
Nie było moją intencją obrażanie kogokolwiek, a jedynie proste stwierdzenie mające na celu wskazanie, aby wypowiadanie kategorycznych twierdzeń ograniczone było do dziedzin w których czujemy się pewnie .
Używając pojęcia działalność, miałem na myśli zespół czynności o charakterze zawodowym, społecznym itd.Przyjąłem jako zasadniczy profil Pańskiej działalności komputery, i to co związane jest z informatyką . Jeżeli się pomyliłem, i posiada Pan stosowną wiedzę postaram się odpowiedzieć .
Jeżeli chodzi o mechanizmy blokujące podjęcie decyzji w Radzie Ministrów, dotyczą one zwłaszcza 2 i 3 filaru integracji . Co do treści z całą pewnością nikt nie widział ustaleń ( poza byłymi rządzącymi), a jedynie wiadomo o co chodzi.
W przypadku użycia środków z Funduszu Remontowego w celu sfinansowania inwestycji quod usum tylko dla części właścicieli na podstawie uchwały podjętej przez większość uprawnioną do jej podjęcia należałoby uznać za dość ryzykowną .
Zasadnicze znaczenie będzie miała kwestia rozgraniczenia spraw należących do zakresu zwykłego zarządu, i przekraczających ten zakres .
Zapewne znane jest Panu stanowisko orzecznictwa sądowego w tym względzie, dlatego charakter subsydiarny przepisów o wykonywaniu współwłasności w stosunku do przepisów ustawy " o własności...." w sprawach nie uregulowanych nie powinien budzić wątpliwości.
Użycie środków z Funduszu Remontowego na cele nie związane z bieżącym utrzymaniem nieruchomości w stanie nie pogorszonym mogłoby narazić nas na wydanie wysoce niekorzystnej decyzji przez Sąd !
Podstawową przesłanką badaną przez Sąd jest interes wszystkich współwłaścicieli !
Na podstawie przepisów " Prawo budowlane" w przypadku wydania zgody przez Urząd wymagana jest akceptacja wszystkich współwłaścicieli.
A gdzie tu jeszcze kwestia wykonywania służebności, ewentualnych roszczeń...........
HL - nie wydaje mi sie zeby bufetowa nie dopilnowala, albo sobie olala. wierze w jej tlumaczenie dotyczce tego ze maz nie wykonuje pracy w tej gminie, a watpliwosci co do calej akcji jest masa, poczynajac od tego ze nie wiadomo tak naprawde od kiedy liczy sie ten miesiac na zlozenie dokumentow (bo ustawa tego zdaje sie nie precyzuje), no i druga ustawa mowi cos innego. generalnie to nie sadzilem ze PiS jest az tak strasznie chujowa partia zeby lapac sie takich opcji



USTAWA z dnia 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym

Art. 24j. (44) 1. (45) Radny, wójt, zastępca wójta, sekretarz gminy, skarbnik gminy, kierownik jednostki organizacyjnej gminy, osoba zarządzająca i członek organu zarządzającego gminną osobą prawną oraz osoba wydająca decyzje administracyjne w imieniu wójta są obowiązani do złożenia oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez ich małżonka, wstępnych, zstępnych oraz rodzeństwo, jeżeli działalność ta wykonywana jest na terenie gminy, w której osoba obowiązana do złożenia oświadczenia pełni funkcję lub jest zatrudniona.(...)
3. Oświadczenia, o których mowa w ust. 1, składane są w ciągu 30 dni od dnia wyboru, powołania lub zatrudnienia, a w przypadku podjęcia działalności gospodarczej albo zawarcia umowy, o której mowa w ust. 1, w trakcie pełnienia funkcji lub w czasie zatrudnienia - w terminie 30 dni od dnia zaistnienia przyczyny złożenia oświadczenia. Informacja, o której mowa w ust. 2, składana jest w terminie 30 dni od dnia zaistnienia przyczyny jej złożenia.
-----------------------------
U S T A W A z dnia 20 czerwca 2002 r. O BEZPOŚREDNIM WYBORZE WÓJTA, BURMISTRZA I PREZYDENTA MIASTA

Rozdział 5
WYGAŚNIĘCIE MANDATU WÓJTA

Art. 26.

Wygaśnięcie mandatu wójta następuje wskutek:
1. odmowy złożenia ślubowania,
1a. niezłożenia w terminach, określonych w odrębnych przepisach, oświadczenia o swoim stanie majątkowym, oświadczenia o działalności gospodarczej prowadzonej przez małżonka, oświadczenia o umowach cywilnoprawnych zawartych przez małżonka lub informacji o zatrudnieniu, rozpoczęciu świadczenia pracy lub wykonywania czynności zarobkowych albo zmianie stanowiska małżonka,
----------------------------
Numer ewidencyjny : 81011
Imię : Andrzej
Nazwisko : Waltz
Nazwa : Andrzej WaltzProjekty-Konsultacje-Oprogramowanie.
Data rozpoczęcia działalności : 1996-06-17
Adresy miejsc wykonywania działalności
04-715 Warszawa, UL. Kożuchowska 2 A -siedziba (adres siedziby przedsiębiorcy)

Opis przedmiotu wykonywanej działalności
Opracowanie programów komputerowych, projektowanie i konsultacje z zakresu informatyki i transportu lądowego. (w zakresie posiadanych kwalifikacji).

Czego Tadziu nie rozumiesz?
oczywiście kończy się to na pochłanianu rzeczy, które mnie interesują, a nie tych, które powinnam wiedzieć i już



po co wiedzieć, coś, co nie interesuje?

żeby nie wychodzić ciągle na skończonego debila
ostatnio np. siedzę ze Stworzonkiem, gadamy jest miło i nagle schodzi na Telimenę.
no ja wiem kto zacz, i skąd ona, tyle tylko, że za cholerę nie potrafię jej scharakteryzować i jakoś wpleść w rozmowę
rozbiło mnie to strasznie
i tak jest bardzo często

mi nie chodzi o zdobywanie wiedzy hmm... np. informatycznej, wiedzy filmowej czy z zakresu hodowli warana
nie chodzi mi też o naukę jakichkolwiek przyziemnych, "babskich" czynności np. malowania paznokci, to mnie kompletnie nie interesuje.
(swoją drogą w moim przypadku malowanie paznokci byłoby bez sensu, bo za dużo grzebię w różnego rodzaju pojazdach mechanicznych i ciągle mam ręce umazane jakimś smarem czy innym świństwem)
chodzi mi o wiedzę, którą zdobywa się w szkole podstawowej, szkole średniej
i która wielokrotnie przydaje się w życiu codziennym
a ja niestety wiedzy takiej nie posiadam, lub posiadam w niewielkim stopniu (np. jestem totalnym matematycznym analfabetą).
wszystko co wiem, i to jak funkcjonuję oparte jest tylko i wyłącznie na moich doświadczeniach i wyciągniętych wnioskach.
i jestem w jakimś stopniu dumna z tego, że jeszcze się unoszę na powierzchni
że nie ćpam na Barbakanie i nie siedzę z gitarą w przejściu podziemnym
ale niewiedza jest straszna
wpędza w kompleksy, rozbija na drobny mak nawet największych twardzieli
może chcę wiedzieć zbyt dużo, może przegrzały mi się obwody i więcej wiadomości przyswoić już nie mogę
ale chciałabym z każdym na każdy temat umieć pogadać
żeby nie wychodzić ciągle na skończonego debila
ostatnio np. siedzę ze Stworzonkiem, gadamy jest miło i nagle schodzi na Telimenę.
no ja wiem kto zacz, i skąd ona, tyle tylko, że za cholerę nie potrafię jej scharakteryzować i jakoś wpleść w rozmowę
rozbiło mnie to strasznie
i tak jest bardzo często

mi nie chodzi o zdobywanie wiedzy hmm... np. informatycznej, wiedzy filmowej czy z zakresu hodowli warana
nie chodzi mi też o naukę jakichkolwiek przyziemnych, "babskich" czynności np. malowania paznokci, to mnie kompletnie nie interesuje.[/quote]

Czytam i oczom nie wierze. Dokladnie tak jak piszesz (gdzies to juz chyba kiedys bylo). Chodzi o to aby nie oddalac sie od 'nomalnych', rozwijac sie i posiadac wiedze elementrana ktora jednak potrzebna jest do normalnego kontaktu/ konwersacji z ludzmi na roznym poziomie.
To strasznie frustrujace- byc w koncu 'takim bystrym i wrazliwym czlowiekie z otwarta glową' a nie miec podstawowej wiedzy.

Kiedy ludzie rozmawiaja przy mnie o ksiazkach, ja naprawde nigdy nie mysle o tym o czym oni akurat naprawde rozmawiaja. Mysle o tym jaka jestem NIEOCZYTANA, jaka NIEDOUCZONA. Nie oszukujmy sie.
Kiedy slysze, ze jakis 'adehadowiec' pochlania ksiazki, to zaczynam sie zastanawiac czy on aby napewno ma ADHD i czy aby go nie wyolbrzymia.

Kiedy slysze, ze ktos pisze prace magisterska czy doktorska, to szlag mnie trafia i krew mnie zalewa!!! Bo skoro moze, to po jaka cholere siedzi tutaj??? Z nudow? dla rozrywki? To tak jakbym ja siedziala na forum towarzystwa milosnikow kotow perskich, bo od lat mam takiego w domu.
Nie obrazam bynajmniej zadnych NUKOWCOW na tym forum. Tylko tak sobie mysle, ze gdyby nade mna wisiala taka praca doktorska czy inna, to chyba nie tracilabym czasu tutaj... To ADHD to cale moje zycie, a nie jakis dodatek.
żeby nie wychodzić ciągle na skończonego debila

ostatnio np. siedzę ze Stworzonkiem, gadamy jest miło i nagle schodzi na Telimenę.
no ja wiem kto zacz, i skąd ona, tyle tylko, że za cholerę nie potrafię jej scharakteryzować i jakoś wpleść w rozmowę
rozbiło mnie to strasznie
i tak jest bardzo często

mi nie chodzi o zdobywanie wiedzy hmm... np. informatycznej, wiedzy filmowej czy z zakresu hodowli warana
nie chodzi mi też o naukę jakichkolwiek przyziemnych, "babskich" czynności np. malowania paznokci, to mnie kompletnie nie interesuje.



Czytam i oczom nie wierze. Dokladnie tak jak piszesz (gdzies to juz chyba kiedys bylo). Chodzi o to aby nie oddalac sie od 'nomalnych', rozwijac sie i posiadac wiedze elementrana ktora jednak potrzebna jest do normalnego kontaktu/ konwersacji z ludzmi na roznym poziomie.
To strasznie frustrujace- byc w koncu 'takim bystrym i wrazliwym czlowiekie z otwarta glową' a nie miec podstawowej wiedzy.

Kiedy ludzie rozmawiaja przy mnie o ksiazkach, ja naprawde nigdy nie mysle o tym o czym oni akurat naprawde rozmawiaja. Mysle o tym jaka jestem NIEOCZYTANA, jaka NIEDOUCZONA. Nie oszukujmy sie.
Kiedy slysze, ze jakis 'adehadowiec' pochlania ksiazki, to zaczynam sie zastanawiac czy on aby napewno ma ADHD i czy aby go nie wyolbrzymia.

Kiedy slysze, ze ktos pisze prace magisterska czy doktorska, to szlag mnie trafia i krew mnie zalewa!!! Bo skoro moze, to po jaka cholere siedzi tutaj??? Z nudow? dla rozrywki? To tak jakbym ja siedziala na forum towarzystwa milosnikow kotow perskich, bo od lat mam takiego w domu.
Nie obrazam bynajmniej zadnych NUKOWCOW na tym forum. Tylko tak sobie mysle, ze gdyby nade mna wisiala taka praca doktorska czy inna, to chyba nie tracilabym czasu tutaj... To ADHD to cale moje zycie, a nie jakis dodatek.


Czy ma się z tego rozliczć, rejestrować jakąś dzialalność gospodarczą (czy jeszcze moze jak zaczą to robic na początku roku a teraz mamy lato), zapłacić w przyszłym roku podatki (jakie jak by co? ) ZUS itp.? Jak to jest ? A może nie płacić. HELP HIM


Polecam się udać do licencjonowanego doradcy podatkowego, najlepiej po 25 czerwca (bo teraz przerypane z VAT jest i wszyscry raczej będą zajęci). I zapytać, co z tym zrobić i jak.

Ja nie jestem doradcą (ale informatykiem od księgowości), napiszę tylko co myślę.

Przepisy mówią o zamiarze wykonywania czynności w sposób częstotliwy. Jesli sprzedawał swoje używane rzeczy (w sensie starsze niż pół roku), było to w porządku.

Jeśli sprzedaje programy swojego autorstwa, powinien od tego płacić podatek dochodowy (ryczałtowy chyba odpada), powinien też zarejestrować działalność gospodarczą.

Na chwilę obecną rozpoczynanie działalności gospodarczej na małą skalę się nie opłaca - na ZUS trzeba płacić około 700zł miesięcznie. Więc robi się to tak, że firma zostaje założona na osobę pracującą na etacie, a taka osoba zostaje zwolniona z płacenia składek na ubezpieczenie społeczne - płaci tylko ca 150zł na ubezpieczenie zdrowotne.

Przy założeniu że firma nie będzie miała dużych zysków (w końcu większość zysku można wydać na akcesoria komputerowe, internet, książki, gazety itp., a nie na "konsumpcję"), to urząd skarbowy zwraca raz do roku kwoty wpłacone na ubezpieczenie zdrowotne (plus-minus z dokładnością do 10%). Niemniej ma się to wkrótce zmienić na niekorzyść... W grę wchodzi także osoba płacąca KRUS.

Jesli chłopak zacznie studiować, to spokojnie wyda zarobione "w firmie" pieniądze na sprawy związane ze studiami. Zwłaszcza jeśli kierunek studiów jest zgodny z zakresem działałalności firmy, to spokojnie można wydatki dać w koszty działalności i firma może wychodzić na zero (tzn. inwestować w siebie). Brak zysku to brak podatku. Jest to kwestia odpowiedniego określenia przedmiotu działalności firmy.

Moim zdaniem najlepiej skonsultować się z doradcą podatkowym, założyć firmę o odpowiednim profilu, podpisać umowę z biurem podatkowym na prowadzenie dokumentacji itp. za ok. 30zł miesięcznie. I mieć nadzieję, że nie zepsują przepisów o ZUS (bo wtedy pozostanie zawiązanie spółki z kimś, kto jest w stanie płacić 700zł/m-c ze swojej działalności i "podpięcie" się pod jego firmę ).
Randstad Infostaff świadczy usługi w zakresie szeroko rozumianego doradztwa personalnego w branży IT.
Stale poszukujemy pracowników informatycznych, którzy w wyniku prowadzonego przez nas procesu rekrutacji zostają zatrudnieni przez naszych Klientów.

Obecnie dla naszego klienta, prestiżowej firmy z branży rozliczeń, poszukujemy kandydata / kandydatki na stanowisko:

PROGRAMISTA BAZ DANYCH

Nr ref.: PD/AM/G
Praca: stała
Miejsce pracy: Gliwice

Osoba zatrudniona na tym stanowisku odpowiedzialna będzie za:
Współpracę z zespołem z Niemiec w obszarze rozwoju systemu
Udział w przeniesieniu systemu służącego do rozliczeń nieruchomości z Niemiec i zaimplementowaniu go w Polsce
Kodowanie i testowanie funkcjonalności systemu
Tworzenie dokumentacji technicznej wykonywanej pracy

Wymagania:
Wykształcenie wyższe (najchętniej o profilu informatycznym)
Minimum roczne doświadczenie na podobnym stanowisku
Znajomość baz danych PL/SQL (Oracle)
Dobra znajomość języka angielskiego
Komunikatywność
Mile widziana gotowość do odbywania szkoleń za granicą

Oferujemy:
Atrakcyjne warunki zatrudnienia
Pracę w międzynarodowym środowisku
Opiekę medyczną
Szkolenia językowe i zagraniczne

Zainteresowane osoby prosimy o przesyłanie CV i listu motywacyjnego ze zgodą na przetwarzanie danych osobowych oraz zaznaczonym numerem referencyjnym na adres: cv.ri@pl.randstad.com

Na aplikacji prosimy o dopisanie klauzuli: "Potwierdzam prawdziwość powyższych danych i zgadzam się na przetwarzanie i administrowanie moimi danymi, które podałam/em do wiadomości Randstad Sp. z o.o. do celów rekrutacji pracowników. Jednocześnie oświadczam, że zostałam/em poinformowana/y iż moje dane mogą zostać przekazane potencjalnym pracodawcom oraz, że mam prawo dostępu do treści swoich danych, prawo ich poprawiania, prawo sprzeciwu wobec ich przetwarzania w wyżej opisanym celu oraz wobec przekazywania danych innym podmiotom, a także prawo zażądania zaprzestania przetwarzania moich danych osobowych ze względu na moją szczególną sytuację. Podanie danych jest dobrowolne. Jednocześnie wyrażam zgodę na podejmowanie czynności mających na celu weryfikacje prawdziwości przekazanych przeze mnie dokumentów i informacji w nich zawartych."

Agencja doradztwa personalnego (nr licencji 47/2)

Randstad Infostaff
Oddział w Katowicach
Al. Wojciecha Korfantego 2
40-004 Katowice
www.randstad.pl

A kolega ślepo za dziadkami, układającymi słowniki... Cóż poradzić na to,
że
najnowszy słownik jest już mocno do tyłu! Sekretarzowi i innym
"odhaczającym" na liście nawet się nie śniło, że można taki ptaszek
postawiony na liście usunąć.



Nie do konca ślepo, podałem specjalnie przykłady z aktualnego życia,
zwłaszcza z testem wyboru. To, że nie istnieje antonim słowa "odhaczyć", nie
oznacza, że trzeba temu słowu od razu nadawać odwrotne znaczenie niż ma
faktycznie. Rozumiem, że chciałbyś, żeby w dziedzinie informatyki słowo to
znaczyło jedno, a np. w księgowości, gdzie jest od dawna używane co innego.
Tylko zauważ, że te dziedziny potrafią nakładać się na siebie.
A załóżmy przypadek, że księgowy kupił komputer, ma jakiś problem i dzwoni
do ciebie. Ty mu radzisz: "proszę odhaczyć to i to". Jaki będzie efekt?
Dokładnie taki przypadek mnie spotkał (ja doradzałem) i miałem
nieprzyjemności. Po drugim razie (na szczęście to był znajomy) zacząłem
uważać na to co mówię.

Jak w takim razie powinna wyglądać para słów, oznaczająca "postawić haka"
i
"usunąć haka"? Puryści językowi - proszę o propozycje! Według mnie nie ma
nic logiczniejszego nad "zahaczyć" i "odhaczyć". Tak jak "zawiesić" i
"odwiesić", "zasunąć" i "odsunąć", "zaje....chać" i "odjechać".



Podobnie jak "odhaczyć" wiele słów nie ma prostej odwrotności, np.
"niestety". Czy polecieć i odlecieć to jest para przeciwstawnych słów? Może
odlecieć i zalecieć? Samochód można polakierować, ale nałożony lakier można
już tylko USUNĄĆ.

Skoro nie ma  standardu, proponuję go ustanowić i konsekwentnie się
trzymać,
nawet wbrew  zakurzonym słownikom.



Standard na to słowo został ustanowiony dziesiątki lat temu. Słowniki (także
te
najnowsze) sankcjonują standardy. Np. przytaczane już przeze mnie słowa
"kliknąć" i "resetować". I nie myl logiki z niedouczeniem (zakres szkoły
podstawowej),

zasada, że nie czepiamy się błędów ortograficznych, a szkoda, bo może jak
szkoła i rodzice nie nauczyli, to Internet by to zrobił, wszak jest to ponoć
"skarbnica wiedzy wszelakiej".

Jest to słowo o kontrowersyjnym brzmieniu, ale znaczenie ma jedno.
Sam jestem jak najbardziej za nadaniem TRAFNEJ nazwy czynności "postawienia
ptaszka" (może być nawet zangielszczenie), ale nie za odwracaniem znaczenia
istniejącego słowa.

Danielsam

P.S. Mimo wszystko (chociaż czasami mnie trafia) obiecuję, że nie będę się
już czepiał.

Dynamicznie rozwijająca się firma o profilu informatycznym świadcząca
wsparcie dla krajowych i zagranicznych dużych oraz średnich podmiotów
gospodarczych w zakresie informatyki i technik internetowych poszukuje
pracownika na stanowiska:
- projektanta   programisty,
- programisty.

---------------------------------------------------------------------------------------

PROJEKTANT - PROGRAMISTA
---------------------------------------------------------------------------------------

Wymagania:
- umiejętność tworzenia aplikacji, modułów programowych i serwisów
internetowych
  (intranetowych) w technologii PHP3(4), XML, (D)HTML, JavaScript,
- znajomość relacyjnych baz danych ze szczególnym uwzględnieniem
produktów firmy Oracle
  z umiejętnością projektowania i programowania z uwzględnieniem dwu i
trójwarstwowej
  architektury klient-serwer,
- znajomość technik programowania w C/C++ i Java (aplikacje, aplety,
serwlety, skrypty CGI),
- umiejętność prowadzenia prac związanych z analizą, projektowaniem i
tworzeniem
  dokumentacji projektów informatycznych,
- umiejętność pracy w młodym, energicznym zespole,
- doświadczenie w w/w zakresie czynności poparte rzeczywistymi
wdrożeniami, pracami
  i referencjami,
- znajomość języka angielskiego.

Zakres obowiązków:
- nadzór i współudział w tworzeniu systemów informatycznych oraz
serwisów internetowych
  (intranetowych) ze szczególnym uwzględnieniem technologicznie
zaawansowanych rozwiązań
  informatycznych dedykowanych wdrożeniom w zasobach portali
internetowych,
- analiza, projektowanie, programowanie i tworzenie dokumentacji w
zakresie realizowanych
  projektów.

Cechy kandydata:
- odpowiedzialność,
- kreatywność,
- komunikatywność,
- zdyscyplinowanie,

umiejętności praktycznych,
- sumienność,
- dyspozycyjność.

Charakterystyka zatrudnienia:
- okres próbny (3 miesiące) w oparciu o umowę o dzieło,
- praca (po okresie próbnym) w oparciu o kontrakt zawarty z osobą
fizyczną prowadzącą
  działalność gospodarczą,
- praca w młodym i dynamicznym zespole,
- możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowych (szkolenia, kursy,
udział w unikalnych pod
  względem technologicznym projektach informatycznych),
- atrakcyjne wynagrodzenie.

---------------------------------------------------------------------------------------

PROGRAMISTA
---------------------------------------------------------------------------------------

Wymagania:
- umiejętność tworzenia aplikacji, modułów programowych i serwisów
internetowych
  (intranetowych) w technologii PHP3(4), XML, (D)HTML, JavaScript,
- znajomość relacyjnych baz danych ze szczególnym uwzględnieniem
produktów firmy Oracle
  z umiejętnością projektowania i programowania z uwzględnieniem dwu i
trójwarstwowej
  architektury klient-serwer,
- znajomość technik programowania w C/C++ i Java (aplikacje, aplety,
serwlety, skrypty CGI),
- umiejętność pracy w młodym, energicznym zespole,
- doświadczenie w w/w zakresie czynności poparte rzeczywistymi
wdrożeniami, pracami
  i referencjami,
- znajomość języka angielskiego.

Zakres obowiązków:
- nadzór i współudział w tworzeniu systemów informatycznych oraz
serwisów internetowych
  (intranetowych) ze szczególnym uwzględnieniem technologicznie
zaawansowanych rozwiązań
  informatycznych dedykowanych wdrożeniom w zasobach portali
internetowych.

Cechy kandydata:
- odpowiedzialność,
- kreatywność,
- komunikatywność,
- zdyscyplinowanie,
- doświadczenie,

umiejętności praktycznych,
- sumienność,
- dyspozycyjność.

Charakterystyka zatrudnienia:
- okres próbny (3 miesiące) w oparciu o umowę o dzieło,
- praca (po okresie próbnym) w oparciu o kontrakt zawarty z osobą
fizyczną prowadzącą
  działalność gospodarczą,
- praca w młodym i dynamicznym zespole,
- możliwość podnoszenia kwalifikacji zawodowych (szkolenia, kursy,
udział w unikalnych pod
  względem technologicznym projektach informatycznych),
- atrakcyjne wynagrodzenie.

Osoby zainteresowane prosimy o przesyłanie życiorysu oraz listu
motywacyjnego ze szczegółowym opisem zrealizowanych i wdrożonych
projektów informatycznych, charakterystyką prac związanych z udziałem w

W dokumentach prosimy umieścić następującą klauzulę:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb
niezbędnych do realizacji rekrutacji (zgodnie z ustawą z dnia 29.08.1997
r. o ochronie danych osobowych, Dz. U. Nr 133 poz. 883)


I teraz:
Skoro wypłata zgromadzonych środków może wystąpić dopiero
po zawarciu umowy o dzieło,



   Moment.
   To oni płacą *z góry*, po *zawarciu umowy*?
   Rewelka, dość rzadko spotykana rzecz :)
FYI: umowę to się zawiera PRZED wykonaniem, "po" to jest protokół
   odbioru prac i rachunek :), wystawienie umowy "po" sugeruje jej
   antydatowanie.

to oznacza to, że pobieram opłaty za dostęp abonamentowy nie we
własnym imieniu



   Mhm.
   Czynności prawne i czyimś imieniu, tak?
   To ja tak na boku zasugeruję zajrzenie do KC i sprawdzenie definicji
"zlecenie" (uwaga: nie "innej usługi traktowanej JAK zlecenie", dość
potocznie zwanej "zleceniem", a PRAWDZIWEGO zlecenia).
   Tu link dla leni pod nos:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Kodeks-cywilny-1_2_117.html
...i sugestia dot. art. 734.

   IMHO jest tak: o ile umowa "o usługę" ma jakieś cechy, które NIE
pozwalają przypisać jej właściwości innej umowy, czyli np. dzieła,
agencji czy cóś, to kwalifikuje się jako umowa traktowana JAK
umowa zlecenia. Art.750 jakby co.
   Ale umowa o CZYNNOŚĆ PRAWNĄ W CZYIMŚ IMIENIU, to Z DEFINICJI jest
umową zlecenia i kropka. Niezależnie od warunków, kryteriów
itede.

ale w imieniu Dotpay. To dopiero Dotpay płaci mi po jakimś
czasie za "załatwienie" im klientów.



   Mhm.
   No to jeszcze lepiej.
   Opisujesz BARDZO KONKRETNĄ postać zlecenia, która ma własną,
odrębną definicję - nazywa się to "agencja", art. 758 :D
   Nie wiem jak tam rozumieć zapis "w zakresie działalno ci swego
przedsiębiorstwa", ale sugeruję że taki tekst występuje.

czyli powiedzmy co 3 do 9-ciu miesięcy, i już definicja DG nie ma tu
zastosowania.



   Dla porządku: jesteś świadom, że definicji DG jest w różnych ustawach
więcej niż palców jednej ręki i są RÓŻNE?
   Jedno, to "DG rejestrowana".
   Ale fakt niezarejestrowania DG ani nie świadczy, że nie mamy do czynienia
z "nielegalną" DG, ani z prawidłowo niezarejestrowaną DG która jednak
np. dla VAT *będzie* rozliczana jako DG.

Jestem z wykształcenia informatykiem i wyuczono mnie matematycznego podejścia
do wielu spraw.



   Ja bym też poprosił, aby ustawy pisać jakimś sformalizowanym językiem.
   Priorytet operatorów "i" "lub" albo", ścisłe definicję "oraz" "bądź"
i paru podobnych tudzież ustalenie czy przecinek ma tak niski priorytet
jak w C czy wręcz przeciwnie :]

pzdr, Gotfryd

Rozumiem

Czyli nie zatrudniac zony :)
To co wyplace i wydam nie jest kosztem jesli nie mam na to FV. lub/i nie
kwalifikuje sie jako koszt firmy.

[Możliwość kontroli pod kątem "podmiotów powiązanych".]
Hmm to jest zastanawiajace jak w praktyce oni do tego podchodza w zasadzie
przeciez klientow ma sie roznych i roznie placa w zaleznosci od
wykonywanych dla nich prac w zakresie np. obslugi informatycznej.
A bede mial klientow z tego zakresu ktorzy beda placic od 250zl miesiecznie
do 5000zl miesiecznie.
Wiec roznica bedzie i to znaczna ale oczywiscie warunkowana zakresem
wykonywanych czynnosci / rozmiarem obslugiwanego klienta / jego
zaawansowaniem technicznym / odpowiedzialnoscia za czyny i inne.


| Witam

| Zakladam za niedlugo firme i :
[...]
| 2. Jak wyglada wynagrodzenie ktore bede sobie wyplacal / i jak je
| wyplacac
| :) ?? czy to tez jest koszt uzyskania przychodu ??

 A co, spółkę handlową założyłeś?? :O
 Bo przy 1-os *nie ma* rozdzielenia majątku innego, niż podatkowy; inaczej
mówiąc, fakt "wkładania" i "wyjmowania" pieniędzy nie wpływa na ewidencje
*składników w DG* o ile jest się na KPiR - bo pieniądze nie mają cechy
*podatkowego* "przeznaczenia na DG". Znaczy, w odróżnieniu od towarów
czy ST oraz WNiP nie są ewidencjonowane (! - ewidencjonuje się PRZYCHÓD
NALEŻNY, który ma mały związek z pieniędzmi, ewidencja pieniędzy która
niekiedy bywa obowiązkowa to wyjątek a nie reguła)

 Z DG OF można "wyjąć" 2 rodzaje pieniędzy:
- to co się wcześniej włożyło (to niby dlaczego miałby być podatek?)
- wypracowany *zysk*, a ten jest opodatkowany przez wyliczenie różnicy
  przychodu i kosztów
 Jak się domyślasz, wypłata zysku nijak nie wpływa na to, że NAJPIERW
ma być opodatkowany :) więc kosztem być nie może.

| 3. Czy żona moze dostawac jakies zatrudniene ?? umowa o dzielo / prace /
| zlecenie ??

 Może. Pomysł kiepski, bo:

| i czy to tez sa koszty uzyskania przychodu ??

...nie.
 I wtedy podatek jest "podwójny" (bo u prowadzącego jest to z zysku
opodatkowanego, nie jest kosztem, a u żony jest przychodem!)
 Na deser dochodzi obowiązkowy ZUS (!), bo dla ZUS to będzie
"osoba współpracująca".

| No i chyba najgorsze :
| Aktualnie pracuje dla 2 firm z ktorych sie zwolnie ale bede dla nich
| prowadzil ten sam zakres czynnosci przy czym juz jako firma.
| Wiem ze bede musial byc na warunkach ogolnych rozliczania sie z podatkow
| i
| na 2 lata nie moge skorzystac z 19% podatku ale czy cos jeszcze zlego
| mnie
| czeka ??

 Możliwość kontroli pod kątem "podmiotów powiązanych".
 Jak US wykaże, że dla "powiązanych" stosowane są ceny inne niż dla innych
kontrahentów albo że odbiegają od stosowanych przez inne podmioty, to
może "określić wartość". Po jednej stronie podatek wzrośnie, po drugiej
nie spadnie :] (bo decyzja US to nie faktura :)
 Masz w art.25:
http://prawo-nieruchomosci.krn.pl/Ustawa-o-podatku-dochodowym-od-osob...

 Tak samo jest dla VAT.

pzdr, Gotfryd



Dnia nie, 07 gru 2003 tako rzecze Pytajnik:

| Ty tam administrujesz czy gar kuchnię obsługujesz? To że ona coś
| takiego zainstalowała to nie jej wina a Twoja. Nie potrafiłeś
| właściwie opracować i wdrożyć polityki bezpieczeństwa w firmie.

| W każdym windowsie (nawet tych opartych na QDOS'ie) można w dowolny
| sposób ograniczać działania użytkownika. O Unix-like'ach to nawet nie
| mam co tu pisać.

Uważam, że mam w pracy (urzędzie) do czynienia z ludźmi
odpowiedzialnymi, które wiedzą na czym polega ich praca, znają
odpowiednie przepisy i ustawy oraz regulaminy wewnętrzne oraz mają
świadomość tego co podpisują ( *blondi* jest mgr).



Mam wrażenie, że nie rozumiesz podstawowych zasad tworzenia polityki
bezpieczeństwa, które bardzo dobrze opisuje poniższe prawo Marfiego:

"Jeżeli jest coś co może zawieść to z pewnością zawiedzie."

Czyli konkretnie, bez względu na to z kim pracujesz, nie możesz systemu
bezpieczeństwa i sprawnego działania infrastruktury informatycznej
opierać na dobrej woli jej użytkowników. Inaczej sam tu się prosisz o
kłopoty i dodatkową robotę.

Poza tym zakładając, że w ogóle większość użytkowników zrozumiała
regulamin dotyczący kwestii bezpieczeństwa komputerowego to nie musi
znać na pamięć co wolno a czego nie. Jeżeli ktoś próbuje wykonać coś
niedozwolonego to powinien mu po prostu wyskoczyć komunikat typu
"Nie masz praw do wykonania ... skontaktuj się z administratorem".

A ustawienie polityki  DROP na wszystkim powoduje przedwe wszystkim to,
że codziennie z rana mam kilkanaście telefonów, że użytkownik nie może
zalogować się do  Novella, bo serwer go nie wpuszcza.



Bezpieczeństwo sieci to jedno, a bezpieczeństwo stacji roboczej to
druga sprawa. Poza tym jest jeszcze różnica między bezpieczeństwem z
zewnątrz (od strony świata/LANu), a bezpieczeństwem od wewnątrz
(przed własnym juzerem). I tu chyba problem leżał w tych drugich
przypadkach.

Poza tym jak sobie wyobrażasz nadzór nad 35 komputerami w sieci ??? Mam
stać nad każdym i patrzeć co robi ??




skonfigurujesz łorkstacje to nie wiele będziesz miał do roboty.

Jeżeli to są Windowsy to zainteresuj się narzędziami Poledit.exe i
Regedit.exe.

Pewnie, że zawsze najłatwiej  zwalić na admina, że czegoś nie dopilnował.
Ale w końcu pracuję z ludźmi  dorosłymi, a nie z dziećmi.



To taki pozór. Większość zwykłych juzerów w ogóle się nie orientuje o
co chodzi z tą komputeryzacją. I jak to powiedział L.Torvalds, zadaniem
developerów i administratorów jest uczynić system operacyjny i całą z
tym związaną infrastrukturę niewidzialną/przezroczystą dla
użytkownika.

| Może poczytaj trochę Gandiego o niestosowaniu przemocy. To na dłuższą
| metę wszystkim przynosi o wiele większe korzyści i zasada odwetu.

Nie stosuję przemocy, po prostu jak ktoś sobie sam kuku robi - to jego
sprawa.



Z Twojej relacji wynikało, że właśnie to zrobiłeś. Polecam Gandiego :).

Administracja systemu to tylko jeden z 17 punktów mojego zakresu
czynności (za śmieszne pieniądze).




mniej roboty i więcej czasu na spieranie się na niusach :).

Być może. Ja się z takim przypadkiem jednak nie spotkałem :(



Dziwne. W każdej niemal komendzie jest sekcja informatyki. Jaki problem
wziąć stamtąd policjanta, który mógłby na miejscu przejrzeć dysk?
Zakładam, że akcja jest na nielegalne oprogramowanie, a nie na przykład na
fałszerza dokumentów, gdzie jednym rzutem oka tego nie ocenisz. No w końcu
to z reguły sprawa legalengo systemu, Office'a czy jakiegoś innego panelu.
nikt nie sprawdza sharwerów.

Skoro mówisz to widać wiesz i może masz rację.
Pytanie czy ja mogę się na to niezgodzić jako pomawiany czy też muszę.



Nie mozesz się nie zgodzić. Czy jesteś pomawiany, to wykaże właśnie
postępowanie. Natomiast Policjant powinien panów z BSE przytemperować, bo
faktycznie czasem przesadzają i ich ponosi. Ale to przypadłość wszystkich
tego typu organizacji i wiele zależy od dowodzącego akcja, na ile jest w
stanie nad nimi zapanować. Czasem dowodzący traci panowanie i wóczas z
reguły dochodzi do dziwnych sytuacji, gdy kontrolujący zaczynają tworzyć
prawo.

Po pierwsze dlatego, że licencja w myśl naszej ustawy to upoważnienie do
(...)
robi się niewolników.



Trochę zasiałeś we mnie ziarno niepewności. Ale co takie rozumowanie
zmienia w praktyce? Zgodnie z ustawą autorskie prawa majątkowe do programu
komputerowego, z zastrzeżeniem przepisów art. 75 ust. 2 i 3, obejmują
prawo do:
1) trwałego lub czasowego zwielokrotnienia programu komputerowego w
całości lub w części jakimikolwiek środkami i w jakiejkolwiek formie; w
zakresie, w którym dla wprowadzania, wyświetlania, stosowania,
przekazywania i przechowywania programu komputerowego niezbędne jest jego
zwielokrotnienie, czynności te wymagają zgody uprawnionego,
2) tłumaczenia, przystosowywania, zmiany układu lub jakichkolwiek innych
zmian w programie komputerowym, z zachowaniem praw osoby, która tych zmian
dokonała,
3) rozpowszechniania, w tym użyczenia lub najmu, programu komputerowego
lub jego kopii.

Uruchamiania tu nie ma. Tylko czy instalacja na dysku komputera nie jest
czasem zwielokrotnieniem programu?
 Czyli tym samym niekaralne Twoim zdaniem byłoby używanie programu i nie
wymagało posiadania dokumentów legalizacyjnych? Ciekawa koncepcja i musze
ją przemyśleć. No bo faktycznie idąc tym tokiem rozumowania, to należało
by kontrolowanemu udowodnić, że zwielokrotniał utwory lub że nabył je od
osoby wytwarzającej nielegalnie kopie (paserstwo). W praktyce to może być
trudne a nawet niemożliwe, zważywszy, że mamy wynikające z ustawy prawo do
robienia kopii bezpieczeństwa. W tej sytuacji oryginał może zginąć i nikt
nie ma prawa z tego tytułu czynić nikomu wstrętów.
Czy o to Ci mniej więcej chodzi?

Oczywiście, że nie! Sposoby udowodnienia legalności kopii programu mogą
być
różne. Pytanie czy to klient powinien udowadniać swoją niewinność czy
oskarżający
winę?
Wyraźnie też mówię, że dowodem jest posiadanie oryginalnej kopii
programu czyli
może to być oryginalna instalka.
Na pewno takim dowodem nie jest - co nie znaczy, że nie może zostać
uznana
za taki dowód w jakiejś sprawie - instrukcja, nalepka, czy inna srepka.



Czemu  uważasz, że nalepka z hologramem nie może być dowodem legalności
danej kopii programu? Dowód jak każdy inny, zważywszy, że nalepka zawiera
numer programu (podobno niepowtarzalny).

Zależy. Ktoś poniósł szkody, powinny one być naprawione.  Nie powinno
być
praktyki, jaka u nas ciągle panuje, że najpierw zamknijmy gościa potem
znajdźmy
paragrafy tudzież najpierw zabezpieczmy narzędzia bo mamy podkładkę
jakiś kundelek
się podłożył oszczerstwem, potem się okaże.
Za to MUSZĄ być odszkodowania.



Praktyka jest taka, ze rzadko kto nie ma w kompie jakiegoś pirata. Tak
więc z reguły co tam się znajduje. Ale z reguły sprawa rozbij się już na
wstępi o legalność systemu.

wlasnie - ja tez prosze o odpowiedz prawnika bankowego - w koncu moge
wszystkie swoje karty skserowac z obu stron i za jedna wizyta poswiadczyc
A to co gadal expert jest dla mnie niewazne - on czesto bzdury plecie ;-)))



blad blad blad

Nie robcie ciemnoty.
Ksero, czyli fotokopia sporzadzona przy uzyciu opatentowanej procedury
firmy Xerox, jest bardzo obecnie rozpowszechnione
i niestety nie zawiera zadnych zabezpieczen, poza pieczatkami
notariusza, za zgodnosc, gdy to uwierzytelniony odpis.
Ale nie wymagajcie od notariusza poptwierdzania zgodnosci
obrazu podpisu, bo taka procedura nie jest znana.

Nawet potwierdzanie zgodnosci mapek jest juz dokonywane przez geodetow.

Gdyby tak bylo jak chcecie, to notariusz przejalby odpowiedzialnosc
za porownywanie i badanie autentycznosci podpisu, jak grafolog.

A notariusz to zawod prawniczy a nie techniczny.

Gdy w oryginale i na fotokopii umieszczono wiele podpisow
to jedyna metoda porownania, wymaga stosowania matowki fotograficznej
i nakladania 2 arkuszy i ogladania pod swiatlem.

Ale to czynnosc techniczna a nie prawnicza, wykonywana przez prawnika,
jakim niewatpliwie jest notariusz.

Obowiazuje zatem oswiadczenie o wzorze uzywanego podpisu
i taka procedura jest znana od 100 a moze i kilkuset lat.

Oswiadczenie skladajacego podpis, wzor podpisu
+ uwierzytelnienie tozsamosci stawajacego,

ale zadne tam bzdurne kserokopie, ktore latwo podrobic i zmodyfikowac
wzor podpisu.

Aby procedura byla prawnie legalna, to notariusz musialby sam
sporzadzac fotokopie/kserokopie
a to juz stanowi osobny zakres dzialalnosci, usluge kserograficzna.

zatem pamietajta, zadnych abstrakcji nie wprowadzajta do bankowosci
bo i tak przyjda zagraniczni prezesi i zarzadu i was powyrzucaja za
samowolke, mieszanie w swiatowej bankowosci i niekompetencje.

Nie moze tak byc ze o bankowosci beda decydowali dyletanci po dyskusjach
na internecie.

Sa znane swiatowe banki, First Class Banks
i tam trza jezdzic na praktyki, szkolenia,
bo inaczej sektor bankowy zredukuje znacznie zatrudnienie.

Bank to nie kantor, sklep blawatny, czy targowisko.
Procedury bezpieczenstwa sa znane na swiecie i trzeba po prostu kupowac
na nie licencje.
Placic drogo, ale za dobre, sprawdzone, licencjonowane produkty z
zakresu bezpieczenstwa bankowego.

A gdy banki beda budowac amatorzy, dyletanci,
to sejfy pewnie umieszcza w drzwiach wejsciowych, zeby dostep byl
latwiejszy.

Pazmietajcie, ze przetrwa kilka zaladwie duzych bankow, takie bankowe
hipermarkety, a  reszta bedzie walczyla o klienta z wywieszonym pyskiem,
jak maly sklepik detaliczny na peryferiach.

Hipermarkety bankowe dopiero powstana i beda tak duze jak
hipermarkety Auchan, Geant, Real, M1
ale jak powstana, to dla dziesiatkow malych bankieczkow braknie miejsca.

I dlatego trzeba skonczyc te dyletanckie i amatorskie dyskusje na
internecie jak poprawic bezpieczenstwo.

Bo internet czytaja zlodzieje, bandyci i beda wiedzieli
jaka panuje blazenada w tym temacie.

bezpiecznestwo bankowych systemow to sprawa poufna
a nie do dyskusji publicznych.

Szczerze jestem zdziwiony ze w Polsce, tyle sie publicznie dyskutuje
o bezpieczenstwie bankow, stosowanych systemach, procedurach,
o wszystkim, na internecie, jawnie
i gadaja wspolpracownicy bankow, informatycy, osoby z bankow

Bank jest instytucja kapitalistyczna, a nie demokratyczna
bezpieczenstwo banku zalezy nie od dyskutowania o nim,
ale od tajemnicy bankowej i kwalifikacji zarzadu i pracownikow

Znajdzcie mi inny kraj na swiecie w ktorym o wszystkich bankach,
systemach mowi sie tyle i tak duzo.

Widac pracownikom juz sie geby nie zamykaja i juz chca sie pochwalic
ze zakupili nowe sejfy i nowe zamki szyfrowe :)

Moze wycieczki robic do skarbca, sejfow, pokazywac klientom i chwalic
sie, pokazywac prace banku od kuchni,
jak w Mc Donaldach.
*** blad ***



Wasza Ekscelencjo Panie Prezydencie,
Szanowny Panie Marszałku,
Wysoka Izbo,

Na wstępie przepraszam, jeżeli zabieram głos na forum Wysokiej Izby, nie mając do tego upoważnienia - nie znalazłem jednak w tej sprawie żadnych regulacji, zaś sądzę, że powinienem nieco rozjaśnić sytuację w przedmiocie spraw będących przedmiotem obrad Wysokiej Izby.

1. Prawo sarmackie w ogóle nie normuje spraw prasowych, nie ma w tej mierze żadnych regulacji ani ustalonych procedur biurokratycznych. O dopuszczeniu agencji prasowej do publikacji na stronie głównej Księstwa Sarmacji decyduję albo ja, albo Państwowa Agencja Systemów Informatycznych (PASI). Nie ma żadnych prawnych (materialnych ani formalnych) wymogów dla agencji prasowych. W niektórych przypadkach, jak np. Głosu Tyrencji i Luminatu, inicjatywa wyszła od mojej osoby.

2. Zgodnie z Traktatem Unii, Rzeczpospolita Sclavińska posiada pełną swobodę normowania spraw z zakresu środków masowego przekazu na swoim terytorium, pod warunkiem zgodności takich regulacji z konstytucją sarmacką. Strona internetowa Księstwa Sarmacji nie podlega jednakże jurysdykcji władz sclavińskich, więc niezależnie od ustawy sclavińskiej, każdy obywatel sarmacki (także mieszkający w Sclavinii) będzie miał możliwość posiadania agencji prasowej widocznej na stronach sarmackich. Sclavinia może natomiast takiej gazety nie wyświetlać na swoich stronach internetowych, w wyodrębnionym miejscu swojego forum etc. - to już należy do spraw wewnętrznych Rzeczypospolitej.

3. W przedmiocie prawa karnego - istotne, zgodnie z Traktatem Unii, nie istnieje prawne zastrzeżenie kompetencji władz sclavińskich do ustanawiania odrębnych regulacji w tym zakresie. Sclavinia może natomiast w pierwszej instancji sądzić w sprawach karnych, oraz zgodnie z sarmackim kodeksem wykroczeń wyłączać - w drodze ustawy - odpowiedzialność za niektóre wykroczenia określone w sarmackim kodeksie wykroczeń (nie karnym, co podkreślam). Dokonałem jednakże porównania obydwu kodeksów, i moje spostrzeżenia są następujące (według układu kodeksu sclavińskiego):

1) Spam - kodeks karny sarmacki: "Kto doprowadza miejsca publiczne Księstwa Sarmacji, samorządów lub ich organów do stanu praktycznej nieużywalności, podlega karze więzienia albo karze twierdzy" - faktycznie zaś, w sprawach mniejszej wagi spam jest na gruncie prawa sarmackiego niekaralny (prawo ustanawia zakaz jedynie dla listy dyskusyjnej Księstwa Sarmacji);
2) Szpiegostwo - "Kto bierze udział w działalności obcego wywiadu przeciwko Księstwu Sarmacji, podlega karze twierdzy albo karze banicji";
3) Podżeganie do przestępstwa - "Odpowiada za podżeganie, kto chcąc, aby inna osoba dokonała czynu zabronionego, nakłania ją do tego" - dotyczy to dowolnego przestępstwa określonego w kodeksie karnym;
4) Włamanie - "Kto włamuje się do systemów informatycznych Księstwa Sarmacji, podlega karze więzienia albo karze twierdzy" oraz "Kto uzyskuje informacje przełamując elektroniczne lub inne szczególne ich zabezpieczenia, podlega karze więzienia albo karze twierdzy. Jeśli poszkodowanym nie jest Korona, ściganie odbywa się z oskarżenia prywatnego.";
5) Zniewaga funkcjonariuszy - "Kto znieważa funkcjonariusza publicznego, albo osobę przybraną mu do pomocy w czasie lub w związku z wykonywaniem przez te osoby czynności urzędowych, podlega karze nadzoru albo karze aresztu.";
6) Zniewaga kraju - tego, jak mi się wydaje, kodeks sarmacki nie przewidział;
7) Podjudzanie do powstań, strajków, etc. - jak w p. 3;
8) Kradzież, oszustwo, pomówienia, podszywanie się, korupcja, zniewaga - są ścigane przez prawo sarmackie;
9) Śledzenie innych osób - tego prawo nie przewiduje, podobnie jak ujawniania spraw stanowiących sprawy prywatne, chyba że naruszono tajemnicę korespondencji (kodeks wykroczeń);
10) Plagiaty - jak w przypadku kradzieży, są ścigane przez prawo sarmackie;
11) Wulgaryzmy - są ścigane na mocy kodeksu wykroczeń;
12) Publikowanie pornografii - zakazane, obsceny - niezakazane.

Konkludując, kodeks sclaviński niemal w całości jest "pokryty" przez normy karne sarmackie, za wyjątkiem:

1) Publiczne znieważanie historii państwa, kpienie z tradycji, kultury oraz godła Sclavinii;
2) Śledzenie innnej osoby i czynienie publicznych tematów z jej prywatnych spraw;
3) Publikacja zdjęć i filmów obscenicznych;
4) "Mniejszy" spam na forach internetowych.

W tej mierze proponuję, aby Prezydent Rzeczpospolitej skorzystał z przysługującego mu na mocy Konstytucji Księstwa Sarmacji prawa, i złożył w Izbie Poselskiej Księstwa Sarmacji stosowną nowelizację kodeksów karnego lub wykroczeń Księstwa Sarmacji tak, aby rozszerzyć katalog czynów zabronionych o te, które wymieniłem (osobiście zgadzam się co do tego, że p. 1, p. 2 i p. 4 winny podlegać karze).
Pracodawca musi zapewnić pracownikom okulary korygujące wzrok, jeżeli z badań okulistycznych wynika, że zatrudniony ma je stosować podczas pracy przy obsłudze monitora ekranowego

Czy jednak każdy zatrudniony może liczyć na refundację z firmy zakupu szkieł i oprawek?

Zwrot nie dla wszystkich

Do każdej osoby zatrudnionej przez pracodawcę, w tym praktykanta i stażysty, która używa monitora ekranowego co najmniej przez połowę dobowego wymiaru czasu pracy, stosuje się rozporządzenie ministra pracy i polityki socjalnej z 1 grudnia 1998 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy na stanowiskach wyposażonych w monitory ekranowe ( DzU nr 148, poz. 973, dalej rozporządzenie o monitorach ekranowych).

Dobowa norma to 8 godzin

Podstawowa dobowa norma to 8 godzin dziennie (pełny etat), a 4 godziny na dobę przy pracy od poniedziałku do piątku to pół etatu.

Kiedy skorzysta niepełnoetatowiec

Niepełnoetatowcy pracujący przy komputerze poniżej 4 godzin dziennie zasadniczo nie skorzystają z refundacji, chyba że takie prawo przyznają im wewnętrzne regulacje obowiązujące u pracodawcy. Pracownik na części etatu może mieć jednak różny dobowy rozkład czasu pracy w poszczególnych dniach, co wpływa na osiągnięcie limitu 4 godzin pracy na dobę. Łatwo to zauważyć przy mniejszych wymiarach etatu. Koniecznie trzeba pamiętać o policzeniu godzin pracy na dobę i nie sugerować się wielkością etatu. Niekiedy zatrudniony na mniej niż połowie etatu w niektóre dni pracuje co najmniej 4 godziny i osiąga połowę podstawowej dobowej normy czasu pracy.
PRZYKŁAD

Księgowa zatrudniona przy komputerze na 2/5 etatu pracuje w poniedziałki i wtorki od 8 do 16, a zatem 2 dni w tygodniu po 8 godzin dziennie. Miałaby więc prawo do refundacji za okulary. Pracownica ma mniej niż pół etatu, ale w dni pracy pracuje ponad 4 godziny, czyli więcej niż połowę podstawowego dobowego wymiaru czasu pracy.
Konieczne badanie profilaktyczne

Do refundacji nie wystarczy zwykłe badanie u lekarza okulisty. Lekarz musi zalecić, by praca przy komputerze była wykonywana w okularach korekcyjnych. Potrzebne jestwięc badanie profilaktyczne z zakresu prawa pracy.

Szczegółowe jego warunki określa rozporządzenie ministra zdrowia opieki i społecznej z 30 maja 1996 r. w sprawie przeprowadzenia badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w kodeksie pracy ( DzU nr 69, poz. 332, dalej rozporządzenie o badaniach lekarskich).

Załącznik do rozporządzenia mówi, że dla pracujących przy monitorach ekranowych okulistyczne badania okresowe przeprowadza się co 4 lata. Jeżeli nie nadszedł jeszcze termin kolejnego sprawdzenia, a pracownik ma problemy ze wzrokiem, to powinien zwrócić się do pracodawcy o skierowanie na takie badania. Szef może, ale nie musi go wysłać - zależy to od jego dobrej woli. Niekiedy regulaminy firmowe przyznają uprawnienia do częstszych badań, a zgodnie z art. 229 § 6 k.p. płaci za nie pracodawca.
PRZYKŁAD

Panu Leonowi z działu informatyki pogorszył się wzrok. Po wizycie w prywatnym gabinecie zamówił okulary. Zwrócił się do szefa o dofinansowanie kosztów badania oraz zakupu szkieł i oprawek, ale ten odmówił. Pan Leon powinien bowiem wystąpić do niego o skierowanie na badanie profilaktyczne. Dopiero zalecenie pracy w okularach korekcyjnych, uzyskane wskutek takiego badania, dawałoby podstawę do refundacji.

Ile zwrócić pracownikowi

Rozporządzenie o monitorach ekranowych nie określa kwoty refundacji. W drodze odesłania z art. 300 k.p. można tu stosować art. 357 k.c. mówiący o jakości świadczonej rzeczy. Przewiduje on, że gdy dłużnik ma świadczyć rzeczy oznaczone tylko co do gatunku, a ich jakość nie jest określona przez przepisy lub czynność prawną ani nie wynika z okoliczności, powinien świadczyć rzeczy średniej jakości. Oznaczałoby to, że pracodawca ma pokryć koszt okularów o średnim standardzie, a nie tylko tych w najprostszej wersji. Jednocześnie ma on obowiązek zapewnić pracownikowi bezpieczne i higieniczne warunki pracy, co nie ma związku z luksusem. Jeżeli pracodawca stosuje środki spełniające wymogi bhp, to czyni zadość przepisom, nawet gdy robi to najniższym kosztem. Ma bowiem prawo działać zgodnie z rachunkiem ekonomicznym.
http://www.rzeczpospolita.../firma_a_3.html
WYKAZ KWALIFIKACJI I UMIEJĘTNOŚCI ZAWODOWYCH, KTÓRYCH POSIADANIE UMOŻLIWIA ZWOLNIENIE KANDYDATA Z DRUGIEGO ETAPU POSTĘPOWANIA

1. Posiadanie kwalifikacji pilota uprawniających do pilotowania statków powietrznych będących w wyposażeniu albo planowanych do wprowadzenia w wyposażeniu Straży Granicznej.
2. Posiadanie co najmniej 5-letniego doświadczenia zawodowego: mechanika lotniczego obsługi, mechanika pokładowego lub mechanika poświadczenia obsługi statku powietrznego, uprawniającego do obsługi statków powietrznych będących w wyposażeniu albo planowanych do wprowadzenia w wyposażeniu Straży Granicznej.
3. Posiadanie kwalifikacji zawodowych marynarzy przydatnych do pełnienia służby bezpośrednio na jednostkach pływających Straży Granicznej lub do wykonywania obowiązków służbowych w komendzie oddziału Straży Granicznej niezbędnych dla zabezpieczenia prawidłowej realizacji zadań ustawowych Straży Granicznej w zakresie ochrony granicy państwowej na morzu.
4. Posiadanie wykształcenia wyższego z tytułem zawodowym magistra (równorzędnego) uzyskanym po ukończeniu kierunku studiów prawo, informatyka lub elektronika i telekomunikacja, a także kierunku studiów przygotowującym do pracy w dziedzinie łączności, telekomunikacji, optoelektroniki lub kryptografii w zakresie realizowanym w Straży Granicznej.
5. Posiadanie co najmniej tytułu zawodowego magistra (równorzędnego) i udokumentowanych dodatkowych uprawnień zawodowych w zakresie swojej specjalności w dziedzinach objętych zakresem działania Straży Granicznej (np. aplikacji kontrolerskiej, uprawnień nadzoru budowlanego, uprawnień tłumacza przysięgłego).
6. Posiadanie co najmniej łącznie 5-letniego doświadczenia zawodowego w:
1) pracy w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej lub
2) pracy w Inspekcji Celnej, lub
3) pracy/służbie w Policji, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Urzędzie Ochrony Państwa, Biurze Ochrony Rządu, Straży Granicznej, lub
4) pracy w urzędzie obsługującym ministra właściwego do spraw wewnętrznych na stanowiskach służbowych, na których są realizowane zadania związane z zapewnieniem bezpieczeństwa i porządku publicznego, lub
5) pracy w Najwyższej Izbie Kontroli na stanowiskach pracowników nadzorujących czynności kontrolne i pracowników wykonujących czynności kontrolne, lub
6) pracy w urzędach lub w izbach skarbowych na stanowiskach służbowych, na których są realizowane zadania związane z wykonywaniem lub sprawowaniem nadzoru nad wykonywaniem kontroli skarbowej, prowadzeniem dochodzeń w sprawach o przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe lub wykonywaniem funkcji oskarżyciela publicznego w sprawach o przestępstwa skarbowe i wykroczenia skarbowe.
7. Posiadanie kwalifikacji i umiejętności szczególnie przydatnych do pełnienia służby w Straży Granicznej uzasadniających możliwość mianowania na stopień równorzędny obowiązujący w Straży Granicznej osoby przyjmowanej do służby i posiadającej stopień wojskowy, określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 62 ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej.
8. Posiadanie co najmniej 5-letniego doświadczenia zawodowego w zakresie profesjonalnej tresury psów.
Raczej nie wygasnie, bo to nie jest news jak na portalu informacyjnym a staly element strony, ktory juz lezy tam od paru lat, ale dla ulatwienia uzytkownikom forum moge wyodrebic te wazniejsze elementy.

Zasady i tryb szkolenia zostawimy, bo jest to malo istotne i takie samo dla obu agencji. Przechodzimy do zakresu tematycznego:

AW :
§ 20. Tematyka szkolenia podstawowego obejmuje:
1) historię wywiadu;
2) zadania, strukturę organizacyjną i zakres uprawnień AW;
3) pragmatykę służbową funkcjonariuszy AW;
4) ochronę informacji niejawnych;
5) organizację i technikę pracy biurowej;
6) wybrane elementy szkolenia wojskowego i zajęcia sportowe.

§ 21. Tematyka szkolenia na pierwszy stopień chorążego obejmuje:
1) zadania, strukturę, specyfikę służby, tajność i przejrzystość AW;
2) ochronę informacji niejawnych - repetytorium;
3) organizację i realizację zadań służbowych w AW - wybrane zagadnienia;
4) problematykę uzupełniającą - wybrane zagadnienia;
5) podstawy psychologii;
6) wybrane elementy szkolenia wojskowego i zajęcia sportowe.

§ 22. Tematyka szkolenia na pierwszy stopień oficerski w ramach kursu stacjonarnego i indywidualnego obejmuje:
1) teorię i praktykę operacyjną wywiadu;
2) podstawy pracy informacyjnej wywiadu;
3) wywiadowczą technikę operacyjną;
4) zastosowanie informatyki w wywiadzie;
5) języki obce;
6) podstawy psychologii;
7) protokół dyplomatyczny;
8) wychowanie fizyczne i wyszkolenie wojskowe.

§ 23. Tematyka szkolenia na pierwszy stopień oficerski w ramach kursu o profilu administracyjnym obejmuje:
1) wybrane zagadnienia z zakresu efektywnego systemu ochrony bezpieczeństwa funkcjonowania AW;
2) wybrane zagadnienia z zakresu prowadzenia gospodarki zapewniającej finansowanie zadań AW;
3) gospodarkę transportową w AW;
4) gospodarkę materiałowo-techniczną w AW;
5) podstawy pracy informacyjnej wywiadu - wybrane zagadnienia;
6) zastosowanie informatyki w wywiadzie - w zakresie niezbędnej znajomości i wiedzy na ten temat;
7) wybrane elementy szkolenia i prezentacji sprzętu Wywiadowczej Techniki Operacyjnej;
8) teorię i praktykę operacyjną wywiadu - podstawową wiedzę i praktykowane procedury;
9) psychologiczne aspekty pracy w wywiadzie;
10) wybrane elementy szkolenia wojskowego i zajęcia sportowe.

§ 24. Tematyka szkolenia, o którym mowa w § 2 ust. 2 pkt 4, jest uzależniona od potrzeb szkoleniowych jednostek organizacyjnych.

ABW :
§ 21. Tematyka szkolenia podstawowego obejmuje:
1) podstawowe wiadomości o Rzeczypospolitej Polskiej, jej ustroju i organach w świetle Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej;
2) zadania i organizację ABW w świetle ustawy z dnia 24 maja 2002 r. o Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz Agencji Wywiadu;
3) pragmatykę służbową funkcjonariusza;
4) podstawy prawne wykonywania zadań służbowych w ABW;
5) zasady etyki zawodowej funkcjonariusza;
6) ochronę informacji niejawnych;
7) wybrane problemy z zakresu psychologii;
8) organizację i technikę pracy biurowej;
9) szkolenie strzeleckie;
10) podstawowe zasady stosowania środków przymusu bezpośredniego oraz technik samoobrony.

§ 22. Tematyka szkolenia na pierwszy stopień chorążego obejmuje:
1) podstawy prawa międzynarodowego, karnego, administracyjnego i cywilnego;
2) podstawy psychologii;
3) podstawy informatyki;
4) historię polskich służb specjalnych;
5) wybrane zagadnienia związane z wykonywaniem czynności operacyjno-rozpoznawczych;
6) doskonalenie strzelania;
7) doskonalenie zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego oraz technik samoobrony.

§ 23. Tematyka szkolenia na pierwszy stopień oficerski obejmuje:
1) problematykę dotyczącą realizacji ustawowych zadań ABW;
2) wybrane zagadnienia związane z wykonywaniem czynności operacyjno-rozpoznawczych, dochodzeniowo-śledczych i analityczno-informacyjnych;
3) wybrane zagadnienia z zakresu prawa konstytucyjnego, międzynarodowego, karnego, administracyjnego, cywilnego, gospodarczego i finansowego;
4) podstawy kryminalistyki;
5) podstawy psychologii;
6) podstawy organizacji i zarządzania;
7) podstawy informatyki;
8) wybrane zagadnienia dotyczące stosunków międzynarodowych oraz funkcjonowania organizacji politycznych i gospodarczych;
9) doskonalenie strzelania;
10) doskonalenie zasad stosowania środków przymusu bezpośredniego oraz technik samoobrony.

§ 24. Tematyka szkoleń, o których mowa w § 1 ust. 2 pkt 4 i 5, jest uzależniona od potrzeb szkoleniowych jednostki organizacyjnej.
Agencja bankowa.

Zasadniczymi składnikami struktury bankowej są oddziały. Ich cechą jest samodzielna realizacja licznych operacji bankowych. Oddziałom mogą podlegać inne typy placówek znajdujące się na ich terenie działani. Większe z nich nazywane są najczęściej filiami. Są to placówki realizujące znaczną liczbę operacji bankowych, jednak często w sposób niesamodzielny. Oddziałom podlegają również jednostki jeszcze niższego rzędu, a mianowicie agencje (punkty kasowe, ekspozytury). Są to bardzo małe placówki, których praca ogranicza się zwykle do przyjmowania i wypłacania pieniędzy. Większość agencji działa w zakładach pracy i w bardzo małych miejscowościach.
Agencje mogą być uruchamiane łatwo i szybko bez ponoszenia znacznych nakładów finansowych (np. 30000Zł w przypadku PKO BP S.A.) Formowanie zespołów pracowniczych do pracy w agencjach jest łatwiejsze i tańsze niż szkolenie specjalistów prowadzących skomplikowane operacje kredytowe czy rynkowe.
Aspekt prawny działalności agencji:
Bank może, w drodze umowy zawartej na piśmie, powierzyć przedsiębiorcy lub przedsiębiorcy zagranicznemu, wykonywanie wyłącznie w imieniu i na rzecz banku pośrednictwa w zakresie czynności bankowych na podstawie umowy agencyjnej.
Powierzenie przez bank wykonywania stale lub okresowo czynności, o których mowa wyżej, może nastąpić po spełnieniu następujących warunków:
1) bank zawiadamia Komisję Nadzoru Bankowego co najmniej z 14-dniowym wyprzedzeniem o zamiarze zawarcia umowy.
2) zostanie zapewnione wykonywanie przez Komisję Nadzoru Bankowego efektywnego nadzoru nad wykonywaniem powierzonych czynności,
3) bank i przedsiębiorca lub przedsiębiorca zagraniczny będą posiadać plany działania zapewniające ciągłe i niezakłócone prowadzenie działalności w zakresie objętym umową,
4) powierzenie wykonywania czynności nie wpłynie niekorzystnie na prowadzenie przez bank działalności zgodnie z przepisami prawa, ostrożne i stabilne zarządzanie bankiem, skuteczność systemu kontroli wewnętrznej w banku, możliwość wykonywania obowiązków przez biegłego rewidenta upoważnionego do badania sprawozdań finansowych banku na podstawie zawartej z bankiem umowy oraz ochronę tajemnicy prawnie chronionej.

Jak przebiega proces uruchomienia Agencji Banku Polskiego?
Nawiązanie przez kandydata na Agenta kontaktu z pracownikiem Banku, albo samodzielne wypełnienie "Wniosku o uruchomienie agencji PKO BP SA" dostępnego na stronie internetowej PKO BP SA: www.pkobp.pl
Złożenie przez kandydata na Agenta "Wniosku o uruchomienie agencji PKO BP SA" w Regionalnym Oddziale Detalicznym.
Przeprowadzenie przez pracowników Banku oceny: wiarygodności oraz kwalifikacji kandydata na Agenta na podstawie informacji zawartych we Wniosku i rozmowy kwalifikacyjnej, proponowanego lokalu agencyjnego i jego lokalizacji, m.in. w zakresie możliwości spełnienie standardu bezpieczeństwa określonego przez Bank.
Akceptacja wniosku o uruchomienie agencji w proponowanej lokalizacji przez Dyrektora Regionalnego Oddziału Detalicznego.
Złożenie przez kandydata na Agenta dokumentów wymaganych do uruchomienia Agencji PKO BP SA.
Przeprowadzenie przez pracowników Banku oceny: sytuacji ekonomiczno-finansowej kandydata na Agenta, proponowanych zabezpieczeń realizacji umowy, planu działa zapewniającego ciągłe i niezakłócone prowadzenie działalności agencji.
Zgłoszenie przez Bank zamiaru zawarcia umowy agencyjnej z Agentem do Komisji Nadzoru Bankowego.
Przeprowadzenie przez pracowników Banku szkoleń w zakresie: realizacji powierzonych przez Bank czynności, ochrony informacji prawnie chronionych, postępowania w przypadku zagrożenia życia lub utraty wartości agencji, obsługi aplikacji informatycznej udostępnionej Agentowi przez Bank, obsługi terminala POS.
Ustalenie trybu i warunków współpracy.
Podpisanie umowy agencyjnej z określeniem terminu rozpoczęcia działalności.
Dostosowanie lokalu agencyjnego przez Agenta do określonych przez Bank standardów.
Rozpoczęcie przez Agenta obsługi Klientów.

Poza tym:
Oscylator w aferze Art B
Zasady udzielania licencji bankowej po przystąpieniu do UE
Geograficzna struktura inwestycji zagranicznych w Polskim sektorze bankowym
ADR i GDR
Obecni inwestorzy strategiczni największych banków w Polsce
Lista banków giełdowych
SKOKI - regulacje prawne
Międzynarodowe instytucje finansowe
Banki specjalistyczne
Oddziały banków z zagranicy na rynku polskim
Bank Gospodarstwa Krajowego
Bank apeksowy

Coś jeszcze było?

>